Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Aktywni na Forum


Posty wysoko ocenione

Pokazuje posty z najwyższą reputacją od 10.01.2019

  1. 3 points
    Dodam jeszcze (na wypadek gdyby ktoś się bardzo zapalił na budowę po wpisie gościa Piotra), że jego obliczenia są bardzo mizerne, a wręcz żadne. Napisał, że zapłaci za robociznę 62 tysiące. Nie podał dokładnie za co. Domyślam się, że za SSO. Nie podał kosztów materiałów, ale przy tej wielkości domu myślę, że spokojnie dorzucamy 100 tysięcy, jeśli nie lepiej, zależy jakie materiały (fundamenty, bloczki, zaprawy, nadproża, strop, drewniana konstrukcja dachu plus pokrycie). Zakładam materiały budowlane ze średniej pułki, a pokrycie dachu blachą, bo na dachówkę nie wystarczy (chyba, że najtańszą) Mamy 162 tysiące. Okna z roletami, brama garażowa i drzwi wejściowe w moim parterowym 140metrowym domku, kosztowały 40 tysięcy. Więc idąc na rękę gościowi Piotrowi wpiszę taką samą kwotę (chociaż ma większy dom i piętro do którego pewnie dojdą okna dachowe). Ogrzewanie (podłogówka po calości + kocioł+ zrobienie hydrauliki) u mnie 40 tysięcy materiał+robocizna. Oczywiście nie trzeba mieć samej podłogówki, ale cena za kalafiory wyjdzie podobna. Znowu daję fory koledze i wpisuję taką samą kwotę (chociaż dom większy). Elektryka- 20 tysięcy. Tynki/ gładzie wewnętrzne za tyle metrów materiał i robocizna minimum 15 tysięcy. Wentylacja około 10 tysięcy. Ocieplenie domu i tynk zewnętrzny- 30 tysięcy (materiał +robocizna). Ocieplenie poddasza, zabudowa karton-gips, postawienie ścianek działowych- pewnie z 20 tysięcy 337 tysięcy- dom gotowy do prac wykończeniowych. Podłoga- najtańsza płytka 40 zł za m2, panele może koło 30, ale to już badziew bez możliwości wyboru. Liczymy 40 zł*210 m2= 8400 zł sam materiał. Do tego klej, zaokrąglimy do 10 tysięcy. Liczę to bardzo budżetowo, bo jeśli chcecie mieć coś ładnego na podłodze ceny zaczynają się od 60 zł za m2. Część płytek w moim domu kosztowała około 100 zł za m2. Robocizna: u mnie ceny zaczynają się od 60 zł za m2= 12 tysięcy. Łazienki: przyjmuję, że w tak dużym domu są minimum dwie. Koszt minimalny 5 tysięcy za jedną= 10 tysięcy (armatura, prysznic, wanna, miski klozetowe, płytki + robocizna). Koszty "dupereli", które trzeba zrobić, ale nikt ich na początku nie kalkuluje: około 10 tysięcy (listwy podłogowe, farba/ tapety, klamki, itp.). Jeśli to dom z poddaszem to zapomniałam o schodach. Nie wiem ile kosztują, ale podejrzewam, że wersja dość tania to 5 tysięcy. Drzwi wewnętrzne, nie znam projektu, ale przy takim metrażu zakładam minimum 10 sztuk: wersja marketowa minimum 500 zł za drzwi z ościeżnicą- kolejne 5 tysięcy. Kuchnia: jeśli ma być na wymiar, to za 10m2 kuchni: meble i montaż- 15 tysięcy, sprzęt AGD minimum 5 tysięcy. Oświetlenie, pewnie minimum 2 tysiące. 74 tysiące- wykończenie Suma: 411 tysięcy Więc jeśli ktoś posiadał wyjątkowo okropną działkę i zapłacił gościowi Piotrowi 11 tysięcy, żeby ją od niego zabrał, to by się zgadzało Nie wspominając o ogrodzeniu, bramie, podjeździe i może jakimś oświetleniu posesji. Koszty bez papierologii i przyłączy, które pewnie pociągną kolejne 10 tysięcy. I przysięgam, że liczyłam baaaaaardzo budżetowo. Ja nie chciałabym kupić brzydkich plytek i patrzeć na nie przez kolejne 20 lat. Może i są w tym kraju rejony, gdzie koszt materiałów i robocizny jest niższy, ale na pewno nie o 25% na wszystkim. W moim poście nie chodzi o rujnowanie marzeń o własnym domu, ale o podejście do tematu racjonalnie. Jeżdżąc po Polsce widzę bardzo dużo domów "dworków", które stoją w stanie SSO z tablicą "na sprzedaż".
