Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Baszka

Uczestnik
  • Posty

    6075
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    32

Baszka last won the day on października 23

Baszka had the most liked content!

Reputacja

127 Dobry doradca

O Baszka

  • Ranga
    Ostoja forum

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    1567

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Baszka

    mój wymarzony domek

    Pięknota . Jak będziesz ją rozmnażał ze skutkiem pozytywnym, to proszę mnie zapisać na sztukę. Serio, serio . Nie mam zupełnie czasu, zatem teraz ekspresowo o tym , co teraz w planach. Otóż chcę mieć listwy przysufitowe. Wymyśliłam sobie, że z nimi moje życie stanie się łatwiejsze. Chodzi o ten moment życiowy, że trzeba będzie w końcu uskutecznić malowanie. Na razie jest tak, hmmm roboczo powiedzmy. Poza tym listwy przykryją pęknięcia na styku łączenia ściany z karton-gipsem. Chcę kupić klej, który ( uwaga, mam wymagania) - przyklei skutecznie i nic nie spadnie za jakiś czas - szybko będzie wiązał, bo perspektywa imprezy na drabinie z rękami uniesionymi do góry niespecjalnie mnie zachwyca -po wyschnięciu będzie biały, to by było na tyle. Koledzy wskazali różne, ale po Mamuta musiałabym jechać daleko, ten Animusowy pewnie nie dojdzie na sobotę, jedynie Tytan w zasięgu ręki w Casto. Tam , skąd biorę listwy mają polimerowy i taki Tytana w większych opakowaniach przeznaczony do klejenia styro. Pokazuję je. Który będzie lepszy? Ten Mamut w ostateczności też jestem w stanie kupić. Co radzicie? Na koniec jeszcze jesienne widoki. Mała impresja kolorystyczna i na kolejnym ostatnie płomienie brzozy. Na koniec róża w trzecim kwitnieniu w sezonie i jeszcze maliny , z tego samego dnia 17 listopada.
  2. Baszka

    mój wymarzony domek

    Przechodząc do meritum. Nie strasz Animusie pomysłodawcy, mój fundusz budowlany udźwignie próbę z pianką . Byłam w studni. Wygrzebałam ziemię, ten kawałek papy jest luźny i wygląda na to , że spełnia tam rolę wątpliwej dekoracji. Coś innego mnie niepokoi. Na boczną rurę ( tę idącą do domu) zostało zrobione wycięcie w kręgu. Nie widać tego na zdjęciu, ale z prawej strony ta rura ma może 1 mm odległości od kręgu. Nie wyobrażam sobie, jak tam taką opaskę uciskową wcisnąć. Z drugiej strony nie ma takiego problemu. Poza meritum. Jest faktem , że budowa mnie chwilami przerasta. Forma niektórych wpisów jest dla mnie nie do zaakceptowania, pomijając intencje i trafność uwag. Milczenie też jest odpowiedzią. Poza tym nie będę jak Kserkses.
  3. Baszka

    mój wymarzony domek

    Blat będzie poprawiany w ramach reklamacji. Firma kuchenna jako jedna z nielicznych zachowywała się profesjonalnie. Zapytali, czy się zgodzę, a ja się zgodziłam, bo nie stanowi to dla mnie problemu. To nie jest sytuacja analogiczna z tymi , które wielokrotnie miały u mnie miejsce, kiedy to- nazwijmy rzecz po imieniu- byłam przez wykonawców oszukiwana. Dziękuję za merytoryczne wpisy.
  4. Baszka

    mój wymarzony domek

    Wpis uroborosa to kwintesencja moich wątpliwości, intuicja powiedzmy. "Mięszasz" i mącisz Demo . Spuchł ten w domku, do tego tak dyplomatycznie, że prawie nie widać, jest to wyczuwalne pod palcami. Taaak, oczywiście. Z drugiej strony będzie stał ten misio, co na filmiku i przytrzyma ten kit animusowy, by się nie wciskał głębiej . Jakie to proste .
  5. Baszka

    mój wymarzony domek

    Poza tym: 1.News z dzisiejszego popołudnia: blat ma być robiony w styczniu. pan zadzwonił, poprosił pytając, czy wytrzymam, bo mają natłok, zgodziłam się. Zatem możemy o blatach jeszcze długo . 2. ci od okapu to jacyś dziwni, napisali o filtrach węglowych, że mają do obu modeli, ale o poziomach głośności na biegach ani słowa 3. wklejam jeszcze raz zdjęcie tej rury. Nie do końca sobie wyobrażam, jak mam ją poowijać, tylko na brzegu? Odsypać ziemię, do której sięgnę? Mówię o tej taśmie, którą Animus wkleił.
  6. Baszka

