Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Perypetie budowlane Solange :)


Recommended Posts

22 minuty temu, Leszek4 napisał:

No, średnio korzystny, bo to jest oprocentowanie tylko jakieś 7,3% w skali rocznej.

Pomyłka. Nie 0,02% dziennie, lecz 0,2%, czyli 73% w skali roku od ustalonej w umowie wartości za przyłączenie.

Link to postu
  • 1 miesiąc temu...
1 godzinę temu, animus napisał:

Pierwsze zdjęcie, po oknem nie ma wcinki na parapet.:scratching:

Trochę jest. Teraz parapety są udawane, dlatego nie radzę opierać się łokciami. Ja się oparłem kiedy jeszcze paliłem cygary i teraz mam do wymiany.

Link to postu
13 godzin temu, animus napisał:

Pierwsze zdjęcie, po oknem nie ma wcinki na parapet.:scratching:

Wujaszek czujny jak zwykle :D

 

to moja fanaberia przywieziona z zagrabanicy. Wyobraź sobie, że można żyć bez parapetów w ogóle lub z malutkimi, które nie są wpierniczone na pół ściany. Osobiście nie podobają mi się te wkładane w ścianę parapety (czy jak to się tam fachowo nazywa).

3 godziny temu, Szwajcar napisał:

Stanowczo jesteś bliżej przeprowadzki niż ja :)  :91_thumbsup:

Taaaaaa, tylko my własnymi siłami i od 5 lat. U Ciebie wpadnie ekipa i w tydzień zrobi to, co my przez 3 miesiące.

Link to postu
39 minut temu, solange63 napisał:

to moja fanaberia przywieziona z zagrabanicy. Wyobraź sobie, że można żyć bez parapetów w ogóle lub z malutkimi, które nie są wpierniczone na pół ściany. Osobiście nie podobają mi się te wkładane w ścianę parapety (czy jak to się tam fachowo nazywa).

Z żadnej zagrabanicy, sam tak miałem przed wymianą okien w starym, совсем не иностранным domu. I nie było z tym żadnej wygody, dlatego teraz już mam. Niezbyt szerokie, ale łone som!

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Link to postu
1 godzinę temu, solange63 napisał:

Wujaszek czujny jak zwykle :D

 

Wyobraź sobie, że można żyć  z malutkimi, które nie są wpierniczone na pół ściany. Osobiście nie podobają mi się te wkładane w ścianę parapety (czy jak to się tam fachowo nazywa).

Wyobrażam sobie i mm takie wpierniczone po 2 cm po bokach  i wystające też 2-3 cm.

Dobrze dopełniają wygląd okna, łączą się w całość w ścianie budynku. :icon_mrgreen:

Ale to rzecz gustu.:bezradny:

.

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
5 godzin temu, solange63 napisał:

Taaaaaa, tylko my własnymi siłami i od 5 lat. U Ciebie wpadnie ekipa i w tydzień zrobi to, co my przez 3 miesiące.

Chciałbym by było tak szast prast ;) . No i przynajmniej unikasz takich niespodzianek jak u mnie :D

 

5 godzin temu, solange63 napisał:

Wyobraź sobie, że można żyć bez parapetów w ogóle lub z malutkimi,

U mnie córa zażyczyła sobie odwrotnie choć też na modłę zagraniczną - siedzisko w oknie. Zamiast parapetu.

Takie z poduchami.

By mogła sobie czytać tam książki i gapić się na deszcz.

Link to postu
  • 1 miesiąc temu...

Nowy temat: klej do płytek.

 

Sprawdziłam ofertę Mapei i trochę się pogubiłam, w związku z tym proszę o rozjaśnienie sytuacji.

 

Jest klej Kerabond T, żeby nadawał się na ogrzewanie podłogowe należy go mieszać z emulsją uelastyczniającą Mapei isolastic (zamiast z wodą).

 

Za to klej adesilex p9 nadaje się na ogrzewanie podłogowe, ale w specyfikacji technicznej jest wzmianka, że "jest rekomendowany do montażu okładzin małego i średniego formatu". Tu moje pytanie: czy płytki 60x60 to jeszcze średni format, czy powinnam już użyć innego kleju?

 

Która opcja będzie lepsza, a może macie inną firmę godną polecenia?

Link to postu
7 godzin temu, solange63 napisał:

Nowy temat: klej do płytek.

Jest klej Kerabond T...

Za to klej adesilex p9...

