Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne

Redakcja Budujemy Dom
  • Posty

    262
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    6

Reputacja

54 Neutralny

O Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne

  • Ranga
    Profesjonalista
  1. Przeczytałem temat jeszcze raz i zauważyłem, że właściwie mówimy o różnych rzeczach. Dragagon, nie oczekuj, że wstawienie zbiornika akumulacyjnego całkowicie zabezpieczy przed wahaniami temperatury w domu. Przynajmniej nie w typowym domu o dość sporych stratach ciepła. Zbiornik robimy z 3 powodów: - kocioł zawsze pracuje w optymalnych dla siebie warunkach; - w okresach kiedy zapotrzebowanie na ciepło jest małe (wiosna, jesień) możemy dzięki niemu ustabilizować temperaturę w domu; - w okresie większego zapotrzebowania na ciepło (zima) zbiornik zmniejszy wahania temperatury i ich uciążliwość. W ostatnim punkcie chodzi o taką sytuację, że po naszym wyjściu rano do zbiornik nie oddaje ciepła, dom się ochładza. Jednak na 2-3 godziny przed naszym powrotem regulator temperatury uruchamia pompę i grzejniki zaczynają grzać kosztem ciepła ze zbiornika. W efekcie po powrocie mamy taka temperaturę jak po kilku godzinach palenia w kotle. I o to chodzi. Całkowita eliminacja wahań temperatury to tylko w domach o bardzo małych stratach.
  2. Polecam zajrzeć do postu nr 11 w tym temacie. Najważniejsze czy zalewająca dom cofka powstaje w kanalizacji deszczowej (łatwe do załatwienia), czy też w kanalizacji odprowadzającej ścieki z domu (dużo trudniej).
  3. Jeszcze drobna uwaga odnośnie wykorzystania wolnych, pionowych kanałów w kominie jako nawiewu powietrza. Robi się tak czasem z konieczności, ale wady są istotne. Kiedy już rozpalimy w kominku układ działa dobrze, bo ciąg w rozgrzanym kanale dymowym jest znacznie silniejszy niż w kanale "powietrznym" (wzbraniam się nazwać go wentylacyjnym). Jednak w momencie rozpalania może być ciężko, bo oba kanały i dymowy i powietrzny działają jak wyciągowe. O ile to możliwe to korzystniejszy jest układ, gdy kanał powietrzny jest niższy, np. poprowadzony w innym kominie niż dymowy. Wtedy jego ciąg jest zdecydowanie słabszy i łatwiej odwrócić naturalny kierunek ruchu powietrza w kanale.
  4. To jaka jest moc zainstalowanych grzejników faktycznie nie mówi wiele o zapotrzebowaniu domu na ciepło. Dla jakiej temperatury wody w obiegu jest podana i jak ta temperatura ma się do rzeczywistości? Roboczo przyjmijmy, że potrzebne jest około 10 kW. W kwestii alternatywy dla obecnego kotła i ewentualnie dla pelletu. Jakie paliwa w ogóle wchodzą w grę? Czy węgiel odpada? Co z gazem płynnym? Może pompa ciepła i ewentualne dogrzewanie już posiadanym kotłem? Jaki budżet jest realny? Szczególnie odnośnie gazu płynnego jest duża różnica pomiędzy zbiornikiem dzierżawionym (tania inwestycja, droga eksploatacja) i własnym (drogi zakup, znacznie tańsza eksploatacja). Tu taki duet istniejący kocioł + kocioł na LPG jest do przemyślenia. Zakładam, że palimy jak dotąd, a kocioł na LPG zapobiega nadmiernym wahaniom temperatury.
  5. Gwarancja jest dobrowolnym zobowiązaniem ze strony producenta. I to on ustala jej warunki. Chyba wszyscy producenci pomp ciepła wymagają przeglądów serwisowych w okresie gwarancji. Z kotłami jest identycznie.
  6. A czy w domu jest jakiś kominek albo piec (nie kocioł)? Wtedy, skoro tego drewna jest i tak zbyt mało na ogrzewanie przez cały sezon, lepiej wykorzystywać je tylko do kominka/pieca, a w kotle palić węglem? Odpadają problemy z szukaniem jakiegoś kotła uniwersalnego. Z tym zawsze będzie problem, bo albo mamy kocioł dobry do automatycznego spalania węgla albo dobry do drewna w kawałkach. Osobiście jestem przeciwny przewymiarowywaniu kotła. Przez większość sezonu temperatura zewnętrzna jest znacznie wyższa niż obliczeniowa (zwykle -20°C), a wtedy sprawność i czystość spalania się pogarsza. Bo nawet kocioł bardzo dobry osiąga deklarowane parametry przy pracy z mocą nominalną. Za to z mocą 20-30% wyższa od nominalnej może pracować bez istotnego spadku sprawności.
  7. Szczerze powiedziawszy jaki to ma sens? Jeżeli nawet uda się wymontować kamerę i niczego nie uszkodzić, to jak ja potem zabezpieczyć? O utracie gwarancji nawet nie wspomnę. A jak kupimy kamerę IP, rolę monitora może pełnić tablet albo telefon łączący się z domową siecią wi-fi.