    mój wymarzony domek

    To masz okazję zobaczyć. Mój bytomski przeżył. Szafki przy dolnych krawędziach rozstały się z okleiną , choć częściowo, a laminatu- nic . Ty to potrafisz zaskoczyć, zawsze się człowiek czegoś nowego dowie i poszerzyliśmy zakres dyskusji schodząc z blatu. Dołączam się powyżej .
  7. Baszka

    mój wymarzony domek

    To tak po kolei. Łączenie blatów zostawiam panom od kuchni. Najwyżej zasugeruję to, co piszecie. To połączenie blatów mnie nie razi. Choć ze względów praktycznych wolałabym , by blat, w którym jest osadzony zlew był pociągnięty do końca. Na razie nie mam odpowiedzi ze sklepu w sprawie okapu. Styropian kołderkowy jest w mocnych workach, po ziemi i po piasku. Dlaczego mają się rozerwać? Nikt tam nie będzie po nich skakać. Układam je delikatnie. Ostatecznie nie wiem, w jakich workach powinien styro być. Jani mówi co innego, niż Animus. I bądź tu mądry. Problem wycierania podłogi w studni rozwiązał się tak, że nie będę wycierać. Wypompować też nie mogę. Wprawdzie mam taką pompę membranową do brudnej wody, ale z kolei na to wody jest za mało. Po wczorajszym deszczu jest tak na oko z 10 cm wysokości. Myślę, że przenika przez dziurę, w której idzie doprowadzenie wody do domu. Wklejałam niedawno zdjęcie. Czy ten specyfik polecony przez Animusa nada się do zakitowania tej dziury? To znaczy bardziej mi chodzi o to, czy nie narobię sobie większych problemów, jeśli wokół tej rury wpakuję to cudo. Sprawdziłam, zdjęcie z rurą wstawiłam w piątek.
  8. Baszka

    mój wymarzony domek

    Mam tak, jak MrTomo, też lubię zapachy gotowania w kuchni, Jest jeden wyjątek, który mnie nie drażni, to zapach pieczonego ciasta drożdżowego. Może nim pachnieć wszędzie i to mi nie przeszkadza . Wklejam zdjęcia. Tam gdzie palce, tam wybrzuszenie blatu. Jeszcze dwa słowa informacji. Pod kuchenką jest szafka narożna, która się ciągnie do zlewu ( to w związku z takim a nie innym połączeniem blatów). I jesień z dzisiaj. To, co niedawno płonęło, teraz zaczyna dogasać. Ale ciągle jest pięknie.
  9. Baszka

    mój wymarzony domek

    Aleśta naprodukowali czytania . Podsumuję tak. Okap jest potrzebny. Ostatnio dusiłam cebulę do pasty dyniowej. Najmniejszy płomyk, garnek energooszczędny, pokrywka. Zapach i tak doszedł do pokoju nad garażem. Zazwyczaj jak gotuję, są uchylone obydwa okna. Jednak przy pewnych potrawach to nie jest działanie wystarczające. I te ileś tam razy w miesiącu jest dla mnie warte posiadania tegoż ustrojstwa, zakładając że będzie skuteczne. Jani zwrócił onegdaj moją uwagę na wydajność, Gaweł na głośność. Obydwa parametry są bardzo ważne, tuż po najważniejszym, jakim jest estetyka . W rachubę wchodzi jeden z dwóch pokazanych modeli. Chyba, że ktoś zna coś podobnego, a z lepszymi parametrami, to nie wstydzić się i wklejać proszę . Czy z opisu ktoś doczytał coś o tych filtrach węglowych w tych modelach? Czy dobrze wywnioskowałam, że jak alu, to tylko myjemy i tego węglowego nie ma? Zresztą Ewa pisze, że zbędne. Po wpisie Animusa znów rozważam dziurę. Chyba oszaleję . Najwyżej wywalę ją na wiosnę, na razie poobserwuję , jak działa w systemie bezdziurzastym. Podłączenie pod istniejący anemostat wybiliście mi z głowy już dawno. Chcę uniknąć obudowy pod sufitem, tego kanału poprzecznego i zamieszania z Aventą. Wysokość do okapu będzie wynosić 80 cm, tak są położone płytki, przy gazie to nawet ok. Jani, zaraz piszę do sprzedawcy zapytanie o głośność na poszczególnych biegach. Sprzedawca jest kontaktowy, można odesłać okap bezproblemowo. Pytałeś o blat. Ten, który ma być wymieniony jest właśnie przy zlewie. Wycięcie na tenże niej jest w żaden sposób zabezpieczone. Na szczęście, będzie mniejszy problem z wyciąganiem. To nieszczęsne połączenie styku obu blatów panowie zrobili tak, bo uznali, że to lepszy pomysł niż mój. Chciałam, żeby blat od strony okna ze zlewem był pociągnięty do końca, a nie łączony. Obawiali się, że przy tym rozwiązaniu kuchenka będzie miała za małą podporę . Chyba muszę zrobić zdjęcie, by to pokazać. To za chwilę. Jeśli chodzi o kołderki studzienne. Znów wyjechały, bo lało a mnie nie było i nie zabezpieczyłam studni. Wyjęłam kołderki, powycierałam "podłogę", zabezpieczyłam folią. Dziś znów leje. Zatem jutro znów wytrę podłogę i muszę kupić nową folię, bo ta jest dziurawa i trochę napadało. Jeśli chodzi o worki, o których piszesz. Kupiłam taki jeden w nazwie ma , że na gruz, ale nie wiem, czy to polipropylen. Nie ma składu chemicznego. Zdjęcia ciut później, ładuję sprzęt.
  10. Baszka

