Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Cytat

3.Bez projektu nie ugryzę, rzut proszę.


Rzut ze strony 33
https://forum.budujemydom.pl/moj-wymarzony-...html&st=320
Wiem, że tam naćkane na czerwono, ale wierzę, że dasz radę icon_biggrin.gif .
Stojąc przodem do drzwi w salonie , ściana z kominkiem, po lewej ma 2,77. Z niej bym mogła do 15 cm, może 20 uskubać w celu powiększenia drzwi ze 1,22 do ? Nie wiem ile. To do przemyślenia, ale jeszcze przed tynkami. Mam więc chwilę.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zapodaj jakiego szkica z wymiarami to się w 3D obaczy.


Jedyne co mogę zapodać, to mój szkic z dziennika ze strony 77, który wkleiła Ewa, post 763
https://forum.budujemydom.pl/moj-wymarzony-...html&st=760
Na lewo od wejścia kuchnia i teraz- tylko proszę Cię Jani śmiechem mnie nie zabij (sam chciałeś icon_lol.gif ), podam Ci po kolei wszystkie wymiary
Stojąc przodem do wejścia do kuchni.
1. ściana na lewo od wejścia 2,15
2.ściana z oknem właściwym (projektowym) 0,44 , potem okno 1,20 i 0,60 ( wymyśliłam zlew pod oknem centralnie, okno dwukwaterowe)
3. ściana na wprost drzwi , najdłuższa ściana w kuchni 1,68 , potem to okienko dyskusyjne(wymyślone przeze mnie) o szerokości 0,63 ( nadproże jest szersze, ale teoretycznie przy tym wymiarze mieszczę i kuchenkę i ewentualnie w rogu jakiś wyższy element meblowy typu lodówka lub piekarnik, który nie "wchodzi" w okno) i 0,88
4.ścianka naprzeciw okna właściwego 1,60, potem jest wnęka o szerokości 0,7 m i głębokości 0,76. Wymyśliłam ją na upchnięcie lodówki lub piekarnika w słupku.
To cała kuchnia. Drzwi może dobrze by było przesuwne z uwagi na miejsce, a właściwie brak. A nawet gdyby zwykłe , to w zasadzie mogą się otwierać na lodówkę ( mam tak teraz i daję radę , tyle że w dużej kuchni ) lub piekarnik.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

znaczy się tak
co do wody
prywatny wodociąg czyli któryś z pionierów ma studnie , hydrofornię i rozprowadzone do sąsiadów czy Pewik został sprywatyzowany?
rada
zależne od jakości wody z obu źródeł
rezygnowałem ze studni bo woda żelazista była
niedokręcony kran przez noc = ruda wanna
koszty eksploatacyjne w zasadzie porównywalne przynajmniej u mnie.

dobry kontaktron nie jest zły
tylko trzeba go mądrze umiejscowić żeby okno móc uchylić a alarmu nie włączyć


indukcja a gaz
indukcja wymaga "lepsiejszych garów"
na gazie zagotujesz w czymkolwiek
indukcja grzeje jakby szybciej , ( w galileo pokazywali eksperyment z zapalaniem oleju na patelni - indukcja wyszła zwycięsko gaz zapalił jako pierwszy )
decydując się na gaz decydujesz się na 2 abonament
chyba że ogrzewanie masz na gaz to wybór kuchenki już jest kwestią chciejstwa


Nie wiem, co to znaczy dobry kontaktron. Vetrex może je zamontować fabrycznie 50 zł za sztukę.
I co to znaczy mądrze umiejscowić? Animus napisał, że się łatwo wzbudzają.
Tak w sumie to się zastanawiam, czy jest sens kombinować. Elektryk mówi, że lepiej je umiejscowić na rolecie. A to z kolei oznacza konieczność opuszczania za każdym razem. Sama nie wiem,czy nie wystarczą czujki ruchu.

Ogrzewanie gazowe. Kuchenka na razie nie jest istotna, więc do przemyślenia nieco później.

Rudych wanien nie lubię. Rozmawiałam z ekipą, która robiła mi odwiert do badań, ale niestety wiercą tylko na 10 12m. To mi nic nie daje. Jeden sąsiad ma na 26, drugi bodaj 28 m.

