Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

zenek

Uczestnik
  • Posty

    1386
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    5

Reputacja

28 Neutralny

O zenek

  • Ranga
    uff....

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    1166

Ostatnio na profilu byli

4938 wyświetleń profilu
  1. No to jakieś belki tam powinny być - jeśli stary, to może Kleina, jeśli nowszy - to może gęstożebrowy - bo z samej ceramiki to raczej nie. Ale to dobrze - bo to stropy sztywne. Czyli masz do czego słupek przymocować u góry i u dołu. A z boku do ściany. Proponuj mocowanie. Bo gdzieś trzeba przymocować ten słupek. Bez mocowania upadnie, prawda? ścianka z nim. Właśnie chodziło mocowanie. Dodatkowa kwestia - stropy drewniane mają tendencje do dużych ugięć - i wtedy ta dylatacja między słupkiem jest potrzebna na wszelki wypadek - przy stropach murowanych może być minimalna, w zasadzie na wszelki wypadek - moim zdaniem. Z Kleinem mogłby być kłopot, gdyby zaprzeć o łuk - więc nie powinno się.
  2. strasznie pomieszane pojęcia w tym temacie. Konstrukcja szkieletowa może być różna - ale nie zależy od niej gruntownie termika i akustyka budowli. Tak samo jak od konstrukcji murowanej - choć tu ciężka ściana jest ważnym składnikiem tłumienia niskich tonów. Termika budowli zależy od izolacji termicznej ścian stropów i innych przegród. Akustyka od izolacji, budowy przegród. Tak więc komfort użytkowania jest składową kilku różnych czynników - a nie tego, czy dom jest szkieletowy, murowany czy np jest ziemianką! No i naturalnie wszystko toi każde z osobna można zrobić dobrze, lub spieprzyć. Jest tu jeszcze o akumulacji - ona wpływa raczej na komfort użytkowania - nie na koszty - moim zdaniem...
  3. Nie - widać, że stropy są ponad parapetem okna klatki schodowej - wieniec musiałby schodkowo zejść i wyjść . Na pewno się nie mylę mhtyl! Nie brnij, bo nie ma sensu. Tylko na ostatnim stropie wieniec się łączy nad katką schodową we wspolnym stropie. Popatrz i nie obrażaj przy dyskusji. Tylko suche argumenty i będzie pozytek, zamiast pyskówki. tu masz taki przekrój: też okna klatki w poziomie stropu. to typowe. o -brawo - tu się zgadzam - może być jakaś specyficzna konstrukcja, może wsporniki, albo w ogóle słaba konstrukcja. Dlatego pisałem - konstruktor popatrzy i sprawdzi - a oprocz tego wyciąć a nie kuć - żeby nie naruszyć boków. Ale jeśli weźmiemy typowy balkon jako wspornik - to można wyciąć ten kawalek. Bajbago - nikt na podstawie rysunku byłego nie podejmie decyzji - to jest istniejący balkon - i ekspertyza tylko pomocniczo traktuje rysunki. Tej niepewności i trudności rozstrzygnięć niestety nigdy nie zazdroszczę konstruktorom - b. odpowiedzialny zawód.
  4. Ja mam pojęcie. Wieniec nie musi mieć ciągłości. Gdyby tam balkon w oryginale kończył się na klatce schodowej - tak jak teraz chce inwestor - to by tego wieńca nie było - bo nie byłby tam potrzebny!!! Jest tam tylko dlatego - bo jest balkon - dokładnie jego fragment. Mhtyl - pomyśl, popatrz na elewacje i inne rysunki - wykaz dobrą wolę i pewno zobaczysz - tam nie jest potrzebny wieniec. On idzie po ścianie zewnętrznej gdzie trzyma strop i balkon - potem jest na bocznych ścianach klatki schodowej i trzyma stropy i pewnie górny spocznik, antresolę czy co tam jest na piętrze. to samo jest z drugiego boku klatki. W środku jest jest ten środkowy fragment balkonu z fragmentem wieńca, który tylko dlatego tam jest. Mało - zwykle tam nie ma wieńca - zwykle w tym miejscu jest okno doświetlające klatkę. Nie ma go bo jest balkon (ewentualnie by było takie przedzielone balkonem - dziwadło więc go nie ma. Popatrz bez nerwów - i przynajmniej raz mi przyznaj rację. I nie obrażaj - bo to poniżej pasa.
  5. minimalna pochylnia kilku st. to nie 30 st metalu grożącego upadkiem po poślizgnięciu. Myśl - to nie boli. Ten profil który proponujesz wyżej jest lepszy niż ten z pochylem. Kwestę progu wyjaśniłem.
