Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

Aktywni na Forum


Posty wysoko ocenione

Pokazuje posty z najwyższą reputacją od 17.07.2017

  1. 3 points
    Parter jest najbardziej obarczony wilgocią, kapilarne podciąganie wody wędrującej przez ściany przyziemia w górę. Remont t/z lifting: zbicie tynków, zwalenie polepy ze stropów i przy okazji wymiana instalacji elektrycznej na nową. W starych kamienicach zwłaszcza ze stropami łukowymi na parterze, które zasypane gliną i gruzem z budowy w każdym pokoju ze 2-3 tony, magazynują pod podłogą drewnianą doże ilości wilgoci. To trzeba usunąć a przestrzeń między legarami wypełnić perlitem. Zaprząc naturę do osuszania. Nie dla płyt g/k na scianach, czy gładzi gipsowych, zero wypełniania ubytków gipsem czy czymś pochodnym. to materiał do nowych mieszkań. Do starych zawilgoconych ścian, tylko tynki wapienne z niewielka ilością cementu. Wapno hydratyzowane sypane bezpośrednio do betoniarki + piasek rzeczny, tynk filcowany. Wilgoć absorbowana przez tynk rozpuszcza pewne ilości wapna hydratyzowanego. Wapno ulega następnie procesowi karbonatyzacji pod wpływem dwutlenku węgla z atmosfery, a wydzielający się w wyniku tej reakcji węglan wapnia wypełnia mikro rysy uszczelnia zaprawę. Taka rekonstrukcja dotyczy zapraw z dużą ilością łatwo rozpuszczalnego wapna hydratyzowanego. Ten proces, trwa przez lata. Ten stary tynk ,który jest teraz na ścianach trzeba "zwalić" reakcja wygasa, należy go wymienić na nowy. Na takich tynkach trudniej jest też "hodować" grzyby, glony czy pleśń,
  2. 3 points
    Nie wszystko jest proste, bywają sytuacje gdzie trzeba improwizować i to jest jedna z nich. jeżeli brakuje centymetr czy dwa można podłożyć deseczkę odpowiedniej grubości np 1 cm między murem a ościeżnicą a czoła ościeżnicy zamaskować ćwierćwałkiem z podobnego materiału co ościeżnica. No popatrz kolego, wpadliśmy prawie na taki sam pomysł, pomimo że wcześniej nie widziałem Twojej odpowiedzi bo pisałem swoją
  3. 3 points
    Zawsze możesz dookoła otworu drzwiowego zrobić "ramkę" np z przyklejonego pasa płyty gipsowej i w ten sposób uzyskasz te swoje 8, czy 10 cm. "Ramkę" wykończysz - jak napisałem wyżej - np. listwami sztukateryjnymi i wszyscy będą myśleli, że tak miało być Daj jakąś fotkę przykładowej ściany, to wymyślimy Ci aranżację
  4. 3 points
    Bystrzak z Ciebie niesamowity niestety muszę zrujnować tę wizję świata. Dobre ocieplenie jest "blokadą" przed czynnikami zewnętrznymi. Oznacza to, że chroni i przed zimnem i przed ciepłem.
  5. 2 points
    Zenek napisałem magiczne słowo - Konstruktor - przyjedzie na miejsce zbada, obliczy , wykona projekt . dalsze zagłębianie się w temat jest absolutnie zbędne , przyjęte założenia są wykonalne , jednak praco / wiedzo / kaso chłonne postawienie żelbetowej klatki wymaga fundamentów przy fundamentach istniejącego budynku - czyli zaś wkładasz obywatelowi rękę w nocnik - bo jeszcze drożej . postawienie "stalowca" odsuniętego o balkon z przejściem na balkon tym bardziej pod rozwagę jednak powtórzę tonem nie znoszącym sprzeciwu KONSTRUKTOR i na tym wiedza internetowa powinna się kończyć
  6. 2 points
    Toż mnie też dokładnie o to chodzi!!! Taka ścianka zrobiona z plyty meblowej!!! Dlaczego z takiej płyty? Ano bo mocna, bez bawienia się w murarkę i gipsowanie... Ścianka - sama w sobie ma być z jednej warstwy takiej płyty - utrzyma TV i jeszcze słonia - tylko po co Ci słoń na ścianie! A płyta meblowa, to nie tylko dąb, machoń, wenge, czy buk - takie kolory faktycznie "zagraciłyby" pokój - Kronospan produkuje setki różnych wzorów i dekorów płyt, od różnych odcieni bieli, przez wszystkie kolory tęczy i ostatnio nawet płyty oklejane folią aluminiową, czy miedzianą! Malowanie też masz z głowy!!! Słupki - regaliki, które, tak jak pisałem - ustabilizują Ci ściankę miałyby być po końcach ścianki, jedna z jednej strony, druga z przeciwnej, o wymiarach +- 30x40 cm - będzie lekkie, i funkcjonalne, jeśli znowu będziesz chciał coś zmienić, to rozbierasz ściankę i nie ma śladu po zabudowie Jak uważasz, że 200cm tu za mało na Twój wzrost - zrób 240, czy 260 cm - jaki problem To fakt - tylko jak pyta jakie mamy rady i wskazówki - to my mu radzimy i podpowiadamy Powtarzam - to nie ma być sensu stricto regał, tylko jednowarstwowa ścianka ze "słupkami" na końcach. Konstrukcja do przemyślenia. Płyty wykańczane są po obu stronach - z reguły - taką samą okleiną. Jeśli mimo zastrzeżeń zdecyduje się umocować ściankę do ściany pokoju, to pominie jeden ze "słupków", chociaż może on być użyteczny, jako półki na książki, czy sprzęt grający, czy płyty CD, DVD itp...