...a może macie inną firmę godną polecenia?

Po pierwsze link W moim dzienniku notatki z szukania kleju

Gorąco Cię namawiam do przeczytania dwóch - trzech stron, zanotowałem naprawdętam  cenne informacje i wywiązała się wartościowa dyskusja. Znajdziesz cenne uwagi praktyków - m.in. Stach mi dużo pomógł.

Przewertowałem fora - wg mnie opinia n/t klejów wypada tak, że CM 16-17 jest najlepszy, a jeszcze nie zabija kosztami.

 

Wg mnie płytki 60x60 są to już płytki wielkoformatowe.

 

Uzupełniam informacje z mojegodziennika: wybrałem CM 16 albo CM 17, nie pamiętam. Brałem droższy. Różnica jest między nimi taka, że CM16 jest do płytek max 80cmx80cm, a CM17 jest do max 1mx1m. Ten klej jest wszędzie, w marketach sieciowych też i nic mu nie dolega.

 

Po zimie, po grzaniu uważam, że każde pieniądze wydane w tym momencie co jesteś, są tego warte, bo masz spokojną głowę. Jeśli chcesz inny klej kupić, droższy, a wiesz, że wg Ciebie będzie lepszy - to go bierz, nie patyczkuj się. I pamiętaj o dylatacji przy ścianie i dylatacjach w wylewce. :)

 

No i zadecyduj jakiej szerokości chcesz mieć fugi. Moje mają na oko jakieś 5mm, ale robione były na - nie pamiętam ile - jest zanotowane w dzienniku. Radzono mi dać mniejsze! Z obliczeń wychodziły większe. Dałem coś pośrodku. Dziś myślę na oko - na oko! - że mogłyby być mniejsze, ale gdybym miał decydować dziś, to już bym nie był pewny, czy dałbym mniejsze. Raczej nie dałbym.

Powodzenia!

PeZet

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1
Link to postu

Dzięki Pezecie :hug:

 

Fuga: przy płytkach 60x60 planuję dać 3mm. Płytki oczywiście rektyfikowane. W zasadzie kompromis między aspektami technicznymi, a wizualnymi. 

Ceresit powiadasz... baaaaaaardzo dużo złych opinii jest o nim w necie. Pomyślę...

Link to postu
5 minut temu, solange63 napisał:

Dzięki Pezecie :hug:

 

Fuga: przy płytkach 60x60 planuję dać 3mm. Płytki oczywiście rektyfikowane. W zasadzie kompromis między aspektami technicznymi, a wizualnymi. 

Ceresit powiadasz... baaaaaaardzo dużo złych opinii jest o nim w necie. Pomyślę...

ja się do niczego nie mogę z Cm czepić - mało tego: zaklajstropwałem resztkami dziurę na elewacji, gdzie rurka pex wychodzi - do kranika. Ta rurka ciągle jest ruszana w te i we wte, bo wąż, wiesz, podlewanie. I o ile kiedys czym bym nie zapaćkał, to pękało, tak ten szuwaks jest tak elastyczny, że nie pęka. Powiem więcej: jak kleiłem płytki, to upaćkane klejem nogi ciężko było zmyć, bo klej po wyschnięciu nie pękał na skórze, choćby nie wiem co robił.

 

Z inyymi klejami sądzę - jest podobnie. Jest podobnie. Jest podobnie. To chyba kwestia niewiemczego co kto kupi.

Link to postu
12 godzin temu, solange63 napisał:

Nowy temat: klej do płytek.

Sprawdziłam ofertę

Która opcja będzie lepsza, a może macie inną firmę godną polecenia?

Szukaj kleju o symbolach  C2TE S1 a jest ich dużo.

Chciałem dodać, że pojawiły się kleje żelowe, np. Atlas Geoflex Ultra, KREISEL EXPERT 3.

Link to postu
11 godzin temu, animus napisał:

Szukaj kleju o symbolach  C2TE S1 a jest ich dużo.

Chciałem dodać, że pojawiły się kleje żelowe, np. Atlas Geoflex Ultra, KREISEL EXPERT 3.

Co do symbolu, zdaję sobie z tego sprawę. Liczyłam raczej na podpowiedź co do marki. Może inaczej; płytki będzie kładł mój mąż. Czy polecisz klej dla średnio wprawionego w bojach płytkowych zawodnika. Czy wspomniane kleje żelowe mają jakąś przewagę w tradycyjnych. Czy łatwiej się je aplikuje?

