Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Szwajcar

Uczestnik
  • Posty

    303
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    4

Szwajcar last won the day on lipca 26 2018

Szwajcar had the most liked content!

Reputacja

21 Neutralny

O Szwajcar

  • Ranga
    Bywa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ostatecznie stanęło na samej lawendzie. Nadmiar betonu na dnie stłukłem kilofem. Zostawiłem tylko ten konstrukcyjny, podtrzymujący obrzeża. Dosypałem gruzu betonowego obkładając wnętrze styropianem o grubości 2 cm. Zasypałem to ziemią dosypując - pod dyktando córki - wapna ogrodniczego i z kurzym obornikiem. Na to nałożyłem warstwę uniwersalnej ziemi ogrodniczej. Córka z małżonką posadziły zakupione krzaki.
  2. To raczej nie podłokietniki Stawiałbym na "otulacze 4 liter".
  3. Gratulację i życzę samych wspaniałych chwil. Pamiętasz, że mieliśmy korespondencyjny wyścig? Nie pisałem, ale ja mieszkam już od 24 lutego, wiec właściwie wpadliśmy na metę jednocześnie.
  4. Przeanalizowałem położenie donicy. W sumie jest lepiej niż podawałem. Jest w miejscu rozebranego kawałka tarasu na około metrowej warstwie podbudowy ze żwiru. Podbudowa jest zdrenowana. Wystarczy bym tylko stłukł nadmiar betonu trzymającego obrzeże donicy i użył go jako podkład. Ewentualnie uzupełnił to jeszcze gruzem, którego mam w nadmiarze. Zrobię jeszcze test wsiąkania (zaleję wodą i będę patrzył). Czyli jakiś metr kwadratowy ogrodu już zorganizowany i ogarnięty. Pozostaje jeszcze jakieś 1499
  5. Donica jest na gruncie, choć grunt gliniasty. Czy dorobić jeszcze jakiś odpływ? Wybrać ziemię i dosypać żwir i piasek. Keramzyt? Jednak spróbuję. Jeszcze mi połowica zarzuci, że nie chcę jej marzeń spełniać. A przecież chcę Temat Agawy zamykam. Jest to jedyna roślina do której pałam autentyczną nienawiścią (o ile istnieje coś takiego jak nienawiść gatunkowa). Długa historia i bolesna . Wybaczcie mythl, bajbaga ale w temacie ogrodowym bardziej ufam Efir. Wystarczy mi, że sama lawenda będzie wyzwaniem. Jak taką nie dysponuję, to wystarczy, że zmieszam dostępny humus z piaskiem i dosypię wapna dla uzyskania odczynu? Wszystkim powyższym dziękuję za pomoc - również tą, która mnie i żonę rozbawiła
  6. Jak to mawiają. Mam donicę i nie zawaham się jej użyć. No właśnie. Tylko jak. Donica to pokaźny klomb który wygląda tak: Jest od południowej strony. Wyeksponowany i mocno nasłoneczniony. Choć dom jest w terenie lekko górzystym i mamy zawsze 1 czy 2 stopnie mniej niż miasto. Decyzją żony będzie tam lawenda (Takie marzenie). Pytania: Z czym ona może współżyć w tej donicy. Najlepiej by to było coś zimozielonego. Co na dno? Czy keramzyt to dobry pomysł? Zamierzam wyłożyć wewnętrzne boki styropianem by korzenie nie przemarzały. Czy to też dobry pomysł?
  7. Nowa gwarancyjna Jura - rzeczywiście - środki są dość drogie. Ale filtr mam odwróconej osmozy z mineralizatorem i dedykowanego w ekspresie nie stosuję. Do 3 ekspresów - używek kupiłem chyba z 3 lub 4 lata temu tabletki + płyn odkamieniający. Też na Allegro - wielkie butelki. Tabletek zostało mi jeszcze chyba z pół pojemnika, a płynu do odkamienienia ledwo co zużyłem, bo odkamieniam co 3 zgłoszenie. Ze względu na to, że leję wodę z filtra i widzę, że na żadnym czajniku kamienia nie mam.
  8. Jako fan tej marki również ją polecam. W pracy próbuję zniszczyć dwie regenerowane Jury z Allegro i jedno AEG - które było jako OEM na podzespołach Jury robione. I nie jestem w stanie ich zajechać. Do nowego domu poszalałem i kupiłem nowy E8. Tyle, że polityka cenowa Jura Polska jest dla mnie niezrozumiała. I tu porada dla kupujących - ja kupiłem w Niemieckim sklepie internetowym gdzie dostałem E8 za cenę E6.