  7. 2 points
    Kolego odpowiedź jest prosta możesz postawić ściankę bez zaparcia , ale będzie LATAĆ na końcu ścianki jednak zaparłbym o sufit (spotkałem się już z konstrukcją szerokości 40 cm wys ok 2,2-2,4 m i długości ok 4 m - latała jak przysłowiowy Żyd po pustym sklepie) czy też może zrobiłbym zabudowę w celu schowania profila na suficie i obudował ala słupek na końcu ściany można tu pochować jakieś światełka ledowe by wyglądało ciekawie przestrzeń niżej i wyżej ściany możesz mieć wolną i może ona robić za "Świetlik" ale spodziewaj się że w części zagrodzonej mimo wszystko będzie mrok Możesz również wykonać ramę i na całej ścianie wykonać Barisol z matowego plastiku - doświetli prezentuje się - wady nie powiesisz telewizora ale można kupić inny wieszak i powiesić go z sufitu do plusów dodałbym jeszcze grubość z barisolem wystarczy profil 30mm + 2 płyty czyli 7 cm zamiast nastu czy dziestu
  8. 2 points
    Pytam o umiejscowienie grzejników, są pewnie pod oknem, więc jak na stałe rozdzielisz pokój możesz mieć, a właściwie na pewno będziesz miał problem z grzaniem bezokiennej części i z wentylacją w ogóle... stara kamienica Ci to zagwarantuje!
  9. 2 points
    Co za głupoty... Żadnych drewnianych beleczek! Na dole dajesz zwyczajny profil, bedący zagiętym przedłużeniem profilu ściennego. Całość uzupełnić aby powstała prosta, stanowiąca podstawę ściany. A na górze również profil bedący zamknięciem konstrukcji. I zadnych drewienek. Większą bzdurę trudno wytłumić u @zenka. wytłumiać ścianę, kiedy pomieszczenia górą są połączone... No i dobrze. Do nich mocujesz profil C.
  10. 2 points
    To będzie za ciężkie! Daj płyty OSB jedynie w tym miejscach (pasach, okolicach) gdzie moze wypaść mocowanie. Inaczej pewnie będzie trzeba wzmacniać konstrukcję. Nie wiem jak to się bedzie chwiało, nigdy się z czymś takim nie spotkałem.
  11. 2 points
    O kuchni się nie mówi w takiej sytuacji, o kuchni się wie. W sypialni po to żeby były, bo jak zechcesz przestawić łoże, to będzie jak znalazł, a w salonie mają być wszędzie, bo bywają również ozdobą ściany.
  12. 2 points
    Jakby mnie było stać to oczywiście parkiet olejowany. I nie chodzi tylko o różnicę w kosztach zakupu i położenia, ale także corocznego olejowania i co kilka lat cyklinowania - samej by mi się nie chciało, więc musiałoby mnie stać na zamawianie ekipy, która opróżni pokój, odświeży parkiet, ustawi meble z powrotem a ja w tym czasie będę na wakacjach, żeby nie przejmować się bałaganem. A że mnie nie stać, mam panele.
