Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

Baszka

Uczestnik
  • Posty

    5239
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    4

Reputacja

28 Neutralny

O Baszka

  • Ranga
    Ostoja forum

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    1325
  1. Widzę, że jesteście poczynaniami tarasowca zachwyceni równie jak ja. Dotykałam to czernidło, ale nic nie wywnioskowałam. Na pewno nie żadna smoła. Byłaby konkretna warstwa. W każdym razie to pacykadło, którego zdjęcie wstawiłam ( to w kuble) ma postać rzadką, chlupało intensywnie. Zresztą MrTomo potwierdził, że może coś tak wyglądać. Dziś przyjrzę się temu dokładniej, poskrobię paznokciem, powącham. Może by zrobić tak, jak pisze Buster, czyli ponabijać te wykałaczki podwójnie (dobrze zapamiętałeś, wymiar 4x6 ). A mistrz? No cóż. Nie pisałam o tym, jak kolejne dwa razy przyjechał z listewkami pod okna tarasowe w kolorze nie wiadomo skąd wyjętym. Skończyła mu się bejca właściwa i robił próby chyba na przetrzymanie mnie ( sam się przyznał, nie do prób, tylko do "wyjścia" bejcy). Oczywiście mogę żyć bez tych listewek pod oknami jeszcze długo, tylko że po każdej jego wizycie mam podłogi całe brudne i kolejny raz latam na miotle i mopie, jakbym co najmniej nie miała tam innych zajęć to po pierwsze i jakby kopytko było całkiem zdrowe, to po drugie. A mistrz wzbił się na wyżyny humoru i zapytał o pieniądze. To było w poniedziałek. Odmówiłam stanowczo i zdecydowanie. Możecie być ze mnie dumni, odkrywam nową siebie . Decyzję uzasadniłam poślizgiem terminowym i powiedziałam, że rozliczymy się na koniec, za całość. Mistrz stwierdził, że tylko pyta, ja na to , że tylko odpowiadam. Wydawało się , że zrozumiał. Ale były to pozory. Wczoraj zadzwonił z pytaniem, o której będę, po czym stwierdził, że przyjedzie tylko wówczas, jak przygotuję jakieś pieniądze, bo UWAGA , siądźcie wygodnie, nie ma za co przyjechać . I skoro odmawiam pieniędzy, to na razie musi je zarabiać gdzie indziej. I że poniósł koszty. Pewnie miał na myśli kotwy, które w Casto , dwa razy dłuższe od moich są po 11 zł, a mnie usiłował wmówić, że płacił 40 za sztukę. Nieważne. Na moją uwagę dotyczącą zagęszczania konstrukcji i izolowania właściwego ( ustaliłam moczenie w smole) stwierdził, że można poprawić. Ale to było przed pytaniem o kasę. Więc teraz nie wiem, co ma w zamyśle. Może od siebie odpoczniemy. I to też nie jest głupie, bo muszę mieć siły na kolejnego pajaca. Pewnie trudno Wam będzie uwierzyć, sama trochę nie dowierzam, ale dziś ma być Pasza i kończyć swoje partactwa.Ciekawa jestem , co mi powie i jak mi w oczy spojrzy.
  2. Dogrywam akcję "brukowanie". Materiał zamówiony, ekipa umówiona. Zobaczymy, jak akcja się rozwinie. Nadal trwa akcja "stolarek nr 2, czyli ćwiczenia z cierpliwości" . Listewki pod oknami tarasowymi ciągle w niebycie, akrylowanie dziur w trakcie. Mistrz lubi urozmaicenie, więc by się nie znudzić, robi kilka rzeczy naraz. Dziś wpadł i doprowadził taras do stanu widocznego na zdjęciu. Widać, że naczytał się Homera. Szczególnie bliski jest mu fragment mówiący o spotkaniu z Syrenami. A ponieważ jest sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem uszy zakleja też sobie. Ustaliliśmy, że zagęści kotwy, a słupki wymoczy przez kilka dni w pacykadle. Jednak ustalenia sobie, a mistrz sobie. Nie wiem, czym je pacykował, ale że pacykowane, a nie kąpane widać wyraźnie. Podobnie widać, że ilość kotew ze słupkami się nie zmieniła. Może myślał, że zapomnę o zagęszczeniu? Wracając do pacykowania.Czy dobrze myślę , że całe słupki powinny być wypacykowane? No i kluczowe pytanie. Co mogę teraz z nimi zrobić?Znalazłam w Casto preparat. Jest stosunkowo rzadki. I nie wiem, czy lepszy taki rzadki, bo wniknie głębiej w strukturę drewna, czy taki gęsty jak dysperbit. Wzięłam sobie do serca to, o czym pisała Sola odnośnie duńskich tarasów i nie mam zamiaru się bardzo przejmować, ale nie chcę, by go diabli wzięli zbyt szybko. Jak stanęłam na łacie , to się wyraźnie ugięła i obawiam się , że przykręcenie desek nie usztywni konstrukcji na tyle, by się nie uginała, co pewnie będzie mi jutro wpierać mistrz.
