Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

demo

Uczestnik
  • Posty

    2013
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    29

Reputacja

197 Dobry doradca

O demo

  • Ranga
    Obserwator WybieramyDom.pl
  1. To choina kanadyjska, ale ze zdjęcia trudno wyrokować jakiego pokroju, pewnie Elfir to w mig odgadnie. Bywają krzaczaste, rozłożyste i strzeliste, ja bym stawiał na krzaczaste. Poradzi sobie wszędzie pod warunkiem że będzie w miarę wilgotno, a jeszcze lepiej jak ponad miarę.
  2. Na dwufunkcyjnym nie masz strat związanych z buforowaniem wody, ale może być mniej komfortowy w uzytkowaniu. Ale to też nie zawsze tak musi być.
  3. Zabudowanie deszczownicy wcale nie musi oznaczać zużywanie większej ilości wody, bo : cytat : Deszczownica ma małe otwory dzięki czemu siła strumienia nawet na „pół gwizdka” nadal jest wystarczająca do skutecznego spłukiwania. a tu masz więcej jak oszczędzać wodę: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jak-oszczedzac-wode-pod-prysznicem
  4. To może jednak zastanów się czy w tej łazience w końcu się zdecydujesz czy też nie. Pod żywicę idzie żywiczny grunt, a w innym temacie piszesz że żywica do żywicy się nie przyklei, hy.
  5. Na ostatnim zdjęciu ta woda to z rynny spływa i stoi przy ścianie ?. Tak nie ma prawa być to jest karygodne, oczywiście jeżeli tak jest, bo już się nauczyłem że z Tobą to rzeczy oczywiste, wcale takimi nie muszą być.
  6. Tak więc drogie i nie bez wad. To dokładnie tak samo jak pod kafle - trzeba zagruntować. Miałem ochotę zrobić kuchnię w tej technice, ale po podliczeniu kosztów zdecydowałem że będą kafle 120x60x0,5 cm. Żywica jest jednak za droga i nie lubię pałętających się po chałupie fachowców po których i tak wszystko trzeba poprawiać, a kafle kładę sam. Żywicę to w zasadzie rozważałem tylko z powodu tego że miałem bardzo małą wysokość po zerwaniu starych kafli żeby dorównać do istniejącej podłogi w innym pomieszczeniu. Ale po znalezieniu dużych kafli o grubości 5 mm, szybko porzuciłem ten pomysł.
  7. Kafli też nikt nie położy w 1 dzień. Natomiast żywice wylewane można wykonać w kilka godzin, praca super przyjemna na stojąco bez schylania. Tak jak tu:
  8. Powiedziałbym że masz sokoli wzrok, bo obojętnie co miałoby znaczyć to określenie "mało miejsca na rozbudowę korony", to wyrokowanie o odmianie na podstawie widoku dwóch patyków, jest doprawdy nadprzyrodzoną zdolnością. Muchę domową to pewnie w locie odróżniasz samiec czy samica ?.
  9. Do tego powinienem jeszcze dodać że każde nawet największe drzewo czy krzak, można formować i prowadzić tak że nigdy nie osiągnie ono swoich naturalnych rozmiarów i będzie miało cienki pień oraz niezbyt rozbudowany system korzeniowy, który nie zaszkodzi żadnej budowli.
  10. A co to jest i czym ma być w przyszłości ?. Wygląda trochę jak świerk inversa, lub jodła hiszańska. Pewnie ani jedno ani drugie i jest to zwykły świerk nieco pokiereszowany (takie są najładniejsze). Dużych drzew nie sadza się przy samym domu, ale jeżeli to będzie miało docelowo formę krzaczastą to może sobie spokojnie rosnąć.
  11. Po 10 latach......wystarczy ?. Nie robię żadnych doświadczeń ale zmusiła mnie do tego rzeczywistość i wielka niechęć do zdejmowania już istniejącej i całkiem ładnej boazerii zewnętrznej.
  12. Wełny też bym nie polecał choć robią to wszędzie na świecie, bo to dupiata robota - stelaże, folie potem płyty. Natomiast styropian przetestowałem u siebie na różnych ścianach, beton, cegła, dawne pyłobetony i nic złego się nie dzieje. Oczywiście styropian kładziony szczelnie, w zadnym wypadku nie na placki. Jedyną słabą stroną tylko takiego pokrycia jest mała twardość takiej nawierzchni, ale i to można pokonać dając jakąś grubszą powłokę klejowo siatkową. Oczywiście słyszałem wiele razy opowieści takiej treści - Panie styropian od środka to grzyb i wilgoć. Jednego delikwenta wypytałem w jaki sposób miał ocieplone tym strasznym styropianem. Okazało się że płyty styropianu miał wrzucone luźno za boazerią z listewek.
  13. Do usunięcia tak małych ilości materiału najlepsza jest szlifierka taśmowa z taśmą z możliwie grubym nasypem. Ja tak zawsze robię i nie ma problemu ze strzępieniem materiału.
  14. Może jednak bezpieczniej będzie "ustalić" te wpusty po 3cm z każdej strony, bo przy Twoim "szczęściu" do wykonawców jak zaczną ryć na pięć to jeszcze okno rozwalą albo co innego durnego ponawyprawiają. Albo i jeszcze mniej, bo parapet osadzony na piankę będzie leżał stabilnie nawet bez żadnych wpustów.