Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

Szwajcar

Uczestnik
  • Posty

    149
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

Reputacja

12 Neutralny

O Szwajcar

  • Ranga
    Początkujący
  1. Nie jestem pewien czy wiele trzeba... A u mnie
  2. Na papiery (lub skany) ciągle czekam, ale chłopaki z East UK (czyli Ukrainy) nie czekają tylko zapieprzają z robotą. Deszcz nie deszcz. Drewno mokre - jaki sam przyznał brygadzista - ale nie spaczy się, wyschnie. Powiedziałem, że nie to mnie martwi, ale fikcyjna impregnacja. Ale zostawmy niefajne rzeczy. Skupię się na pozytywach bo co mi pozostało Powstał podest z płyt OSB i na nim chłopaki wczoraj robili konstrukcję więźby. Dziś (trochę wcześniej niż zwykle) wjeżdżamy na budowę, a tam gość w postaci żurawia. I dom zaczyna wyglądać jak DOM. Chciałem podejść bliżej ale mnie pogonili
  3. Powołałem się na razie na załącznik krajowy: Zgodnie z Załącznikiem Krajowym do PN-EN 1995 – Eurokod 5: Projektowanie konstrukcji drewnianych. Część 1-1: Zasady ogólne i zasady dla budynków – wilgotność drewna nie powinna być wyższa niż: – 18% w konstrukcjach chronionych przed zawilgoceniem, – 23% w konstrukcjach narażonych na działanie warunków atmosferycznych. I poprosiłem o przedstawienie dokumentów dot. klasy użytego drewna. Czekam. A w projekcie mam DREWNO IGLASTE KLASY C-27 IMPREGNOWANE FOBOSEM DO GRANICY NRO.
  4. Zdaje się, że nie ma tu mowy o impregnacji. Raczej - jak pisał Joks - barwnik. Tak wygląda przecięty kawałek drewna: I co mam teraz z tym zrobić? Bo właściwie konstrukcja stropu już skończona i przymocowane podwaliny pod słupy dachu. Powinni to jakoś zabezpieczyć innymi materiałami? Abstrahując od rozwodzenia się nad drewnem to zamknięcie stropu deskami uporządkowało podstawę dachu i dom wykonał następny krok w kierunku uzyskania docelowego kształtu.
  5. W kilku miejscach mam np ściany, dachówka, rodzaj tynku. Jeżeli chodzi o drewno to nie, bo przecież, że drewno ma być dobrze zaimpregnowane wydaje się nie podlegać dyskusji. A że suche to wynika ze "Sztuki budowlanej" z którą budowa ma być zgodna.
  6. Ja nie widuje faktur zakupu materiałów . Generalny wykonawca. Ale w poniedziałek zadam parę pytań i poproszę o potwierdzenie odpowiedniej wilgotności drewna.
  7. Nie mam przyrządu A konstrukcja stropu już gotowa więc pozostaje obserwacja i reklamacja jak coś Zdjęcia z wczoraj: Oprócz belek drewnianych są dwie metalowe - tam gdzie projektant spodziewa się największego obciążenia od słupów więźby.
  8. Mam nadzieję O ile dobrze pamiętam materiałoznawstwo to drewno nie ma efektu zmęczenia materiału (jak np stal) i jeżeli go coś nie zeżre to nie traci na wytrzymałości. Jest dokładnie tak jak piszesz. Strop z więźbą będzie tworzył dość sztywną i autonomiczną konstrukcje. Strop niczym ruszt spocznie na tych dechach. Uproszczony model to belka swobodnie podarta obciążona ukośnie krokwiami (35st) na końcach i pionowo słupami w 1/3 przęsła. Z punktami podparć przesuniętymi o 0,5m w kierunku środka belki co daje dwa wsporniki. Dlatego też wydaje mi się, że przekroje tych "murłat" są właściwe. Obciążenia od masy konstrukcji i śniegu będą pionowe, ściskające. Sprawa bardziej komplikuje się w przypadku wiatru, ale przy założeniu sztywności całej konstrukcji niesymetryczne obciążenie wiatrem będzie się przekładać na poziome obciążenie na murłatach. Jak na początku. Mam nadzieję. A jak to sprawdzić?