  2. 3 points
    Ja mogę tylko napisać; życzę powodzenia. Wróć tu za dwa lata i napisz ile kosztowała budowa. Nie mam pojęcia jak można zmieścić się w 400 tysiącach za dom ponad 200 metrów z wliczoną działką i całą infrastrukturą.
  3. 1 point
    Jest dobry i wiarygodny dziennik dotyczący kosztów i samej budowy. Działka za darmo sprezentowana przez rodziców. Powierzchnia użytkowa domu 93,5 m2. Polecam poczytać, może będzie przydatne w odniesieniu do własnych planów budowy. Może być kłopot z połączeniem tych dwóch wytłuszczonych
  4. 1 point
    Jednak odniosę się do tego postu...bo widzę bardzo mocne oderwanie od rzeczywistości. Ceny działek są bardzo zróżnicowane, w miastach drogo - przepraszam za określenie - na zadupiach tanio. Więc jak się buduje na zadupiu, to będzie taniej. O jednej, chyba bardzo istotnej rzeczy nie ma pojęcia autor tego wpisu. Fachowcy - dostępność, ceny, czas oczekiwania.... Mam przykład na działce obok z zeszłego roku - o ile budowa płyty fundamentowej poszła sąsiadowi sprawnie (ale to był jeszcze koniec 2017r), murowanie od 2018 też w miarę dobrze, to już montaż okien przekładał kilka razy i w końcu był zmuszony je zamontować nie mając jeszcze dachu. Bo umówiona ekipa miała poślizg. Z oknami, za to bez dachu - 2-3 tygodnie, ale sam fakt......w połowie grudnia robili mu tynki....Stwierdził (jeszcze przed tynkami, jak własnoręcznie robił elektrykę), że tynki, wylewki i ewentualnie tynki zewnętrzne to ostatnie prace które zleci fachowcom. Bo ma dość, ceny idą w górę z tygodnia na tydzień(nie tylko robocizna, materiały też), opóźnienia robót masakryczne, a jakość jest jaka jest....woli sam robić, dłużej mu to potrwa, ale będzie mieć pewność, że jest zrobione dobrze. A jak coś nie będzie dobrze, to pretensje będzie mieć tylko do siebie. Jeszcze tytułem uzupełnienia - SSZ 10 lat temu kosztował mnie około 155-160tys. (dom około 150m2, do tego piwnica 75m2 i garaż 50m2) Ale to było 10 lat temu, teraz są zupełnie inne ceny i uwarunkowania....A od SSZ do końca budowy to daleka droga....a moja cena SSZ nie uwzględnia kosztów działki....
  5. 1 point
    Ależ z Was mąciwody. Znów zaczęłam myśleć o schodach drewnianych. Te układane w filmiku zdają się być banalne w obsłudze. To oczywiście pierwsze wrażenie, tylko ja się już na to nie dam nabrać. Mam doświadczenie, po listwach, też z filmiku . Poza tym zostaje kwestia poręczy. Stolarek by zrobił w całości, a tak? Jeszcze trzeba jakoś wykończyć przy drzwiach do garażu. I jak obrobić te podstopnie ( zakładając, że bym się zdecydowała na drewno), by się dało łatwo myć? Zobaczcie, jak wygląda ściana przy legowisku Potwory. Jutro ma być potencjalny mistrz schodowy ( nie stolarek). Ten gres, który widzicie na drugim zdjęciu ciągle jest dostępny, tyle że gdybym wybrała jednak gresowe, to trzeba pomyśleć, jak mądrze to pociąć. Tak poza tym schody są dość wąskie, by ich dodatkowo nie zmniejszać poręcz musi być montowana z boku . No i jaka? Klamki są złote, listwy progowe też. Jesteście, jak widzę, mistrzami wyszukiwania. Jakiś pomysł balustradowy?