    mój wymarzony domek

    Teraz króciutko. Wklejam tylko zdjęcie. Co do okapu wezmę jeden z tych, które zamieściłam. Przy jednym ( już nie pamiętam którym) było napisane , że ma trzy filtry aluminiowe bodaj. Czy to oznacza , że nie trzeba kupować tych węglowych, tylko te myć? Oczywiście chodzi mi o montaż na ten moment, a jak się sprawdzi, to na zawsze "bezdziurzasty". Obawiam się tych filtrów węglowych, bo jak kiedyś zapytałam o cenę do okapu w BRW, to powiedzieli 80 zł i co dwa miesiące konieczność wymiany. Staram się unikać takich kosztów stałych, o ile się da.
  11. Baszka

    mój wymarzony domek

    Heniu, konieczność właściwej wentylacji mam wbitą przez Was w mózg już dość dawno temu. Zapamiętałam kłopoty Tinka. Dlatego w łazienkach są zamontowane wentylatorki. Przed chwilą sprawdziłam przy pomocy świeczki, jak funkcjonuje ten anemostat. Płomień idzie w jego kierunku wyraźnie. Za oknem zero stopni. Jak zgram zdjęcie, to pokażę. Ten durny okap mnie przerasta. Piszę tak, bo szalenie biję się z myślami. Już się zdecydowałam na wywalanie dziury, a tu wpis Gawła mnie przystopował. Oczywiście, że z założenia wolałabym uniknąć takiego rozwiązania, ale czytałam sobie ,że to najefektywniejsze, stąd taki pomysł Nie mniej faktem jest, że dziurę zawsze można uskutecznić. Jani też napisał o filtrach węglowych ich dostępności i cenie. Z tym też jest różnie. Tenże sam Jani zwrócił mi kiedyś uwagę na rozróżnienie mocy trybu wyciągu i pochłaniacza. Przeczytałam informacje techniczne, ale nie umiem znaleźć w tych modelach rozróżnienia. Liczę na Was . 1.https://allegro.pl/okap-kominowy-brandt-ad1049w-szer-90cm-600m3-bialy-i7278260147.html 2.https://allegro.pl/okap-elica-tamaya-rail-crbr-a90-440m3-szer-90cm-a-i7154631103.html
  12. Baszka

    mój wymarzony domek

    W kuchni od początku wentylacja była do kitu, czyli boczny kanał pod sufitem idący do łazienki.Zrezygnowałam z takiego rozwiązania. Jest dziura i anemostat. Nic nie wwiewa, nie zaobserwowałam osadzającego się lodu. Zatem idąc tropem obaw Gawła mam nadzieję, że na kolejnej dziurze też by nie było lodu. Kołderki skończone, zapakowane do studni. Fotki jutro.
  13. Baszka