  13. 2 points
    Może ci się Sola to do czegoś przyda...jak to wygląda u mnie - standardowo pracuje na 100m3/h - latem w takie upalni dni jak teraz w dzień daje na minimum(50m3/h) a noca na 170m3/h - tryb "wietrzenie"czasami jednak się przydaje (w moim modelu 400, maksymalne ustawienia to coś pod 400 jest - ale wszystko zależy od oporów instalacji!! - jak są za duże opory(np. zasyfiony filtr) lub instalacja nie teges(!), to reku nie pozwoli ustawić powyżej wyliczonej przez siebie granicy (np. kiedyś bawiłem się ustawieniami i nie byłem w stanie zapodać mu więcej niż 265m3/h, ze względu na zanieczyszczone filtry, po wymianie filtrów problem zniknął) bypass mam automatyczny, programowanie niby jakieś tam mam, ale i tak przestawiam wszystko ręcznie... Poszczególne reku bardzo różnią się detalami - jak np. pod kątem ustawień które można zaprogramować - np. u mnie minimum to 50m3/h do ustawienia, a są podobne reku, gdzie to minimum jest w okolicy 100m3/h itd....niektóre modele nie operują konkretnie xx m3/h, tylko % mocy nominalnej....Mam Brinka HR400Large - do mojego domu wersja HR300Medium mimo że spełniałaby kryteria, to jednak byłby chyba trochę za mały (różnica w cenie między modelami to około 800-900zł) prawie każdy reku 300-400m3/h nada się do twojego domu, tylko trzeba się wczytywać w konkretne szczegóły, żeby nie być później czymś zdziwionym
  14. 2 points
    Kluczem, imho do zaprojektowania samodzielnego wentylacji jest zrozumienie zależności między ilością powietrza (m3/h) , prędkością przepływu powietrza (m/s) i przekrojem rury (m2). Trzeba zgrać jednostki ( h i sek ). I poobracać wzorem: prędkość V = ilość powietrza wentylacyjnego podzielona przez przekrój rury V - prędkość przepływu nie może być większa niż 3m/s ilość powietrza poda Ci Bajbaga albo znajdziesz w sieci; yto jest znormalizowane, ale Bajbaga wie najlepiej jak normę rozumieć przekrój rury dobierzesz tak, żeby nie przekroczyć prędkościu 3m/s (im węższa rura, tym prędkość większa i hałas się robi też bardziej słyszalny - świsty, gwizdy, przeciągi, te sprawy.
  15. 2 points
    Krycie wstępne (papa) powinno być szczelne. Jeszcze przy tym spadku dachu. Aby było szczelnie przy kominach przy pokryciu blachą- prawie niemożliwe. Ale dałeś się namówić .Jan
  16. 2 points
    Co to jest ta pleksa? Jeżeli szlifierka kątowa to firma nazywa się Flex.
  17. 2 points
    a ile z tych styropianów używałeś? ja kilku używałem i.........ze szczerym sercem mogę powiedzieć że to jeden wielki pic...jeśli chodzi o styro.. producenci wciskają kit ciemniakom za spory chajs,,,,ot cała filozofia tłumienia dżwięków moja wiedza opiera się na doświadczeniu ...a Twoja?? na tym co pisze na opakowaniu jakiegoś szajsu??
  18. 1 point
    Nie jest - jak dla mnie. Natomiast są zestawy z z dodatkową mini mini mini "szlifierką" do grawerowania - bardzo przydatne w dopracowaniu detali (ręka jest bardziej precyzyjna bo nie ogranicza jej duża sztywność wałka.
  19. 1 point
    Jak ten czas leci, 4 lata pękło. Ale rysunek się zachował.
  20. 1 point
    A nie podrzuciłbyś linka? Tobie będzie łatwiej znaleźć... O tym samym pomyśleliśmy, Henryku
  21. 1 point
  22. 1 point
    Chciałbyś może by tak było https://gomez.pl/pl/product/z-zegna-spodnie-vi780-zz305 kosztują trochę tylko więcej niż dobrej klasy jeansy: a co mi nie pasuje ? ze nie ważny jest rodzaj ciucha byleby było metkę widać tak rozmawiamy o gustach mnie nie imponuje wystawiona metka na pokaz kiedyś wystawała słoma teraz metki
  23. 1 point
    TIR-em? Bo chyba tylko w jego kabinie mogłeś powziąć wiadomość o wysyłaniu do PL paździochów z taniej płyty. Z drogiej zresztą tak samo. Obydwie wersje są równie wiarygodne jak Twoje jeansy za 5 tys baksów.
  24. 1 point
    Sądzę, że problem jest w świadomości lub jej braku w temacie właściwości poszczególnych rodzajów posadzek. Każdy rodzaj posadzki, poza ceną, ma szereg różnych właściwości -wygląd, łatwość w użytkowaniu, komfort w dotyku itd. Jeżeli wybór jest świadomy to nie ma o czym dyskutować, jeżeli ktoś błądzi w gąszczu informacji marketingowych, to warto sprowadzić go na ziemię mówiąc co z czego wynika i czy będzie mu to odpowiadać.
  25. 1 point
    To chyba niewiele różniło od fototapety - no, tapeta nie ma trzeciego wymiaru
  26. 1 point
    Ok , teraz kumam , Shetrock będzie ok , choć cenowo już nie tak bardzo , dobry do nakładania , mniej przyjemny do przecierania , ale za to jest dość mocny i odporny .
  27. 1 point
    To musisz zrobić z blachy takie maskownice dla oka, czy podstawa oddziela się od daszka bo trzeba rozmontować przełożyć przez otwór itd...