  6. 1 point
    Michał, Daga i Adrian - też mam. Przelew poszedł do pani.
  7. 1 point
    Co u mnie? Niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się. Obwieszam się miedzią. COPPER OBJECT No 3 Copper is sexy, isn't it? Handmade do bólu. Feeling: active. Funkcja Touch and Light Trzy Stopnie Jasności. Co znaczy Touch and Light Trzy Stopnie Jasności? Znaczy tyle, że jak ktoś przyjdzie w gościnę i zobaczy Copper Object No 3 na ścianie, to musi, musi dutknąć. A jak już dutknie, to chce dotykać i dotykać, bo jak dotyka to ŚWIATŁO zapala się i gaśnie, a po drodze ma różne stopnie jasności. Co znaczy number 3? To tyle co metka, numer seryjny, tyle że fajnie zrobiony. No i że nie ma drugiego takiego obiektu. Grawerka unikatowego numeru obiektu na tabliczce znamionowej. Fotka kiepska, kiedyś zrobię wypaśnym obiektywem, na ostro... A! Jest jeszcze jedno cudo magiczne. Infinity Light, a właściwie Darkening light. Ciemniące światełko. Świeci, nic nie kosztuje, za to rozbija mrok w nocy i robi teatr cieni na ścianie. COPPER OBJECT No2 Copper Object No2 stoi miedzianymi nitami z rdzeniem mosiężnym, a każdy copper piece palony był żywym ogniem i gaszony w przepracowanym oleju silnikowym. Dzięki temu ma pogłębioną paletę odcieni. Copper Object No2 nazywam sentymentalnym. Ma kaganiec i wygląda jakby go kto próbował ubrać w jeansy, ale skończyło się na próbie. W moim odczuciu Copper Object No2 jest dumną namiastką miedzianej lokomotywy i niesie w sobie dziedzictwo pionierów mechaniki epoki węgla i pary. Handmade . Copper Object No2 zaburza percepcję perspektywy per se, jako że jest ramką wychodzącą z ramki i to czyni go unikatowym wśród innych Copper Objects. Copper Object No2 posiada wszystko, co każdy porządny Copper Object posiadać powinien: - Darkening Light - jest - Trzy Stopnie Jasności - są - Funkcja Touch and Light - jest, czyli jak kto przyjdzie i dutknie, a dutknie, bo jak zobaczy, to już chce dutknąć, więc jak już dutknie, tak się onemu zapali po dutknięciu ŚWIATŁO, do tego takie co ma Trzy Stopnie Jasności - Tabliczka znamionowa - jest Pobór prądu przez Darkening Light jest pomijalnie mały. W skali miesiąca są to pojedyncze waty. Na zdjęciach Copper Object No2 w postaci łysej, czystej, bez aranżacji. Asceza i detal.
  8. 1 point
    Tej wersji się trzymaj.
  9. 1 point
    Basiu - mam gresowe z piwnicy na parter - schody jak schody. Nie widzę żadnych minusów takiego rozwiązania. u mnie wygląda to tak (stare zdjęcie)
  10. 1 point
    Buster ja mam w całym domu płytki. Nawet centymetra kwadratowego parkietu nie znajdziesz
  11. 1 point
    Jeśli dobrze wnioskuję, to chyba się mylisz. Otwory widoczne na zdjęciach to ujścia kanałów wentylacyjnych. Jeszcze bez anemostatu. Punktowe (6 sztuk) jest zamontowane między dechami. Na zdjęciu pierwsze 2 sztuki, nie mam nowszego
  12. 1 point
    No cóż... nawet mu sesję zrobiłam. Najbardziej lubię to zdjęcie, gdzie chłopak pieczołowicie utylizuje gównojada Nie do końca Chyba wybrałam niefortunne zdjęcie. W zasadzie jest ze "ślepego" narożnika salonu. Nikt tego nie będzie z tej perspektywy oglądał. Sufit jest obniżony po obwodzie, a "dziury", które na zdjęciu wyglądają na spore, w rzeczywistości są zostawioną szczeliną na karnisze. Chciałam osiągnąć efekt wylewania się zasłon/firan z sufitu. Światło widocznych listew ledowych za dnia jest ledwo widoczne, a na zdjęciu wygląda na pomarańczowe (na moim monitorze)
  13. 1 point
    NIE NIE NIE Nie znam się na tyle żeby autorytatywnie stwierdzić ale na moje perskie oko da się. Ale powiem Ci szczerze i po przyjacielsku że średnio podobają mi się
  14. 1 point
