Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Kapnę następnym razem, gdy będę stawiał stajnię.

18 minut temu, animus napisał:

Trzeba było kapnąć Klutanu albo innego plastyfikatora, łatwiej mieszać ręcznie. 

 

  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fakt. Animusie, jesteś wielki. Całkiem mi to wyparowało z głowy. Konstrukcja będzie stać od południowo-zachodniej strony. Bezbarwny preparat jakiś nabędę i jak już pokroję elementy konstrukcji, wsadzę je do wanienki foliowej.

  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się w czym moczyć. Przejrzałem różne miejsca. I nic nie ma. Drogo. ALbo namawiają na pędzlowanie.

Pomyślałem, że kupię siarczan miedzi i zrobię roztwór. Ładny, niebieski.

Worek 20 kg CuSO4 wystarczy na zrobienie 180litrów roztworu.

Tylko co ja z tym potem zrobię? 200 litrów chemii...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odparowac ? Jak przyjda upaly (przyjda, przyjda), to samo wyschnie, i bedziesz znow mial worek z troche mniejsza iloscia CuSO4 (bo troche tego w drewno wejdzie).

Tak mi sie pomyslalo, ale ja z chemia to nie bardzo sie lubilysmy :icon_mrgreen: ...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ariaprimo napisał:

Odparowac ? Jak przyjda upaly (przyjda, przyjda), to samo wyschnie, i bedziesz znow mial worek z troche mniejsza iloscia CuSO4 (bo troche tego w drewno wejdzie).

Tak mi sie pomyslalo, ale ja z chemia to nie bardzo sie lubilysmy :icon_mrgreen: ...

Jak to dobrze, że to zaproponowałaś, bo dziś w rozmowie ze znajomym ten sam pomysł się pojawił jako rozwiązanie. Tylko że... właśnie zdałem sobie sprawę, że CuSO4 jest substancją higroskopijną, więc nie wiem na ile sie to da odparować z powrotem do postaci kryształków. Obawiam się, że wymaga specyjalnych warunków odparowania. 

 

No myślę o tym odkąd Animus napisał. I właściwie mam następujące konstatacje:

1. konstrukcja będzie zadaszona

2. konstrukcja co zamoknie, to wyschnie.

3. robienie wanny to papranina na kilka dni.

4. na pewno coś się rozleje

5. odparowanie to papranina, magazynowanie to papranina nie mówiąc o utylizacji.

6. kupię 1 kilogram CuSO4, zrobię 10 litrów roztworu i pomaluję po wybudowaniu konsrtrukcji. 2 dni, 2 butelki wina i z głowy.  A co zostanie, to pójdzie do oprysku pomidorów i ogórków.

 

Taki jest stan na dziś.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gawel napisał:

a moze pomaluj czymś takim 

Rozumiem, że uważasz, że nie mam na co wydawać pieniędzy?

:D

 

A poważnie mówiąc, rozważałem i taką ewentualność, ale przy okazji spryskałbym całą okolicę - i dom, i rośliny. A żeby tego nie zrobić, musiałbym się bawić w stawianie namiotu z folii. Po co? Wolę wydać na wino. Pędzel mam.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dyszę można ustawić precyzyjnie, na większe ilości malowania - bezapelacyjnie ok, kupiłem najtańszy jaki był dostępny, zalałem drewnochronem i wio, belki, płyty, marginalne collateral damage

i zepsuć się nawet nie chce, ani zapchać, oczywiście przeczyszczam,

 

Edytowano przez aru
byczki i powieliło (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Aru, no tak, ale wino... No i ponadto, a nawet przede wszystkim, gdy będę malował pędzlem, to będę miał asystę, dla której mazanie pędzlem po belkach będzie megaatrakcyjne, do tego na ulubiony niebieski kolor.

No i policzyłem, że powierzchnia belek, którą mam do pomalowania to marne około 21m2.

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, PeZet napisał:

6. kupię 1 kilogram CuSO4, zrobię 10 litrów roztworu i pomaluję po wybudowaniu konsrtrukcji. 2 dni, 2 butelki wina i z głowy.  A co zostanie, to pójdzie do oprysku pomidorów i ogórków.

Rób impregnację przez namoczenie, potem kto to będzie rozkręcać lub malować od dołu,  

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, PeZet napisał:

A co potem zrobię z 200 litrami chemikaliów? Do szamba wleję? Nie, nie wleję. Pomaluję przed złożeniem.