  9. A mi się podoba, tylko nie tak gęsto. Ja mam strop drewniany i sufit podwieszany. Nie wiem jak miałbym to u siebie zamontować.
  10. Ja mam Generalnego (pożal się Boże) Wykonawcę i morduję się z nim już 3 lata. To jest dopiero obciach
  11. Krawędzie inne niż podparapetowe były wstępnie wytynkowane i wyłożone XPSem. Tam gdzie będzie parapet planuję dodatkową obróbkę podczas montażu. Zażądałem, na razie nasi prawnicy dogadują się nt. odsetek za nieterminowe wykonanie budowy. Na pozostałe pozwy przyjdzie czas. Jeszcze przynajmniej tak ze 3 czekają. Co do stelażu, to mogłeś trochę wcześniej , ale będzie punkt zaczepienia do reklamacji jak będzie się coś działo, a firma będzie jeszcze istnieć.
  12. Znowu zrobiły mi się okropne zaległości. Narzekam na solidność moich budowlańców, a nie potrafię się zdyscyplinować i napisać choć kawałka "dziennika" raz w miesiącu. Trochę się działo, choć prace postępują bardzo chaotycznie. Bez ładu i składu. Do pracy wkroczyli płytkarze. W sierpniu byliśmy na urlopie i kontrolować mogłem postęp jedynie zdalnie. W 3 pokojach zdecydowaliśmy się na podłodze na płytki drewnopodobne. W tym w jednym kładziony w jodełkę. Córka tak chciała. Myślałem, że szef Ukraińców zamarudzi się na śmierć. Że ciężko, że się nie da itd. Prawie mnie przekonał, ale córka przysłała mu przykłady ze strony producenta z dokładnie tą płytką i jest! Tu już przykryte folią, bo jak wróciłem z urlopu były położone. Oprócz tego płytki kładli mi w kotłowni / pralni. Mieli kłaść na cegiełkę, ale zanim się dogadaliśmy to były już położone dwie ściany do połowy (te ciemniejsze) i są jak to jeden z pracujących u mnie Ukrainców - Vitalij określił, "na schowek bankowy". Vitalij i Igor - dwóch pracujących u mnie przedstawicieli największej nacji budowlanej z importu. Jeden barwny, niski wytatuowany z kolczykami w sutkach. Drugi wysoki, cichy spokojny. Oboje fani muzyki ciężkiej jak powieki na kacu. Leciało kiedyś z głośniczka bluetooth takie gardłowe wycie. Pokręciłem głową. - Vitalij, co Ty za muzyki słuchasz. Ciężka. - Ale eto Wasz. - Jak to nasz? - No Wasz gra. Behemot. Panie Piotr, my prośbę mamy. U Was jest festiwal, Metalmania. - No jest. Na Starej Kopalni. - A kupilibyście nam bilety? No to pojechałem i im kupiłem, nawet pieniędzy nie wziąłem. Taka premia za dobrą pracę. Pytam później czy fajnie było. - Igor mówi, że fajnie. Ja nie pamiętam. Ja się najebał. Ale przynajmniej się starali, bo inni to pożal się boże Pisałem wcześniej, że reklamowałem degradację styropianu na nie zabezpieczonych szpaletach okien. No to firma zdecydowała się zareagować. Zamiast, jak żądałem usunąć zniszczony styropian i dosztukować to starali się zamaskować problem i zapaćkali klejem. Niestety wybrali do tej roboty takich paprochów i zapaćkali nie tylko styropian, ale i kostkę wokoło. Akurat mnie nie było, bo chyba bym pozabijał. Oprócz tego robiła się zabudowa w łazience: Zaczęli też kłaść płytki w salonie i korytarzu. Nie udało mi się znaleźć ekipy, która wykonałaby beton polerowany. Więc wybraliśmy płytki, które beton imitują. Tak wyglądają na wylewce. Kafle są duże 80 x 80 i trochę się boję jak będą się zachowywać na ogrzewaniu podłogowym. Cdn
  13. Niestety Miasto nie dostało dofinansowania. Projekt był na liście rezerwowej ale kasa się skończyła. Także czekam na następne pieniądze kisząc studium wykonalności i projekt techniczny,
  14. Jak coś zapowiadają w roku wyborczym to dzielę przez 3. Ale Andrzej Zibrow już parę lat o tym informuje na bieżąco (mam go na fb).
×
×
  • Utwórz nowe...