  28. 1 point
    Silikat jak i BK mają swoje wady i zalety, a wybór uzależnia się od wielu czynników - technicznych, ekonomicznych, wykonawczych. W kwestii akumulacyjności - generalnie jest to korzystne choćby ze względu na lepszą stabilizację temperaturową i magazynowanie tzw. energii obcej jak i "chłodzenie" w okresie letnim. Wydatki na ogrzewanie w obu wariantach zależeć będą przede wszystkim od efektywności regulacji temperatury dostosowanej do wymagań użytkowników, ale przynajmniej teoretycznie tańszy będzie wariant z dużą bezwładnością cieplną ścian. Polecam artykuły: Z czego budować ściany zewnętrzne? Jakie właściwości ścian są najważniejsze? Budowa ścian z betonu komórkowego - poradnik praktyczny 13 błędów popełnianych podczas wznoszenia ścian z betonu komórkowego Instrukcja murowania z bloczków z betonu komórkowego
  29. 1 point
    Układa blachy trapezowej, blachownianki czy czegoś tam innego, od lewej czy prawej, tu akurat nie ma normy. To wymusza produkt, a bardziej kumaty dekarz, jeżeli jest możliwość obrócenia łączenia, to na jednym dachu może robić je zgodnie z kierunkiem często wiejącego wiatru. Blacha trapezowa to taki wdzięczny materiał, że można ją układać z każdej strony wystarczy ją odwrócić bo ona jest tłoczona tylko w pionie i nie ma dolnego i górnego końca. A na lukarnie ma dwie połacie i może tam układać jak mu pasuje, najwygodniej od długiego końca, obie połacie od deski wiatrowej lukarny. Do blach trapezowych są specjalne uszczelki na podwiewanie i przy małym kącie nachylenia połaci, klei je się na łączeniach w pionie i w poziomie. Jest też możliwość tanim kosztem zrobienia doświetlenia stryszku, wstawiając w dachu kawałek poliwęglanu w tym samym kształcie, ale musiałbyś usunąć w tym miejscu deskowanie i nad wyciętym deskowaniem i papą założyć rynienkę, żeby kondensat spływający z dachu skierować na bok.
  30. 1 point
    W płytkach zawsze wierci się bez udaru, w innym razie płytki by popękały. Ta Ryobi ma kilka ustawień siły docisku aż do pozycja "wiercenie" to pokrętło między korpusem wkrętarki a futerkiem. Czy jak [próbowałeś dokręcić to coś strzelało we wkrętarce?
  31. 1 point
    Pompa ciepła to niby na co jest? na wodę? Tak więc jak się chce coś mądrego napisać to lepiej wcześniej pomyśleć z dwa razy niż napisać raz i to z takim babolem.
  32. 1 point
    - okap wyciągowy skuteczniej pochłania/wydala zapachy, - może mieć mniejszą wydajność, - jest cichszy, - docenią/doceniają go ci co gotują.
  33. 1 point
    Tak, 30 lat z tą samą szafą. Żeby później mogły cieszyć się nią dzieci i wnuki, a sama szafa zyskiwała na wartości. Ale to dzisiaj nierealne, bo nie ma już mistrzów snycerki, a ludzi, którzy potrafią nałożyć fachowo politurę na nowym, drewnianym meblu można policzyć w całym kraju na palcach obu rąk. Nie bez powodu od lat rośnie popyt na stare meble i ich przywracanie im drugiego życia. A czemu mam się dostosowywać do mody, której trendy dyktuje jakiś cwaniak od marketingu w porozumieniu z działem księgowym i wciska mi jakiegoś paździocha z grajewskiego mdf'u na plastikowych kołkach? Chyba mamy różne poczucie estetyki-:) Ubrania mają się nijak do mebli, ale fakt, że odzież, czy obuwie kultowych firm jest ponadczasowe. Bo nie nazywajmy odzieżą szmat z Bangladeszu, z ostatniego gatunku bawełny o najniższej gramaturze, które trafią do sieciówek, gdzie koszt produkcji męskiej koszulki polo to 5 centów z materiałem i robocizną. Te faktycznie można co dzień kupować inne, bo są do pierwszego prania i nie miały nawet szansy stać się ponadczasowymi.
  34. 1 point
    tytaniczny wysiłek http://www.fakro.pl/okna-dachowe/typy/obrotowe/ na dole strony, instrukcje, montażu i użytkowania, czyli też i mycia
  35. 1 point
    Warto dodać, że jeżeli ktoś potrzebuje np. przed zakupem nieruchomości sprawdzić sobie księgę wieczystą, to może to zrobić przez internet na stronie ministerstwa sprawiedliwości, potrzebny jest do tego numer księgi który można uzyskać na kilka różnych sposobów.
