Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Szwajcar

Uczestnik
  • Posty

    218
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

Szwajcar last won the day on września 28 2016

Szwajcar had the most liked content!

Reputacja

13 Neutralny

1 obserwujący

O Szwajcar

  • Ranga
    Bywa
  1. Chata wujka Tomka ;)

    Dzięki za ciepłe słowo Aktualnie, z prędkością pośpiesznego ślimaka robią się tynki wewnętrzne. Z przerwami. Tak 2 dni roboty, dwa tygodnie poszukiwania zaginionej ekipy. Oczywiście, że harmonogram diabli wzięli. Zresztą nie pierwszy (i pewnie nie ostatni raz). Aha, jeszcze przywieźli drewno na pergolę. Jak coś z nią zrobią to będzie szersza relacja
  2. Chata wujka Tomka ;)

    Tylko ozdoba i rekreacja. Miał być płaszcz wodny, ale zrezygnowałem.
  3. Chata wujka Tomka ;)

    No! A ja pisałem o tej części POD dachem Nad dachem będzie tylko obłożony blachą w kolorze pozostałej obróbki blacharskiej. Jak pisałem wyżej. Nie dogadaliśmy się. Ja nic nie zakładałem. Projektant zaprojektował. Kominek wewnętrzny będzie z małym wkładem 12 kW. Drugi przewód jest przeznaczony na kominek/piec zewnętrzny.
  4. Chata wujka Tomka ;)

    Będzie wełna jak w projekcie Jednolity kolor, tam będzie kominek zewnętrzny z piecem (na pizzę ) Ponad dachem będzie blacha w kolorze pozostałej obróbki blacharskiej. Okna jeszcze są nie obrobione - czekam na parapety.
  5. Chata wujka Tomka ;)

    O tym już pisałeś jak dach został oddany . Co do ocieplenia komina, to akurat w moim przypadku się nie zgodzę. Nawet jak w tych kształtkach jest wełna to nie w ilości dostatecznej. Goły komin nie stanowi wystarczającego ocieplenia dla ściany w tym miejscu.
  6. Chata wujka Tomka ;)

    Chyba tak, bo jest z bloczków jak na zdjęciu.
  7. Chata wujka Tomka ;)

    W projekcie jest wełna.
  8. Chata wujka Tomka ;)

    Dzięki. Zaciągnięto 2x klejem. Pozostało: Osadzenie parapetów i wykończenie szpalet okiennych klejem. Wykończenie wyjść tarasowych i szpalet tych drzwi jw. Okładzina z wełny mineralnej komina i bezpośredniego otoczenia komina. Ocieplenie okapu dachu i podbitka (to będzie robione razem z sufitami i ociepleniem stropu). Tynk silikonowy (pewnie już na wiosnę). W tak zwanym "międzyczasie" ma powstać jeszcze pergola drewniana z południowo zachodniego narożnika budynku. Częściowo zadaszona.
  9. Chata wujka Tomka ;)

    Chłopaki nie kłóćcie się. Jak mówiłem, niespecjalnie miałem wpływ na kolejność robót. Zresztą na ocieplenie też był ostatni gwizdek w tym roku. A co do wentylacji. to ... jeszcze nie mam sufitu i podbitki tylko belkowy strop. Pewnie teraz hula tam orkan Grzegorz jak miło ;).
  10. https://sekurak.pl/zhackowali-odkurzacz-mozliwosc-zdalnego-sterowania-dostep-do-feedu-video-ofiar/
  11. Chata wujka Tomka ;)

