Skocz do zawartości

Odchudzanie


Recommended Posts

Napisano
pierwszy raz robiłem
no właśnie paradoksalnie wcale nie miałem dużo roboty, ale tylko dlatego że mam Thermomixa (starego bo starego, ale mam)
poleciałem trochę po bandzie - najpierw zmieliłem siemie lniane i wiórki kokosowe na mąkę, potem wrzuciłem wszystkie składniki i się zmieliło i wymieszało. Potem tylko do foremki i do piekarnika
wyszło tak:

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Napisano
jadłem dzisiaj 2 kanapki i szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi na to - jutro spróbuję
ale autor bloga pisze o tym w komentarzu pod przepisem
Cytat

Chleb składający się z tylu jaj będzie miał delikatny posmak omletu, szczególnie na dnie, gdy będzie za wilgotne ciasto, ale dobrze odciskając cukinię i dodając intensywnych przypraw (oregano, bazylia, suszona cebula, suszone pomidory…) można ten smak skutecznie zagłuszyć.



faktycznie, spód jest delikatny - no ale ja nic nie odciskałem(tak jak jest w przepisie)
jajka są bardzo ważnym składnikiem mojej diety, więc dla mnie to żaden problem
Napisano
Cytat

Boszszsz...jutro kopytami nie ruszę...
Nawet zadek boli...
Znaczy, ze fitness na parkiecie był konkretny icon_wink.gif



Ja tak miałam w piątek ... pot się po tyłku lał icon_lol.gif
Za to wczoraj nagrzeszyłam icon_redface.gif
Wew górach byłam .... dwa grzane wina, jedno grzane piwo i żurek w chlebku ... chlebek zjedzony na spółę z kuliżanką icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

Ja tak miałam w piątek ... pot się po tyłku lał icon_lol.gif
Za to wczoraj nagrzeszyłam icon_redface.gif
Wew górach byłam .... dwa grzane wina, jedno grzane piwo i żurek w chlebku ... chlebek zjedzony na spółę z kuliżanką icon_biggrin.gif


ślinotoku dostałem ....
Napisano
Daj spokój z tabletkami. Pij rano co najmniej 1 szklankę wody przegotowanej z cytryną. Ogranicz chleb (biały całkiem), wyeliminuj żywność przetworzoną.
Dieta powinna się składać w większości z warzyw, ja jem też dużo soczewicy, kaszy.
No i bardzo ważne, jedz 5 razy dziennie - nie najadając się.
Zrób wszystkie badania tarczycy.
Ruch oczywiście też musi być, niekoniecznie trzeba się forsować. Wystarczą szybkie spacery, pływanie.

Cytat

Pytanie może odbiega od ogólnego tematu forum, ale myślę, że wprowadzam go w odpowiednią kategorię.

Chodzi mi o preparat na odchudzanie. Mam nadzieję, że nie tylko panowie są obecni na tym forum, dlatego głównie pytanie dotyczy pań.
Koleżanka polecała mi preparat Chitinin, na bazie chitosanu czy któraś z was próbowała? lub może jakiś Pan próbował w co wątpię icon_smile.gif
Może to dosyć krępujący temat, jednak zdecydowałam się na szukanie porad.
Z góry dziękuję pozdrawiam


Napisano
Cytat

Daj spokój z tabletkami. Pij rano co najmniej 1 szklankę wody przegotowanej z cytryną. Ogranicz chleb (biały całkiem), wyeliminuj żywność przetworzoną.
Dieta powinna się składać w większości z warzyw, ja jem też dużo soczewicy, kaszy.
No i bardzo ważne, jedz 5 razy dziennie - nie najadając się.
Zrób wszystkie badania tarczycy.
Ruch oczywiście też musi być, niekoniecznie trzeba się forsować. Wystarczą szybkie spacery, pływanie.


a ja ostatnio serwuję sobie pierwszorzędną słoninę soloną z czosnkiem , może być ??aha słonina pochodzi od ludzi spod Lipska ......podlaskiego oczywiście
Napisano
Cytat

Daj spokój z tabletkami. Pij rano co najmniej 1 szklankę wody przegotowanej z cytryną. Ogranicz chleb (biały całkiem), wyeliminuj żywność przetworzoną.
Dieta powinna się składać w większości z warzyw, ja jem też dużo soczewicy, kaszy.
No i bardzo ważne, jedz 5 razy dziennie - nie najadając się.
Zrób wszystkie badania tarczycy.
Ruch oczywiście też musi być, niekoniecznie trzeba się forsować. Wystarczą szybkie spacery, pływanie.



A ja rano zalecałbym na czczo łyżkę stołową oliwy. Bardzo dobrej oliwy. Stosowałem taki początek dnia dawno temu, niemal przez dwa lata. Bardzo dobrze się czułem i nie przybierałem na wadze, a jadałem dość różnie, bo nie chciało mi się codziennie gotować.


