Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Zimowy Zlot Forumowiczów 2012

Informacje na temat zimowego spotkania organizowanego przez Forumowiczów Budujemy Dom


10 tematów w tym forum

    • 264 odpowiedzi
    • 88,1k wyświetleń
  1. Transmisja Online :)

    • 19 odpowiedzi
    • 15,3k wyświetleń
    • 340 odpowiedzi
    • 275,9k wyświetleń
  2. LISTA OBECNOŚCI ... 1 2 3 4

    • 198 odpowiedzi
    • 76,6k wyświetleń
  3. Transport na ZZF 2012

    • 25 odpowiedzi
    • 16,6k wyświetleń
    • 7 odpowiedzi
    • 15,4k wyświetleń
  4. czy oszczędzimy koniki?

    • 43 odpowiedzi
    • 18,2k wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 16,4k wyświetleń
  5. Wątek transportowy

    • 21 odpowiedzi
    • 16,7k wyświetleń
    • 47 odpowiedzi
    • 17,7k wyświetleń
  • Kto jest dostępny   0 użytkowników, 0 anonimowych, 267 gości (Zobacz pełną listę)

    Brak zalogowanych użytkowników

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Mam taki XPS - jak się tupnie obcasem, to się wgłębi. Ale jak położysz na nim kawałek OSB czy deski - to możesz młotkiem bić - i nic się nie stanie. Zmierzam do tego, że warstwa dociskowa nie tylko dociska  ale zmienia jakiś nacisk (czegokolwiek z góryY z punktowego na rozłożony na większą powierzchnię. Tak jak wylewka w garażu. Papa tego razej nie zapewni. Szczególnie nagrzana np. I co dalej z tym tarasem - jak te legary są mocowane - do styropianu, czy papy? Projekt budowlany musi takie rozwiązania dać - przynajmniej w opisie technicznym. Może - tylko jakoś trzeba ten styropian przymocować na kleju, piance - bo może dlatego po wichurach widać całe polacie styropianu zwisające z blokow - oczywiście obklejone papą.   legary 2,5 na papie? niezła tam będzie temperatura w słońcu. I dla papy, i dla styropianu. Wtopią się do środka, może nawet w styropian też - 2.5 cm to listwa, nie legar - jeszcze paru plażowiczów - i wcisną . Ale to pewnie wysokość - bo te legary może są jak deska. Tylko jeśli tak - to też nie zapewniają rozlożenia ciężaru równomiernie. Tu się ugnie, tam wyjdzie - po podłoże nie jest twarde.      
    • można to zrobić lepiej przez wyrównanie zaprawą wyrównawczą, ale - olałbym to i zostawił decyzję dekarzowi... natomiast to na co zwrócił uwagę @zenek , jest ważne...   Deski kompozytowe z legarami polecą razem   Legary mocowane (?)/układane na wspornikach... a te wsporniki mocowane/układane na styropianie - jak wsporniki mocowane? do czego? do styropianu? nawet EPS1000? przez papę? Już bardziej wyobrażam sobie długie legary - 6m - mocowane do ściany i  attyk - ale nie w wskazanej w tabelce grubości (2,5 cm)...   Ale tu jest gruntowanie (więc piasek luźny - wykluczony) i klejenie styropianu...   Może projektant i dekarz wiedzą, co robią Może - póki co - nie rób w salonie jakichś wymyślnych, podwieszanych sufitów... zrobisz je po jakichś kilku sezonach z opadami, po których okaże się, że dach-taras nie odfrunie i  sprawdza się... i na kanapę przed telewizorem nie potrzeba jest brać parasola...
    • okna tam raczej nie było nie widać żadnych śladów żeby mogło być
    • To nadproża powinny pozostać po zamurowaniu otworu okiennego.
    • Gość rafwla
      kominek z płaszczem wodnym nie może mieć tego płaszcza w komorze spalania ale nad komorą aby już dopalone spaliny oddały tam ciepło. Wtedy i szyba czysta i właściciel zadowolony
    • W czymś innym może być problem. Nie chodzi o odległość - tylko o to, że wybicie nowego okna nie jest na zgłoszenie tylko na PnB (podstawa prawna PB, Art. 29.4.1a) dot. przebudowy i/lub Art.29.4.22a). dot. remontu).   Ale. Ale jak się dobrze poszuka, to być może, okaże się że tam to okno był i zostało zamurowane .........