    Poprzedni wpis zakończyłem wydawałoby się dość pesymistycznie. Jak się okazało to był po prostu realizm. Nowy, kolejny harmonogram budowy brał w łeb, jak kolejne zakładane w nim terminy nie były dotrzymywane. W sumie coś tam przez większość czasu się działo, ale nie tyle ile mi obiecywano. Ale po kolei. Na początku września wpadł do mnie jeszcze elektryk dorobić instalację głośnikową (bo zaraz tynkarze wchodzą). Potem zjechała "ekipa" tynkarzy. Ponownie zza naszej wschodniej granicy z akcentem jak z Krużewnik. Zabezpieczyli okna... ... i zaczęli układać na ścianach jakieś dziwne listwy. Nie szło im zbyt szybko, a po paru dniach zniknęli niczym bursztynowa komnata. Znowu zaczęły się telefony i ponaglenia. Tynkarze się co prawda na razie nie pojawili, ale wjechała ekipa od elewacji. Tym razem zamieniłem Samych Swoich na Perłę w Koronie czyli ekipa ze Śląska. Porozkładali klej i zastawili cały salon styropianem. Jeszcze parę dni oczekiwania i w końcu zjawiła się też ekipa. Niestety problem. Po wyrównaniu gruntu w ogrodzie został dół w narożu budynku z rurami od drenażu. Miałem zrobić wykop do granicy działki i tam umieścić zbiornik na deszczówkę. Niestety Grzegorz - mój koparkowy - wyjechał ze sprzętem na roboty do Wrocławia, a po deszczach w dole zrobił się staw. Nie da rady ustawić się z rusztowaniem. Z polecenia Grzesia znalazłem inną firmę koparkową i pojechałem na budowę pokazać gdzie mają kopać. Wjeżdżam i patrzę i kogo widzę w charakterze pomocnika styropianiarza elewacyjnego? Pana Janusza - tego samego który układał u mnie rury wodne. Popatrzyłem jak zaczęli układanie styropianu. No i dobrze, że byłem bo zacząłem od uwag. Akurat zaczęli układać pierwszą warstwę. Pierwsze pytanie. Gruntowanie ścian? - eee .... Potem zajrzałem w szczelinę między styropianem, a murem. PLACKI. - Panie Majster, nie ma takiego klejenia! Obwodowo! Następny problem to naroża otworów drzwiowych i okiennych. - Panie Majster, nie ma spoiny w narożu otworów. Trzeba wycinać L-kę. Zadzwoniłem do ich szefa. Chwila rozmowy i obiecał mi, że chłopaków naprostuje. - Wie Pan, Panie Piotrku, u Pana to dom prawie pasywny, a oni podeszli jak do renowacji starej rudery. - mam nadzieję zamieszkać mój dom zanim uzyska status "rudery". Po południu, jak wjechałem ponownie to kończyli gruntować ściany patrząc na mnie spode łba. Uuuu, foch. No to uruchomiłem pokłady empatii by przełamać lody. Jakoś się udało Potem poszło już jako tako sprawnie. Jeszcze po drodze telefon do szefa. - Panie Sebastianie, nie wiem czy Pan zauważył, ale w projekcie przy kominie jest ocieplenie wełną mineralną. Jak myślicie? Zauważył? Jako, że wełny nie mieli zostawili sobie ten odcinek na "następny raz" . Jak przyjdzie parapety obsadzać. Z parapetami osobna historia. - Panie Piotrze. Parapety zwykłe mają być? Z blachy? - No nie, z czarnego granitu. - Ale jak to? To już muszą być! Szybka wymiana telefonów. Jutro sobota, jedziemy załatwiać parapety. W końcu Strzegom w pobliżu - zagłębie kamieniarskie. Odwiedziny w paru miejscach - terminy 3, 4 tygodnie. Obłożenie robotą rekordowe bo na 1 listopada trzeba nagrobki stawiać by przed rodziną przypału nie było. Cena wszędzie taka sama 600 zł/m2 Jedni obiecali w 1,5 tygodnia, granit Impala. Chłopak, handlowiec bardzo sympatyczny i nadskakujący. Jego starszy szef gbur. Sprzedałem temat i namiary do menadżera by sfinalizował zamówienie. Cały czas nagabywałem o tynkarzy, bo zimniej robiło się z dnia na dzień. Ukraińców wcięło na dobre. Inna ekipa ma kończyć i do mnie wjedzie tylko skończą na innej budowie. Dodatkowo miała powstać pergola drewniana - częściowo element konstrukcyjny. Ale ani stolarz, ani materiał na budowie się nie pojawili. W tym czasie pogoda dopisała i Panowie od elewacji styropian położyli, zakołkowali i zaczęli obrabiać