Skocz do zawartości

Dziennik PeZeta


Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Gwoli ścisłości: sterownik jest w użyciu od trzech lat i bez problemu obsługuje pompę obiegową kominka.

Zjawisko, o którym dyskutujemy, pojawiło się, kiedy dla eksperymentu wykorzystałem sterownik do obsługi stycznika załączającego grzałki w buforze wodnym.

Miłego dnia. PZ

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Napisano

Mię się wydawywuje, że to cewka stycznika zakłóca, trzeba dodać diodę prostowniczą w obwodzie cewki, po włączeniu cewka gromadzi prąd, w monecie odłączenia cewka oddaje zgromadzony ładunek  do mikro kontrolera powodując zakłócenia, dodając diodę prostowniczą odprowadź ten ładunek do  Vcc.   

Napisano
18 godzin temu, wojciech_pi napisał:

Przecie on załącza stycznikiem grzałki 2kW , a nie silniki 

Przecie on załącza stycznikiem grzałki 2kW , a nie silniki 

Pomyliło mi się coś

20 godzin temu, MrTomo napisał:

Masz to w jakijs obudowie?

Z tworzywa czy z blachy?

spróbuj też może zrobić jakiś ekran

6 godzin temu, animus napisał:

Mię się wydawywuje, że to cewka stycznika zakłóca

chociaż animus może mieć rację 

Napisano
13 godzin temu, PeZet napisał:

Gwoli ścisłości: sterownik jest w użyciu od trzech lat i bez problemu obsługuje pompę obiegową kominka.

Zjawisko, o którym dyskutujemy, pojawiło się, kiedy dla eksperymentu wykorzystałem sterownik do obsługi stycznika załączającego grzałki w buforze wodnym.

Wygląda to na chwilowy przysiad napięcia. Załączane obciążenie jest o wiele większe niż uprzednio. Niestety, ale może to być oznaka niezbyt solidnego montażu instalacji, nowej przecież. Na Twoim miejscu znalazłbym chwilę czasu i:

1. Przyglądnął się, czy np. podczas załączania nie przygasa na mgnienie światło (szczególnie na tej samej fazie)

2. Posprawdzał dokładnie wszystkie miejsca połączeń od tablicy rozdzielczej począwszy. Gdzie się coś grzeje, może jest przykopcone...

3. Dokładnie sprawdź ciągłość przewodu neutralnego!!! Jego słaby styk już niejedno ludziom wywinął.

 

A potem napisz, że wszystko wygląda cudownie.

Napisano

No tośmy zadali chłopu robotę :

- pewne i stabilne zasilanie sterownika (ponoć jest) , ale ja mam nadal wątpliwości - może podłączyć na testy akumulator samochodowy

- ekran ferromagnetyczny

- diody na cewki  stycznika

- ciągłość i rezystancję PE - może od tego zacząć ?

Pozdr

W

Napisano

 

1 godzinę temu, retrofood napisał:

cewka stycznika jest na prad zmienny, na ch.. tam dioda?

bo się mu pomyliło z przekaźnikiem.

 

Ale wracając do "Twojego" schameatu,

Zasilanie, hm, na wyjściu 7805 powinieneś mieć jakiś dławik (ja zwykle stosowałem 47uH) i dałbym jeszcze kondensator 100nF do masy

a równolegle do  triaka jakiś filtr RC (gasik). jakieś 47-68om i 10nF

Nie widzę wyprowadzeń 20 i 21 z atmegi ale przez C10nF wziąć do masy.

Kondensatorów też nie widzę przy switch-ach.

Mało tych kondensatorów w układzie.

Poza tym Porządna MASA, MASA, MASA i jakiś ekranik.

 

 

 

Napisano

Wszystko wygląda cudownie, jakże mogłoby być inaczej?

:D

OK. Mam jasność: wymiana instalacji, wymiana osprzętu w rodzielnicy

:D

Ogarnę masę, odszumię, dam kondensator.

WIelkie dzięki. Teraz mam poczucie, że powinno zadziałać. Włąściwie tak dobrze poczułem się, że nie wiem czy muszę coś z tym robić!