Link to postu
5 godzin temu, solange63 napisał:

. Czy wspomniane kleje żelowe mają jakąś przewagę w tradycyjnych. Czy łatwiej się je aplikuje?

Tak, łatwiej mu będzie się układało. 

Atlas Geoflex Ultra, szukaj gdzieś promocji, w supermarketach uważaj są często po 20 kg, więc cena złudnie wydaje się atrakcyjniejsza,  od ceny w sklepie standardowego 25 kg wora.

Link to postu

Gdy już byłam prawie pewna wyboru... 

 

a) Mąż stwierdził, że kładł płytki na standardową zaprawę i nie potrzebuje "super żelu" droższego o 20 zł za worek (mowa a Atlasie)

b) Jak zadzwoniłam do naszego składu (w którym ostatnio pan obiecał mi alejkę mojego imienia, bo tak często u nich bywam :icon_rolleyes:), to zaproponowano mi klej Kleib C11. Oczywiście C2TES1. 45 zł za 25 kg. Ponoć od nastu lat glazurnicy z okolic go używają i nic złego się nie dzieje.

Link to postu
49 minut temu, solange63 napisał:

Gdy już byłam prawie pewna wyboru... 

 

a) Mąż stwierdził, że kładł płytki na standardową zaprawę i nie potrzebuje "super żelu" droższego o 20 zł za worek (mowa a Atlasie)

i ma rację,  a co najwyżej można zastosować jakiś uelastyczniony i nic więcej, szkoda kasy.

Link to postu

Uuuuuuu, super klej i professional.;)

A ja będę teraz kleił płytki na klej który mi pozostał po klejeniu styropianu. To mała powierzchnia bo 2 m2 tylko i bez podłogówki. Robiłem to już kiedyś i trzyma tak samo dobrze jak do płytek, a może i lepiej.:icon_biggrin:

Link to postu
  • 4 tygodnie temu...

Działamy dalej... trochę w ogrodzie, trochę w domu. Wykańczamy się :S 

Zostało położenie płytek, biały montaż, gniazdka i pstryczki wszelakie, wstawienie drzwi, malowanie i montaż kuchni. Naszym tempem pewnie z pół roku.

W tym miejscu kończę dziennik. Dziękuję wszystkim, którzy się udzielali i wspierali.

 

IMG_20180718_204440.thumb.jpg.dc8af0614f6fee955f02dbba7be64af3.jpg

Link to postu

Basiu, jak chodzę teraz po moim kurniczku, to bardzo się cieszę, że szybko porzuciliśmy plany budowy tamtego monstrum ;) 

Chociaż jeszcze nie mieszkam i pewnie jakieś drobnostki wyskoczą po drodze to uważam, że to bardzo dobrze rozplanowany dom. Dla mojej rodziny, na ten moment idealny i ze spokojem na najbliższe 20 lat również. 

 

A jak się w końcu przeprowadzę z obecnych 38 m2 na prawie 140, to oszaleję z radości :) 

Link to postu

Wujaszku ja zawsze byłam otwartym człowiekiem. Nic się w tej materii nie zmieniło :) 

 

Intryguje mnie ta liczba mnoga w Twoim poście. Co to za tłumy, w których imieniu przemawiasz mają to śledzenie wątku? ;) :icon_lol:

Tak na poważnie: nie mam chęci pokazywania, np. toalety na forum publicznym. Ogród jeszcze straszy, więc nie ma się czym chwalić. Dlatego postanowiłam zakończyć na tym etapie. Z resztą ruch tu ostatnio strasznie marny, więc mała strata dla ogółu.

Link to postu
11 godzin temu, solange63 napisał:

 

A jak się w końcu przeprowadzę z obecnych 38 m2 na prawie 140, to oszaleję z radości :) 

Bardzo prawdopodobne :).

Myślę sobie natomiast, że nazwanie Twojego domku "kurniczkiem" przy 140 m jest pewnym hmm, nadużyciem folklorystycznym :).

A liczba mnoga u Animusa to pewnie także te panny, które Mu zawsze towarzyszą :D.