Cytat

a ja ostatnio serwuję sobie pierwszorzędną słoninę soloną z czosnkiem , może być ??aha słonina pochodzi od ludzi spod Lipska ......podlaskiego oczywiście


Też dobrze, ale ja wolałbym słoninę wieprzową i to wyłacznie z ras tłuszczowo - miesnych, które już prawie zanikły. Jeszcze na Ukrainie można je znaleźć.
Napisano
Zeżarłam właśnie całą tabliczkę czekolady, a w zapasie są jeszcze biszkopty z planem pochłonięcia.
Nie ma to jak porządny stresik...
Dietę pewnie w najbliższym czasie trafi szlag i ponownie nastąpi wstręt do jedzenia, bo na ćwiczenia to i siły, i chęci niet...
Wybaczcie, jeśli nie dotrzymam kroku...
Napisano
Cytat

Zeżarłam właśnie całą tabliczkę czekolady, a w zapasie są jeszcze biszkopty z planem pochłonięcia.
Nie ma to jak porządny stresik...
Dietę pewnie w najbliższym czasie trafi szlag i ponownie nastąpi wstręt do jedzenia, bo na ćwiczenia to i siły, i chęci niet...
Wybaczcie, jeśli nie dotrzymam kroku...



Tak jak napisałam w innym miejscu - "poleż" chwilę, odpocznij, przeżyj emocje świadomie.
A jutro wstań i walcz ...
Napisano
Taaa...jutro powalczę ze znalezieniem fizykoterapii na kasę chorych /bo prywatnych jest od groma/ a pojutrze z Młodą na zabiegowym, bo żelaztwo ma w końcu wylecieć.

Se chyba wszystko w tym tygodniu odpuszczę...
Napisano
Cytat

Taaa...jutro powalczę ze znalezieniem fizykoterapii na kasę chorych /bo prywatnych jest od groma/ a pojutrze z Młodą na zabiegowym, bo żelaztwo ma w końcu wylecieć.

Se chyba wszystko w tym tygodniu odpuszczę...



Według mnie to Ty nie powinnaś się odchudzać wcale, bo widziałam Cię na fotach - i nie bardzo widziałam, że coś zrzucać powinnaś icon_wink.gif


Newsy - waga pół kilo mniej , a ja widzę pierwsze efekty - jeansy zrobiły się "w sam raz" , nie muszę się w nie wbijać icon_biggrin.gif
Napisano
Sadełko na brzusiu się odkłada.
Od dziecka mam z tym problem, a weszłam na wagę u kuliżanki... icon_eek.gif
W ciągu trzech miesiecy przybyło 10kg!!!
Owszem, to zasługa tego, że w końcu zaczęłam w ogóle jeść. Efekt jojo się załączył.
Choć w sumie w pasku dwie dziurki luźniej musze się zapinać. Na fotach jestem z tego "najlepszego" okresu, i tak w sumie wiele więcej po mnie nie widać, ale wtedy lepiej się czułam. No i kondycyjnie chcę się poprawić przed wymarszami w góry.

Dziś mały fitness mam już za sobą... pół godziny odśnieżania mokrego, topniejącego, białego... pot po doopie się lał icon_wink.gif
Napisano
Cytat

Sadełko na brzusiu się odkłada.
Od dziecka mam z tym problem



Tak, znam to .... mam budowę "jabłko" ... masakra. Doopa jak szczypiorek , za to na brzuchu i pleckach ślicznie się odkłada jeśli się zaniedbam ... co prawda walory wtedy też rosną , ale na co radość z walorów grubej babie ?! icon_lol.gif

Cytat

Dziś mały fitness mam już za sobą... pół godziny odśnieżania mokrego, topniejącego, białego... pot po doopie się lał icon_wink.gif



Nadal nie mogę zmobilizować się do ruchu .... lenistwo wrodzone przeze mnie chyba przemawia icon_redface.gif
Napisano
Wiesz... ja też mam problemy... no leniwus pospolitus...
Ale całkiem niezłym argumentem jest fakt, że potem spokojnie zasypiam.
Więc harce uprawiam późnym wieczorem /żeby nie powiedzieć nocą icon_mrgreen.gif /
Najgorzej jest zacząć. Czsem nawet jak się porozkładam i przebiorę, to się zmuszam, żeby doopę ruszyć.
A jak się zacznie, i powoli wchodzą ćwiczenia z pamięci, to już jest ok.
Napisano
Się zważyłam .... pół kilo ubyło icon_smile.gif
Wiem, że mało i powoli ...ale biorąc pod uwagę weekendowe szaleństwa oraz to, że tyłam rok a ambicje chciałyby zrzucić w miesiąc - to nie jest najgorzej icon_biggrin.gif
Krok po kroku .... do celu icon_smile.gif
Napisano
Gratuluję...
Mnie jakoś skrzydła opadły... na razie...
Ale musli co rano jem i zaczął się żołądek przyzwyczajać do tego musli chyba, bo sam woła o papu, jak nigdy przedtem.

