Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Szwajcar

Uczestnik
  • Posty

    277
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    4

Szwajcar last won the day on lipca 26

Szwajcar had the most liked content!

Reputacja

19 Neutralny

O Szwajcar

  • Ranga
    Bywa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Karmicie Państwo trolla . Już samo stawianie spacji przed znakami interpunkcyjnymi zapewniło mu miejsce w piekle, więc nie ma nic do stracenia
  2. Poszukuję dostawcy (wraz z montażem w Wałbrzychu) 8 szt. drzwi wewnętrznych. Drzwi białe, bezprzylgowe, ukryte ościeżnice - zamki magnetyczne. Podcięcie wentylacyjne dla rekuperacji. Ewentualną ofertę wysłać na priv.
  3. No trochę się martwię, bo nie wygrzane, nie mam jeszcze pieca. A w niektórych pokojach już są płytki. Wykonawca wylewki i ogrzewania ten sam i twierdzi, że wygrzewać będzie ostrożnie i nic nie popęka. Ale z betonu zrezygnowałem. Będzie zwykły gres.
  4. Szwajcar

    Chata wujka Tomka ;)

    Hej Sola Muszla jest tymczasowa. Wstawiłem ją (osobiście - "tymi rencami" ) bo organizowałem na działce ognisko na jakieś 30 osób i nie chciałem by ludzie musieli po krzakach biegać Też na razie mam płytki w kartonach. Ale fakt, że to pierwsze wakacje w czasie których coś się na budowie dzieje.
  5. Szwajcar

    Chata wujka Tomka ;)