Link to postu
21 godzin temu, solange63 napisał:

Wujaszku ja zawsze byłam otwartym człowiekiem. Nic się w tej materii nie zmieniło :) 

 

Intryguje mnie ta liczba mnoga w Twoim poście. Co to za tłumy, w których imieniu przemawiasz mają to śledzenie wątku? ;) :icon_lol:

Tak na poważnie: nie mam chęci pokazywania, np. toalety na forum publicznym. Ogród jeszcze straszy, więc nie ma się czym chwalić. Dlatego postanowiłam zakończyć na tym etapie. Z resztą ruch tu ostatnio strasznie marny, więc mała strata dla ogółu.

Fakt jesteś otwarta, ale inaczej.:scratching:
Co do namiastki intymności, która nam w tych czasach została, ja swoją toaletę musiałem tu gdzieś pokazywać, chyba w Baszkowym dzienniku.:hahaha2:

Tłumy nie tłumy, ale Jest jeszcze parę osób, które tu zaglądają.

Wartości człowieka nie mierzy się, tym co bierze, ale tym, co daje.:bezradny:

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
  • 5 miesiące temu...
Dnia 20.07.2018 o 10:14, animus napisał:



Tłumy nie tłumy, ale Jest jeszcze parę osób, które tu zaglądają.

Tak, okazuje się, że parę jest. Forumowo i pozaforumowo. Dlatego kilka fotek dorzucę.

 

Ze specjalną dedykacją dla wujka @animusa, wyglądany ongiś parapet ;) Jak obiecywałam, jest nienachalny :D 

49827707_484223755438882_5857031396723261440_n.thumb.jpg.7337755fa8adec27daab19901f3cab43.jpg

 

Zrobiliśmy dodatkowe ogrodzenie, żeby psy nie wybiegały na podjazd (to nie gotowe panele. deski kręciliśmy sami)

49701095_341126609948867_742765476597202944_n.thumb.jpg.b7ef7b705d620835c6a3ddc38bce669d.jpg

 

położyliśmy płytki w większości domu (zostały łazienki). Na zdjęciu korytarz i kartony gotowe do układania w toalecie

46485516_528046661003699_6024041320287305728_n.thumb.jpg.4403c60b0bd83cd0ed4f392792bd07d2.jpg

 

Zrobiliśmy sufity "temi rencami". Po jednym dniu pracy czułam się jak gorylica z kończynami górnymi ciągniętymi po podłodze. Mężu mnie kocha dlatego on kręcił dechy siedząc na strychu, a ja na dole z drabiny je trzymałam :icon_rolleyes::D

50031879_139837523568892_977836913677303808_n.thumb.jpg.4f9450dcad4e0fc745ca07972fe042d6.jpg

 

jeśli ktoś zapyta dlaczego budowa może trwać ponad 5 lat odpowiem: bo większość prac wykonujemy sami. Począwszy od kładzenia płytek, skończywszy na meblach.

 

Z takiej komódki:

49579471_623670238089347_7962481209114624000_n.thumb.jpg.74e9dc051f97192cd0cf35eb5ce977da.jpg

 

powstaje taka szafka łazienkowa

 

49937871_328565531318082_6533706320296542208_n.thumb.jpg.f3f6b200238273219724830b38a43c1c.jpg

 

w kolejce czekają regały do dziecięcych pokoi, stolik kawowy i zestaw wypoczynkowy 

 

45070726_1584800254955043_7641550803102072832_n.thumb.jpg.1b9f3acf8bd2080cfdd98b1e6717e3bd.jpg

 

Poza tym trzeba żyć, pracować, bawić się, chodzić po lesie i się przytulać :)

49676632_272849276718909_2364379432023490560_n.jpg

Edytowano przez solange63 (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1
Link to postu
17 minut temu, solange63 napisał:

Tak, okazuje się, że parę jest. Forumowo i pozaforumowo. Dlatego kilka fotek dorzucę.

Ze specjalną dedykacją dla wujka @animusa, wyglądany ongiś parapet ;) Jak obiecywałam, jest nienachalny :D 

Kurde, tego parapetu najpierw nie zauważyłem.:bezradny: 

Ale faktycznie coś jest. :scratching:

Robi się zacnie, dzieciaki rosną jak na drożdżach.

Link to postu
Dnia 19.07.2018 o 13:08, solange63 napisał:

Intryguje mnie ta liczba mnoga w Twoim poście. Co to za tłumy, w których imieniu przemawiasz mają to śledzenie wątku? ;) :icon_lol:

Ja mogę za dwóch robić... a mnie podobnych przypuszczalnie jest kilku.

A jak mawiała MO - trzech to już tłum.