Ogólnie sobotę miałam wyjazdową, więc tylko dwa posiłki były /musli na śniadanko a na obiad schabowe z pyrami bez tłuszczu i sałatką z pomidora, ogórka, mozzarelli i odrobiną śmietany z mlekiem/ + kilka kęsów sznycla od dzieciaków wieczorem
Sałatka dzieciom nie podeszła, bo z pomidorem, więc została na śniadanie dnia następnego + trawa, potem rosół i duuużo makaronu, podwieczorek owocowy...jabłka i pomarańcze po 2 szt. Było jakieś podjadanie, bo organizm widać braki z dnia poprzedniego nadrabiał...mozzarelka, rodzynki...kolacja jajecznica, oczywiście bez chleba.

poniedziałek i wtorek do bani, więc nie piszemy o 3 paczkach biszkoptów, czekoladzie i zapiekance makaronowej z sosem serowym.
Dziś musli, zapiekanka, bo została od wczoraj i 2 pomarańcze... zaraz idę sałatkę z mozzarellą i pomidorami robić...co potem...nie wiem...

Ćwiczeń od niedzieli brak...nie mam motywacji/siły...
Napisano
Cytat

Oj te weekendy,te poniedziałki,te różne święta,imieniny,urodziny angry.gif
Trzeba by zerwać kontakty ze światem,rodziną..............



Jedyna nadzieja, że w tańcach wypocę icon_redface.gif

No nic, nie ma się co załamywać - dietetyk orzekł, że mogę mieć w tygodniu jeden dzień rozpusty icon_lol.gif
Gość stach
Napisano
Cytat

Garnuszek żony i teściowej nie pomaga.[...]
Co tu robić...



W pierwszej chwili zrozumiałem, że teściowa też jest karmiona przez Twoją żonę i też przytyć nie może - tzn., że teściowej nie pomaga przytyć ...

A co tu robić? Cieszyć się, że tak jest, no chyba, że każdy mocniejszy poryw wiatru rzuca Tobą o latarnie, to wtedy tylko hantle w kieszenie i tak chodzić...

Albo połączyć oba garnuszki, ale tylko kulinarnie.
Napisano
Cytat

W pierwszej chwili zrozumiałem, że teściowa też jest karmiona przez Twoją żonę i też przytyć nie może - tzn., że teściowej nie pomaga przytyć ...

A co tu robić? Cieszyć się, że tak jest, no chyba, że każdy mocniejszy poryw wiatru rzuca Tobą o latarnie, to wtedy tylko hantle w kieszenie i tak chodzić...

Albo połączyć oba garnuszki, ale tylko kulinarnie.


Nie icon_biggrin.gif. Teściowa gotuje osobno. Na szczęście w naszej szerokości geograficznej, te wiatry jeszcze nie są aż tak silne. Czasami się na wietrze się lekko zatoczę i nie wynika to bynajmniej z upojenia alkoholowego:)
Napisano
O ruchu ....
Ufffff.... 2 godziny intensywnych porządków włącznie z odkurzaniem i myciem podłóg - potem tańce ... ok, mogę trzasnąć ze 3 piwa dziś icon_biggrin.gif
Jutro za to chyba będę łazić po górach icon_eek.gif , zostałam zaproszona na łażenie - w sumie to będzie mój pierwszy prawdziwy szlak icon_rolleyes.gif ... trzymajcie kciuki cobym na zawał nie padła icon_lol.gif
Napisano (edytowany)
Aśśśię Ci udało...w góry se podreptać idzie....
Ja jutro wokół gór zaprzęgiem konnym będę śmigać icon_mrgreen.gif

A tak z przyziemności... mam wrażenie, że puchnę w oczach... ciągle głodna jestem i zmęczona... icon_confused.gif
Czyżby reakcja stresowa się załączyła...?
Nie widzi mi się to...
Chyba przejdę na same owoce, warzywa, filety na parze i chude zupki... icon_confused.gif

Jakieś rady, jak pokonać wilczy apetyt? Edytowano przez Afrodytaa (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Aśśśię Ci udało...w góry se podreptać idzie....