  36. 1 point
    Sławku19j: Jeśli folia kubełkowa ma pełnić funkcję drenażową, to należałoby ją odwrócić. W przeciwnym wypadku jest tylko ociepleniem. Ważne jest, by położona była dokładnie i szczelnie - w przeciwnym wypadku w szczeliny między kubełkami mogą dostawać się drobinki gruntu, powodując utratę właściwości hydroizolacyjnych. Bardzo istotną kwestię stanowi także to, czy folia kubełkowa (już prawidłowo ułożona) jest oddzielona od przykrytego masą fundamentu warstwą zabezpieczającą. Jeśli nie, to kubełki, na skutek negatywnego ciśnienia wody gruntowej i ruchów ziemnych, mogą odcisnąć się na masie, przerywając jej ciągłość, a co za tym idzie - szczelność. Dawid8888...: Jeśli zostały wykonane odprowadzenia wody, to być może faktycznie poprawianie ułożenia folii może być zbyt kosztowne. Oczywiście idealna sytuacja zakłada poprawę błędu - odwrócenie folii i oddzielenie jej warstwą zabezpieczającą od fundamentu pokrytego Dysperbitem - taki układ gwarantuje najlepszą ochronę przed wilgocią.
  37. 1 point
    Kanał wywiewny w przedpokoju na górze osłabi wentylację grawitacyjną w łaziece (na górze). W wypadku wentylacji wywiewnej mechanicznej zapewne nie będzie to miało znaczenia. Zwróć uwagę na #14 - warte rozważenia. Dlatego dałem +. Te prostokątne płaskie wydaje mi się przy grawitacji będą mniej efektywne, niż okrągłe. Przy mechaanicznym wywiewie chyba nie ma znaczenia pod kątem efektu. Trwałość - zależy z czym porównać. Wspomaganie wentylacji nasadkami - pomoże, ale na ile- trudno powiedzieć. I zależy od wiatru. Ważne jest wyprowadzenie wentylacji jak najwyżej - najlepiej w okolicy szczytu dachu (szczególnie w opcji grawitacyjnej.
  38. 1 point
    1. Okna z wentylacją (nawiewniki) o wydajności 20 -40m3/h w każdym pokoju/sypialni. 2. Komin wentylacyjny w kotłowni, kuchni (zlokalizowany na ścianie z oknem - ale to nie jest wymóg formalny), łazience (zlokalizowany w okolicach wanny, ale może też być na ścianie z drzwiami na balkon). 3. W zależności od rodzaju kotła - nawiew w kotłowni.
  39. 1 point
  40. 1 point
    to nie beton konstrukcyjny, nawet na drugi dzień możesz kłasć tak jak i resztę a do posadzki właściwej możesz dać włokna PP, wtedy to już nic się nie stanie, choćby zen psioczył
  41. 1 point
    nie osuszasz tylko zbierasz wilgoć a to nie jest mimo wszystko to samo jak znajdzie przyczynę i ją usunie to ściany bez łachy same wyschną w tzw. gratisie. A argument decydujący brzmi od D strony się nie zabieramy bo szkoda czasu i atłasu
  42. 1 point
    Co do kosza to chyba tylko tyle uda Ci się zrobić. ale pooglądaj obrazki może coś podpatrzysz. http://www.dachy.info.pl/przeglad/lukarna-trojkatna-blacha-cynkowo-tytanowa-rheinzink/ Nituje się czasami. Stosuje się albo nity alu albo ocynk. https://www.art-nierdzewne.pl/414-32
  43. 1 point
    Śmieszy mnie porównywanie w jednym rzędzie paneli i parkietu, panele to nawet nie drewno a wyrób drewno podobny, kiedyś miałem psa i wystarczyło, żeby siknął kilka razy i na rantach panele się rozwarstwiały. Dziś mam piękny parkiet zdjęcie po skończonej robocie:
  44. 1 point
  45. 1 point
  46. 1 point
    Powinieneś wiedzieć, że drewno cyklicznie zmienia swoją wilgotność i jeśli nie jest "ujarzmione" to pracuje min. z efektami akustycznymi podczas chodzenia po podłodze.
  47. 1 point
    Chodzi ci pewnie o folię w płynie - nie podkładaj się, bo szkoda twego czasu, chłopie - przyczepią się do ciebie o słowka, jak rzep do psa - a chodzi o sens - więc jeszcze raz : folia w płynie!