Cytat

nie lubię gazu. zdecydowanie nie będę chciała mieć. jak jestem u rodziców to mam wrażenie, że wszystko gotuje się 100 lat dłużej. Faktem jest, że do elektryka/ indukcji trzeba się przekonać i naumieć.

Z garami bym nie demonizowała, można kupić po taniosi i indukcyjne.


Aja lubię gaz. Może dlatego, że mam i jestem przyzwyczajona. Z indukcją żadnych doświadczeń. Z płytą elektryczną owszem. Nie cierpię zdecydowanie icon_biggrin.gif .
Co do szybkości to mam też szybkowar.

Cytat

Olać gaz ,rurociągi,projekty,odbiory i rury na wierzchu . icon_smile.gif


Projekt gazowej wewnętrznej i tak zrobiony z uwagi na ogrzewanie. Rury na wierzchu nie wchodzą w rachubę, bo ich nie cierpię. Sprytnie jest na projekcie przewidziana druga odnoga , która wchodzi do kuchni z zewnątrz, bezpośrednio pod kuchenkę. Jakby co.

Cytat

mniej syfu w kuchni + nieopalone garnki/patelnie.


To kusi. Pal sześć garnki. Jeszcze przemyślę.

Cytat

można i w " lepsiejszych " na gazie też gotować i ma to swoje uzasadnienie ekonomiczne


Po trzykroć prawda.

Cytat

Po moich doświadczenia z domu rodzinnego zdecydowanie wybrałbym studnię.

Co do tego rurociągu prywatnego to też czegoś nie rozumiem, rurociąg prywatny a woda czyja?


Z tego , co zrozumiałam woda wodociągów 7 zł/m. Też się skłaniam ku studni.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
Cytat

Z tego , co zrozumiałam woda wodociągów 7 zł/m. Też się skłaniam ku studni.


No to w jaki sposób wodociąg prywatny? Za wodę płacisz wodociągom to niech oni się martwią jak Ci wodę podłączyć. A z drugiej strony to droga ta woda u Ciebie, u mnie coś ponad 3 zł za m3.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

podam Ci po kolei wszystkie wymiary
Stojąc przodem do wejścia do kuchni.
1. ściana na lewo od wejścia 2,15
2.ściana z oknem właściwym (projektowym) 0,44 , potem okno 1,20 i 0,60 ( wymyśliłam zlew pod oknem centralnie, okno dwukwaterowe)
3. ściana na wprost drzwi , najdłuższa ściana w kuchni 1,68 , potem to okienko dyskusyjne(wymyślone przeze mnie) o szerokości 0,63 ( nadproże jest szersze, ale teoretycznie przy tym wymiarze mieszczę i kuchenkę i ewentualnie w rogu jakiś wyższy element meblowy typu lodówka lub piekarnik, który nie "wchodzi" w okno) i 0,88
4.ścianka naprzeciw okna właściwego 1,60, potem jest wnęka o szerokości 0,7 m i głębokości 0,76.


Rozjechały ci się wymiary albo kąty przy budowie... albo czegoś nie wiem icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jani, Ty nie wiesz? Nie żartuj, nie uwierzę icon_biggrin.gif . Pewnie coś poknociłam, tylko co?.Pomóż proszę rozwikłać icon_biggrin.gif .
Ściana długa z małym okienkiem, ta na wprost drzwi ma 3,19, z kolei ta krótka z dużym oknem 2,24. Co Ci się nie zgadza?

Ciągle mi chodzi po głowie to okienko. Niczym u Hamleta. Zostawić , albo nie zostawić. Głównie pod kątem odległości od płyty gazowej.

Skoro jesteśmy w kuchni to jest jeszcze jedna kwestia, a mianowicie wysokość między blatem a parapetem. Stanęło na 5cm. To dobra wysokość? Nie podobają mi się za wysoko osadzone parapety. Może łatwiej by było potem połączyć, gdyby ta odległość była jeszcze mniejsza, tylko o grubość parapetu właściwego?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44+120+60 (224)= 160+70 (230) - to dwie przeciwległe ściany.