Właśnie mi dzwonili potwierdzić... japierdziele, mam nadzieję że wrócę w jednym kawałku , jeszcze po dzisiejszych baletach icon_rolleyes.gif icon_redface.gif

Cytat

Ja jutro wokół gór zaprzęgiem konnym będę śmigać icon_mrgreen.gif

A tak z przyziemności... mam wrażenie, że puchnę w oczach... ciągle głodna jestem i zmęczona... icon_confused.gif
Czyżby reakcja stresowa się załączyła...?
Nie widzi mi się to...
Chyba przejdę na same owoce, warzywa, filety na parze i chude zupki... icon_confused.gif

Jakieś rady, jak pokonać wilczy apetyt?



Błonnik coś słyszałam, że pęcznieje i zapycha ... chrom niby niweluje apetyt na słodkie. A tak naprawdę wszystko siedzi w psychice, tam trzeba działać icon_wink.gif
Napisano
U mnie po weekendzie waga stoi ... nie ma co się dziwić, że nie spada- brak systematyczności posiłków, piwko wieczorne ... więcej nie napiszę , cieszyć się jeno że nie wzrosła icon_redface.gif
Napisano
Cytat

U mnie po weekendzie waga stoi ... nie ma co się dziwić, że nie spada- brak systematyczności posiłków, piwko wieczorne ... więcej nie napiszę , cieszyć się jeno że nie wzrosła icon_redface.gif



u mnie spada kurde ale jest ciężko
Napisano
Cytat

u mnie spada kurde ale jest ciężko



Jest ciężko ... bo ogólnie prowadząc intensywny tryb życia (także weekendowego) trudno jest o konsekwencję i systematyczność.

No ale u mnie 1 kg mniej. Przez kilka dni waga nie chciała się ruszyć, ale dziś ostatecznie zmieniła zdanie icon_lol.gif
W sumie to już 5 kilo mniej :yahoo:

Aaaaa, wlazłam wczoraj w zajeb....znaczy rewelacyjne przecierane jeansy, które kiedyś kupiłam , ubrałam raz i doopa mi potem nie właziła. Teraz już włazi icon_mrgreen.gif
Napisano
Hellou... pokonuję wilczy apetyt...
Parę dni temu zanabyłam słodki groszek na podjadanie w razie potrzeby /staram się nie podżerać, ale po ubiegłym tygodniu to siebie pewna nie jestem/ i dwa kilo marchwi.
Co rano minerałki, porcje żarciowe powoli udaje się zmniejszać.
O dziwo... groszek i marchweka, na świeżo chrupane, nieźle trzymają icon_biggrin.gif

Ćwiczenia jakoś leżą odłogiem, a mimo tego brzusio opadł.
Chyba po tej reakcji w zeszłym tygodniu, teraz normalnieje.

Za to trener osobisty zapowiedział się z wizytą kontrolną... będzie wycisk...
Napisano
Cytat

No ale u mnie 1 kg mniej. Przez kilka dni waga nie chciała się ruszyć, ale dziś ostatecznie zmieniła zdanie icon_lol.gif
W sumie to już 5 kilo mniej :yahoo:




no gratulacje
Napisano
Czeee...
Zanabyłam nowy sprzęt motywujący...chyba sie polubimy icon_wink.gif
Nazywa się... waga icon_mrgreen.gif
Już po kilku dniach pokazuje 2kg mniej icon_mrgreen.gif
Biorąc pod uwagę poprzednie zawirowania żarłoczne, nie znam wagi wyjściowej, ale na cztery dni 2kg mniej to raczej jeszcze spadek wagi po poprzednim obrzarstwie...
Ale i tak cieszy icon_mrgreen.gif
Napisano
Cytat

Czeee...
Zanabyłam nowy sprzęt motywujący...chyba sie polubimy icon_wink.gif
Nazywa się... waga icon_mrgreen.gif
Już po kilku dniach pokazuje 2kg mniej icon_mrgreen.gif
Biorąc pod uwagę poprzednie zawirowania żarłoczne, nie znam wagi wyjściowej, ale na cztery dni 2kg mniej to raczej jeszcze spadek wagi po poprzednim obrzarstwie...
Ale i tak cieszy icon_mrgreen.gif



Ja mam dwie wagi.Jedna pokazuje o 2 kg mniej od drugiej.Nie muszę chyba dodawać że ta która pokazuje mniej jest "własnością" małżonki.
Ale i ja mam z niej pożytek.Gdy chcę się zmobilizować to ważę się na pokazującej więcej.A gdy waga "stoi" to ważę się na pokazującej mniej i widzę efekty ;)
Napisano
Do 2kg i 2cm wszystko może się mylić.
Taka jest norma według tego urzędu od miar i wag, co sobie akuratnie nie mogę przypomnieć jak się dokładnie nazywa.
Także wszystko w normie Buster icon_wink.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zapewne o coś takiego:     Może być niewygodny dostęp do mycia dzieci, prania ręcznego na przykład koca, czy chodniczka... Ale Ciebie to jakby nie dotyczy  Kiedyś to była bardzo istotna sprawa...
    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...