  3. Pytania techniczne: 1. Zakładając że zrobię taką ścieżkę nieważne, czy z płyt chodnikowych, czy z kostki betonowej, a całość będzie zwieńczona kostką granitową, to co ma tę kostkę trzymać, skoro nie ma żadnego obrzeża? 2. Wykonawca, z którym rozmawiam chce układać nie na klińcu, tylko na suchym betonie. Co o tym myślicie?
  4. Zobaczcie, jaką mam siostrę, genialną . Pomysł miodzio. Przypomina mi moje plany tarasowe z płyt wprawdzie granitowych i obrzeżonych kostką. Wstawiałam takie zdjęcie, ale teraz nie odnajdę. Idea ta sama, tylko siostrzana tańsza. Jeśli położę kostkę, to rozważam obrzeże granitowe. A co stoi na przeszkodzie skorzystania z pomysłu Soli? Ano to, że ekipa, która wstępnie ma robić bruk, nie chce układać granitu. Na obrzeża się facet zgodził ( płacone od metra bieżącego). Nie wiem, czy to przeforsuję. Mam wprawdzie jeszcze innego wykonawcę, ale wolę tego pierwszego. Pomijam też fakt, że wyobraziłam sobie tę ścieżkę niezupełnie w linii prostej, nie dzikie fale, ale pewne złagodzenie linii. Nieważne, z tego bym zrezygnowała. Muszę spojrzeć do wycen i skontaktować się z kandydatami na wykonawców.
  5. Siostro, problem jest głębszy. Mnie się prawie nic nie podoba. W zasadzie nic , bez prawie, poza granitem, którego nie położę. Z tego co się nie podoba muszę wybrać to , co się najmniej nie podoba . Do pełnego obrazu potrzebne mi realizacje domku podobnego do mojego, czyli biała elewacja, czerwonopomarańczowy dach i cokół klinkierowy. I tego ciężko się szuka. Mądrale to sobie robią wizualizaje, a tumany informatyczne cierpią i szukają pomocy u innych . Poza tym z kostką jest tak. Ta w katalogu nijak się ma do tej z ekspozytora. Z kolei ta nijak się ma do tej z palety. Najlepiej zobaczyć na własne oczy, a składy nie mają, bo ściągają od producentów. Kółko się zamyka. Jak ktoś jest estetycznie drobiazgowy, to cierpi. Zatem cierpię . Powiedział, co wiedział . Przeca wiadomo, że po obejściu nie będę biegać w szpilkach. Zresztą z moim tempem chodzenia rzadko chodzę w szpilkach. Preferuję wygodę. Szpilki to na imprezy i specjalne okazje. Ostatnie zdanie daje mi nadzieję, że w końcu będę leżeć i pachnieć, dziękuję . Jak dokonam tej nieszczęsnej selekcji, to wstawię.
  6. To nie tak. Nie umiem zrobić wizualizacji, ani znaleźć odpowiedniej realizacji. Mało jest domów takich klasycznych. Teraz w większości nowoczesne realizacje .Poczytałam o zasadach doboru kolorów. Nie umiem tego" zobaczyć" . Granit jest bardzo drogi.
  7. Ludzie, co za ludzie ! Z oknami doradzali, z prysznicem doradzali, projekt kuchni wystrugali ( Jani , gdzie jesteś?) a kostki brukowej nie chcą doradzić.
  8. Jutro mam spotkanie z poleconym wykonawcą bruku. Może zamiast dyskutować nad specyfiką rozwiązań zagranicznych ktoś uprzejmie wejdzie w rolę architekta przestrzeni i doradzi , jaki kolor tego parszywego bruku będzie harmonizował z resztą? Dlaczego parszywego? Ano dlatego, że od zawsze podobają mi się bruki prawdziwe, czyli z kostki granitowej. Jeśli podejmę współpracę z tym wykonawcą, to będzie układał na suchym betonie.
  9. Taaak, temat konstrukcji tarasu jest z grubsza ogarnięty. Przechodzimy do kolejnego punktu programu. Esteci, teraz kolej na Was. Wybieram kostkę brukową. Proszę o sugestie i uwagi. Mam swoje dwa typy. Podoba mi się zarówno Siena KostBetu, jak i Carmino postarzane indiana Polbruku. Co będzie bardziej pasować do domku, by go nie przytłoczyć, nie zdominować, a jednocześnie by harmonizowało z całością i się sprawdzało w praktyce.