Okno 63cm tak umiejscowione da się nawet całkiem ładnie połączyć z całością i kuchenka gazową... spokojnie.

Rozważyłbym tylko szklenie w ramie dla zminimalizowania efektu otworu strzelniczego.
Blaty na wysokości 86cm bo z Ciebie żadna gęś wyścigowa żeby dawać je wyżej.
W projekcie masz zaplanowane okna o wysokości 150cm, ale to szczegół bo właściwie jedyna wielkością wiążącą jest wysokość nadproża ościeża.
Wchodzenie blatem we wnękę okienną i zastąpienie parapetu blatem może fajnie wyglądać, ale w przypadku blatu laminowanego będą duże odpady (wycinanie z blatu o szer. 120cm) za które zapłacisz.

Z czego planujesz blaty kuchenne?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z czego planujesz blaty kuchenne?


no weź Jani, nooooo icon_rolleyes.gif

to kobieta jest przecież! Już Ci tłumaczę jak my działamy. Baszka wybierze sobie, że chce mieć blat wpuszczony we wnękę okienną. Taki każe zrobić otwór na okno, by pasowało i finito. Później się dowie (w stosownym czasie, czyli za jakieś 138 kobiecych lat świetlnych licząc od teraz), że biorąc laminowany blat będzie musiała więcej zapłacić i wtedy rozważy inne warianty (albo i zostanie przy laminowanym , bo to i tak tania opcja), no!

Weź Ty jej teraz blatami nie strasz, jak ma pincet innych problemów icon_wink.gif

to mówiłam ja, Jarząbek icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Rzut ze strony 33
https://forum.budujemydom.pl/moj-wymarzony-...html&st=320
Wiem, że tam naćkane na czerwono, ale wierzę, że dasz radę icon_biggrin.gif .
Stojąc przodem do drzwi w salonie , ściana z kominkiem, po lewej ma 2,77. Z niej bym mogła do 15 cm, może 20 uskubać w celu powiększenia drzwi ze 1,22 do ? Nie wiem ile. To do przemyślenia, ale jeszcze przed tynkami. Mam więc chwilę.


No jest tu kawałek parteru :

ale tam masz drzwi od kibelka . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

44+120+60 (224)= 160+70 (230) - to dwie przeciwległe ściany.

Okno 63cm tak umiejscowione da się nawet całkiem ładnie połączyć z całością i kuchenka gazową... spokojnie.

Rozważyłbym tylko szklenie w ramie dla zminimalizowania efektu otworu strzelniczego.
Blaty na wysokości 86cm bo z Ciebie żadna gęś wyścigowa żeby dawać je wyżej.
W projekcie masz zaplanowane okna o wysokości 150cm, ale to szczegół bo właściwie jedyna wielkością wiążącą jest wysokość nadproża ościeża.
Wchodzenie blatem we wnękę okienną i zastąpienie parapetu blatem może fajnie wyglądać, ale w przypadku blatu laminowanego będą duże odpady (wycinanie z blatu o szer. 120cm) za które zapłacisz.

Z czego planujesz blaty kuchenne?


Kurczę b-moll, jak ja to mierzyłam? icon_biggrin.gif .Na oko wygląda ta kuchnia równo. Dziwna sprawa. Jutro raczej nie mam szans tam pojechać i mierzyć. Katastrofa jakaś. Ty to jesteś, no brutal zwyczajny, spać nie będę mogła icon_biggrin.gif .

Przy stałym szkleniu z jednej strony więcej szyby, ale z drugiej nie wiem, czy nie będzie mnie wizualnie drażnić różnica między oknem. Będą stosunkowo blisko. Dogódź tu babie.
Blat początkowo miał wchodzić w parapet. Tak było murowane, ale koncepcja się zmieniła, doszłam do wniosku, że wolę ten parapet właściwy mieć ciut wyżej i tak rzekłam na pomiarze. Ten 'ciut" jest właśnie dyskusyjny. Blat na 85, tak mam teraz i jest dobrze.

