Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Leszek4

Uczestnik
  • Posty

    2704
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    50

Leszek4 last won the day on marca 22

Leszek4 had the most liked content!

Reputacja

296 Dobry doradca

O Leszek4

  • Ranga
    Ostoja forum
  • Urodziny grudnia 8

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    1240

Ostatnio na profilu byli

2111 wyświetleń profilu
  1. Leszek4

    Aranżacja wjazdu

    Tak. Dobre warunki gruntowe/wodne plus niewielkie obciążenie tej drogi. U jednego "rozjeżdżona" warstwa będzie równa z głębokością darniny, u innego głębiej. Racja. Ale nie tylko warunki gruntowe determinują. Przede wszystkim obciążenie: Tak, ale prócz samej nawierzchni dolicz okrawężnikowanie. "Torowisko" - 4 mb obrzeża, droga - 2 mb obrzeża, a to istotny koszt. Teraz woda. Gdzieś tam ona (w domyśle) robi zastoiska. Wykorytowanie, nawet płytkie, wg informacji o nachyleniu terenu, popchnie tę wodę w kierunku domu. MrTomo słusznie się tego obawia. Gdzieś trzeba ją odprowadzić. Można gdzieś w bok do jakiejś dolinki, a można do studzienki (skoro ją ma). Zaproponowałem rozwiązanie, które - moim zdaniem - jest pewne: wybranie warstwy urodzajnej i zastąpienie tłuczniem. Znając warunki na miejscu można kombinować taniej, co może być opłacalne. Ale jak się przekombinuje, to się zapłaci podwójnie. Można np. wykorytować płyciutko, a obrzeża zastąpić klinem bocznym z betonu (namieszanego łopatą, a nawet uzbrojonego walającymi się prętami) - czy to dla ażurów czy dla kostki. Klin przysypać potem ziemią. Ale wodę - o ile jest gdzieś zagłębienie i grunt jej nie chłonie - trzeba zdrenować. MrTomo, podaj długość tej drogi. PS Wspieram: #czarnypiątek
  2. Leszek4

    Chata wujka Tomka ;)

    1) Nie "mimo", lecz "dzięki" zamrożonej ziemi. Dobrze, że to ogarnął. 2) W kabinie koparki jest głośno. Dobrze, że w ogóle odebrał. 3) Pogoda sprzyjająca. Jest dobrze. Postaw koparkowemu piwo. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
  3. Leszek4

    Aranżacja wjazdu

    Owszem. Zwracam tylko uwagę, że nawierzchnia nieulepszona (tłuczeń) nie kosztuje 40 zł za m2.
  4. Leszek4

    Aranżacja wjazdu

    Korytujesz. Potem robisz (np. środkiem) dodatkowy rowek na rurę drenażową. Dałbym taką w otulinie kokosowej i obsypał piaskiem. Koniec rury do studzienki pod domem. Na całość wykorytowanego wysypałbym 5 cm warstwę piasku (przy okazji otulisz nim rurę drenażową). Potem tłuczeń. Jaki? To zależy, czy ma on być warstwą docelową czy będzie tylko podbudową. Ażury betonowe? Dobre na wzmacnianie skarp, a na drogę? Cokolwiek położysz bez odpowiedniej podbudowy - popłynie. Moim zdaniem są gorsze zarówno od dobrego kruszywa, jak i od kostki brukowej. Chyba, że lubisz jak żona marudzi, że musi iść po trawie, bo obdziera obcasy. Że lubisz młodemu co chwila przykręcać śrubki w rowerku, a sam od siebie kombinować co z chwastami spomiędzy kratek. Możesz wyłożyć dwa pasy jezdne, które są... bez sensu. Kapniesz się przy korytowaniu i układaniu obrzeży w podwójnej (!) ilości. Chyba, że chodzi o walor estetyczny (dwa ładne pasy wśród zielonej trawki). Ale płyty ażurowe mają się do estetyki, jak pięść do nosa.
  5. I na podstawie tych 2 pomieszczeń wiadomo, jak była instalacja wykonywana w pozostałych (o ile każdego nie robił kto inny) i czy jest sens grzebać w tym, nie mając wyraźnej potrzeby. Ale to Twój dom i możesz sobie robić co Ci się żywnie podoba. Zinwentaryzowałeś już rurki wodne i kanalizacyjne?
  6. Leszek4

    Aranżacja wjazdu

    Potrenować lepiej przed korytowaniem, bo potem zmiana układu będzie dość kłopotliwa. MrTomo, w ramach "treningu" proponuję już teraz opalikowanie sobie planowej drogi i rozciągnięcie sznurków.
  7. Leszek4