  6. Tym postem mnie obrażasz! Przykro mi. Orle - przeczytaj jeszcze raz posty z którymi się zgadzasz , czy nie - bo niestety tu chodzi o podstawową wiedzę z konstrukcji i odrobinę wyobraźni przestrzennej. I musisz się zgodzić albo ze mną, albo z mhtylem. Nie ma pośrodku. Trzeba albo powiedzieć, czy można wywalic kawałek przedmiotowego wieńca - albo nie . Wykaż się decyzją - nie ściemniaj. Na rysunkach wszystko widać - a potrzebny poziom wiedzy to III klasa technikum - II rok Polibudy - albo doświadczenie murarza - zbrojarza - betoniarza. Mamy tu absoluta mhtyla - wie wszystko na każdy temat. Orle - pora się opowiedzieć: 1. trzyma coś ten wieniec w murze klatki schodowej? - trzyma kawałek balkonu. Jak się ten kawałek balkonu odetnie - będzie trzymał dalej ten kawałek? Nie. 2 Czy ten kawałek wieńca trzyma jeszcze coś? Pytanie dla ciebie i mhtyla: TRZYMA COŚ JESZCZE???? 3. A jak trzyma to co???? A jak nie trzyma, to co się stanie, jak go nie będzie na tym odcinku? Konkretne pytania - albo odpowiadacie konkretnie, albo darujcie sobie filozofowanie! Przy całym szacunku dla ciebie Orle, calkiem serio.
  7. postukać, powiercić małym świderkiem zapytać sąsiada, administratora, dozorcy - no przecież musisz wiedzieć potem, jak to umocować
  8. sprawdź - jeśli chcesz mocować do stropu.... a podłoga - dechy, parkiiet?
  9. jednak ? To napisz wreszcie jaką masz podłogę i strop - bo albo nie dość bystro śledziłem , albo nie napisałeś!
  10. Nie wiem na które pytanie odpowiedziałeś pozytywnie? Aha twój szkic - trochę dla mnie nieczytelny....
  11. jest - ale jeśli tylko do ściany - to powinno być takie jak animus narysował - tylko zamiast do podłogi, mocujesz do ściany. Wtedy ściana musi być silna. Ścianka musi być b. sztywna - musisz wziąśc pod uwagę, że ktoś się oprze mocniej o nią koło przejścia - będzie działać jak na dźwignię - a to b. duża siła. Dlatego dodatkowo powinno się ją chwycić choćby do deski podłogowej. Inna opcja - pokazujesz na rysunku wyżej jednak mocowanie do sufitu-stropu? - czy źle czytam? jeszcze jedna opcja - wracając do tej scianki mocowanej tylko do bocznej ściany - i lekko do podłogi od str. przejścia - jest kwestia usztywnienia (żeby nie "latał") górnego narożnika koło przejścia. Patrząc na rysunek pokoju - mógłbyś go usztywnić linką stalową z jednej strony umocowaną między oknami (koło okna), z drugiej nad kanapą - to by było na wys góry ścianki. Taka opcja do rozpatrzenia - ale b. dobrze stabilizująca ściankę. Wtedy i mocowanie w bocznej ścianie nie musi być tak sztywne! - czyli mniejsze, słabsze, bez tych szerokich plaskowników.
  12. Bajbaga - nawet jeśli - ważne że jest dość fajny temat - i chyba są takie sytuacje. I rozwiązania
  13. jeżeli stan przejsciowy to co innego. To zrób dodatkowy próg i z głowy. Potem go wyjmiesz. Listwa z pochyłem - nie dałbym! Ze względu na bezpieczeństwo. Tak ja bym zrobił. Kratkę odwodnieniową jednak bym radził. Na wszelki wypadek, a zalanie łazienki jest częstsze niż inne kataklizmy, a po co woda ma się lać na mieszkanie.
  14. Wyżej napisałem - to jest wiedza na potrzeby inwestora do rozmowy z projektantem Fundament klatki zelbetowej można odsunąć - częsc biegu może być wspornikowa. To żaden nocnik. I niekoniecznie trzeba odsuwać - tylko zdylatować. Konstrukcja stalowa - jak najbardziej - może częściowo nawet opierać się o istniejący mur - stal przeniesie lekkie ewentualne osiadanie. To samo drewno, choć nie wiem jak z ppoż. Ale obie konstrukcje też potrzebują fundament. Tak jest! Za to dam ci punkcik, Orle I na koniec do konrad0o0: napisz kiedyś, co z tego wyszło
  15. B. dobrze - Animus. To dobra i najprostsza, stabilna konstrukcja. Jest jeszcze kwestia sztywności pionowej, żeby zwykła płyta się nie wyłamała. Ale to dodatek. Pytalem wcześniej o konstrukcję stropu, bo może to stanowić pewien kłopot. Dodatkowo jednak to głębsza ingerencja w podłogę i niejedna, bo takich wsporników trzeba zrobić 2, 3. Ale rozwiązanie w większości przypadków B.D. daję ci punkcik, jeśli się nie obrazisz