Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

Baszka

Uczestnik
  • Posty

    5522
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    4

Reputacja

28 Neutralny

O Baszka

  • Ranga
    Ostoja forum

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    1368
  1. mój wymarzony domek

    Gdzież bym tam śmiała śmiać się z PeZeta , w życiu . Poza tym ogólnie mi nie do śmiechu. Fachowcy od drewutni i domku narzędziowego się nie pojawili. Wczoraj za to pojawiło się słońce umożliwiając tym samym wszelkie prace. Już zaczęłam się cieszyć, że w końcu panowie wezmą się ostro do pracy i ... pan zadzwonił, że się rozmyślili i nie zrobią mi tego. Bo daleko trzeba dojechać, bo elementy więźby trzeba przeszlifować, bo trzeba by dokupić materiał, bo pan myślał coś itp. Nie każcie mi tego zrozumieć.
  2. mój wymarzony domek

    Przyglądnęłam się różnym egzemplarzom na fotkach, mój wygląda podobnie. Serio?
  3. mój wymarzony domek

    Jeśli chodzi o różę, to tę parkową wolę dać na ścianę, ale od zachodniej strony. Chyba, że ta południowa lepsza, wtedy zmienię koncepcję. Wracając do rabaty południowej. Mam jakieś sosny karłowe, więc jedną mogę tam umiejscowić. Popróbuję zestawień, jak się pogoda ustabilizuje, bo jak na razie to trzeci dzień z rzędu leje niemiłosiernie, dziś z urozmaiceniem śniegowym. W związku z aurą, akcja drewutnia raczej leży. Piszę raczej, gdyż nie byłam na miejscu, a "fachowiec" nie dzwoni. Znaczy nie robi, bo gdyby cokolwiek robił, to już by chciał kasę. Fachowiec, jak wcześniej wspomniałam był wzięty z łapanki. Otóż rozmawiałam ze znajomą, jak usłyszałam, że ktoś pyta , czy nie potrzebują tam kogoś do pracy. Pan jest emerytem, nudzi się i chętnie sobie dorobi. Słysząc to pomyślałam, że oto trafia mi się okazja życia . Nie pozostało nic innego, jak wziąć numer telefonu. Tak zrobiłam. W czasie rozmowy okazało się , że pan potrafi wszystko i drewnem też się zajmuje. Razem z zięciem zbudował przepiękny domek dla dzieci. Ucieszyłam się niebywale i umówiłam na spotkanie osobiste. To historia niemalże jak z cyklu ogłoszeń motoryzacyjnych, gdzie na miejscu po przyjeździe okazuje się, że to inny przebieg, inny wiek i niemalże inne auto niż w ogłoszeniu. Pan bowiem zajęcia szuka, ale jako stróż, to po pierwsze. Nie mam nic przeciwko stróżom , ale upadł mit emeryta, który się nudzi i lubi majsterkować. Po drugie domek robił zięć, a pan tylko pomagał. Wprawdzie przyszedł z zięciem, ale nie tym od domku , tylko zupełnie innym . Nie poddałam się jednak. Tyle, że aura zrobiła niespodziankę ...Fachowiec nie dzwoni, ja na wszelki wypadek też nie, jutro jadę zobaczyć. Wklejam zdjęcie rośliny, co to jest? Karteczka uleciała, a ja nie pamiętam.
  4. mój wymarzony domek

    Typowa budka na narzędzia. Grabie, widły, szpadel i kosiarka.
  5. mój wymarzony domek

    Niezła ekipa mi się zapowiada, jak tak dalej pójdzie . Ogarniam drewutnię i domek na narzędzia. Potencjalny wykonawca z łapanki, dosłownie. Szczegóły zdradzę potem. Teraz tylko pytanie , jak to rozplanować, by miało tzw. ręce i nogi? Ten odcinek wzdłuż zielonej folii ma 2,80, a ten widoczny na drugim zdjęciu 4,60. Muszę jakoś rozmieścić jedno względem drugiego. Czekam na sugestie. Oczywiście, że róża za lawendą, przy ścianie budynku. Źle się wyraziłam . Tylko którą tam posadzić? Pytam bo mam dwie. Doczytałam, że ta historyczna, parkowa jest pienna i dochodzi do 5 m. To może jej tam lepiej nie dawać, tylko przy tarasie na pergolę? Ta druga , wygląda jak widać na zdjęciu. Nie mam pojęcia , co to za gatunek.
  6. mój wymarzony domek

    Moja irga, ta hodowana ze szczepek przeze mnie osobiście jest zimozielona. Ta szczepiona ( sprawdzę nazwę, bo ma karteczkę) chyba nie przeżyła. Po nadrywaniu gałązek nie widzę nigdzie nic zielonego, choć jest wiotka. Lawendę ciąć każdą? Pytam , bo oprócz tych rwących się, jak widać do życia, abakanowych zdechlaków, mam i przyzwoite lawendy. Zrobię im sesję przy okazji. No i szkoda mi trochę odcinać tego z zielonym, co się przebija, ale wiem, że tak trzeba. Mam też dwie róże. Tę jedną widać na zdjęciu. U góry gołe badyle, na dole zaczyna się dziać . Boję się ją ciąć. Na razie nie tknęłam. Ma karteczkę, że jest historyczna. Mam też jakąś pienną, bo to chyba nie to samo. Skoro o różach. Czy przed lawendą na tej rabacie południowej byłoby dobrym pomysłem którąś wsadzić? Na zdjęciu poniżej pigwowiec. Czy jego też obciąć? Gdzie? Na wyczucie to zielone bym mu już zostawiła. Jeśli chodzi o ogniki to zachwyciłam się nimi onegdaj, kiedy je widziałam zimową porą w mojej wsi. Obsypane kuleczkami czerwonymi i pomarańczowymi tworzą tak piękną dla oka kompozycję, że dech zapiera. W skali mikro chcę to powtórzyć u siebie. Mahonię obetnę bez mrugnięcia. Od początku ta góra nieco "straszyła", a teraz po zimie, to katastrofa.
  7. mój wymarzony domek

