-
Posty
2 553 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
65
Wszystko napisane przez Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne
-
Proszę zażądać na piśmie przeprowadzenia oględzin przez przedstawiciela producenta i sporządzenia z nich protokołu. W oczywisty sposób na podstawie samych zdjęć i opisu sytuacji pochodzącego od użytkownika, który przecież nie jest fachowcem w tej dziedzinie, trudno wyrokować o zasadności reklamacji. Choćby to ciemniejsze miejsce na kominie wcale nie musi być śladem po jego naprawianiu (i pisze Pan, że nie jest). Jeżeli producent będzie dalej twierdził, że komin został wadliwie zmontowany, to niech wskaże gdzie w instrukcji montażu lub innej dokumentacji zawarł te wymogi. Jeżeli tego nie zrobił to i nie ma prawa stawiać takich żądań. Jeżeli firma odmówi przeprowadzenia oględzin lub będzie stawiać nieuzasadnione zarzuty, pozostaje zlecić przeprowadzenie ekspertyzy rzeczoznawcy budowlanemu. Jej kopię proszę przesłać firmie odmawiającej uznania roszczeń gwarancyjnych. To często świetnie wpływa na jej nastawienie. Jeżeli to nie pomoże, pozostanie zwrócić się do rzecznika praw konsumenta i ew. wkroczyć na drogę prawną.
-
No to życzę powodzenia w zmuszeniu ZE do zastosowania właściwego zabezpieczenia przed nadmiernym poborem prądu... Polecam jeszcze raz przeczytać, uważnie: "Selektywne działanie to wymóg stawiany wszystkim zabezpieczeniom. Chodzi o to, by w razie przeciążenia lub zwarcia w jednym obwodzie odbiorczym tylko on został odcięty, a nie doszło do wyłączenia prądu w całej instalacji."
-
Wykwit na ścianie
Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne odpisał rustin w kategorii Hydroizolacje
Podcięcie byłoby dobre, gdyby można je było zrobić na poziomie istniejących izolacji przeciwwilgociowych. Jednak tu mamy już chyba na nich izolację cieplna i wylewkę? A w takim układzie ciągłości izolacji przeciwwilgociowej nie będzie. Przede wszystkim powinien to obejrzeć fachowiec na miejscu. I to dobry, jak nasz MTW Orle. Fakt, że wilgoć wyszła właśnie na tym kawałku ściany wcale nie musi znaczyć, że w tym miejscu wnika ona z otoczenia. Mokro może zaczynać się robić gdzieś indziej pod folią przyciśniętą styropianem i wylewką. A że wilgoć nie ma jak się przez folie i styropian wydostać do góry, to migruje do miejsca, gdzie przy ścianie jest dylatacja brzegowa i ma drogę wyjścia. Ale na odległość to sobie można pogdybać. Ja osobiście wyciąłbym pasy wylewki przy tej ścianie z plamami, wyjął styropian i obejrzał izolację oraz chudziak pod spodem. Nie jest to specjalnie trudna robota. Szlifierką kątową z tarczą 230 mm można to zrobić błyskawicznie. Wtedy mamy dostęp do poziomu na którym jest izolacja przeciwwilgociowa. Cała reszta to robota na ślepo. -
Dla następnych budujących. Fundament dla domu szkieletowego z typową podłoga na gruncie można zrobić bardzo łatwo w ogóle nie bawiąc się w jego izolowanie. Wynosimy izolację cieplna podłogi i jastrych wyżej. Żeby izolacja cieplna podłogi przynajmniej częściowo była już na poziomie ścian szkieletowych a nie cokołu fundamentu. Coś w tym typie: PS. Co do tej płyty to uzgodnić sposób wykonania z architektem, który ma robić te korekty w projekcie i tyle. Opis jest na tyle niejasny, że trudno coś doradzać.
-
Sytuacja faktycznie nietypowa. Czemu ma służyć to ocieplenie dachu? Jeżeli nadal ma tam być nieużytkowy strych, a chcemy zmniejszyć straty ciepła, pomyślałbym raczej o ułożeniu izolacji na stropie. Tego dachu nie da się prawidłowo, a przy tym prosto i tanio ocieplić od środka. A lepiej czegoś nie robić niż zepsuć.
-
Wersja skomplikowana. Bezprzewodowy regulator temperatury umieszczamy tam gdzie temperatura ma być w danym momencie najwyższa. Przykładowo w łazience, albo w pokoju, gdzie temperatura była celowo obniżona lecz teraz chcemy ja podnieść. W pozostałych pomieszczeniach mamy termostaty połączone z elektrozaworami na rozdzielaczu. W razie potrzeby ustawiamy na nich inna temperaturę, nieco niższą niż w tym wnętrzu, w którym postawiliśmy nasz bezprzewodowy regulator. W ten sposób w razie potrzeby przymykamy elektrozawory na poszczególnych pętlach. Jak ktoś lubi komplikować takie układy to i kocioł może być w wersji z dwoma niezależnie sterowanymi obiegami grzewczymi (np. parter i piętro). W jednoobiegowym kotle też da się dalszą częśc instalacji rozdzielić na takie części. Wersja prosta. Liczymy straty ciepła w poszczególnych pomieszczeniach. Oczywiście, uwzględniamy pożądaną temperaturę w każdy z nich. Rurki ogrzewania podłogowego, w zależności od tego co wyszło, układamy gęściej lub w większych odstępach, żeby uzyskać zróżnicowaną moc cieplną. Całość musi być zrównoważona hydraulicznie (pod względem przepływu wody). W efekcie mamy samoczynnie zróżnicowaną temperaturę. W salonie będzie np. 20°C, a w łazience 23°C. Bez elektrozaworów i termostatów w każdym pokoju. Jak chcemy, to dokładamy elektrozawory i termostaty w pokojach. Przypominam przy tym, że podłogówka to nie grzejnik ścienny. Na efekty tego, że elektrozawór przymknał się lub otworzył możemy czekać nawet 2-3 godziny. Rozwagi i myślenia w ich stosowaniu nic nie zastąpi. PS. Widziałem już nawet zwykłe głowice termostatyczne zamknięte w szafce z rozdzielaczem. Pytanie po co?