Z czego planuję blaty? To pytanie godne filozofa. Pojęcia nie mam. Zielonego. No może zielone mam, co do koloru. Okna złoty dąb. Całość klasyczna, jasna. Zatem musi i parapet, i blat być "drzewiany" w tej samej tonacji.

Cytat

no weź Jani, nooooo icon_rolleyes.gif
Weź Ty jej teraz blatami nie strasz, jak ma pincet innych problemów icon_wink.gif

to mówiłam ja, Jarząbek icon_mrgreen.gif


Kocham pana, panie Sułku :hug: , to jest pani Jarząbek icon_mrgreen.gif .

Cytat

No jest tu kawałek parteru :
ale tam masz drzwi od kibelka .


Prawda. Uważasz, że te drzwi to problem? Drzwi "salonowe" będą otwierane do środka. Mogę nie kombinować i poprzestać na tych, które są, czyli 1,22. Tylko tak na jedno skrzydło duże, na dwa małe. Ale tu mam jeszcze chwilę. Pilne są ustalenia okienne.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Prawda. Uważasz, że te drzwi to problem? Drzwi "salonowe" będą otwierane do środka. Mogę nie kombinować i poprzestać na tych, które są, czyli 1,22. Tylko tak na jedno skrzydło duże, na dwa małe. Ale tu mam jeszcze chwilę. Pilne są ustalenia okienne.


Ściana kominkowa ma ~2,95
Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Coś koło tego . Już się boję o wymiarach myśleć.
A co ma ściana kominkowa do tego? Uważasz, że jest zbyt wąska, by ją o ten kawalątek zmniejszać?


Zrób drzwi od kibelka otwierane po drugiej stronie a od klatki schodowej zrezygnuj ,wtedy mogą być większe podwójne drzwi otwierane na ściany.
A Ty masz piwniczkę piwnicę? Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli zamiast z prawej, to z lewej by się otwierały? Nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem.
Uważasz, że mogą te salonowe po otwarciu "wchodzić" w kominek? O to chodzi?

Piwniczki nie mam. Mam spiżarnię pod schodami .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czyli zamiast z prawej, to z lewej by się otwierały? Nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem.
Uważasz, że mogą te salonowe po otwarciu "wchodzić" w kominek? O to chodzi?

Piwniczki nie mam. Mam spiżarnię pod schodami .


Na niebiesko 1,60 mb 2 skrzydła .

Rysowałem na kolanie icon_lol.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo ładnie widać. Tylko te drzwi mają się otwierać do wnętrza pokoju. Po prawej stronie są schody.





znaczy masz ochotę , ganiając z talerzami z kuchni do jadalni bić się po drodze jeszcze z drzwiami ?

otwierane na salon zabierają Ci miejsce przy ścianie , nie wiem co prawda jaką masz dalszą koncepcję meblowania.
Bynajmniej jeszcze istnieją drzwi rozsuwane znaczy taki kompromis między są a nie ma icon_biggrin.gif Edytowano przez MTW Orle (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bynajmniej jeszcze istnieją drzwi rozsuwane znaczy taki kompromis między są a nie ma icon_biggrin.gif



to jest dobry pomysł
Ostatnio takie oglądałem w realu u rodziny.
Byłem zachwycony jakością działania i funkcjonalnością.
Lekko się przesuwały, bez wysiłku, chowane w ścianie.
Super rozwiązanie
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bardzo ładnie widać. Tylko te drzwi mają się otwierać do wnętrza pokoju. Po prawej stronie są schody.

To tej ściany nie ma?
wykreślona teraz widzę . icon_smile.gif
Masz tam naćpane nieźle .
Tam nie ma miejsca na drzwi otwierane na korytarz ,chyba że odwróciłby biegi schodowe a drzwi pod schodami otwierały by się do środka.
Do wnętrza pokoju jak najbardziej mogą się otwierać jeżeli jest tam tyle miejsca.