  48. 1 point
    Witam. Już odpowiadam, skoro Was, a szczególnie niejakiego Rafał_P drażni moja wypowiedź. Kolego Rafał_P, każesz autorowi zaprojektować instalację, czyli twierdzisz, że ma on UB w tym zakresie. Każesz autorowi dać złączki wago do puszek rozgałęźnych, do których nie musi mieć dostępu. Jest to kolejny błąd. Sugerujesz autorowi, że łatwiejszy dostęp jest do przewodów ułożonych pod tynkiem, niż pod wylewką. (I w jednym, i w drugim przypadku bez kucia się nie obejdzie, tak więc porada psu na budę) Każesz autorowi kłaść kable zamiast przewodów - miej litość i wzgląd na kieszeń autora. Każesz autorowi zastosować jeden obwód gniazdowy w kuchni zabezpieczony wyłącznikiem samoczynnym 25 A ! Czyli co - będzie przewód (tfu-kabel) o przekroju > niż 2,5 mm2 ? Gniazda wtykowe też na specjalne zamówienie o wytrzymałości prądowej długotrwałej większej niż 25 A ? Miejże litość ! Przy okazji sprawdź charakterystykę tI wyłączników samoczynnych i dowiedz się, do jakiej wartości prądu w określonym czasie wytrzymują, zanim wyzwolą. Co z zasadą równomierności obciążenia zasilania, instalacji (zabezpieczeń również) ? Ty chociaż wiesz, jak się dobiera ochronę uzupełniającą i jakie są zasady jej stosowania ? Zawsze i wszędzie różnicówki, jakby bez nich ochrona przeciwporażeniowa nie istniała. Co do uziomu - dalej pytam jaka wartość jest akceptowalna przez Ciebie ? Podpowiem, że możesz posiłkować się PN-HD 60364-5-54:2011 wersja angielska Instalacje elektryczne niskiego napięcia -- Część 5-54: Dobór i montaż wyposażenia elektrycznego -- Układy uziemiające i przewody ochronne , co nie znaczy, że tę wartość tam znajdziesz. No więc ile ma być w stanie wilgotnym, a ile w stanie suchym ? Wystarczy ? Możecie "elektrycy" minusować :P
  49. 1 point
    W każdym domu potrzebna jest ciepła woda w kranie. To mało odkrywcza prawda…. Ale… Prawie nikt się nie zastanawia nad SPOSOBEM jej przygotowania! Inwestor coś poczyta o urządzeniach ją ogrzewających, coś sobie wybierze i WYDAJE MU SIĘ, ŻE PROBLEM ROZWIĄZAŁ! A to wcale nie jest prawda… Bo? Bo ciepła woda potrafi być BARDZO NIEBEZPIECZNA! Licząc na to, że może przydać się ta wiedza, dostępna, ale nie propagowana, spróbuję naszkicować ten problem. W sporej części organizm człowieka składa się z wody. Tej wody z organizmu ubywa, bo tak nas Natura skonstruowała, że jest ona , jako najdoskonalszy rozpuszczalnik w przyrodzie , który rozpuszcza WSZYSTKIE substancje, stosowana i do termoregulacji (pocenie się) i do wymywania atakujących nas mikrobów (łzy, mechanizm rzęskowy – u palaczy zniszczony) i do przygotowywania pożywienia dla przyswojenia w jelitach (ślina, popijanie posiłku) a także usuwania produktów przemiany materii czy nadmiarów pobranych mikroelementów (sikanie). Tę wodę trzeba uzupełniać, co sygnalizuje nam odczuwanie uczucia pragnienia. Od tysiącleci wystarczała organizmowi w tym celu woda zimna. Nawet nie zawsze czysta! Organizm nasz jest tak skonstruowany, że świetnie się broni przed atakiem mikrobów chorobotwórczych drogą pokarmową. No, do pewnego momentu! Najlepiej, jak potrzebna nam do spożywania woda jest CZYSTA i CHŁODNA. Takich warunków nie zapewnia woda stojąca… Bo? Bo najczęściej jest środowiskiem życia bardzo wielu mikrobów. W tym tych „paskudnych”, co ludzkość wypraktykowała już tysiące lat temu. One też przecież gdzieś mieszkać i rozmnażać się muszą… Dobra była zawsze ta mocno natleniona (tlen niszczy bakterie) z płynącego strumyka czy „świeżo filtrowana” i chłodna z wypływającego źródełka. No, jak nie było źródełka czy strumyka, to wymyślono ich namiastkę – STUDNIĘ. Po wodę zawsze się „chodziło”, bo jak napisałem – nie zawsze była tuż przy progu domu. Z KONIECZNOŚCI przynosiło się jej tyle, ile kto UNIÓSŁ i zawsze z tego powodu W ILOŚCIACH KONSUMOWANYCH