:D

 

Napisano
7 minut temu, PeZet napisał:

 

OK. Mam jasność: wymiana instalacji, wymiana osprzętu w rodzielnicy

 

Ty se jaj nie rób. Taki jesteś pewny swoich połączeń? A miedź jednak ma tendencję do płynięcia i wszędzie zalecają dokręcenie śrubek po paru miesiącach. A już kontrola na pewno nie zaszkodzi.

Napisano

Nie robię sobie jaj, coś ty! Wymienię okablowanie w domu, bo jest kiepskie - marketowe. A przy okazji i fundamenty wymienię, bo nie mam uziomu.

Napisano
2 godziny temu, PeZet napisał:

Nie robię sobie jaj, coś ty! Wymienię okablowanie w domu, bo jest kiepskie - marketowe. A przy okazji i fundamenty wymienię, bo nie mam uziomu.

A uziom możesz zrobić tymczasowy  np:

 

ccbb70c3a4ecea1af96f2be6ebc80082.thumb.jpg.8488afdfe572419f678f93b49ea9be75.jpg

 

 

Napisano
10 godzin temu, PeZet napisał:

Nie robię sobie jaj, coś ty! Wymienię okablowanie w domu, bo jest kiepskie - marketowe.

Oj robisz :D, bo co ma piernik do wiatraka.

Stan i kondycja okablowania domu, ma dużo mniejszy pływ na "krzaczki", niż zorza polarna na miesiączki pingwinów w ZOO  w Dubrowniku. :icon_cool:

 

Jeśli cewka stycznika zasilana jest z tego samego zasilacza co sterownik - masz winowajcę.

 

Napisano
17 godzin temu, MrTomo napisał:

1. Zasilanie, hm, na wyjściu 7805 powinieneś mieć jakiś dławik (ja zwykle stosowałem 47uH) i dałbym jeszcze kondensator 100nF do masy

2. a równolegle do  triaka jakiś filtr RC (gasik). jakieś 47-68om i 10nF

3. Nie widzę wyprowadzeń 20 i 21 z atmegi ale przez C10nF wziąć do masy.

4. Kondensatorów też nie widzę przy switch-ach.

5. Mało tych kondensatorów w układzie.

6. Poza tym Porządna MASA, MASA, MASA i jakiś ekranik.

1. Cewka między wyjściem a masą czy szeregowo?

2. Triak ma 3 końcówki... gdzie filtr dać?

3. Zewrzeć mam 21 i 22 i przez jeden C10nF puścić do masy?

4. Mają być między nóżką a masą te kondensatory? Jakiej pojemności?

5.... no mało

6. zrobię obudowę z miedzi, to do kominka będzie pasować. I podłączę do masy. Albo klatkę faradaya z miedzianej siatki.

MR Tomo Jeśli na moje pytania znajdę odp w sieci, to nie męcz się odpowiedziami.:D

Napisano
29 minut temu, PeZet napisał:

1. Cewka między wyjściem a masą czy szeregowo?

2. Triak ma 3 końcówki... gdzie filtr dać?

3. Zewrzeć mam 21 i 22 i przez jeden C10nF puścić do masy?

4. Mają być między nóżką a masą te kondensatory? Jakiej pojemności?

5.... no mało

6. zrobię obudowę z miedzi, to do kominka będzie pasować. I podłączę do masy. Albo klatkę faradaya z miedzianej siatki.

MR Tomo Jeśli na moje pytania znajdę odp w sieci, to nie męcz się odpowiedziami.:D

Narysuje ci za godzine na schemacie

Napisano

A ważne:

Podaj jaki masz dokładnie układ!!

Żebym nie wprowadził Cię w błąd z tymi pinami 20 i 21!

Jakiś data sheet by się przydał!

Jak to jest taka, to

 

 

 

79-323.jpg

Na moim rysunku pin 20 -> 18 na twoim AVCC (do +5V)

Na moim rysunku pin 21 -> 20 na twoim AREF (przez kondensator do masy)

 

Patrzyłem wcześniej na obudowę dil-a

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowany)

Skończył mi się szpadel, Ten szpadel, taki żółty, po czternastu latach. Na urodziny go dostałem, za drzwiami w bloku czekał i dziś padł. Kopiąc dziurę pod krzaczek padł. Cześć Jego pamięci i kuchwa.