    Listwy "się robią". Przy dobrym świetle zrobię zdjęcie wykończeń skosów. Teraz zaczynam nowy temat, a mianowicie schody. Najpierw trochę historii. Chciałam drewniane, w kolorze stolarki, z białymi podstopnicami. Może niepraktyczne przy moim zwierzyńcu, ale z założenia piękne. Jednak, jak pamiętacie ze stolarzami mam całkiem nie po drodze. Można by się pokusić o stwierdzenie, że jesteśmy przedstawicielami różnych gatunków. Tak ich pokrótce przypomnę: pierwszy- to ten od drzwi i pomocy Arturka- porażka drugi- to ten, który w celu dopasowania chciał heblować moją starą, przedwojenną szafę. Przymknęłam na to oko, choć byłam zatrwożona. Heblować nie pozwoliłam. Wziął próbkę drewna z kolorem, coś przygotował ( był sms z info W X 2017) i nie odezwał się do dziś- też porażka trzeci- "współpracujemy" od wiosny ubiegłego roku. Ostatecznie schody miały być już w XII. Milczy jak zaklęty. Na szczęście pouczona przez Was, nie wpłaciłam żadnemu ani złotówki. Nie mam zatem strat finansowych. Niestety schodów też nie mam . Wiem, że nie chodzę po drabinie, ale po pierwsze znudziło mi się mycie tego betonu, z którego i tak mam wrażenie ciągle się pyli, po drugie estetyka, po trzecie męczy mnie ta ogólnobudowlana prowizorka i wszechobecne niedokończenia, po czwarte pędząc po nich ( zaraz Retro napisze, że mam nie pędzić na schodach, tylko w lepszym miejscu ) ze trzy razy już się potknęłam , a głupio by było się połamać u siebie. Krótko mówiąc pomyślałam, że może ta współpraca ze stolarkami jest tajemnym znakiem, że oto mam zrezygnować ze schodów drewnianych i zrobić sobie gresowe. Co myślicie? Technicznie układ jest taki: 8 stopni zwykłych, 4 zabiegowe, podest, 4 zwykłe. Na dole w holu jest gres drewnopodobny, więc schody w tej samej konwencji są akceptowalne. Bardzo podobają mi się schody, które bliżej nieznana mi firma uskuteczniła u kumpeli na klatce schodowej. Chodzi mi mianowicie o pogłębioną głębokość stopnia. Jak to się robi? I czy da się tak u mnie? Błagam, nie mówcie, że nie. Wklejam zdjęcia, najpierw moje.
  15. 1 point
    po to się rozpisałem byś zrozumiał gdzie jest problem . Wolałbym nie osuszać twojego budynku , jak już to zabezpieczyć go zawczasu czyli wykonać hydroizolację Tu decyzja należy do kierownika Nad gruntem położyłbym folię taką grubą zbrojoną włóknem - specjalnie dedykowaną pod ściany i niespecjalnie bym się z tym certolił . "Schody" zaczynają się wraz z podnoszeniem gruntu
  16. 1 point
    co do posiadanej izolacji to w zasadzie jej nie posiadasz teraz należy zadać pytanie którędy woda może przeleźć do góry ??? najprościej po ścianach fundamentowych (w gruncie posiadamy co najmniej wilgoć bywa że posiadamy i wodę - tym gorzej) Jeżeli znajdzie się choć jedno miejsce w którym ta wilgoć/woda dotrze do ściany fundamentowej to ta zacznie tą wodę zaciągać . Skoro nie ma bariery w poziomie na parterze to z czasem ma prawo pokazać się i tam. Zrobić barierę w poziomie na parterze z sumie nic prostszego kładę papę czy folię z zakładem i mam barierę - fakt TYLKO : Że chcesz nasypać ziemi !!! To znaczy chcesz podnieść poziom przekazywania wilgoci ponad chudziak O ile będziesz miał barierę w pionie - nie przejdzie woda ze ścian fundamentowych o tyle wstawiasz autostradę dla wody do przełażenia przez mur ( nie w pionie, a w poziomie ) na chudziak i rozłażenia się po chudziaku . Kwestia czasu jak zacznie wyłazić tynkami . szczelne zrobienie bariery wyklucza i papę i folię. Jak z tego wyjść najprościej ? Zebrać zamiast dosypać położyć folię i mieć wszystko na nosie Jeżeli jednak zdecydujesz się dosypywać to najlepiej nie dawać nic i mieć mój nr tel na podorędziu . Budując ścianę do wysokości planowanego zasypania z bloczków betonowych Na etapie budowy kiedy jeszcze nic nie trzeba kuć i potem odtwarzać usługa nie jest w kwotach kosmicznych . Kosmos się zaczyna kiedy wykończony parter kafle , parkiety , zabudowy , itd itp a tynkami wilgoć wyłazi bo pod posadzką jest woda.