  9. Izolacja jest Na całym obrysie budynku położona folia pod murłatą. Widać jak kładli. Czy ma wystarczający przekrój. To szeroka na całą szerokość wieńca (24cm) i gruba na jakieś 8 -10 cm decha. Nie będzie pracować jak klasyczna murłata przenosząca ukośne obciążenia z krokwi, ale pionowe obciążenia od belek stropu. Tak jest też w projekcie, który (wg mojej oceny) jest mocno przewymiarowany bo, (wydaje mi się) że komuś nie chciało się liczyć statyki konstrukcji.
  10. Mi bardziej nie podoba się nie tyle sam kolor co jego miejscowe braki. Bo nasuwa się pytanie, o jakość impregnacji tego ustrojstwa. Dla przykładu parę zdjęć.
  11. Draagon. Serdeczne dzięki za propozycję. Ja już etap stresowania mam dawno za sobą . Naprawdę, luzik.
  12. Wracam na budowę i ciągnę Was za sobą W grudniu już nic ciekawego się nie działo. Panowie skończyli ścianki działowe, posprzątali ładnie i się wynieśli. Przyszedł mróz i ściął w niektórych pokojach kałuże więc była jedyna i niepowtarzalna okazja by się poślizgać we własnym domu. I tak do końca roku Minął niemal miesiąc przyszedł styczeń i prawdziwa zima: A w środku nic. Może oprócz tropów zwierząt (dzikich?) Dzwoniłem do Menadżera, terminy się cały czas przesuwały, aż w końcu przyszedł dzień, w którym ekipa dachowa miała razem z materiałem wkroczyć na budowę. No i niestety - jak wojska Napoleona pod Moskwą . Polegli na mojej Syberii . Materiał zaległ na nizinach, robotnicy wrócili do domu, a Menadżer opracowywał plan B. Ściągnął koparkę, przyjechała i pogrzebała w ziemi ze skutecznością 5 latka w piaskownicy. Kolejny poślizg, a Menadżer potrzebował planu C. Ożeniłem go z moim przyszłym sąsiadem, Grzegorzem. Grzegorz jest drogowcem, zjadł zęby (nie dosłownie) na rozwiązywaniu takich dylematów. Dogadali się co i jak trzeba zrobić i ... plan C w końcu się powiódł. Wyrychtowali wjazd jak się patrzy: Z placem budowlanym przed domem z prawdziwego zdarzenia: Przy okazji firma wykonawcza nie omieszkała mnie powiadomić, że zrobili mi taki piękny wjazd gratis bo się czują winni opóźnień. O mało czkawki ze śmiechu nie dostałem bo: Ten ubity żwir to mi na diabła potrzebny w miejscu, w którym mają być "kwiatki i rabatki" co najwyżej chodnik do drzwi wejściowych. Część placu i wjazdu jest ... na działce sąsiada. Sobie robili dobrze, a nie mnie. Jakby budowa domu szła zgodnie z harmonogramem to powiedzielibyśmy sobie "do zobaczenia" przed pierwszym śniegiem. Jeszcze się zastanowię co z tym całym dobrem mam zrobić, ale wyżwirowany narożnik sąsiadowi będą musieli zrekultywować. No ale autostrada została zrobiona i pojawił się na budowie materiał na strop i więźbę. No i znowu niemal tydzień czekania bo w międzyczasie ekipa została zagospodarowana na innej budowie i "musieli tam skończyć". No ale w ostatni poniedziałek zaczęli - jak lokomotywa Tuwima - najpierw powoli ospale 20 m foli rozwinięte na wieńcu i dwie murłaty. We wtorek skończyli murłaty, a w środę mieli dźwig, który im to drewno na budynek wrzucił. Pani Pracy zaróżowiły się policzki. Zdjęcia z ostatnich 2 dni prac. No cóż, najważniejsze, że do przodu.
  13. W jednym z odcinków Wielkie projekty - Australia gość miał podłogę ze szlifowanego betonu i nie wiedział jak zrobić listwy przyścienne. W końcu wymyślił listwy w postaci krawędziaka drewnianego wpuszczonego w podłogę przy ścianach, ale nie wystającego poza poziom podłogi. Musiał tylko z tynkiem i farbą zjechać w ten rowek, w którym później te listwy układał. Muszę przyznać, że wyglądało to zaje... ten, dobrze!
  14. U nas (Aglomeracja Wałbrzyska) jest możliwość ubiegania się o 85% dofinansowanie do instalacji. Złożyłem wniosek, bo myślę, że w takim wypadku fotowoltaika jest opłacalna