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Napisano

Sadzę. Kopię i sadzę. postanowiłem ukryć dom w zieleni. Zmniejszyć powierzchnię do koszenia.

 

Robi się gęsto. Wczoraj przyjechały w paczce wisterie sinensis, parthenocissusy tricuspidaty i parthenocissusy quinquefolie, a tu na lądowanie w ziemi wciąż czekają physocarpusy oplifolie, eonymusy fortuneje, no i hydrangea. Dobrze że przynajmniej cotinusa posadziłem. Z Chin płyną nasiona parthenocissusów o niebieskich liściach. Wczoraj posadziłem nasiona wisterii sinensis w pojemniczkach. Sprawdzę czy wyrosną. :)

Stoją już cornusy masy, physocarpusy, jest kilka vaccinumek małych, na jednej nawet owoc już wisi.

Czeka na realizację system nawadniania wg mojego projektu. Z Chin płynie już elektrozawór.

Napisano
1 minutę temu, PeZet napisał:

Sadzę. Kopię i sadzę. postanowiłem ukryć dom w zieleni. Zmniejszyć powierzchnię do koszenia.

 

Robi się gęsto. Wczoraj przyjechały w paczce wisterie sinensis, parthenocissusy tricuspidaty i parthenocissusy quinquefolie, a tu na lądowanie w ziemi wciąż czekają physocarpusy oplifolie, eonymusy fortuneje, no i hydrangea. Dobrze że przynajmniej cotinusa posadziłem. Z Chin płyną nasiona parthenocissusów o niebieskich liściach. Wczoraj posadziłem nasiona wisterii sinensis w pojemniczkach. Sprawdzę czy wyrosną. :)

Gratuluję zapału, a ja siedzę i leczę kręgosłup po etapie który opisałeś+15 lat ostatnio karczowałem i wykopywałem gnąc i klnąc szwedzki szpadel w. opisane rosliny  oraz inne, gdyż ukrywanie domu w zieleni tak się kończy że działka wyglądała jak obalewo i pierdolnik. 

 

Mam nadzieję że będziesz miał siłę i zdrowy kręgosłup aby dożyć do tego etapu co ja ;)

I na koniec to co lubisz czyli homeryckie porównanie w moim wydaniu z działką jest jak z genitalimi to kwestia gustu, jedni lubią zakrzaczone inni nie :)))

Napisano
20 minut temu, PeZet napisał:

 Wczoraj posadziłem nasiona wisterii sinensis w pojemniczkach. Sprawdzę czy wyrosną. :)

Wyrosną, ale będziesz musiał poczekać troszkę na radość z kwiatostanów, skoro zaczynasz od nasion.

Moja z nasionka w tym roku pięknie zakwitła. 9 lat roku po wysianiu :)

Ale za to jest silna, mocna i ogromna.

No i ta największa frajda.

Wyhodowana z kuleczki malutkiej

Napisano

Wycinasz krzaczki - super, o to przeciez chodzi, żeby mieć co wycinać. Co do wysiłku i ochrony kręgiosłupa - polecam zakładać pas kulturystyczny - kosztuje 24złote, a wiesz, że się nie przedźwigasz.

 

Nasionka sadzę z ciekawości. To co w nasionkach, mam i w sadzonkach. mam nadzieję, że ruszą. Ale płyną w nasionach rośliny o niebieskich liściach, tu sadzonek takich nie kupię.

 

Co do zakrzaczenia - łyse czy zakrzaczone, jedno i drugie bywa piękne. Byłem w kilku domostwach cudownie zatopionych w zieleni i są to ogrody przyjemności.

Mam dosyć łysej murawy, po której trzeba zapylać z kosiarką, a w upalne dni wytrzymać się tam nie da i tylko przez okno sobie można popatrzeć. Zimą jest bez znaczenia czy krzaki, czy łyse pole.