    Aranżacja wjazdu

    Jeśli nawierzchnia nie będzie ulepszona (kostka brukowa, asfalt, płyty ażurowe itp.) i zamierzasz poprzestać na samej podbudowie, to nie potrzebujesz obrzeży (krawężniki w ogóle wyklucz). Kiedy zapragniesz jednak kiedyś mieć tam np. kostkę, to zbierzesz nadmiar podbudowy i dołożysz obrzeża. Ich rozstaw zawczasu rozmierzysz tak, by potem było jak najmniej docinek.
  8. Dobre. Nudzi się fest, co? A ta inwentaryzacja to jest potrzebna na wypadek awarii czy wbicia gwoździa? Bo w obu tych przypadkach wystarczy prosty detektor i/lub znajomość zasad układania przewodów instalacji elektrycznych. Polecił Ci wcześniej elektryk detektor SKIL 550. I co, zły?
  9. Założenie: W rurce pod tynkiem biegną 3 osobne żyły lub jest tam zwyczajny podtynkowy przewód 3-żyłowy. Jedna żyła w każdym z tych przypadków jest przerwana. Tylko jedna! Pozostałe są pod napięciem. Koszt miernika, który jest w stanie to wykryć, znacznie przewyższa wykucie i ponowne ułożenie tego odcinka. Takiego miernika nie ma nawet mój znajomy, który zajmuje się na co dzień pomiarami skuteczności zerowania i tego typu robotami (bo jemu wystarcza neonówka). Natomiast zatrudnienie doświadczonego elektryka daje szansę, że nie rozwalisz niepotrzebnie połowy chałupy. Ale za niego też trzeba zapłacić. Prosty detektor plus neonówka i mostkowanie w puszkach. A jak nie, to wstawka nowego odcinka.
  10. Leszek4

    mój wymarzony domek

    Jak jest zmierzona ta szerokość 5 m? Od obrzeża do obrzeża? Bo jeśli tak, to gaz jest poza obrysem jezdni. Brzoza. Jak nie chcesz jej usuwać, to można jeszcze przemyśleć, czy zmieści się brama przesuwna: 1) pomiędzy drzewem a płotem, 2) za drzewem - wtedy jeździłaby wzdłuż żywopłotu.
  11. Leszek4

    mój wymarzony domek

    Basia, tu aż się prosi o bramę przesuwną. Wiem, znowu brzoza... doradzić Ci, co ja bym z nią zrobił? Wyjazd z posesji: najwygodniej i najbezpieczniej będzie wycofanie w tył na lewo i potem prosto przodem do bramy. Pytaj o napęd, co to za cholerstwo, bo pomijasz, jakby to był pryszcz. Zapytaj też o to, ile sobie życzy za dopłatę za akumulatory (służą do otwarcia bramy w razie zaniku napięcia i wyglądają, jak nieco większe "paluszki" obciągnięte folią). Jeśli przesuwna, to zapytaj o funkcję "Furtka" na pilocie (otwiera bramę tylko np. na metr). Przydatne.
  12. Leszek4

    mój wymarzony domek

    Trzeba bardzo ostrożnie. Nie wiemy, czy przypadkiem wykonawca nie otrzymał przelewu jako Jan Kowalski, nie prowadząc działalności gospodarczej i czy w ogóle przelew był na niego. Za dużo niewiadomych. Moim zdaniem, na tym etapie należy wystrzegać się ruchów, których nie będzie można cofnąć. Proponuję spotkanie się z delikwentem, na którym zobaczy determinację Basi i usłyszy groźbę wykonania ruchu z US. Będzie wiedział, że jeżeli zostawi Basię zdesperowaną, to ona w końcu zrobi desperacki ruch. Najpierw rozmowa.
  13. Leszek4

    mój wymarzony domek

    Strach przed karą ma silniejsze oddziaływanie, niż sama kara. Kiedy już zgłosi do US, to utraci argumenty na rzecz dokończenia instalacji. Wykonawca się wypnie na nią i tyle. Wtedy będzie musiała sięgać po kolejny argument w postaci wyroku sądowego. A na to ani siły, ani chęci nie będzie miała, a i wyrok nie jest taki jednoznaczny. Na tym etapie strach przed karą (skarbówka) powinien zadziałać. Tylko on musi się o tym dowiedzieć i mieć wyznaczony termin realizacji. Inną sprawą jest to, że facet i jego rodzina, to ludzie bez skrupułów, których Basia zwyczajnie się boi.
  14. Leszek4

    Odchudzanie

    Yhym, i to są argumenty na teorie dr. Lutza i Twoje kwestionowanie osiągnięć naukowych dzisiejszej medycyny żywienia. Wyciąganie z kontekstu emocjonalnej wypowiedzi sprzed 4 lat... Ech... Adrian, nawet nie chce mi się określić Twojej postawy. Adios.
  15. Leszek4

    Odchudzanie

    Miło mi, mała. Yhym. Tylko przypomnę, że Kopernik nie był potrzebny do stwierdzenia, że Ziemia jest okrągła, bo i przed jego urodzeniem nauka kościoła zgadzała się z tym Grekiem od teorii geocentrycznej. Przypomnę też, że na jego dzieło „O obrotach sfer niebieskich” został w końcu przeprowadzony dowód naukowy. I tym się współcześnie różni prawdziwa nauka m.in. od szarlatanizmu. No i zdaje się, że nikt nie zabrania prowadzenia badań naukowych. By jednak stały się stosowaną wiedzą trzeba przeprowadzić dowód naukowy. A to już inna para kaloszy, niż pisanie książek dla ludu i ciułanie na nich grosza. Tu trzeba stanąć naprzeciwko ludzi mających wiedzę. Na szczęście. I na szczęście w szkołach uczą takiej właśnie obronionej wiedzy. Na szczęście też na budowach obowiązują takież same prawa, a nie dywagacje pana Mietka, który postanowił iść pod prąd, bo wydaje mu się, że jest Kopernikiem. Jakiś dowód naukowy dr. Lutza? Chętnie przeczytam. Tylko proszę – nie beletrystyka. W inne dyskusje nie wchodzę.
×