Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne

Redakcja Budujemy Dom
  • Posty

    1 478
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    37

Wszystko napisane przez Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne

  1. I z pianą bym się nie spieszył po robotach mokrych. Warto odczekać chociaż ze 2 tygodnie. Wody do odparowania z tynków i wylewek będzie naprawdę dużo. Trzeba bardzo intensywnie wietrzyć pomieszczenia, a przy takiej pogodzie jak teraz i jakieś ogrzewanie będzie bardzo wskazane.
  2. Jeśli poziom wód gruntowych jest tam wysoki, a grunt gliniasty, to wzbraniałbym się przed robieniem zbiornika/studzienki bez dna. Bo efekt może być taki, że będzie w większości wypełniona wodą zanim jeszcze deszcz zacznie padać. Mały zbiornik, a już szczególnie ta zaproponowana beczka, ma być tylko buforem chwilowo przechwytującym wodę, którą niemal natychmiast odprowadzi pompa.
  3. Wszystko zależy od powierzchni podjazdu, z którego będzie spływać woda oraz od wydajności pompy. W zasadzie w sytuacji, gdy pompa będzie włączać się automatycznie to zbiornik będzie pełnił tylko funkcję bufora. Oczywiście, większy byłby lepszy. Przy mniejszym deszczu pompa nie musiałaby się od razu włączać. Tak w ogóle to studzienkę można zrobić nawet pod podjazdem.
  4. Genialne to nie. Po prostu taka rezerwa dla bezpieczeństwa. Najważniejsze, że niezależna od zasilania i pompy. No i ta studzienka powinna być możliwie dużej pojemności. Jeśli grunt dobrze przepuszcza wodę (piasek, żwir) to niech będzie bez dna. Jeśli zaś przepuszczalność jest słaba (glina itp.), to zbiornik szczelny. Przy dużej pojemności pompa nie będzie musiała nawet pracować od razu w trakcie opadów.
  5. Koniecznie trzeba zrobić korytko (odwodnienie liniowe) przed garażem. A na wjeździe, tuż przed bramą garażową nawet minimalny próg (do. 5 cm wysokości). Dla samochodu nie będzie to utrudnieniem, zabezpieczy zaś garaż na wypadek bardzo dużych opadów, chwilowo przekraczających wydajność odwodnienia. Dalej, oczywiście, studzienka i pompa do przetłaczania wody, skoro poziom garażu jest niższy.
  6. Zrezygnować z czego i co zmienić? Sposób wykonania skosów pod dachem? Czy może zmienić kształt dachu? I czy te wylewane skosy mają jakieś znaczenie konstrukcyjne, czy nie? To ostatnie to już pewnie pytanie do kierownika budowy.
  7. Kominków wentylacyjnych służących czemu? To mają być wyloty pionowych kanałów wentylacji grawitacyjnej? A z czego mają być zrobione te kanały kominowe? Jaka mieć średnicę? Zmiana sposobu wentylacji to bynajmniej nie jest prosta sprawa i mam poważne wątpliwości czy ma sens. Zmienić trzeba mnóstwo rzeczy. Przykładowo, okna są bez nawiewników na potrzeby wentylacji z rekuperatorem, teraz trzeba je dodać.
  8. Zrobić wentylowaną szczelinę powietrzną (z wlotem w okapie i wylotem w kalenicy). Węłną zabezpieczyć zaś folią o wysokiej paroprzepuszczalności. Ta szczelina pod deskowaniem musi mieć zapewnioną wymianę powietrza, bo teraz usuwanie wilgoci z ocieplenia jest zablokowane.
  9. Mi też pochłaniacz wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Ale zasadniczy problem to nie tyle zapachy co para wodna powstająca w tej kuchni. Bo pochłaniacz nie wymienia powietrza, nie zapewnia więc jej usunięcia. Mieszkanie z taką kuchnią trzeba wietrzyć na inne sposoby, choćby uchylając ona. Jeśli kanał pomiędzy okapem i kanałem wentylacyjnym w łazience jest krótki to można jeszcze myśleć o wymontowaniu wentylatora z okapu. Wtedy wymiana powietrza będzie odbywać się grawitacyjnie. I problemu z przenikaniem zapachów do sąsiadów nie powinno być. No i będzie wymiana powietrza w kuchni.