    Dobra, dobra, nie zaśmiecamy dziennika . Pamiętacie lawendy, które kupiłam za 1 zł sztuka? Wyglądały tak, że Buster nazwał je abakanami. Oto jedna z nich.Widzicie, co tam się u niej dzieje? I na dole, i u góry, rośnie . Obok wiosna u mnie w tej części, gdzie będzie zagajnik brzozowo- sosnowy.Piszę obok, bo jak wklejam zdjęcia, to są obok, a potem jakoś duże wychodzą jedno po drugim.
  8. mój wymarzony domek

    Jaki tam advocatus, truteń zwyczajny .
  9. mój wymarzony domek

    Podcięłabym osobiście, jak, o to mniejsza, gdyby tylko jakiś bociek zechciał porezydować na niej .Często przejeżdżam przez sąsiednią miejscowość tylko po to, by przez chwilę popatrzeć na bociany. Super masz pomysł z tym gniazdem . Do karmnika coś włożyłam i zniknęło. Sądząc po ilości "wspomnień" po ptaszkach , które są na ganku i balkonie, przychodzi ich sporo. Konkretną stołówkę połączoną z punktem obserwacyjnym uruchomię jesienią.
  10. mój wymarzony domek

    Nie planuję, póki co . Od strony zachodniej, a stamtąd wieje najbardziej, osłania ją mój domek. Domy sąsiadów w bezpiecznej odległości. Zdarzyło mi się być w domu, kiedy wiało i nie widziałam, by nadmiernie tańczyła. Poobserwuję przy konkretnych nawałnicach, ale to dopiero, jak zamieszkam. Udekorowałam ją od dołu. Wygląda na to, że rośliny się przyjęły. Chyba, że to za wcześnie, by coś takiego stwierdzić.
  11. mój wymarzony domek

    Niebawem będzie widać, co piszczy w trawie. Wprawdzie daleko jeszcze do "wiosennej bujności traw", ale "już zaraz, za chwilę" . Na drugim zdjęciu jest trochę lepiej, nie śmiać się .
  12. mój wymarzony domek

    Nie dość, że piękny, to jeszcze odporny. Wcześniej śniegu było tyle, że księciunio musiał być pod kołderką. Wczoraj niebo było niezwykle dynamiczne: od słońca, przez deszcz, aż po śnieg, co udało mi się uwiecznić. W jednym aspekcie pogoda zawiodła, a mianowicie, nie pojawiła się tęcza.
  13. mój wymarzony domek

    Uzupełniam trochę zdjęć roślin. Myślę o tym zagospodarowaniu rabaty południowej, które zrobiła Elfir. I tak może tam pójść osobnik widoczny na zdjęciu. Wiele wskazuje na to, że to roślina żywotna, gdyż jako jedyna z tych szczepionych na pniu, przeżyła zimę. Na lewo widać odrobinę irgi na pniu. Wygląda, jakby straciła zapał do życia. Gałązki ma wprawdzie wiotkie, ale wewnątrz nie mają zielonego koloru. Obok pokazuję mahonię. Zrobiła się wyraźnie piętrowa. I to górne piętro nie zachwyca. Najchętniej bym jej zrobiła fryzurę na wiosnę i pozbawiła tej góry. To dobra decyzja? Ogrodnicy, proszę nie spać. Kolejne fotki to mój "Książę Ciemności". To pierwsze zdjęcie jest z lampą i o dziwo pokazuje naturalny kolor tego kwiatka. Zdjęcie bez lampy przekłamuje go na niebiesko. Cieszę się, bo widzę, że wyrasta kolejny. W opakowaniu była tylko jedna cebula. Nawiasem kosztowna. Niniejszym dziękuję kretom, nornicom i powinowatym, że nie zeżarły jej na przednówku . No to mamy: 1. kierownika 2.herolda kto dalej i do czego zapisać? Napiszcie mi proszę, co zrobić z Księciem, jak przekwitnie. Nie chciałabym go stracić. Zachwyca mnie .
  14. mój wymarzony domek

    No to kierowników tej budowy jest już dwóch, a jeden lepszy od drugiego .
  15. mój wymarzony domek

    Pooglądałam realizację Lidki. U niej w lesie te drewutnie rosną niczym grzyby po deszczu. Po drugie ma pomocnika, a po pierwsze ma sprzęt stosowny. Nie ma sprawy, wpisuję Cię na pozycję nr 1 i czekam na deklarację, co będziesz ogarniać ( tak dla porządku) . W końcu masz niedaleko.