Jeżeli ja miałbym się zdecydować to jedynie na rozsuwane jak kolega proponował ,tam drzwi będą rzadko używane czytaj potrzebne .Masz wnękę kominową możesz wykorzystać ją na wsuwane skrzydło . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[quote name='MTW Orle' date='23.03.2015, 04:56 ' post='464261'
otwierane na salon zabierają Ci miejsce przy ścianie , nie wiem co prawda jaką masz dalszą koncepcję meblowania.
Bynajmniej jeszcze istnieją drzwi rozsuwane znaczy taki kompromis między są a nie ma icon_biggrin.gif
[/quote]
Była kiedyś koncepcja drzwi rozsuwanych, ale podobają mi się takie duże. Uznałam, że w tym pokoju duże się nie zmieszczą i zrezygnowałam na etapie budowy. Teraz to już chyba po ptokach, bo takie małe, naścienne mogę stolerować w kuchni.
O koncepcji meblowania jeszcze wróble nie ćwierkają, chętnie posłucham sugestii, ale to nieco później.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ostatnio takie oglądałem w realu u rodziny.
Byłem zachwycony jakością działania i funkcjonalnością.
Lekko się przesuwały, bez wysiłku, chowane w ścianie.
Super rozwiązanie


Tak z ciekawości, pamiętasz może wymiar?
Dwuskrzydłowe? jedno?

Cytat

A może zrezygnować z tych drzwi dokumentnie? Na co one komu?


Zapora icon_biggrin.gif .

Cytat

To jest bardzo dobra rada.


I tak , i nie. Tak, bo oszczędzam, nie, bo mają swoją funkcję.

Cytat

chyba niebałdzo, bo Baszka ma zwierzyniec, który chce czasem odseparować.


Ewa wie wszystko icon_biggrin.gif .

Cytat

Ale mi mecyje:


Miałam kiedyś psa ,który otwierał drzwi. Obecny tych umiejętności nie posiada.
Starszy pomiot koci potrafi otworzyć szafę i umościć się na moich swetrach ( fakt, że zamek nieco zwichrowany ),
otwiera też szufladę przy łóżku. Ma drań dobrą pamięć. Kiedyś były w niej przechowywane piórka dla niego do zabawy.
A drzwi nie opanował. Młodsze stworzenie na razie ćwiczy wskakiwanie na blat. W jakim kierunku talent się rozwinie, nie wie nikt icon_biggrin.gif .


Teraz priorytetem decyzje związane z tarasem. Jest sens robić otwierane dwoje drzwi w moim kominkowym? Skłaniam się ku temu, by te po lewej stronie były otwierane w całości, te po prawej albo wcale, albo w połowie. Te przy kominku w połowie i to od strony kominka właśnie.


znów komp fiksuje i powtórzył post , skasowałam Edytowano przez Baszka (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz priorytetem decyzje związane z tarasem. Jest sens robić otwierane dwoje drzwi w moim kominkowym? Skłaniam się ku temu, by te po lewej stronie były otwierane w całości, te po prawej albo wcale, albo w połowie. Te przy kominku w połowie i to od strony kominka właśnie.





Tak sobie myślę... że chyba bym poradził, iżbyś wszystkie drzwi miała otwierane normalnie. Po prostu.
A kiedy drzwi tarasowe otwierasz jedne i drugie, to sytuacja robi się wypaśna, otwarta, spektakularna, atrakcyjna.
Aaaa! Warto by drzwi miały blokadę, żeby otwarte skrzydło samo się nie zamykało pod wpływem przeciągu, tudzież nie otwierało. To się przydaje, ja tego nie mam, w efekcie przez rok cały pod nogami przewracają się klocki styroduru służące za blokadkę. Żenada.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tak sobie myślę... że chyba bym poradził, iżbyś wszystkie drzwi miała otwierane normalnie. Po prostu.
A kiedy drzwi tarasowe otwierasz jedne i drugie, to sytuacja robi się wypaśna, otwarta, spektakularna, atrakcyjna.
Aaaa! Warto by drzwi miały blokadę