  10. Ale czy ta piwnica ma izolację cieplną podłogi, czy jej nie ma? Jeśli nie ma to izolowanie ław jest niepotrzebne, bo wiele nie da. Izolacja cieplna ma ograniczać, utrudniać ruch ciepła i tyle.
  11. O bakterie w ekspresie to bym się nie bał, bo podgrzewanie wody je zabija. Dezynfekcja przez podniesienie temperatury to najprostszy sposób stosowany w instalacjach wodnych. Dlatego mając np. pompę ciepła do c.w.u. dobrze jest czasem uruchomić grzałkę i podnieść temperaturę wody. Rachunków nam to w zauważalny sposób nie podniesie. A jak mamy podwyższoną temperaturę w zbiorniku to i minimalnie odkręcamy krany, niech chociaż z nich cieknie. Przepłuczemy w ten sposób rury, baterie, dysze od biczów wodnych pod prysznicem itp.
  12. Nie bardzo widzę tu jakieś rozwiązanie. Bo skoro woda z pobliża budynku spływa do rur drenarskich to i będzie przepływać wykopami zrobionymi wokół rur. Tam przecież grunt jest naruszony i bardziej przepuszczalny. Studzienka jest zaś najniższym punktem tego układu rur. No to i zbiera się wokół niej woda. Ale jeżeli nie jest bardzo blisko budynku to jemu samemu niczym to nie grozi. Ponawiam pytanie o to skąd woda trafia do studzienki. Z drenażu wokół domu, czy z orynnowania? W pierwszym przypadku można nic więcej nie robić. W drugim trzeba uszczelnić połączenie rur ze studzienką. Bo jeżeli
  13. A nie ma gdzieś rysunków pokazujących rozstaw podpór (słupów) pod płatwią? Albo opisu? Bo bez podparcia to już zupełnie nie rozumiem czemu ma ona ma służyć. Jaka jest dokładnie rozpiętość pomiędzy murłatami (i w efekcie pomiędzy ścianami zewnętrznymi)? Bo na tych rysunkach nie ma części wymiarów. Szczerze mówiąc to dziwię się, dlaczego dodano tu płatwie przy tak dużym przekroju (10×20 cm) i rozstawie (ok. 80 cm) krokwi. Ale to już pytanie do projektanta, o to co chciał osiągnąć. Jętki byłyby lepsze jako tzw. dwugałęziowe - cieńsze, obustronnie mocowane do krokwi, z przewiązkami (wstawio
  14. Zaraz, zaraz. Z opisu wynika, że woda wpływa rurą do studzienki, a równocześnie przesącza się do niej przez grunt. Sensu w tym nie widzę. Bo przecież to by znaczyło, że studzienka jest nieszczelna. A w takim razie, jeśli wypełni ją płynąca rurami woda z orynnowania, to ta sama woda będzie sobie przechodzić do gruntu wokół studzienki. I bajoro wokół niej gotowe.
  15. Skoro doświadczenia w murowaniu i tynkowaniu brak, to może ścianka szkieletowa? Pokryta gładką płytą drewnopochodną (mfp, wiórowa), żeby była odporna na uszkodzenia, bo o takie łatwo przy schodach.
  16. Taka mieszanka wiąże wolniej niż gips. Wytrzymałość ma lepszą i jest odporna na zawilgocenie. A uziarnienie też jest bardziej podobne do tynku cementowo-wapiennego. Ja też nie lubię gipsu. Taką mieszanką pracuje mi się lepiej. A pierwszy raz zrobiłem ją, bo mi się akurat gips kończył.