Nie wiem, kombinuj, zrób węższą  rynnę, rozrób mniej. :scratching:

9 minut temu, PeZet napisał:

Dziś idę na pierwsze szczepienie przeciwko covid-19

Byłem przedwczoraj, moja wczoraj.

A czym?  

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hm. A jak długo powinienem moczyć? Wyczytałem, że 30 minutowa kąpiel to krótka kąpiel i ma skuteczność podobną do pędzlowania.

Kilka godzin będzie okej? 2 godziny? 4 godziny?

Kupiłem już 2kg CuSO4.

Zrobię z tego 20litrów.

W kąpieli pojedynczo, żeby w pełni zanurzyć belkę, potrzebuję 50 litrów roztworu dla najkrótszej belki i 38 litrów dla najdłużej. 

Ale mogę obracać. Cztery obroty co 2 godziny? 8 godzin na jedną belkę.

Mam 22 belki do zabezpieczenia.

Przy 2-godzinnych kąpielach pojedynczo zajęłoby to 176 godzin - gdyby robić to non stop.

Jakiś absurd. 

 

No i to jest przy założeniu, że nic nie wsiąka. A wsiąknie pewnie wszystko, więc generalnie - nie wiem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, PeZet napisał:

Hm. A jak długo powinienem moczyć? Wyczytałem, że 30 minutowa kąpiel to krótka kąpiel i ma skuteczność podobną do pędzlowania.

Kilka godzin będzie okej? 2 godziny? 4 godziny?

Kupiłem już 2kg CuSO4.

Zrobię z tego 20litrów.

W kąpieli pojedynczo, żeby w pełni zanurzyć belkę, potrzebuję 50 litrów roztworu dla najkrótszej belki i 38 litrów dla najdłużej. 

Ale mogę obracać. Cztery obroty co 2 godziny? 8 godzin na jedną belkę.

Mam 22 belki do zabezpieczenia.

Przy 2-godzinnych kąpielach pojedynczo zajęłoby to 176 godzin - gdyby robić to non stop.

Jakiś absurd. 

 

No i to jest przy założeniu, że nic nie wsiąka. A wsiąknie pewnie wszystko, więc generalnie - nie wiem.

Nawet 10 minutowe namoczenie to nie to samo co pędzlowanie, a miejsca spękań to tylko przez namoczenie da się impregnować.

Jesteś inteligentny i rozplanujesz jakie elementy potrzebujesz najszybciej do wbudowania.  

Skuteczność owej impregnacji zależy od wilgotności drewna. 

Powinieneś wcześniej o tym pomyśleć.:bezradny:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

o czym powinienem wcześniej pomyśleć? O moczeniu? Nie, bo nie jest konieczne. Wychodzę w tej dyskusji naprzeciw Twoim sugestiom, dlatego dyskutuję o kąpieli impregnującej, niejako uznając, że może warto by, gdyby to nie wiązało się z nadmiernymi komplikacjami. Ta kąpiel nie jest w mojej sytuacji niezbędna, a problemy z nią związane są generalnie absurdalne.

Więc proponuję zakończyć rozmowę o kąpaniu drewna.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, animus napisał:

Wybór impregnacji zależy od ciebie, ja mogę tylko sugerować to, czy tamto.:bezradny:

A zrozumiałem, że brak już czasu na impregnację przez moczenie.

No wlasnie a jaki impregnat polecasz bo tez musze przemalować parę rzeczy na działce. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Drewno strugane  impregnuję przez malowanie 4x olejem tungowym, w odstępach co 6h/2x24h, taka impregnacja wytrzymuje kilka lat, 

Trzeba chronić przed deszczem 24h.

A co chcesz malować?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gawel napisał:

No wlasnie a jaki impregnat polecasz bo tez musze przemalować parę rzeczy na działce. 

 

Parę rzeczy musi zostać określone. Czy to są rzeczy ruchome, czy nie, czy czyste drewno, czy materiał złożony (z "dodatkiem" metalu, szkła, itp. Jaki gatunek drewna i tak dalej. Nie można dawać odpowiedzi określonych do pytań nieokreślonych.

Dnia 29.04.2021 o 11:50, PeZet napisał:

 

3. robienie wanny to papranina na kilka dni.