NA BIEŻĄCO! Ta woda nigdy nie stała długo, więc nie miała kiedy się „popsuć”. Mijały wieki i po jakimś czasie ktoś wymyślił WODOCIĄGI! Ile z tego pożytku czy kłopotu – to w szkole na historii opowiadali. Robiono je z tego, co było. W tym z ołowiu… Było dobrze przez jakiś czas, dopóki w powietrzu i wodzie nie pojawiły się „dodatki” (skutek działalności przemysłu) które sprawiły, że bezpieczny dotąd ołów zaczął być niebezpieczny a wręcz trujący! (To samo z miedzią!!!). Sporo czasu minęło, zanim poznano NOWE mechanizmy, które rozwinęły się w sieciach wodociągowych. A jest ich niemało! Zarastanie kamieniem, rdzą, zabrudzenie piaskiem (po naprawach pęknięć rur), rozwój bakterii i glonów w zbiornikach wody pitnej… Obecnie mamy już naprawdę sporą WIEDZĘ w tej dziedzinie. Obyśmy tylko ją stosowali!!! Kilka pewników… Woda spożywcza powinna być wodą uzdatnioną. To znaczy – oczyszczoną. Woda spożywcza powinna być ZAKONSERWOWANA! Zabezpieczona przed rozwojem w niej mikrobów. Stosowano chlorowanie lub ozonowanie. Woda spożywcza powinna zawierać rozpuszczone mikroelementy. Sole wapnia i magnezu. Deszczówka = destylatka czy woda z lodowca WCALE nie jest zdrowa! (Przekonali się o tym Skandynawowie!) Rury do wody ze stali – rdzewieją zabarwiając wodę a ocynkowane – zarastają kamieniem i ograniczają przepływ – są mało trwałe, ale na jakie 15-20 lat starczają. Po zebraniu i przeanalizowaniu tych wiadomości wymyślono, że wodę zimną, uzdatnioną można przesyłać rurami PLASTIKOWYMI (których przed wymyśleniem plastiku przodkowie nie mieli), które są pozbawione wielu wad istniejących w zastosowaniu materiałów wcześniej stosowanych (stali, żeliwa, cynku, ołowiu i miedzi). Powstały też wodociągi miejskie/gminne/lokalne, które (za coraz bardziej rosnącą opłatą) dbają o zdobywanie, uzdatnianie, magazynowanie i dosyłanie na posesje mieszkańców wody zimnej. A CO te wodociągi dostarczają? Wodę ozonowaną (gdzieniegdzie jeszcze chlorowaną) o zawartości żywych bakterii nie większej jak XXX w 1 litrze i zawartości mikroelementów (żelaza, manganu, azotanów, azotynów, chlorków) nie większej jak YYY oraz zawartości węglanów nie mniejszej jak ZZZ. Ciekawostka… Jako swoiste testery „czystości” wody często wykorzystywane są różne żyjątka. Rybki czy małże… Superczułe na zanieczyszczenia. Jak się w akwarium „przekręcą” to jest coś nie tak. I trzeba tę wodę „ostro” przebadać, zanim się ją w te rury wepcha… Tak wiec… Za jakieś tam pieniądze mamy gwarantowaną czystą ZIMNĄ wodę na posesji z prawem powieszenia za jaja nad drzwiami dostawcy, jakby nam taką podesłał, po której będziemy srali i rzygali jak wulkan przez tydzień. (a bywało już tak …). JAK WYGLĄDA WIĘC PROBLEM ZIMNEJ WODY W NASZYCH KRANACH? A… nie wygląda… Nie ma problemu… Jest rura, na niej licznik poboru, a za nim (za filtrem-zaworem przeciwskażeniowym) NASZA objętość wody liczona raptem w LITRACH (objętość NASZYCH rur) i CIĄGLE ZAMIENIANA NA „NOWĄ”(z powodu większego poboru dziennego jak objętość „naszych” rur). Nawet się nad tym nie zastanawiając – kupujemy materiały instalacyjne, wzywamy (OBY!) fachowca i on nam te rury łączy tak, że z kranu wkręconego w ich koniec leci CZYSTA ZIMNA I ZDROWA WODA! Lata całe wszyscy tak robią i żyją, i jest dobrze… I – DOBRZE!!! A jak się ma sprawa z wodą CIEPŁĄ?! Tu jest inaczej… Tu właśnie zaczyna się „wiedza tajemna” w którą inwestor ma uwierzyć instalatorowi bez szemrania i zapłacić tyle ile ten zażąda za zbudowanie „fabryki jej wytworzenia”. A potem, oczywiście, płacić i płacić i płacić za jej wytwarzanie w tej fabryce, za którą… zapłacił… Wszelkie mikroby są tak skonstruowane przez Naturę, że najlepiej czują się w okolicy 30-33stC. Do około 40stC czują się „bardzo dobrze” (choć już nie „najlepiej”). Powyżej tej temperatury jest im już „bardzo