-
Czy łączyć WC z łazienką
Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne odpisał dorciak w kategorii Świat łazienki
Jeżeli drzwi do łazienki da się przesunąć w kierunku wanny o 90 cm, zostanie dość miejsca na kabinę przy wspólnej ścianie łazienki i WC. Teraz łazienka jest duża, ale niezbyt ustawna. -
Jak rozumiem są 2 kondygnacje. Trudno cokolwiek powiedzieć jak to będzie działało nie znając w ogóle budynku i układu pomieszczeń. Przydałyby się przynajmniej rzuty kondygnacji i przekrój. Przy umiarkowanych stratach ciepła w poszczególnych pomieszczeniach, otwartych wnętrzach i połączeniu pomiędzy kondygnacjami, np. przez schody w salonie i tak temperatura w dużej mierze samoczynnie się wyrównuje. Szczególnie wtedy to sterowanie poszczególnymi pętlami ogrzewania okazuje się potrzebne jak psu piąta noga. Przede wszystkim proponuję zastosować bezprzewodowy regulator temperatury. Będzie można w każdej chwili zmienić miejsce pomiaru temperatury i w ten sposób manipulować jej różnicą pomiędzy kondygnacjami i pomieszczeniami.
-
Faktycznie może być tak, że w okresie, gdy jest zimno para wodna skrapla się i zamarza gdzieś w grubości wełny. Potem, kiedy temperatura rośnie zaczyna to odmarzać i odparowywać. Stąd wysoka wilgotność. Jeżeli dach jest płaski to grawitacyjnie się go tymi kominkami nie da wentylować. Wentylacja to wietrzenie, czyli wymiana powietrz. Nie dostawianie kominków wentylacyjnych Już więcej sensu miałoby zrobienie otworów wentylacyjnych wyłącznie w okapie, po przeciwnych stronach. Wtedy jest szansa na zrobienie przeciągu. Na tej samej zasadzie jak przy otwarciu naprzeciwległych okien w mieszkaniu. O ile przestrzeń pomiędzy wełna i płytą ma przynajmniej ze 4 cm i da się zapewnić swobodny przelot powietrza od otworu po jednej stronie do otworu po przeciwnej (nie ma np. jakiejś kratownicy pod płytą). Druga możliwość to nawiewy pod okapem na rogach budynku oraz centralny kominek jako wyciąg. W praktyce z jakimś wolnobieżnym wentylatorem (może być załączany czujnikiem wilgotności). Żeby działał grawitacyjnie musiałby mieć ze 3 m wysokości. Tu oczywiście też musi być przepływ powietrza pomiędzy wlotami i wylotem.
-
Ten kocioł z zasobnikiem (Integra) to wersja dwufunkcyjna z zasobnikiem. Dzięki temu można zrobić cyrkulację c.w.u. i ciepłą wodę dostajemy natychmiast. Ponadto przy niewielkim poborze (np. umycie rąk) nie uruchamia się przepływowe podgrzewanie wody. Ewentualne wahania temperatury przy poborze w kilku miejscach równocześnie też będą mniejsze. Sens jego zastosowania zależy przede wszystkim od tego na ile oddalone są punkty poboru wody (czy brak cyrkulacji będzie bardzo odczuwalny). Decyzja podłogówka/grzejniki to raczej kwestia preferencji i osobistego przekonania. Oba systemy powinny tu działać dobrze.
-
Zaczynając od końca. Koszty ogrzewania będą zbliżone. Co do samego kotła i przygotowania c.w.u: - komfort korzystania będzie wyższy przy zastosowaniu zasobnika; - można zrobić cyrkulacje, co będzie tym bardziej odczuwalne im bardzie punkty poboru ciepłej wody są oddalone od kotła; Znacznie tańszym inwestycyjnie rozwiązaniem będzie ten sam kocioł (Ecocondens silver) w wersji jednofunkcyjnej plus wymiennik c.w.u 120 l. Różnica kosztów ok. 1200 zł.
-
Takie rzeczy zwykle wymagają przewodów dwużyłowych, ale lepiej sprawdzić w dokumentacji kotła. To tylko przewody sygnałowe, więc przekrój może być bardzo mały, nawet 0,5 mm2. Osobiście jednak wolę grubsze, ze względu na wytrzymałość mechaniczną (np. 1 mm2). Grubsze są też wskazane jeżeli mają być bardzo długie.
-
Dokładnie tak jak napisał Demo. Temperatura wody w grzejnikach oraz zbiorniku c.w.u. jest ustawiana niezależnie. Różnica względem dwufunkcyjnego polega na tym, że dwufunkcyjny to de facto kocioł c.o. i przepływowy podgrzewacz wody. Do jednofunkcyjnego potrzebujemy zaś zbiornika z wężownicą lub dwupłaszczowego. Chociaż, żeby nie było za prosto, są teraz i urządzenia z własnym wymiennikiem c.w.u. ładujące zasobnik wody od razu podgrzaną wodą.
-
Prawdopodobnie to algi rozwijające się na powierzchni tynku w miejscach wilgotnych i zacienionych. Nie znając budynku trudno powiedzieć coś więcej. Niepokojące jest jednak tempo ich pojawiania się. Najpewniej popełniono błędy, np. przy projektowaniu i wykonaniu orynnowania. Nie świadczy to dobrze o jakości inwestycji.