Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

ariaprimo

Uczestnik
  • Posty

    56
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

ariaprimo last won the day on maja 1

ariaprimo had the most liked content!

Reputacja

8 Neutralny

O ariaprimo

  • Ranga
    Początkujący

Ostatnio na profilu byli

534 wyświetleń profilu
  1. Wracajac do tematu watku, przypomnialo mi sie, czemu wlasciwie pokazalam to szklo miedzy blatem a szafkami. Jest takie, a nie inne, bo: 1. szklo hartowane jest bardzo praktyczne do mycia, duzo lepsze od np. plytek. Znalazlam jedne takie, wyjatkowej urody, ale te fugi... 2. wolalabym szklo jednokolorowe, ale... No wlasnie, na jednokolorowym widac kazda, najmniejsza plamke. Nawet po kropli czystej wody. Jestem zbyt leniwa, aby ciagle to przecierac, a na jednokolorowym, to jak sie zacznie, to trzeba przeleciec raczej calosc. 3. moje szklo jest bardzo pstre, bo kuchnia jest b
  2. Bo tu nie chodzi o proporcje , tu chodzi tylko o pokazanie, jaka ona jest. Ta szyba. No, i o wyobrazenie sobie, jaka ona jest - ta sciana . Nad paskiem tej szyby wyobraz sobie dluga, plytka biala szafke, to wszystko na tle granatowej sciany. Jak masz trudnosci, to moge wyslac fotke na priv, bo tak upubliczniac, to tak tego, jakby to ujac - chyba nie.
  3. alez skad, wcale nie tajny, ale nie daje sie przeciagnac... W koncu sie udalo, ale czemu toto takie duze ?! I nie widze opcji zmniejszenia rozmiaru. I skad mozna wiedziec, ze BMP nie przechodzi, musi byc jpg ? Przepraszam, faktycznie, 32 to troche malo, pomylilam sie. Jest 36 . Nie mam gornych szafek, oprocz tej jednej, nad blatem i zlewem. Sa tam tylko i wylacznie same przyprawy, octy, mlynki do pieprzu, mozdzierz itd. Jak cos przyrzadzam, otwieram ja, i mam wszystko w zasiegu reki. I nic sie nie kurzy, koniec z ciaglym przecieraniem lepkich
  4. a ja, pod szafki, wybralam taka - a cooo - szybe z nadrukiem: szklo.bmp dlugosc ok.2.5 m, wys. 32 cm, szafki biale, ta sciana granatowa.
  5. Mam w kuchni i przedpokoju panele winylowe na korku i jestem bardzo zadowolona. Fakt, ze nie lubie plytek, bo nie, ale, czasem cos wypadnie z reki, albo samo sie zsunie ze stolu - taka glazura moze sie wyszczerbic, a przedmiot upadly stluc. Zsunela mi sie kiedys butelka wina z blatu - i nic. Ani panelom, ani butelce. Wina nie zal, bo i tak bylo przeznaczone do gotowania, ale zbieranie potluczonego szkla do przyjemnosci nie nalezy. A i sasiedzi sie ciesza, bo panele wyciszaja odglosy krokow , i przyjemniej sie po nich chodzi (niz po plytkach).
  6. Znalazlam jeszcze taka fotke link do zwierzatka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Trociniarka_czerwica Tak, poza tym larwy chrabaszczy maja glowy wiekszwe, i tyl mniejszy, a larwy kruszycy odwrotnie.
  7. Cicho tutaj, wiec podziele sie wiedza, o ktora niedawno sie wzbogacilam. Sa larwy chrabaszczy (pospolite i ogrodnice), zwane pedrakami, ktore to sa wielkimi szkodnikami, oraz podobne do nich larwy kruszczycy zlotawki. Te z kolei pelnia podobna role jak dzdzownice, i sa bardzo przydatne w kompostownikach, i wszedzie tam, gdzie ma sie robic humus. Znalazlam fotke, na ktorej sa obok siebie, zeby bylo latwiej je odroznic. Moze komus sie przyda Kruszczyca zlotawka jest na dole.
  8. Dzialka ma to do tego, ze mrowki beda wchodzic z zewnatrz drogami roznymi i nie jestem pewna, czy sypanie proszku w domu cos pomoze. Bo ja to widze tak: chodza sobie rozne mrowki, chodza tu i tam, trafiaja na sciane, to na nia tez wchodza, i docieraja do welny. I zamieszkuja. Ale informacje o proszku sa bardzo interesujace. Troche sie przygladalam roznym srodkom na mrowki, i takiego nigdzie nie widzialam. Nie mogles od razu napisac, ze nieszkodliwe dla ludzi ? Dzieki wielkie, za linka rowniez, zaczelam patrzec w przyszlosc z wiekszym optymizmem . Nawiasem m
  9. Dzieki za rady, ale sa troche nieadekwatne do sytuacji . Jak pewnie zauwazyles, dzialka jest raczej lesna, i "Sypie się go na ich drogi, one go zbierają i zanoszą do swojego mrowiska. I po kilku dniach już nie przychodzą", tudziez "A potem szczotka i... pozamiatać. Albo odkurzyć (resztki proszku)" - to nie jest tak. Oj, nie. Ich drogi - sa wszedzie, mrowiska - sa wszedzie. O mrowkach moglabym pisac powiesc, ale juz to ktos uczynil, wiec chyba zrobie jeden post, tylko im poswiecony. Jak kogos temat nie bedzie interesowac, to go spokojnie pominie. Aha, nie chce uzywac mocnej chemii, bo
  10. Serdeczne dzieki, chociaz raz bylam w czyms szybsza . A rozmyslania dotyczyly glownie mrowek, z ktorymi mam duzy problem, a bedzie jeszcze wiekszy, jak chatka w koncu stanie. Obawiam sie, ze nawet jak jeszcze nie bedzie skonczona, to one pierwsze ja zamieszkaja - izolacja z waty to dla nich gotowe siedlisko. Moze lepiej dac styropian ? Mam czas do wiosny na podjecie decyzji, teraz, tak czy owak mrowki przestaja byc aktywne.
  11. Jadlam banana, lazilam po dzialce rozmyslajac na tematy rozne, i ciagle mnie cos rozpraszalo. No, bo przeciez nie moglam zostawic ich na pastwe losu I nastepnego dnia powtorka z rozrywki. Co jest szalenie dziwne, to to, ze mimo goracych, bezdeszczowych dni, wcale nie byly robaczywe
  12. R.I.P. Niestety, nie wiem, co to jest . Doskonaly wewatek , powiedzalabym: nareszcie ! Tez mam fotki kilku osobnikow, ktorych nie wiem do jakiej kategorii zakwalifikowac, np: Tutaj nie mam watpliwosci, jesli chodzi o kategorie, ale chetnie bym sie dowiedziala, co to za istoty. Fotki pozostalych form mile widziane (jajeczka, poczwarki i imago )
  13. Witam, imponujace ! Ale przy takiej pogodzie jeszcze ogrzewasz ? Z tego komina tak wali...
  14. Swiete slowa, PeZet, nie odzywalam sie, bo nie chcialam zasmiecac ci watku swoimi problemami. A sosny masz piekne, takie, jakie lubie, "jabloniaste" , rozwichrzone, troche kieby ta "rozdarta sosna", a wlasciwie, to doslownie rozdarta.
×
×
  • Utwórz nowe...