źle”. Ale…. JEST WYJĄTEK!!! Nazywa się legionella. (Tak ją nazwali, tę bakterię, jak wymordowała legionistów…). Ona akurat czuje się najlepiej, jak ma około 50stC. A jak na złość…. Występuje POWSZECHNIE… (to znaczy – jest WSZĘDZIE). Czyli w naszych wodociągach – też! Czy byśmy chcieli czy nie – po prostu tam JEST!!! W wodzie zimnej jest jej tak zimno, że o rozmnażaniu się nawet nie chce jej się (pewnie z zimna) myśleć. Trafia się jedna na hektolitr… (albo coś tak, ale JEST!). Wpływa sobie rurką na posiadłość inwestora, trafia (tą rurką) do ogrzewacza tak ustawionego, aby inwestor „z torbami nie poszedł” a potem do jakiego baniaczka (zasobnika wody ciepłej). Tam już ma to, „co tygrysy lubią najbardziej”!!! Ciepło, spokój (żadnego ruchu) i ciągłą dostawę świeżo ugotowanych INNYCH mikrobów… (Tych co dla nich 30 to świetnie a 40 to za dużo a 50 to śmierć). No i dobrze jej jak diabłu w piekle! Poźre se, popije i poleży w cieple… Nie dziw, ze NATYCHMIAST chce jej się zacząć rozmnażać! Robi to więc z WIELKIM zapałem. Potrzeba odrobinę wyobraźni, aby zrozumieć co to jest „postęp geometryczny”. A ona właśnie w takim postępie się namnaża… Nasz organizm, co już zaznaczałem, broni się dzielnie, codziennie i SKUTECZNIE przed takimi atakami. Ale… (jak mawiali starożytni) i Herkules – kiedy ludu kupa! Jest poziom ataku, przed którym kapitulują nasze systemy obronne… Ta legionella osiąga ten poziom szybko. TO WŁAŚNIE DLATEGO WE WSZYSTKICH KOTŁACH (gazowych) JEST MECHANIZM DEZYNFEKCJI TERMICZNEJ! Przegrzewania zładu ponad 75stC na okres DOBY! Ilu z Was – inwestorzy, budujący, robi tę dezynfekcję posiadanym kotłem? Jak bardzo regularnie?!!! Wyobraźmy sobie ten nasz „optymalny” układ wody ciepłej… - Wielki dobrze opatulony baniak mieszczący tyle wody ciepłej, aby „nie brakło” dla całej rodziny i gości – jak im się kapać zachce… Na „co dzień” wyczerpywany nawet nie w 1/3 pojemności… Czym jest? - Jest po prostu inkubatorem tej legionelli… - To CZEMU, motyla noga, tylu ludzi to ma i żyją? Przypadek? Brak dłuższego urlopu? Albo… kocioł SAM dezynfekcje robi , bo kretyn-instalator coś spier.lił i on tak ma… Uwierzcie! Ciepłej wody przygotowuje się dokładnie tyle – ile trzeba jej zużyć w danej chwili! Układy jej magazynowania SIĘ OBLICZA!!! Dokładnie na DOBOWY ROZBIÓR WODY! Tak, aby NIGDY w baniaku nie „leżała aż będzie potrzebna”. Wniosek jest taki, ze idealnym układem przygotowania CWU jest ogrzewacz przepływowy. ŻADNYCH BOJLERÓW!!! Ale one SA… wygodne… - Ale nie są ZDROWE!!! A wybrać coś i zapłacić za to trzeba, bo jakże tak… bez ciepłej wody w domu… Adam M.
  50. 1 point
    Przedłużona dodatkowo płatna gwarancja przez producenta, sprzedawcę ma tylko jeden cel, zwiększenie zysków dla tego kto ją daje. Ponieważ siedzę w elektronice to opiszę jak to wygląda w dużych sieciach i przypuszczam że jeśli chodzi o inne dziedziny to są to podobne regulacje. Kupując TV wykupujesz dodatkowo gwarancję np. w MediaMarkt na 5 lat, super, cieszysz się że jak coś się stanie po standardowych 2 latach to dostaniesz nowy TV albo zwrot gotówki a tu guzik, nie dostaniesz sumy za jaką kupiłaś TV tylko sumę po amortyzacji którą MediaMarkt sobie obliczy sam i okaże się ze za dodatkową gwarancję zapłaciłaś 300 PLN a sumą jaką odzyskasz po 3-5 latach będzie równa lub niższa od sumy jaką wydałas na tą gwarancję. Dodatkowa płatna gwarancja nie ma sensu w żadnym przypadku. Jak producent wydłuża bezpłatnie sam z siebie gwarancję to super i tylko brać towar a jak każe płacić to trzymać się od tego z daleka. Ponieważ obecnie spadają dochody ze sprzedaży w większości branży to producenci próbują sobie odbić to dodatkowymi usługami serwisowymi lub też dodatkowo płatną gwarancją co często jest powiązane.
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+02:00