Więc nie kręć nosem. :icon_lol:

 

Dnia 19.07.2018 o 13:08, solange63 napisał:

Tak na poważnie: nie mam chęci pokazywania, np. toalety na forum publicznym.

Kibel jak kibel. Wystarczy żeby nie był "zasłany" a będzie OK :hahaha2:

  • Haha 1
Link to postu
10 godzin temu, solange63 napisał:

jeśli ktoś zapyta dlaczego budowa może trwać ponad 5 lat odpowiem: bo większość prac wykonujemy sami. Począwszy od kładzenia płytek, skończywszy na meblach.

Ja mam Generalnego (pożal się Boże) Wykonawcę i morduję się z nim już 3 lata. To jest dopiero obciach ;)

Link to postu
19 minut temu, Szwajcar napisał:

Ja mam Generalnego (pożal się Boże) Wykonawcę i morduję się z nim już 3 lata. To jest dopiero obciach ;)

Wiem jak to jest. Niestety są prace, których nie możemy zrobić sami. Na elektryka czekamy od początku grudnia "jutro przyjadę". Wczoraj wysłał sms, że zjawi się 21 stycznia. 

Link to postu
Dnia 20.07.2018 o 10:14, animus napisał:


Co do namiastki intymności, która nam w tych czasach została, ja swoją toaletę musiałem tu gdzieś pokazywać, chyba w Baszkowym dzienniku.:hahaha2:

Potwierdzam, kibelkek Animusa znajduje się w moim dzienniku na wieczną rzeczy pamiątkę :D.

Dnia 20.07.2018 o 10:14, animus napisał:


Wartości człowieka nie mierzy się, tym co bierze, ale tym, co daje.:bezradny:

Jak dam po łbie niektórym "moim" wykonawcą , stanę się chyba:scratching: bezcenna 

21 godzin temu, animus napisał:

 dzieciaki rosną jak na drożdżach.

Nnno, po dzieciach siostry widzę, jak się starzeję. Jak zawitałam na forum jeszcze nosiła  Kleksia :).

11 godzin temu, Szwajcar napisał:

Ja mam Generalnego (pożal się Boże) Wykonawcę i morduję się z nim już 3 lata. To jest dopiero obciach ;)

Nie przejmuj się, ja biję wszelkie rekordy. Instalator "kończy" swoją robotę od 2015 roku :icon_evil:.

Link to postu
7 minut temu, solange63 napisał:

Nikt, nic o budowie? Wszyscy zgłaszają tylko obecność :tease2:

To ja o budowie. To deskowanie na suficie ma spełniać funkcję dekoracyjną, tłumiącą pogłos, czy miejsce na kurz pająki i inne gady ?.:smile:

Link to postu
27 minut temu, demo napisał:

To ja o budowie. To deskowanie na suficie ma spełniać funkcję dekoracyjną, tłumiącą pogłos, czy miejsce na kurz pająki i inne gady ?.:smile:

Głównie dekoracyjną :D kurz ma w zwyczaju opadać, a pająki uwielbiam bo wpierniczają muchy i komary, do których pałam szczerą nienawiścią. Nigdy nie zabiłam pająka. Miałam nawet kiedyś jednego krzyżaka za oknem, którego nazwałam Bartuś :) 

Link to postu
1 minutę temu, solange63 napisał:

Głównie dekoracyjną :D kurz ma w zwyczaju opadać, a pająki uwielbiam bo wpierniczają muchy i komary, do których pałam szczerą nienawiścią. Nigdy nie zabiłam pająka. Miałam nawet kiedyś jednego krzyżaka za oknem, którego nazwałam Bartuś :) 

Daga do Ciebie nie przyjedzie nocować,na bank :D

Link to postu
25 minut temu, Szwajcar napisał:

A mi się podoba, tylko nie tak gęsto.

Ja mam strop drewniany i sufit podwieszany. Nie wiem jak miałbym to u siebie zamontować. :/

Wiesz, zdjęcia nie zawsze oddają rzeczywisty wygląd. Przymierzaliśmy różne konfiguracje i właśnie taka najbardziej nam się podobała. Od tego czasu pojawiły się też punkty świetlne między dechami.

 

Co do samej konstrukcji; mamy dokładnie taką samą :D mąż na strychu zrobił dodatkowy stelaż i przez wcześniej zamontowany sufit podwieszony, przewiercaliśmy się od góry długimi wkrętami.

  • Dziękuję 1
Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...