  10. Układanie desek równolegle do budynku odpada, zatem te kontrlegary też nie bardzo. W każdym razie zmierzyłam 4x6 cm. Byłam w Casto, kupiłam tę pianę niskoprężną.Wzięłam małe opakowanie mimo , że się cholerycznie nie opłaci,w stosunku do dużego.Założyłam, że takie wystarczy, a po wtóre miałabym kłopot z moim regenerującym się kopytkiem, by działać tym dużym opakowaniem. Kupiłam , jak PeZet radził z aplikatorem. Oglądałam też oleje. I tak są dwie firmy: 3v3 kolor teak, 5 litrów za 198 zł i Colorit Drewno kolor teak indonezyjski 2,5 l. cena 112 zł. Ten drugi ma nieco ciemniejszy kolor, bardziej mi się podoba. Facet powiedział, że unika się stosowania bejcy i potem oleju. Mr Tomo, dziękuję , pięknie mi to wyrysowałeś, łopatologicznie do poprawy, to jest do zagęszczenia. Tak mam 117 cm odległości. Jeszcze myślę o tych podkładkach. Na beton obowiązkowo, ale jeśli by u mnie deski miały się opierać tylko na legarach?Inna rzecz, że podobno wytłumiają i poziomują. Busterku, poczytam, co Jula proponuje. Zasady strugania znam, bo Animus je pięknie wyrysował na projekcie, tyle że mistrz, mimo iż mu pokazałam , gdyż wydrukowałam, nie wziął sobie tego do serca i zaczął po swojemu.
  11. MrTomo, nie przepraszaj, nie masz za co. To nie zaśmiecanie, tylko pomoc dla mnie. Tak traktuję wszystkie wpisy. Nie wiem, co to zastrzały, jak je zrobić. Jak mistrz będzie pogłębiać dziury pod tymi już istniejącymi i zalanymi? Wokół nich? I wtedy tam jeszcze naleje beton? Słupki można skrócić, tym bardziej że trzeba je popławić w dysperbicie. O spadku wiem. Z uwagi na kładzenie dech prostopadle do budynku będzie trzeba zachować tylko ten jeden, od tegoż właśnie. Jeśli chodzi o podkładki, to Animus w tamtym roku pisał o tym u mnie, pokazał i zrobił piękny projekt tarasu. Zaczyna się 27 lipca postem nr 2617.Poczytaj sobie. Tylko ,że jak sprawdzałam teraz na all, to ten sprzedawca zniknął. Co do łat. Zmierzę dziś, jak będę. Tam też mam zeszyt, w którym prowadzę "księgowość", sprawdzę cenę dech. Tylko czy dobrze myślę,że łaty by musiały być w drugą stronę ,jak legary? Czyli prostopadle do budynku jak dechy właściwe? To chyba tak nie może być, czy się mylę? Włóknina to chyba najmniejszy problem. Będę mieć teraz trzy dni ciut luźniejsze w pracy. Mogłabym olejować, Przynajmniej tę pierwszą warstwę, ale jak? To znaczy chodzi mi teraz o kolor. Mistrz wspominał, że stosuje produkt firmy Bondex. Robi się jakiś podkład z koloru pod olej?
  12. Hi, hi, hi głupieję do imentu. Dobrze, że Demo wie, w którą stronę mam otwierane okna . Tak się zasugerowałam wpisem Henia, że pomyślałam o otwieraniu tego od południa, źle ze mną .
  13. W czwartek, nie w środę . Oczywiście, mogę mistrza wypie...podziękować mu za współpracę. A kto mi zrobi taras? Joks ma za daleko, Ty zdecydowanie bliżej. Przyjedziesz?
  14. Jasne, że pogadam. Rozmawiałam z nim też o betonowaniu. Powiedział, że to teraz to jest tak zrobione orientacyjnie, bo chciał wiedzieć co i jak. Ma jeszcze podkopać i ponadlewać beton. Nie do końca to sobie wyobrażam. w każdym razie on jest do środy zajęty, więc ja mam do tego momentu czas, by wiedzieć, jak to powinien zrobić i czego chcieć, by było dobrze.
  15. Mr Tomo gdzieś spod górek marzył o tarasie. Miał go w planach strugać w maju, lekko poniewczasie. Gdy w dziennik Baszki zajrzał i w taras się wgłębił teraz-pomyślał- te dechy będę mocno gnębił. W maju to z żoną wypiję kawę na tarasie. Dechy kupiłam w bardzo dobrej cenie. Nie pamiętam jakiej, ale mam zapisane, do znalezienia. Namiar na deskowego mam w telefonie. Wozi wszędzie, więc możesz skorzystać.