    Mimo majowych suszy trawa ruszyła jak z kopyta. Oczywiście nierówna i oczywiście rzadka. Ale jak popadał deszcz to wypiła wodę raz dwa i nie było błota. Jak w ogrodzie przed domem, gdzie nadal króluje budowlana glina. Stelaże i wysokość pomieszczeń (warstwa Pezeta) A w domu rozpoczęło się robienie sufitów. Zjechał towar i chudy jak szczypior Pan Krzysztof. Mistrz stelaża i gipsokartonu z pomocnikiem władającym krużewnickim rosyjskim. Pierwsze pytania to na jakiej wysokości ma być sufit. A ja, że jak najwyżej się da. Pokiwał głową ze zrozumieniem. Po pracy wjeżdżam i patrzę, a tam stelaże wiszą dobre pół metra od folii. - Co jest? - pytam - miało być jak najwyżej, a tam drugi strych się robi. - No, ale jak się dokręci płytę to akurat będzie 2,5 metra. - Nic z tego - odpowiadam - ma być jak najwyżej się da. - skubaniec dla wygody powiesił sobie stelaże niżej. - Proszę zdemontować i przykręcić tak, by po przykręceniu płyt i położeniu 3cm podłogi najmniejsza wysokością było 2,75. - wiedziałem, ze zostanie i tak lekki zapas by zamontować gniazda oświetlenia. - Nie po to Pezet mi doradzał dodatkową warstwę wymurować, bym teraz w Gomułkowym 2,50 się dusił. Popatrzył na mnie jakoś tak dziwnie, ale nie zapytał kto to ten Pezet Stelaże (chciał, nie chciał) przełożył wyżej. I robota poszła dalej Potem przyszedł czas kręcenia płyt i pokoje nabierały wyglądu ... pokoi. Zażółć gęślą jaźń... Pewnego dnia dostaję smsa od Menadżera (nowy, więc jeszcze przydomka "Ściemniażer" się nie dorobił). "Witam. Jaki ma być kolor pergoli" Odpowiedziałem: "Jasny, okolice buku" No i pojawili się Mołdawianie. Doszlifowywali pozostałe belki i zabezpieczali je preparatem. Jakiś żółty ten buk.... Zdjęcie nie oddaje intensywności tego koloru. Znalazłem puszkę. Oczywiście - jakaś intensywna sosna. Najprostszą rzecz spieprzyć, choć podejrzewam, że po prostu ta sosna była 2 zł na 10l tańsza. Wściekłem się po prostu. Jedynie posiana trawa ze stoickim spokojem brała działkę w posiadanie Okna do poprawki, wystąp. Doczekałem się w końcu obiecanych poprawek montażu okien. Przysłany przez Pana Andrzeja człowiek oczyścił ze zwulkanizowanej piany każde okno i każde drzwi tarasowe. Zapianował je na nowo. A od wewnętrznej strony zaciągnął folią w płynie Illbruck Może nie będzie to funkcjonować jak normalna folia, ale lepiej, że pojawiło się takie rozwiązanie niż miałoby pozostać tak jak było. Koszmaru pergoli ciąg dalszy... Mołdawianie znowu pojawili się ze swoimi szlifierkami, a ja zrobiłem przegląd drewna. Połowa z nich to jakieś odpady tartaczne, które nadają się może do stemplowania deskowania, ale nie na konstrukcję wsporczą, a jednocześnie ozdobną, jaką ma być pergola. Zresztą zobaczcie sami: Zgłosiłem wykonawcy, że z odpadów pergoli nie odbiorę i już. I wtedy już przeszli samych siebie. Jeszcze nie zażółcili całego materiału, a już chcieli montować konstrukcję. Więc zaczęli... demolować mi taras by dostać się do fundamentów. I znowu zniknęli. A zapowiadali deszcze. 5x dziennie wydzwaniałem by zabezpieczyli dziury przed podmyciem podbudowy. W końcu między 2 deszczem a 3 ktoś wpadł na budowę i zrobił coś takiego: Wtedy byli na mojej budowie po raz ostatni. Sukinkoty rozgrzebały mi zrobiony za ciężkie pieniądze taras i go tak zostawiły. Może dobrze, że ich nie widziałem, bo pisałbym teraz pewnie z aresztu śledczego czekając na proces. Po jakimś czasie zauważyłem, że razem z Mołdawianami zniknął bęben z moim ślicznym nowym przedłużaczem Wygładzamy się. I na sufitach i na ścianach. Natomiast ekipa składająca się z p. Krzysztofa - rygipsowca i 2 Ukrainców kończyła montaż sufitów... I zajęła się robieniem gładzi na ścianach. Natomiast my z małżonką wypowiedzieliśmy wojnę niesamowicie ekspansywnej trawie... .... i montażem jakże przydatnego wyposażenia Zadzwonił do mnie p. Paweł - koparkowy. - Mam wolną ekipę. Robimy płot. Moja działka graniczy z zagajnikiem, który przechodzi w las. Częstymi gośćmi na budowie są zwierzęta. Nie mam nic przeciwko dopóki nie zabierają się za worki foliowe ze śmieciami. Przegryzając je i roznosząc zawartość. Najgorzej, że to odchorują Gorszym sortem intruzów są wszelakiego rodzaju "sportowcy motorowi". Quady i motory crossowe. Przez naszą budowę prowadzi jakiś dziki szlak crossowy, bo bieżniki jedno i dwuśladów odcisnęły się na świeżej trawie. - Robimy - odpowiedziałem p. Pawłowi - ale na podmurówce by ograniczyć ekspansję dzikiego, zielonego buszu z lasu. Wjechała ekipa, zabetonowała słupki i zostawiła to na kilka dni. Potem zamontowali siatkę. Mam 35 metrów płotu i drzwi do lasu. Langsam, langsam aber sicher Ślamazarnie rozpoczęła się obróbka okien i nadproży W przestrzeń pod nadprożem, za kasetą rolet, układany jest styropian. Potem Ukraińskie dłonie zacierają to na gładko... Na budowę przyjechały pierwsze płytki na podłogę. Drewnopodobne do sypialni i obu pokoi dzieci. Teraz kończona jest obróbka poszczególnych okien w pokojach. Czekamy na parapety. Jutro ma przyjechać Pan Płytkarz. Zacznie od pomieszczenia gospodarczego by można było zamontować kocioł i zasobnik ciepłej wody. Idzie jak po grudzie, ale jedyny zgryz (poza powolnością wykonania) jest ta nieszczęsna pergola Nie mniej - powoli, powoli ale do przodu.
  6. Szwajcar

    Chata wujka Tomka ;)