 

Przyznam, że czytałem o :moczeniu" pobieżnie, ale tu zaprotestuję. Znajomi wytwórcy konstrukcji dachowych, w sytuacjach nagłych, kiedy nie można impregnować ciśnieniowo, "wannę" robią z paru desek i takie korytko wykładają folią. Pół godziny roboty, nie więcej. I moczą drewno w ilości roztworu dziesięć, może dwadzieścia litrów.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, retrofood napisał:

 

Parę rzeczy musi zostać określone. Czy to są rzeczy ruchome, czy nie, czy czyste drewno, czy materiał złożony (z "dodatkiem" metalu, szkła, itp. Jaki gatunek drewna i tak dalej. Nie można dawać odpowiedzi określonych do pytań nieokreślonych.

Przyznam, że czytałem o :moczeniu" pobieżnie, ale tu zaprotestuję. Znajomi wytwórcy konstrukcji dachowych, w sytuacjach nagłych, kiedy nie można impregnować ciśnieniowo, "wannę" robią z paru desek i takie korytko wykładają folią. Pół godziny roboty, nie więcej. I moczą drewno w ilości roztworu dziesięć, może dwadzieścia litrów.

odpowiadam : nie, nie, nie. To czym impregnować? 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 godzin temu, retrofood napisał:

Przyznam, że czytałem o :moczeniu" pobieżnie (...)

Retro, faktycznie pobieżnie czytałeś, bo pisząc o papraninie kilkudniowej nie miałem na myśli procesu budowania wanny, a samo moczenie. Postawienie wanny to kwestia chwili.

Choć być może zbyt mało wyraźnie to napisałem.

 

Myślę, że wrócę do tematu, kiedy już ogarnę tenony i mortisy. Za tę dyskusję bardzo wam dziękuję, bo dzięki niej powoli rysuje się możliwość, żeby jednak zrobić tę kąpiel i niekoniecznie musi ona zająć miesiąc i niekoniecznie musi wymagać 200dm3 chemii. 

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, PeZet napisał:

 Myślę, że wrócę do tematu, kiedy już ogarnę tenony i mortisy. Za tę dyskusję bardzo wam dziękuję, bo dzięki niej powoli rysuje się możliwość, żeby jednak zrobić tę kąpiel i niekoniecznie musi ona zająć miesiąc i niekoniecznie musi wymagać 200dm3 chemii. 

 

Oczywiście, że tak. Koryto robi się takiej wielkości, aby ledwo mieścił się element największy gabarytowo. Wtedy kilkanaście litrów wystarcza. Tylko folia musi być nie ta najcieńsza, żeby się nie pokaleczyła przy normalnym użytkowaniu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, PeZet napisał:

 

 

No i to jest przy założeniu, że nic nie wsiąka. A wsiąknie pewnie wszystko, więc generalnie - nie wiem.

 

No widzisz, wsiaka. Wiec na koniec na pewno nie zostanie 200 litrow swinstwa, z ktorym nie wiadomo, co zrobic. A jak jednak troche zostanie, to wrzucisz tam pare desek, czy czegokolwiek, co by spelnilo role bibuly.

Pisze to nie w ramach namawiania na moczenie, tylko tak mi sie myslalo o problemie "co zrobic z cieklym, trujacym fantem"

  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ariaprimo napisał:

 

 na koniec na pewno nie zostanie 200 litrow swinstwa, z ktorym nie wiadomo, co zrobic. A jak jednak troche zostanie, to wrzucisz tam pare desek, czy czegokolwiek, co by spelnilo role bibuly.

 

 

Tak to się własnie robi. I kantówkę się obraca w korycie, żeby wyssało do czysta.

  • Lubię to 1
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Siarczan miedzi CuSO4 ma bogate zastosowanie:

7g na litr wody do spryskiwania trawnika w walce z grzybem

5g na litr oraz 4 łyżki mydła potasowego i 3 łyżki denaturatu - do oprysku ekologicznego drzew owocowych

10g na litr do odkażania ścian i podłóg i kanałów wentylacyjno-chłodniczych ) (stosowane w zakładach mięsnych)

10g na litr do korekcji schorzeń w racicach u krów.

szczypta wsypana do alkoholu wykrywa wodę (barwi na niebiesko)

5g na litr do oprysku pomidorów.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...