  17. 1 point
    Mnie również się podoba, więc jest nas już cała kupa ( pozwoliłam sobie na takie określenie, bo harmonijnie wpisuje się w temat dekoracji sufitu) zwolenników . Zwiedziłam wczoraj okoliczne markety budowlane, ale węższych wałeczków nie mają ( szerokie mi wybiliście, zresztą nie byłam przekonana), tego gipsu podpowiedzianego przez Rysia też nie. Pan Czesiu poprawiał wczoraj moją fuszerkę , jest dobrze. Zdjęcia póki co nie zrobię, bo aparat, cham jeden, się zbiesił.
  18. 1 point
    Nie chciałem użyć wyrażenia, ALE użyję. Nie chcę być nie miły, ALE będę. Nie pamiętam kiedy twoje posty były pomocne. Przychodzisz i wbijasz szpilę. Nie chciałabym tego pisać, ale jesteś starym tetrykiem. Znajdź sobie jakieś hobby, inne niż zasmucanie, albo irytowanie ludzi.
  19. 1 point
    To jest pion techniczny. Nie możesz tych szczelin wokół rur zapianować, bo on musi mieć mozliwość przewietrzania na całej długości. - Masz tam rurę gazową - Na rurze z zimną wodą wykrapla się wilgoć która musi mieć możliwość odparowania. Wiem że to brzydko wygląda i najprawdopodobniej przedostają się jakieś dźwięki między kondygnacjami, ale... cóż - uroki mieszkania w bloku. Na co dzień na to nie patrzysz, więc "pokochaj" tą przywarę wielkiej płyty.
  20. 1 point
    Ja tu widzę kilka nieścisłości : - jakie zabezpieczenie przedlicznikowe ? - jaka moc przyłączeniowa ? - po co i dlaczego wyłącznik samoczynny "główny" zalicznikowy C 20 ? - po co RCD do obwodów oświetlenia (pomijam łazienkę, bo tutaj jest to wymagane obligatoryjnie) ? Pomijam urządzenia odbiorcze o mocy powyżej 2 kW, które powinny byż na osobnej "linii" i osobnym zabezpieczeniu. Na koniec - przekroje przewodów, od zasilającego włącznie (?)
  21. 1 point
    Jak dla mnie te dwa stwierdzenia się wykluczają. Rozdzielnicę 16P można było znacznie lepiej rozplanować. I fakt że nawet płyta indukcyjna będzie plug&play dużo tu nie zmienia.
  22. 1 point
    Nie znam się na tym, ale napiszę Bojler i pralka powinny mieć osobne obwody - jaką moc pobiera bojler? Jaką masz mieć kuchenkę? Nie robiłbym wspólnego obwodu dla salonu ze zmywarką... skąd taki pomysł - są po obu stronach ściany dzielącej te pomoeszczenia?
  23. 1 point
    Tak - widać. Przewód uziemiający budynku. PS. Zastanawia mnie umieszczanie telewizora i zmywarki na jednym zabezpieczeniu nadprądywym.
  24. 0 points
    Można zejść do takich stawek za pobudowanie i wykończenie domu , wystarczy tylko ...............................nie zapłacić wykonawcom . I w hurtowniach budowlanych za materiały .
  25. 0 points
    To jest przemyślane. Miedz zabija grzyby, pleśnie i bakterie, więc śmiało można dotykać po kimś.
This leaderboard is set to Warszawa/GMT+01:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×