 

Ja sobie wymyśliłem mój ogród, mam pomysł, koncepcję mam, wiem co chcę osiągnąć, jakie przestrzenia mają tam być, powstaną rózne miejsca - zakamarki, gdzie można będzie się zaszyć tak, że nawet chałupy nie zobaczysz. Ukryję drewutnię i domek narzędziowy, grządki z roślinkami do jedzenia będą miały za za to na maks słońca. Dom schowam, na ganku jak się zasiądzie, to się będzie w czymś jakby oranżerii roślinnej - cień, bez wiatru, za to ładnie.

 

Stawiam na liście, nie na kwiaty. Kwiaty to domena mamy, która tu szaleje na grządkach kwiatowych.

Jest dobrze.

 

 

Napisano

No jedna rzecz cię usprawiedliwia mianowicie koncepcja. Mój ogród jest raczej bez koncepcji, już pomijam że nie mojej, a raczej jakiejś narkotycznej pojebanej fantasmagorii, dlaczego robię czystkę aby upodobnić go do mojej koncepcji i w tym dążeniu do własnej  koncepcji jesteśmy zgodni choć środki są zgoła przeciwne.

  • 1 miesiąc temu...
Gość gawel
Napisano
1 godzinę temu, PeZet napisał:

Po deszczu. Latem, lubię chodzić boso po ogrodzie.

Nago.

może małe foto?

Napisano

Mogę chcieć :D.

Cieszę się, że nie tylko ja jestem przeciwniczką łysych, zielonych kortów tenisowych. Też rzeźbię swój ogród w taki sposób, by były zakątki i nie za dużo terenu do koszenia. 

Liście niebieskie- hmm, brzmi intrygująco.

Natomiast nie do końca się zgadzam ze zdaniem,  że zimą wszystko jedno. Kiedy jest szaro, łysawo i ponuro miło zawiesić oko na zimozielonym badylu, a jeszcze jak ma kolorowe kuleczki , to już czysta przyjemność. Nie zmienia tego, a nawet dodaje pewnego uroku, śnieg nieco przysłaniający owe.

I jeszcze trawy, które falują na wietrze wprowadzając pewną dynamikę. I zasuszone kwiatostany hydrageny ( ale tę ująłeś w planach). Mimo, że trawy i kwiaty są w kolorze sepii i tak są szalenie dekoracyjne. Z tego względu usuwam je dopiero wiosną. No dobra ciut naciągnęłam tę liczbę mnogą, raz usuwałam, bo taras obsadzałam rok temu .

To oczywiście część mojej koncepcji ogrodowej :).

 

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowany)

Wyrżnąłem pod popielnikiem megadziurę, podstawiłem metalowy popielnik, kanałem betonowym z pustaka i cegieł doprowadziłem pod dziure powietrze z zewnątrz, przestrzeń pod wkładem obudowałem szamotem, bo ładny, bo mioałem za nic i... jestem wniebowzięty. :) Szał. Czad. W życiu czegos takiego nie widziałem - czysta szyba, nic nie zasysa bokami. Nie myślę o popielniku. Radość. Frajda. Drugie palenie w tym sezonie, rekreacyjne. A skuteczne. Ładne.

dopisałem: żadne tam palenie drugie w sezonie rekreacyjne, tylko normalne dogrzewające. I baaaadzo fajne

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Napisano

Że co wyrżnąłeś i co podstawiłeś?

Nie rozmumiem...

Domyślam się, że piszesz o kminku ale nie wiem o czym dokładnie...

Nie miałeś wcześniej powietrza doprowadzonego z zewnątrz czy jak?

Napisano

No w podłodze wkladu wywaliłem szlifierką dziurę 16cm na 16cm. Miałem dopływ powietrza z zewnątrz, własnej roboty, ale wzorowany na starych wkładach z Kratek. Lichy dopływ był, szczeliną jakieś 3cmx12cm, do tego popiół mi się tam sypał i zasypał kanał dolotowy.

Tak było:

gallery_23095_787_28975.jpg

 

gallery_23095_787_17590.jpg

 

... a teraz pod popielnikiem nie ma spodu kominka. :)

  • 3 miesiące temu...
Napisano

Co u mnie? Niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się. Obwieszam się miedzią.

 

COPPER OBJECT No 3

1792026397_CopperObjectNo3withplants.thumb.JPG.439e76f5656a53068900eaa1747a45ae.JPG

 

Copper is sexy, isn't it?