klejem zatapiając w nim siatkę. Sprawdzałem zakład > 10 cm W tak zwanym międzyczasie pojawiła się ekipa tynkarzy. Nowa. Z agregatem. Spóźnili się o 1,5 tygodnia, bo jeszcze gdzieś tam poprawki mieli. Nie brzmiało to zachęcająco. Tynkowania u mnie na jakiś tydzień na góra 2 tygodnie. Co musieli spieprzyć, by 1,5 tygodnia to naprawiać? W pierwszej chwili myślałem, że majstra otaczają jacyś gimnazjaliści. Ale to ja za stary już chyba jestem. Po prostu młode chłopaki. Nieopierzone... Najpierw gruntowanie ścian i ... skuwanie tego co przykleili zaginieni Ukraińcy. Następny dzień, telefon do pracy. Tynkarze. - Panie Piotrku, jakie ma Pan ciśnienie w sieci wodnej. No to mi teleturniej zrobił. Skąd mam wiedzieć jakie? Takie, że woda leci. Nawet dość żwawo. - Bo tu na reduktorze pokazuje "zaledwie" 2,9, a by pracował agregat to potrzeba 3,5. - nosz k...wa. To mają "zegar", a mi teleturniej robią? - Czyli za słabe to ciśnienie - rzuciłem odkrywczo - i co teraz? Karchera trzeba podłączyć?. A może zasuwa nie do końca otwarta w ulicy? Przyjadę po pracy to pożyczę znowu klucz i sprawdzimy. Przyjechałem, ale sąsiada z kluczem nie ma. Dzwonię. Za drugim razem odbiera. Cichy głos w słuchawce: "Jestem na cmentarzu...". Zabrzmiało upiornie więc już nie dopytywałem. Już mieliśmy się rozchodzić jak przyjechał i udało się klucz pożyczyć. Niestety 2,9 to wszystko co udało się uzyskać. To nie zasuwa. No to jutro pożyczą gdzieś hydrofor. W domu sprawdziłem jak powinno wyglądać ciśnienie z sieci. Od 0,5 bara (0,05 MPa) do 6 barów (0,6 MPa) czyli moje jest jak najbardziej OK. Niech się bujają. Telefon (Ja do tynkarzy) na drugi dzień rano. Już wiedzą gdzie mogą kupić hydrofor i właśnie tam jadą. Wieczorem wjeżdżam. - Jak tam? - Uruchomilimy hydrofor i agregat. - To ile udało się zarzucić. - Nic. Dopiero my go uruchomili. Kurtyna. No ale chłopaki robią. Powolutku, ale przynajmniej dokładnie (zawsze to lepiej niż szybko i z fuszerą). Skaczą na różne budowy więc idzie jeszcze wolniej. W tydzień zrobili 2 pokoje, łazienkę i pomieszczenie gospodarcze. Ale nie wszystkie ściany, bo jedna (w łazience) będzie miała zabudowę po sufit, a inna (w moim gabinecie) kształtkę z białej cegły. Ale na podłodze to syf robią, że płakać się chce. Na koniec przydługiego wpisu dylemat. Zabrakło mi wyobraźni na pewne rzeczy i teraz nie wiem co zrobić. Czy da się z tym coś zrobić. Otóż po obłożeniu styropianem elewacji przekrój ściany mojego domu wygląda tak: Izolacja cieplna elewacji schodzi tak nisko, że jakbym chciał zasypać budynek do poziomu przeze mnie zakładanego to styropian częściowo zostałby poniżej gruntu. To samo dotyczy tarasów. Jak mogę go zaizolować by uzyskać takie położenie tarasów i gruntu jak na obrazku?
  12. Racja. Już musztarda po obiedzie. Jakby się tak każdym 0,001 przejmować to można zwariować.
  13. Czyli styropian dzieli się na taki których przyłapano i takich których jeszcze nie przyłapano pocieszające
  14. A jak znalazłem, że styropian użyty do ocieplenia mojego budynku jest na liście GUNB i wg badania z maja 2016 nie spełnia parametrów? Budynek ocieplany był teraz - w październiku 2017?
  15. Chata wujka Tomka ;)

    Obiecane fotki z pomieszczenia gospodarczego. Wodomierz (zabezpieczony do tynkowania) Lejąca się woda z jedynego na razie kraniku Początek magistrali i 3 z wyjść na ogród (z osobnym licznikiem) Niby dziś ma zjechać ekipa tynkarska (uwierzę jak zobaczę). Na październik jest umówiony gość z posadzką z polerowanego betonu. Niby dopiero, ale zakres prac poprzedzających jest jeszcze lekko przytłaczający: tynki wewnętrzne, instalacja centralnego odkurzacza, kanał doprowadzający powietrze do kominka, izolacja cieplna posadzki Instalacja ogrzewania podłogowego. Biorąc pod uwagę opieszałość mojego wykonawcy nie brzmi to optymistycznie
×