    • Z dwoma sąsiadami (tylko tylu jest) koło tego domu nie powinno być problemy. Tez maja okna w granicy mniej niż 4m. Pierwszy ma 1-2m od mojej granic dwa małe okno z tyłu domu (mi to nie przeszkadza). Drugi ma podobnie tylko ze do granicy tego pierwszego
    • Dzień dobry wieczór.   Z dziewczyną kupiliśmy dziurę w ziemi, która przy dobrych wiatrach do końca roku stanie się mieszkaniem. Dlatego nieśpiesznie projektuje sobie całość, na razie opierając się na danych z projektu.   Ponieważ moje doświadczenie w robotach budowlano-stolarskich jest równe położeniu styropianu elewacyjnego wewnątrz mieszkania w celu jego ocieplenia (110-letnia kamienica, której ni w ząb nie szło ocieplić od zewnątrz, bo zarządca był do dupy), przykrycie tego karton-gipsem i zaszpachlowanie + pomalowanie, to potrzebuję kilka porad.   Poniżej wkleiłem rysunki poglądowe.   Na pierwszym jest plan przedpokoju. Ściana między drzwiami wejściowymi i łazienką aż prosi się o dużą szafę w zabudowie (wg. planu jest tam 220cm od ściany łazienki do otworu na drzwi wejściowe). Nie ukrywam, że chce trochę zaoszczędzić, więc planuję budowę szafy samemu. Wyjście awaryjne (droższe) to zakup PAXa z Ikei, jeżeli plan A nie wypali. Ale plan A to postawienie ścianki z karton-gipsu wzmocnionej w środku kantówkami drewnianymi (żeby było się w co wkręcić z półkami). Wysokość pomieszczenia od posadzki do sufitu to 260cm.   I tutaj mam pierwsze pytanie. Szafę projektuje na 190cm szerokości + 10cm na ściankę z płyt GK. Zostaje 20cm między krawędzią otworu na drzwi wejściowe i ścianką z GK. Czy to nie za mało? Nie mam pojęcia jakiej szerokości wędą drzwi wejściowe (sam otwór ma 105cm), ani gdzie dokładnie zostaną w otworze umiejscowione. Drzwi będą otwierać się w stronę szafy (w prawo, patrząc od środka).   Przechodząc już do samej szafy. Czy taki projekt ma prawo się nie rozlecieć? Połowa szafy będzie miała szerokość około 95cm (ignorując grubość płyty meblowej). Czy półka o takiej szerokości utrzyma ciężar swój plus ładunku? Szczególnie mówię o lewej części szafy, która nie będzie wzmocniona dodatkową pionową przegrodą. Wymyśliłem sobie schowane w szafie wieszaki na kurtki, a pod nimi siedzisko obite panelami tapicerowanymi, na którym można usiąść i zawiązać buty a po wszystkim zamknąć szafę jakby go nie było. Pod spodem będą szuflady na buty, a na samej górze dwie wysokie półki na duże klamoty, typu walizki, kurtki zimowe, ozdoby świąteczne etc.   Ponadto, jak widać szafę planuję beż żadnych ścian z płyty, bez sufitu, pleców ani podłogi. Po co, skoro cała będzie zabudowana ścianami mieszkania. Same drzwi przesuwne dochodzić mają bezpośrednio do ścian. Jak teraz zamontować dolne prowadnice dla drzwi przesuwnych? Można na panele. Ale skoro szafę będę robić w mieszkaniu deweloperskim, czy nie ma lepszego wyjścia? Panele ponoć mają pływać, a jak przywalę je wielką szafą i jeszcze przykręcę do wylewki 2 metrową prowadnicą to raczej przestaną w tym miejscu pływać. Pozatym chciałbym zlicować dolną prowadnicę z panelami (właściwie zatopić między panele), po to, żeby szuflady na buty były jak najniżej. Pozwoli to mi obniżyć siedzisko do ubierania butów, które powinno być na wysokości około 45cm*. Czy da się tak zrobić, że panele zakończę przed szafą zachowując dylatację, prowadnice dolną zamontuję do posadzki, a szczelinę zamaskuję jakąś płaską listwą? Jak wykończę podłogę w szafie to się pomartwię później. I czy prowadnicę górną można przymocować bezpośrednio do sufitu (nic mi nie wiadomo, żeby miały być robiony podwieszany, więc pewnie będzie beton)   * - dolne szuflady, żeby były użyteczne muszą mieć 15 i 25 cm (płytsza na letnie buty, głębsza