    Znowu prawie kwartał nie pisałem dziennika (właściwie kwartalnika ) Skończyłem na... Wylewce podłogowej Miałem przyjść pochodzić po posadzce w niedzielę, przyszedłem w sobotę i (jak na moje oko) wyszła ona genialnie. Równo zatarta Ze spadkiem w łazience pod prysznicem. Szkoda, że zapomnieli takiego samego w drugiej - małej łazience. Zbrukanie ogrodu Posadzka odpoczywała schnąc, a na zewnątrz szalała ekipa od Pana Pawła kładąc mi podjazd. oraz zatokę manewrową Poszło im szybko. Jak przez tydzień się szkoliłem w Krakowie to zakończyli temat dorabiając resztę ścieżek. W tym czasie na budowę wpadł elektryk. Założył i uruchomił alarm oraz sterowanie roletami. Na razie z pilota - wszystkie góra i wszystkie dół. Zanim nie zamontujemy routera wi-fi do sterowania nimi z aplikacji. Maj zakończyliśmy pracami w ogrodzie. Posadziliśmy śliwę ozdobną i dwie wiśnie japońskie. A potem, za sugestią Efir (dziękuję), przesadziliśmy bo zrobiliśmy to zbyt symetrycznie. Dodatkowo obsialiśmy rozłożony przez Pana Pawła Koparkowego humus trawą. Tak by go trochę związać, by go deszcze nie spłukały, a wiatr w upały nie rozwiał. Tu już trochę rośnie W maju pojawiła się też ekipa mająca za zadanie wybudować konstrukcję pergoli wokół południowo - zachodniego narożnika domu. Część tej pergoli projektant przewidział jako konstrukcyjny element podtrzymujący więźbę dachową. Niestety przyszłość tego elementu obecnego rozgardiaszu budowlanego widziałem w czarnych barwach. Ekipa należała do byłego menażera mojej budowy. Człowieka, który narobił mi opóźnień kłamiąc przy tym w żywe oczy. Zamawiał nie takie okna. Pominął ciepły montaż łżąc, że zrobi się go później. By wykonać pergolę zaopatrzył się w dwóch Mołdawian jako siłę roboczą. Nie dał im nawet struga (zwykłego, o elektrycznym nie wspomnę) tylko szlifierki kątowe i papier ścierny. By obrobić nieoheblowane kantówki jakie od listopada "kwitły" na mojej budowie pod brezentem. Pierwsze co zrobili to "zaopatrzyli" się w moje narzędzia (młotek, siekierka) oraz mój przedłużacz. Bo lepszy niż ich. Ładny, nowy, czarno-czerwony bęben z pomarańczowym przewodem leżał sobie wdzięcznie w błocie kałuży niczym "tato po wypłacie". Oczywiście zabroniłem im używać moich rzeczy używając łamanego ruskiego wyniesionego jeszcze z podstawówki. Oszlifowali trochę krawędziaków i zniknęli. Niestety nie na dobre. Moje czarne przypuszczenia potwierdziły się w czarnym scenariuszu, który się ciągnie do dziś. Ale o tym w następnym odcinku (niebawem - obiecuję).
  7. Szwajcar

    MPZP

    200 m2 powierzchni zabudowy wykluczy wiele projektów parterowych, zwłaszcza takich które mają garaż w bryle.
  8. Poszukuję wykonawcy betonowej podłogi o powierzchni 60m2. Beton polerowany, mikrocement. Nowo wybudowany dom w Wałbrzychu. Ogrzewanie podłogowe, wylewki już zrobione.
  9. Szwajcar

    Szpaler drzew - zasłona od sąsiada

    Końcem maja zaryzykowaliśmy i przesadziliśmy drzewka Żyją. Choć jedno coś podłapało. Ale o tym w innym wątku.
  10. Szwajcar

    Nieznana monokultura

    Przestrzeń między chodnikami samoistnie porosła mi taką monokulturą roślinną: Zakładam, że to jakieś chwasty - bo nic nie siałem ot rozłożony został humus który (w postaci kupy ziemi) 2 lata składowany był obok budowanego domu. Nie przeszkadza mi specjalnie na tym etapie, bo tym miejscem jeszcze się nie zajmuję, ale może nie dać się wysiać i przejechać podkaszarką?
  11. Jedno z drzewek niedawno posadzonych wierzb japońskich zaatakowało coś. Część liści wygląda jak na zdjęciu. Co to może być i jak temu przeciwdziałać?
  12. Szwajcar

    Czy to zadziała?

    Mimo wszystko nie decydowałbym się na gipsowe, ale raczej kamienne. Chyba nie ma aż takiej różnicy w cenie. Podobne w wyglądzie, elewacyjne płytki są w ostatniej gazetce OBI. W cenie pięćdziesiąt parę PLN/m2
  13. Szwajcar

    Szpaler drzew - zasłona od sąsiada

    Planowanie, planowaniem a życie chadza własnymi ścieżkami i jest dość spontaniczne. I tak też spontanicznie - za namową małżonki - kupiliśmy śliwę wiśniową i dwie szczepione wierzby japońskie. Posadziliśmy je wczoraj - w Dzień Matki i sprawiło nam to dużo radości. Dziś dopiero przeczytałem, że taka śliwa lubi gleby zwapnione. Czyli zakwaszająca kora nie jest najlepszym rozwiązaniem? Może wymienić to na kamyki? Wierzby od razu przyciąłem (na zdjęciu jeszcze tego nie widać) a czy przyciąć również śliwę. Chcę by rosła w górę w na wysokości około 1,8 rozczapierzyła koronę jak dla przykłada (za sadwonicy.pl) PS proszę admina by wymoderował spam powyżej - zwłaszcza że autor nie za bardzo przyłożył się do zgłębienia istoty wątku.
  14. Szwajcar

    Czy to zadziała?

    Eeeee... chyba nie o to Kalafonii chodziło
  15. Szwajcar

    odcięcie komina w kominku

    A jak będzie chciał sobie przerobić na wkład gazowy lub biokominek? Zakładam, że restrykcje dotyczą palenia paliwami stałymi.
×