  8. Zasada działania wentylacji grawitacyjnej jest w zasadzie b. prosta - mamy wyciąg (kanały w kominie) oraz nawiew (nawiewniki, nieszczelności przegród, rura doprowadzona w pobliże kominka). Tyle samo ile kanały pionowe wyciągną, musi napłynąć. Jak rozpalimy w kominku lub kotle układ zostaje zaburzony, bo mamy potężny wyciąg powietrza przez palenisko i komin. Nawet jeżeli wkład jest zamknięty, bo prawie nigdy nie jest całkiem szczelny. Nawet te modele z króćcem doprowadzającym powietrze wprost do paleniska prawie zawsze maja otwory nawiewne np. w szufladzie popielnika. Ich zaś nie daje się szczelnie zamknąć. Dlatego uważam że wentylacja grawitacyjna jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem w pomieszczeniu z kominkiem. Jeżeli nie ma oddzielnej rury doprowadzającej powietrze, albo nawiewniki dają go zbyt mało, to odwraca się kierunek ruchu powietrza w pionowych kanałach wentylacyjnych. Kominek zaczyna wciągać nimi niezbędne do spalania powietrze. W ten podtrzymuje nam normalne spalanie, bez tlenku węgla. W przepisach nigdy nie zapisano, że właśnie z tego względu wymaga się wentylacji grawitacyjnej w kotłowniach z kotłami z otwartą komorą spalania, ale można podejrzewać również takie uzasadnienie tego rozwiązania. Przy okazji, Zenek ma całkowitą rację, że poważny problem zaczyna się kiedy taka cofka w wentylacji zasysa nam dym do wnętrz.
  9. Retrofood napisał wszystko co było trzeba w temacie. I udzielił bardzo konkretnej odpowiedzi - w przypadku RCD 40 A oznacza jedynie, że można go bezpiecznie obciążyć takim prądem. Przed nim mógłby być równie dobrze wyłącznik nadmiarowoprądowy 10 A. Nie ma co się obrażać za radę, że lepiej nie brać się za rzeczy na których się człowiek nie zna, szczególnie, gdy są to rzeczy niebezpieczne dla samego pytającego i jego otoczenia. Zabrakło chociażby informacji o czułości tego RCD, który ma sie znaleźć w tablicy, a to sprawa podstawowa. I sam wielokrotnie pisałem w "Budujemy Dom", że zabezpieczenie całej instalacji jednym RCD nie jest dobrym pomysłem.
  10. Brakuje konkretnych danych. Jakie straty ciepła ma budynek? Jaki jest rodzaj ogrzewania - podłogowe czy grzejnikowe, bo to ma bardzo duże znaczenie dla praktycznej możliwości wykorzystania ciepła ze zbiornika akumulacyjnego. Przy podłogówce użyteczna jest nawet woda o temperaturze 30°C, grzejniki wymagają dla normalnej pracy przynajmniej 20°C więcej. Zakładając, że wodę w zbiorniku ogrzewamy maksymalnie do 90°C różnica robi się wyraźna. Do ogrzania 1000l wody z 40 do 90°C trzeba dostarczyć 58 kWh ciepła. Czyli w praktyce mamy niemal 4 godziny pracy tego kotła i to tylko na potrzeby nagrzania zbiornika, bez równoczesnego ogrzewania budynku. W związku z tym uważam, że zbiornik większy niż 2000 l nie bardzo ma sens, bo kiedy ogrzać w nim wodę? Bardziej realna wydaje się wersja przejścia na kocioł z podajnikiem.
  11. Najlepiej ocieplić górna pokrywę oraz boczne ściany takiej studzienki. Wtedy praktycznie nie ma ryzyka zamarznięcia czegokolwiek wewnątrz. Od spodu nie dawaj żadnej izolacji, to właśnie ciepło ziemi zapewni utrzymanie stale dodatniej temperatury. U siebie mam wąską studzienkę z tworzywa zamkniętą grubaśnym korkiem ze styropianu (20-25 cm) i metalową pokrywą. Wodomierz jest jakieś 10 cm poniżej korka. Nigdy nie zamarzł, a normowa głębokość przemarzania sięga 1 m.
  12. Samo czyszczenie komina zgodnie z przepisami pożarowymi można robić samodzielnie i nie trzeba mieć na to potwierdzenia. W przepisach jest tu specjalne wyłączenie dla domów jednorodzinnych. Ale jak słusznie zauważył kolega powyżej, mamy inne powody, żeby zbierać potwierdzenie, że kominy są we właściwym stanie.
  13. Beton jest całkiem dobrym akumulatorem ciepła z racji dużej gęstości. W przybliżeniu można przyjąć, że zdolność do akumulacji typowych materiałów budowlanych - cegły, betonu, silikatów jest podobna i wynosi ok. 1 kJ/(kg·K). Beton wypada nieźle z racji dużej gęstości ok. 2000 kg/m3. Zakładając nawet typową grubość wylewki 5 cm daje to 10 ton dla 100 m2. A co do betonu w piecach, to się go stosuje. Ma się rozumieć specjalne odmiany ogniotrwałe. Są nawet takie kształtki w niektórych kominkach (np. z kratki.pl).
  14. Jeżeli wszystkie żarówki maja być zapalane równocześnie nie ma problemu - typowy schemat z dwoma łącznikami schodowymi. Jeśli zaś żarówki mają być np. w dwóch grupach, potrzebne będą albo dwa identyczne obwody ułożone równolegle, albo (4 łączniki), albo podwójne łączniki schodowe. Niektóre firmy takie mają, o ile pamiętam to w nich są potrzebne 4 żyły pomiędzy łącznikami zamiast 2, czyli układ połączeń jest niemal taki sam, jak w 2 niezależnie prowadzonych obwodach. Prosty, czytelny schemat, np. tu: http://maciejdolata.inelt.pl/sep/polaczenie-wylacznikow-schodowych-krzyzowych/
  15. Jeżeli popękał tynk, zasadniczą sprawą jest czy mimo tego dobrze trzyma się podłoża. Jeżeli odchodzi od podłoża, nie ma rady trzeba go skuć i ułożyć na nowo. Jeśli zaś trzyma się podłoża, trzeba użyć szpachli do szpachlowania ubytków, dobranej do szerokości rys. Też robota niemała. Po zdjęciach trudno oceniać sytuację.