Ty to lubisz zamieszać icon_biggrin.gif . Najpierw się naczytałam, jak to stałe szklenia są świetne. I szczelne, i tańsze, i w sumie bezpieczniejsze. A teraz piszesz , żeby spektakularnie. Ten spektakularyzm to 700 zł. Taka jest różnica między stałym a całkowicie otwieranym oknem. Może w całości kosztów budowy to nie jest koszt porażający, ale grosz do grosza, jak onegdaj pisałeś i ...
Uruchamiam wyobraźnię, by stworzyć sytuację, kiedy to będę chciała mieć otwarte dwoje drzwi obok siebie. Jedyne co widzę, to kohortę komarów wpadającę do wnętrza icon_biggrin.gif . Inna rzecz, że nie wiem teraz , jak będzie umeblowany ten pokój. Poza standardowym miejscem do siedzenia musi się w nim zmieścić biblioteczka ( 2 m). Którędy będzie przebiegał główny szlak komunikacyjny do ogrodu.

Kolejna zagadka do rozwikłania. Gdzie najlepiej kopać studnię? Poza kwestią przepisów ( 15 m od szamba, 5 od granicy).
Mam już wstępnie miejsce ustalone, ale wolę się upewnić, czy są jakieś względy praktyczne, o których teraz nie wiem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kolejna zagadka do rozwikłania. Gdzie najlepiej kopać studnię? Poza kwestią przepisów ( 15 m od szamba, 5 od granicy).



Nie będę odkrywczy jeśli napiszę, że tam gdzie jest woda ?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kolejna zagadka do rozwikłania. Gdzie najlepiej kopać studnię? Poza kwestią przepisów ( 15 m od szamba, 5 od granicy).
Mam już wstępnie miejsce ustalone, ale wolę się upewnić, czy są jakieś względy praktyczne, o których teraz nie wiem.


A to będzie kopana czy wiercona ?

http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...nia-cembrowanie
A może pytasz o .............
Jak szukać wody na działce- wynająć jakiego geofizyka. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ten spektakularyzm to 700 zł. Taka jest różnica między stałym a całkowicie otwieranym oknem.


Po raz pierwszy czytam tę kwotę. Well, zgadzam się, że to wysoka kwota za spktakularyzm.
Gdyby było 700 za w sumie wszystkie otwierane, to nnnnnnnnnooo, można by się szarpnąć.
Ale za jedno? To one chyba ze złota są.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie będę odkrywczy jeśli napiszę, że tam gdzie jest woda ?


Rysiu- żartownisiu, nie będziesz icon_biggrin.gif .
Chodzi mi o taki aspekt na przykład, że nie przy samym tarasie bo coś tam. Albo dla odmiany nie na środku ogródka, bo... coś innego. Takie praktyczne dyrdymały poza wodą właściwą.

Cytat

A to będzie kopana czy wiercona ?


Będzie wiercona, co nie zmienia faktu, że poczytam, co podesłałeś.

Cytat

Gdyby było 700 za w sumie wszystkie otwierane, to nnnnnnnnnooo, można by się szarpnąć.
Ale za jedno? To one chyba ze złota są.


Ze złota powiadasz? Prawie icon_biggrin.gif , obudowane takim marketingiem, że ho, ho. Za to mam nadzieję, że osadzone
będą jak należy. Na czymś się klienta w końcu strzyże. Tak mi przyszło do głowy, że to porównanie jest zrobione
w oparciu o kryte zawiasy. Przy odkrytych może wyjść ciut mniej, ale pewnie nie znacząco. Dopytam.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak powszechnie wiadomo - woda wredną suką jest i jest tam, gdzie chce, a nie tam gdzie jej oczekujemy. icon_mrgreen.gif


Najlepiej, żeby się znalazła pod chałupą, a naj-najlepiej pod kotłownią.

Nie ma kopania, nie ma ocieplania rur.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I całkiem poważnie - opinia hydrogeologa (ew.geologa) jest wręcz pożądana, nie tylko ze względu na ewentualną głębokość zalegania warstw wodonośnych, ale także na ich skład chemiczny.

Jak na tej wsi, mieszkańcy polecają jakiegoś szamana od różdżek, to warto spróbować, bo to nie tylko "czary mary", ale często nabyta wiedza o tym (danym) terenie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej, żeby się znalazła pod chałupą, a naj-najlepiej pod kotłownią.

Nie ma kopania, nie ma ocieplania rur.