  17. Nie do końca rozumiem jak wygląda sytuacja. Są jakieś "rury melioracyjne". Ale skąd trafia do nich woda? Z orynnowania dachu? I dokąd odprowadzają one wodę? Do kanalizacji zbiorczej burzowej lub ogólnospławneJ? Czy może jest po prostu rów melioracyjny, który łączy się jakoś z tą studzienką? ("Po wykopaniu rowu do tej studzienki zebrała się woda, bo to najniższy punkt melioracji.") W takim układzie i tak najważniejsze jest czy woda ma dokąd odpływać z tego rowu melioracyjnego. Bo i u siebie w okolicy mam takie rowy, które nie prowadzą donikąd.
  18. Po prostu taki sposób zakotwienia zbrojenia nie wykorzystuje w praktyce wytrzymałości stali. Do tego ciężko je ustabilizować w szalunku. Ale spokojnie. W większości przypadków w domach jednorodzinnych takie słupy pracują tylko na ściskanie i mają dość duży przekrój względem wysokości. Tak naprawdę wówczas standardowe zbrojenie z 4 pionowych prętów dawane jest tak z nawyku. Bo obciążenia mógłby przenieść nawet słup z samego betonu, bez zbrojenia (o ile to obciążenie pionowe, tylko ściskanie). Ale uprzedzam - nie znam tego konkretnego projektu i sytuacji. Jeśli projektant zaplanował zbrojon
  19. To nie jest dobre rozwiązanie. To pręty zbrojeniowe mają się ze sobą łączyć i przejmować obciążenia. A w takim wariancie jak na zdjęciu wytrzymałość połączenia słupa z wieńcem zależy tylko od betonu.
  20. A może wystarczy przede wszystkim dać kołek rozporowy o większej średnicy? Żeby i tak się rozparł, a wypełnienie będzie wtedy miało głównie estetyczną rolę.
  21. Raczej gipsem szpachlowym niż tynkiem gipsowym. A jaki tynk jest na ścianach? Jeżeli cementowo-wapienny, to polecam nieortodoksyjną mieszankę - 2/3 kleju do płytek i 1/3 gipsu.
  22. Otwór szerokości 91 cm będzie dobry pod drzwi wewnętrzne. Producenci ościeżnic podają zwykle konieczny wymiar minimalny. Te cieplejsze drzwi mogą wymagać różnej szerokości otworu w zależności od modelu. Można w takim miejscu założyć typowe drzwi zewnętrze ale przeznaczone do mieszkań, montowane na klatkach schodowych. Z założenia nie są one odporne na warunki atmosferyczne. Dla wielu modeli 80 cm wystarczy otwór 91 cm. Tak jest w przypadku większości tanich drzwi z marketów (tzw, chińskich). Ale niektóre mogą wymagać kilku centymetrów więcej (2-4 cm) . Najlepiej już coś wstępnie wybrać i
  23. Najdelikatniej mówiąc to bardzo swobodna interpretacja prawa. Z pierwszego postu zrozumiałem, że chodzi o dobudowanie zamkniętego pomieszczenia. W związku z tym napisałem o tym, że jest to rozbudowa. Ze wszystkimi konsekwencjami, jeśli chodzi o formalności. Owszem na podstawie zgłoszenia można wybudować ganek lub oranżerię. Ale czym jest ganek? Zgodnie z definicją słownikową: "przybudówka przed wejściem do budynku, nakryta daszkiem, wspartym na słupach" https://sjp.pwn.pl/sjp/ganek;2460774.html I raczej przyjmuje się, że taka konstrukcja jest otwarta (bez ścian) albo zamk
  24. W zasadzie to należy traktować jako rozbudowę, bo zwiększy się kubatura obiektu i ego obrys zewnętrzny. A to uż wymaga zgłoszenia/pozwolenia oraz projektu. Technicznie, jak najbardziej do zrobienia. Ale po dokładniejszym opracowaniu.
  25. W zasadzie to podaliśmy niemal identyczne rozwiązanie. W pobliżu słupa trzeba pamiętać o pozostawieniu zakładu na tych odgiętych prętach (tak po 40 cm). Natomiast nie bardzo widzę sens zagęszczania strzemion. Przecież one i tak nie poprawiają wytrzymałości takiej belgi na zginanie.
×
×
  • Utwórz nowe...