Handmade do bólu.

Feeling: active.

CopperobjectNo3.thumb.jpg.d4910170fd498e1e116ac0773c3289dc.jpg

Funkcja Touch and Light Trzy Stopnie Jasności.

Co znaczy Touch and Light Trzy Stopnie Jasności? Znaczy tyle, że jak ktoś przyjdzie w gościnę i zobaczy Copper Object No 3 na ścianie, to musi, musi dutknąć. A jak już dutknie, to chce dotykać i dotykać, bo jak dotyka to ŚWIATŁO zapala się i gaśnie, a po drodze ma różne stopnie jasności.

Co znaczy number 3? To tyle co metka, numer seryjny, tyle że fajnie zrobiony. No i że nie ma drugiego takiego obiektu. Grawerka unikatowego numeru obiektu na tabliczce znamionowej. Fotka kiepska, kiedyś zrobię wypaśnym obiektywem, na ostro...

 

CopperObjectNo3Number.thumb.JPG.bf54e971163ef16fa71c8c52e82b7444.JPG

A! Jest jeszcze jedno cudo magiczne. Infinity Light, a właściwie Darkening light. Ciemniące światełko. Świeci, nic nie kosztuje, za to rozbija mrok w nocy i robi teatr cieni na ścianie.

CopperObjectNo3wiArmchair.thumb.JPG.df8d89317349f6d884e6e525dad041ee.JPG

 

 

 

COPPER OBJECT No2

Copper Object No2 stoi miedzianymi nitami z rdzeniem mosiężnym, a każdy copper piece palony był żywym ogniem i gaszony w przepracowanym oleju silnikowym. Dzięki temu ma pogłębioną paletę odcieni. Copper Object No2 nazywam sentymentalnym. Ma kaganiec i wygląda jakby go kto próbował ubrać w jeansy, ale skończyło się na próbie. W moim odczuciu Copper Object No2 jest dumną namiastką miedzianej lokomotywy i niesie w sobie dziedzictwo pionierów mechaniki epoki węgla i pary.

Handmade .

CopperObjectNo2_7.thumb.JPG.aebcdedaf42b7dd64d685a17634a1a80.JPG

Copper Object No2 zaburza percepcję perspektywy per se, jako że jest ramką wychodzącą z ramki i to czyni go unikatowym wśród innych Copper Objects.

Copper Object No2 posiada wszystko, co każdy porządny Copper Object posiadać powinien:

- Darkening Light - jest

- Trzy Stopnie Jasności - są

- Funkcja Touch and Light - jest, czyli jak kto przyjdzie i dutknie, a dutknie, bo jak zobaczy, to już chce dutknąć, więc jak już dutknie, tak się onemu zapali po dutknięciu ŚWIATŁO, do tego takie co ma Trzy Stopnie Jasności

- Tabliczka znamionowa - jest

Pobór prądu przez Darkening Light jest pomijalnie mały. W skali miesiąca są to pojedyncze waty.

Na zdjęciach Copper Object No2 w postaci łysej, czystej, bez aranżacji. Asceza i detal.

CopperObjectNo2_detalPrawy.thumb.JPG.7d8839f2ce421c6ee79d330f4d1209b9.JPGCopperObjectNo2_detalLewyDolny.thumb.JPG.59a9175bb923c853ce4a8eaed00375de.JPGCopperObjectNo2_detalPrawyDolKlapka.thumb.JPG.db7f7436982d614666d62d71f79bbc0c.JPGCopperObjectNo2_detalPrawy_On.thumb.JPG.7a8814a35a4b9cf5e2791320fb670e55.JPG

CopperObjectNo2_13.thumb.JPG.56606cbee359f306c6e97612d5f95ec6.JPG

Napisano
51 minut temu, PeZet napisał:

Obwieszam się miedzią.

Zauroczyło mnie - wszystko.

To jest zaklinanie rzeczywistości i spójne malowanie Dzieła (a właściwie Rękodzieła Użytecznego i Funkcjonalnego), obrazem i słowem. :ih:

 

Moim zdaniem, powinieneś ten obraz, malowany słowem, umieścić jako nieodłączny element całości. 