na zimowe. Nie nosimy wyższych butów niż 25cm). Dodając do tego szczeliny między szufladami, miedzy szufladą a prowadnicą na dole i między szufladą na płytą na górze (łącznie około 1cm), plus grubość płyty z której zrobione jest siedzisko (1.8cm) i grubość panela tapicerowanego (3-4cm) daje nam to niecałe 47cm od podłogi. To już jest wysoko, ale w granicach normy. Jak do tego dodam wysokość prowadnicy dolnej i ewentualną wysokość płyty meblowej pod prowadnice, gdybym ją dawał) to robi się koło 50cm wysokości, a to już będzie niewygodne do ubierania butów.   Byłbym wdzięczy za jakiekolwiek uwagi lub porady co do mojego pierwszego dużego projektu.  
    • Jak PnB to problem może się zacząć dopiero wtedy jak ma wrednego sąsiada który w dodatku wie że może tam brakować te 5 cm, no i napisze sprzeciw. Bo nikt tam sam od siebie, z powodu głupiego okna, nie będzie przyłaził i mierzył czy brak tych 5 cm.
    • Witam serdecznie Zasięgałem rad u wielu specjalistów sam już nie wiem co mam zrobić. Naświetlę po krótko mój problem. Dwa lata temu robiłem remont piętra , wymieniłem belki stropowe, wypełniłem wełną mineralną od spodu profil między profilem a belką też wełna na przemian, aby wyeliminować mostki termiczne ,na profilu przykleiłem paro izolację łączenia połączone taśmą, przy ścianie klejem dedykowanym do systemu paraizolacji. Nad wełną mam pustą przestrzeń dach jednospadowy czyli między górną częścią wełny a dachem w najwyższym miejscu około 60cm w najniższym około 10 cm. Na zewnątrz budynku zostawiłem rewizor aby muc czasem zajrzeć do środka i sprawdzić czy nic niepokojącego się tam nie dzieje służy też to wentylacji pustej przestrzeni między dachem a wełną . Co do dachu około 10 lat temu robiłem remont na krokwie dałem płytę wiórową no taką miałem mój błąd  na to papa po dwóch latach zaczęło przeciekać mały kąt pochylenia połaci dachowej więc położyłem kontrłaty ,łaty i blacha.  Wtedy jeszcze strop poniżej nie był dobrze ocieplony nawet pod wełną nie było paroizolacji. W tedy już od spodu dachu na płycie pojawiały się plamy pleśni ale wełna była sucha. Około miesiąca temu zaniepokoiła mnie plama w salonie na stropie postanowiłem zajrzeć przez rewizor tam do pustej przestrzeni to co zobaczyłem to masakra cała płyta od spodu jak i krokwie  zapleśniałe, na powierzchni wełny widoczna rosa ale nie we wszystkich miejscach wydaje mi się że za słaba wentylacja pustej przestrzeni między wełną a dolna częścią dachu. Myślę też że zamiast płyty wiórowej bardziej sprawdziła by się membrana paroprzepuszczalna odprowadziła by w jakimś stopniu wilgoć a na tą chwilę płyta zatrzymuje i do tego kumuluje .Co do wentylacji pustej przestrzeni to jest ten jeden rewizor z kratką 10na 10 cm  na drugiej ścianie są cztery tylko że trochę zaniżone poniżej wełny na stropie, w dachu są cztery kominki tylko że jak przyszła blacha zostały usunięte otwory zostały lecz przykryte blachą. N wiosnę planuję to wszystko zerwać to znaczy górną część pustej przestrzeni czyli tą płytę wiórową . Myślałem o położeniu membrany bezpośrednio na krokwiach  tylko się zastanawiam czy przy tak małym spadku skropliny z blachy  będą spływać  po membranie , potem kontrłata,  łata ,blacha trapez . Od pasa rynnowego na całej długości kratki jak i u szczytu dachu. To już wiem że muszę wykonać swobodny przepływ powietrza miedzy wełną a membraną no i między membrana a blachą. Tylko czy zimne powietrze może dopływać do wełny ? czy tylko wentylacja nad membraną czy może inne rozwiązanie a może płyta osb zamiast membrany .Proszę poprawcie mnie jeśli nie jest to poprawne.  
  • {advertisement="reklama_prawa"}

  • Doradcy redakcyjni i firmowi

×
×
  • Utwórz nowe...