    mój wymarzony domek

    Uff, jak dobrze, że jesteście i tak szybko odpowiadacie . Tymczasem sprawa blatu rozwiązała się w ten sposób, że wczoraj wieczorem przyszedł sms , iż panowie będą za tydzień i nie podejmą próby reanimacji, tylko przywiozą nowy kawałek blatu. Będą to więc kleić na miejscu. Mogę zatem zadzwonić i pogawędzić na temat kleju, ewentualnie kupić sama stosowny. Mam tak połączony blat, jak Uroboros pokazał. Napęcznienie jest na tyle delikatne, że praktycznie niewidoczne. Wyczuwa się je pod palcami. Moje obawy są związane z tym, co dalej w tak naruszonej strukturze. Zaniepokoiło mnie to, że nic tam nie zostało wylane w sensie dosłownym. Mogłam pochlapać "przy okazji" . Potem zrobię zdjęcie. Panowie chcieli od początku dać taką listwę maskującą, o której pisze Sola. Oczywiście w czasie solidnego zalania pewnie nic taka listwa nie daje, ale w tym konkretnym przypadku spełniłaby swoją funkcję. Tyle że mój zmysł estetyczny od razu wykluczył takie rozwiązanie. Jeśli chodzi o blat właściwy, to został zupełnie świadomie wybrany. Owszem drewno jest szlachetne, ale...Poprzedni blat, który Olek lekceważąco nazywa "paździoch', a ja równie lekceważąco określam, że jest z "papendekla" wytrzymał 20 lat, praktycznie bez usterek. Fakt, był w jednym kawałku. Mogę go przetrzeć wilgotną szmatką, postawić gorący garnek bez obaw. Nie zrezygnuję z tego. Skoro jesteśmy w kuchni , to wrzucam temat na dziś. Okap. Jednak się zdecydowałam. Na 100 %. Po Waszych wcześniejszych uwagach i tym, co przeczytałam będzie z wyciągiem. Wywalę dziurę na zewnątrz ( ja, myślałby kto ). Waham się pomiędzy dwoma modelami. Jeden ma moc maksymalną 600, drugi 440 przy tej samej głośności. I tak się zastanawiam, czy ta mniejsza wydajność nie będzie wystarczająca w mojej siedmiometrowej kuchni ( wys. 2,7)? Drążę temat, bo nigdy nie miałam okapu, ale kuchnia miała dużą kubaturę. Jeśli chodzi o estetykę, to mocniejszy jest biały jak kuchenka i piekarnik, a słabszy jest kremowy, jak meble. Temat mufy poruszę później. Teraz jeszcze dwa słowa o tym, jak się skończył rozwój osobisty kota Teodora. Ano tak, że ubzdurał sobie, że chyba jest też psem. Zaczął nam towarzyszyć w spacerach na pobliskie łąki. Wprawdzie zachowuje bezpieczną odległość, gdy psy galopują, ale wyraźnie jest w grupie. Na zdjęciu łąki jesienią i trzej muszkieterowie.
  14. Baszka

    mój wymarzony domek

    A skąd ten sceptycyzm u Demo? Może zamówię. Na razie , idąc za radą Rysia, czekam na rozwój wydarzeń. Póki co jest sucho i nie ma problemu. A jeśli woda zacznie się zbierać, zacznę działać. Nie pomyślałam wcześniej, ale największy, nazwijmy to przesącz wody będzie nie przy połączeniu kręgów, ale w miejscu, w którym idzie rura doprowadzająca wodę do domu. Aktualności. Dawniej kobiety wiejskie darły pierze, obecnie drą styropian. Zajęcie wbrew pozorom czasochłonne. Została mi ostatnia kołderka do wydziergania. Część już ułożyłam . Niepokojem napawa mnie niskie położenie puszki w studni. Instalator nie zostawił grama zapasu kabla, więc jest najwyżej , jak się da. Tato mnie męczy, żeby coś z tym zrobić. Wymyślił, żeby dokopać się do kabla gdzieś poza studnią, tam go przedłużyć i to przedłużenie poprowadzić do studni na nowo zawieszając puszkę wyżej. Pytanie nr 1 na dziś. Jak to bezpiecznie i rozsądnie zrobić? Pytanie nr 2 jest mniejszej wagi gatunkowej, ale też istotne. Folia na zewnątrz warzywniaka odmówiła dalszej współpracy. Pomyślałam o pomalowaniu tej skrzyni. Czym najlepiej? Jakąś emalią ftalową? Skoro o malowaniu, to mam i pytanie nr 3. Chcę pomalować blaszak, bo taki mi się nie podoba. Kupiłam farbę Nobiles "Dach i rynna ". Skuteczna, czy macie inny pomysł? Mnożą mi się te pytania. Jutro mają być goście od kuchni. Będą reanimować blat, który trochę napęczniał od wody w miejscu sklejenia dwóch jego części. Ktoś kiedyś napisał, że są lepsze środki na takie klejenie niż silikon. Jakie? Mają przyjechać z jakimś klejem i stolarskim ściskiem. Jak się nie uda, wymienią ten kawałek blatu, ale problem łączenia pozostaje. Co radzicie? To jest właśnie pytanie nr. 4 Z tematów niebudowlanych. Dawno, dawno temu , jak rozmawialiśmy o stosownych drzwiach dla kota ( te klapki itp) Rysiu zamieścił ( pewnie gdzieś tu) filmik, w którym kot własnoręcznie? "własnołapnie" raczej otwiera drzwi. Stwierdziłam pochopnie, jak miało pokazać życie, że mój jest za głupi i nie będę mieć z tym problemu. Kot się rozwinął niebywale. Kiedyś wypuścił psy do ogrodu. Byłam przy badylach i nagle patrzę leci moja wataha radośnie merdając ogonami. Na szczęście drzwi tarasowe są tak ciężkie, że mimo prób, nie jest w stanie ich otworzyć.
  15. Dołączam do grona dziękujących . Wpadłam z tak zwanego "nienacka" i na krótko. Zostałam serdecznie przyjęta, wyściskana że ho ho , nakarmiona pysznym tortem Kosiarki. Dziękuję raz jeszcze .
×