Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

PeZet

Uczestnik
  • Posty

    6 391
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    85

PeZet last won the day on kwietnia 6

PeZet had the most liked content!

Reputacja

504 Doskonały doradca

O PeZet

  • Ranga
    __________Piotr___________
  • Urodziny 26.06.1969

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    60

Ostatnio na profilu byli

21 282 wyświetleń profilu
  1. Ariaprimo, co bym zmienił? 1. Zadbałbym o porządny ciepły montaż okien i uczciwie je wyregulował. STarannie wszystko zrobiłem poza montażem okien. To pięta achillesowa mojego domu. 2. Zrobiłbym wszędzie podwójną kanalizację. Mam odpływ szarej wody z kuchni, mam z łazienki na poddaszu z umywalki i z wanny. Z pralni woda też idzie na ogród, a nie mam tak z łazienki na dole. Warto by to zrobić, a teraz już nie rozkopię aż tak instalacji, by z umywalki i prysznica na parterze puścić zużytą wodę na ogród. Cała reszta sprawdza się - dbanie o mostki termiczne, ogrzewanie podłogowe w uk
  2. Poczytałem. Świnka morska bo "zamorska" - z ang. guinea pig. Przybyła z Peru około 1500r, ale odkrywcy Ameryki zatrzymywali się w drodze powrotnej w Gwinei. A świnka - bo chrząka. Tak jak krowa morska - bo ryczy. A poza tym wszystkim, obecnie mówi się na nie kawia domowa, bo jest udomowionym gatunkiem gryzoni z rodziny kawiowatych (Caviidae). Taka ci to świńskomorska jest historia.
  3. Rok temu formalnie zakończyłem budowę. I od roku mieszkam na legalu. Przez tamten rok rekreacyjne wybudowałem jeszcze zadaszenie tarasu i sam taras. Niebawem przyjedzie pokrycie tarasu. Niby wiele się nie dzieje, ale jednak dzieje się. Gdybym rok temu nie oddał budynku do użytku, to nie mógłbym w tym roku na początku marca przygarnąć gości z Ukrainy. A tak - mogłem. I mieszka u mnie rodzinka z Kijowa. Mają dla siebie pokój na poddaszu. Z załatwianiem formalności nie mam kłopotu, bo mogę wpisywać adres, pod jakim mieszkają, U mnie. Niby nic się nie dzieje, a jed
  4. A ja radzę, byś wymienił całą tę pętlę.na nową Jak budowałem strop, to miałem do poprawy DWA nadproża, bo wyszły o kilka cm za chude. Kierbud powiedział mi: Chcesz spać spokojnie i więcej o tym, nie myśleć, to popraw. Poprawiałem - blisko miesiąc to trwało. W Twoim wypadku koszt wymiany tej pętli będzie znikomy wobec kosztu ewentulnego remontu kiedyś tam. Spędzisz dwa dni na poprawce - trudno, ale spokój w tej kwestii to rzecz bezcenna.
  5. Bracie, zastanów się na spokojnie, o czym my prawimy. Przeczytaj jeszcze raz całą dyskusję, na spokojnie, jeszcze raz przeczytaj, i jeszcze raz, bo ciągle nie rozumiesz... I jeszcze raz... A jak wciąż myślisz o kupach i sikach, to o nich przestań myśleć.
  6. Boiler - pogrzewacz pojemnościowy 40L - Popieram w 100% Trzy fazy. Popieram w 100%
  7. Oj, nakombinowałem się z pompkami w tej beczce... ALe nie miałem pojęcia o istnieniu tej do obrabiarek, no i kupiłem ekonomiczną i bezpieczną na 12V. (no bo i solarnie chciałem zasilać, hehe). NIe da rady. Zapycha się. No i dobrze żeby nie była zanurzeniowa. I musi być taka co Retro podaje, albo taka żeglarska jakaś do pompowania, a to znowu zmienia cenę baaardzo. Tak więc jestem podobnego zdania: minimalizm.
  8. Tak, jak Retro pisze: choćby wiaderko wstawić, a już będzie lepiej. Ale zawsze z zamykaniem od wierzchu. Ja na tym wieku postawiłem beczkę na deszczówkę i nic nie widać.