Napisano

To jest przemyślane. :scratching:

Cytat

 Funkcja Touch and Light - jest, czyli jak kto przyjdzie i dutknie

 Miedz zabija grzyby, pleśnie i bakterie, więc śmiało można dotykać  po kimś. :icon_mrgreen:

Napisano

Witam,

 

Specjalnie zalozylam (troche w bolach) konto, zalogowalam sie, a to wszystko tylko po to, by powiedziec, ze tego Coppera Object No2 to ja chce. Ja MUSZE go miec ! Zrobisz sobie drugi, a moze i trzeci, jeszcze doskonalsze swojej prostocie.

To na niego czeka miejsce kolo mojego kaktusa (Cereus peruvianus Monstruosus), ktorego bedzie idealnym dopelnieniem.

:ih:

 

Powiedz swoja cene, a powiem Ci, czy jest moja :)

2pliz.gif

2pliz.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • The aging population in Australia is growing due to the increasing life expectancy. Median age, which was 35 years in 2000, rose to 38 years in 2020 and is expected to continue rising. This makes aged care homes a considerable business venture for anyone looking to get into a sustainable business. One thing aged care homes share is their preference for medical safes, but why?   Reasons Aged Care Homes Invest in Medical Safes Homes that take care of senior residents prioritize safety on all fronts. Medical safes keep the medicine safe, ensure they comply with regulations and improve their daily operations. They invest in medical safes because they: Reduce Costs in the Long Run The financial setback from medication theft, improper storage or human error is enough to bankrupt a senior care home. Besides, the immediate expenses to replace stolen medication, damaged items and the drag of legal battles will quickly add up. Medical safes defend against these risks. They ensure proper storage of medication, cutting down on preventable errors.   Meet Regulatory Compliance In Australia, the aged care sector is highly monitored. Medical safes meet Standard 3 – Personal Care and Clinical Care and Standard 8- Organizational Governance. They have restricted access, clear organization and time-stamped audit trails. Thus, encourage accurate administration and reduce medication mismanagement. Medical safes are a show of proactiveness in meeting and surpassing legal standards. It shows accrediting bodies and auditors that you handle medication safely and with precaution.   Build Trust and Confidence Every family leaves their family members to care providers they can trust. Having a medical safe sends a powerful message of accountability and commitment. Families will trust you better if you can prove their loved ones are in a secure facility where medication is managed with utmost care. It slowly increases the facility’s reputation, which gets more referrals.   Improve Staff Morale Caregivers carry a heavy emotional and physical workload. Uncertainty over the accessibility and accountability of medication is not something that should add to their stress. Medical safes take care of this and simplify their daily routines. The fewer distractions and worries over tracking errors allow them to focus on their patients. Therefore, it contributes to a happier workplace that improves the outcome for the residents. On top of preventing risks, medical safes also elevate standards of care, safety and satisfaction in Australian aged care homes.   How Medical Safes Can Help Grow Your Senior Care Home Business Running a successful senior care home demands more than providing basic services. You need to turn the home into an environment where residents feel safe and well-cared for. Interestingly, medical safes play an important role in achieving this balance. First, they prevent medication errors, a common concern in senior care facilities. Errors come from human oversight or procedural confusion. Fortunately, medical safes have organizational systems to avoid these risks. The built-in compartments and restricted access make sure only the right doses are administered and at the right time. A track record of accurate medication handling will improve resident wellness. It will also prove your professionalism to your current and potential clients. Second, controlled access only permits entry to authorized personnel. Thus, residents cannot accidentally access the medication, preventing overdoses and liability. A senior care home that prioritizes safety and accountability will quickly earn a reputation for reliability. In no time, it will get higher satisfaction rates and glowing recommendations that will boost the business. Third, medical safes get you prepared for medical emergencies. Should anything happen, they provide quick and secure access to life-saving medications such as epinephrine or nitroglycerin. The readiness will save lives and demonstrate your commitment to providing exceptional care. Beyond investing in a medical safe for security, it could be what you need to scale your operations.   Ready to Grow Your Business? Take the next step and order a medical safe to improve the wellness of your resident and grow your business. Safes Australia has medical safes that will fit your budget and storage needs. Let us know if you need personalized advice or guidance.
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...