  9. Ariaprimo, nie potrafię powiedzieć, czy beczka jest potrzebna, czy zbędna. Nie robiłem nigdy wcześniej czegoś podobnego. Uznałem, że mieć niepotrzebną beczkę jest lepsze niż nie mieć potrzebnej beczki. Nie chcesz, nie wstawiaj, zawsze możesz poprawić. Co ja poprawiałem? - Zmieniałem długość tej rury jasnozielonej, zanurzonej, bo była: a.najpierw za wysoko b. potem za nisko - zmieniałem średnicę z 50mm na 75 ze względu na wannę i pralkę, które ostatecznie też do tego podłączyłem. Co do zachowania czystości, uważam że niewykonalne jest utrzymaniu reżimu, o j
  10. Wg mnie jak najbardziej ma to ręce i nogi. Tak u siebie zrobiłem i sobie chwalę. Ariaprimo, moje sugestie: - Beczkę dać, aby się dołek nie zasypał i żeby paprochy osiadały w beczce, a nie w drenażu - Wejście rury zaznaczonej na zielono wprowadzić do beczki i puścić kolankiem do dołu - żeby nie chlupało. Ale nie za głęboko! Bo powstanie taki jakby korek - że jak płynie w rurze, to musi wypłynąć, żeby nastęopne napłynęło... no jakoś tak... naczynia połączone. Niech koniec jasnozielonej rury znajdzie się poniżej poziomu, na którym będzie odpływ z beczki czyli drenaż. Zreszt
  11. Ariaprimo, gdybym moim pomidorom robił zdjęcia jak rosną, a potem jak gniją, wyglądałyby to dokładnie jak u Ciebie. Ponoć to z ziemniaków w powietrzu idzie i jeśli nie pryskasz (pryskałem, choć słabo), to zaraza zeżre ( i zeżarła, bo nie pilnowałem się z pryskaniem na czas). Podobno jedynym wyjściem jest hodowanie pod folią, szkłem, w odcięciu. Inaczej to jest prawie gwarancja, że będzie kicha. Niestety. Te malutkie pomidorki koktajlowe jeszcze jakoś się bronią. Ariaprimo, ty musisz pisać tu, bo jesteś tchnieniem sensu, nadzieją. Dzięki twoim wpisom budzi się ciekawość i radość. Pi
  12. W dołek wsadzałem po prostu. Byle stało. Sugerowałbym zachować przejście około metra od ogrodzenia - łatwiej ogarniać ten stos jak jest obustronny dostęp, wydajniejsze toto jest wtedy, bo się ukłąda naprawdę wysoko, jak tylko sięgniesz, a potem wrzucisz. Potem to osiada powoli. Ale tam od strony ogrodzenia gałęzie się haczą, stąd to miejsce jest potrzebne, żeby nie napierać na ogrodzenie Aaaa. to ten mączniak od pomidorów. To masz rację, u mnie też szło do spalenia. Racja. Pardons.
  13. Ariaprimo, ja bym się mączniakiem nie przejmował, A przedpłotek stawiałem też ze świdrem, kołki robiłem w jak największych odstępach, bo też mi się nie chciało wiercić. Czasem nawet co 3 metry. Czasem za słupek posłużyło drzewo. A potem oplatałem gażęziami też i te słupki, wiesz tak jak z wierzby się płotki robi. Dzięki temu to wszystko niejako stoi samo. No i stoi,. Acha, no i te słupki dostawiałem dopiero jak mi się już za bardzo wylewały te gałęzie, w żadnym wypadku nie wierciłem więcej niż to konieczne.
  14. Nie pal gałęzi i nie kupuj rębaka. Postaw coś, co po angielsku nazywa się deadwood hedge, co swobodnie się tłumaczy jako martwy żywopłot. Tutaj fotki: https://www.google.com/search?q=deadwood+hedge Jak u siebie robiłem czystkę, postawiłem coś takiego metr od ogrodzenia, najdalej od domu i właściwie tego nie widać. Taki deadwood hedge staje się mieszkaniem dla mnóstwa zwierzaków, ma własne życie, a po jakimś czasie te gałęzie same się ugniatają, łamią, więc jest to miejsce na całe lata. Tak to u mnie wyglądało "na świeżo", tam daleko, rok temu albo dwa, już nie pamię
  15. Cześć, Mikołaj. Zacytowałem Daggulkę, bo się w pełni podpisuję pod jej zdaniem i wyborem - parterowy z płaskim dachem. Moje doświadczenie budowlane jest takie, że cały dom postawiłem własnoręcznie - właściwie samodzielnie, z okazjonalną pomocą pojedynczych osób z rodziny. Więc da się, a finansowo jest to połowa kosztów "normalnej" budowy. Ale to wymaga dużo wolnego czasu, dużo sił. Głównie wymaga czasu. Jeśli sam chcesz zrobić elektrykę, instalację wodną, kanalizację, ogrzewanie, ocieplenie ścian i dachu, i podłogę i te inne sprawy poza murami, sufitem i dachem, to
×
×
  • Utwórz nowe...