Zimna woda po co ocieplać rury, wystarczy grunt rura pcv i odpowiednia głębokość .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej, żeby się znalazła pod chałupą, a naj-najlepiej pod kotłownią.


Bomba, tylko jedno ale. Szambo blisko. Sądzę, że aspekt "ścienny" nic tu nie zmieni
i odległości powinny być zachowane. Mylę się?

Cytat

woda wredną suką jest i jest tam, gdzie chce, a nie tam gdzie jej oczekujemy. icon_mrgreen.gif


Wredna, nie wredna, jest pożądana. W okolicy są studnie i jak do tej pory z H2o nie było problemów.
Rysiu nie wieszcz i życz mi proszę dobrze icon_biggrin.gif .


Cytat

Zimna woda po co ocieplać rury, wystarczy grunt rura pcv i odpowiednia głębokość .


Co to znaczy odpowiednia? Tak pytam, choć panowie z pół mojej wsi obwiercili, więc zakładam,
że wiedzą , co czynią. No chyba, że nie . Z panami to nigdy do końca nie wiadomo icon_mrgreen.gif .

Cytat

hydrofornię możesz zrobić poza budynkiem mieszkalnym np. wybudować ziemiankę i tam jakiś kącik przeznaczyć.


Pomysł świetny, tylko na razie nie do realizacji. Najpierw muszę jedno skończyć, a potem, jak się rozhulam,
to ...sama nie wiem, co mi przyjdzie do głowy. A w zasadzie wiem. Jak wygram ( a nie gram icon_lol.gif ) zbuduję
basen kryty.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawman
Cytat

Bomba, tylko jedno ale. Szambo blisko. Sądzę, że aspekt "ścienny" nic tu nie zmieni
i odległości powinny być zachowane. Mylę się?


I dlatego najlepiej (niewielka działka) wody szukać po przeciwnej stronie budynku w stosunku do szamba.
Oczyszczalni rozsączających nie mają sąsiedzi? Pola uprawne pryskane "Randapem"? Tym podobne kwiatki?
Badanie wody jest dość kosztowne - te 700, za otwierane okno, to jest szczegół przy kompleksowym badaniu wody!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I dlatego najlepiej (niewielka działka) wody szukać po przeciwnej stronie budynku w stosunku do szamba.
Oczyszczalni rozsączających nie mają sąsiedzi? Pola uprawne pryskane "Randapem"? Tym podobne kwiatki?
Badanie wody jest dość kosztowne - te 700, za otwierane okno, to jest szczegół przy kompleksowym badaniu wody!


Musiałabym zobaczyć, bo nie pamiętam, jak ta przeciwna strona ma się do szamba sąsiadów. Pół uprawnych nie ma,
oczyszczalni też nie. Z uwagi na wysoki poziom wód gmina nie daje zgód na takowe.

Co to jest kompleksowe badanie wody?. Nie strasz inwestorki icon_biggrin.gif .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co to znaczy odpowiednia? Tak pytam, choć panowie z pół mojej wsi obwiercili, więc zakładam,
że wiedzą , co czynią. No chyba, że nie . Z panami to nigdy do końca nie wiadomo icon_mrgreen.gif .


Strefa przemarzania +0,50 cm


Przy specyficznych warunkach i wysokim poziomie wód gruntowych głębokość do nawet dwóch i ponad 2 metry . icon_smile.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Strefa przemarzania +0,50 cm
Przy specyficznych warunkach i wysokim poziomie wód gruntowych głębokość do nawet dwóch i ponad 2 metry . icon_smile.gif


A co się będę teraz martwić. Piątek. Wieczór po ciężkim tygodniu. Wychodzę z futrem do znajomych. Pomyślę o tym
jak Scarlett O Hara, jutro icon_biggrin.gif .

Z oknami ostateczny termin w poniedziałek. Zaczynam się skłaniać do zamurowania tego dodatkowego okienka w kuchni.
Jakoś wydaje mi się, że z nim więcej szkody niż pożytku. Z uwagi na bliskość domu sąsiadów i brak zieleniny osłaniającej robi się mało intymnie w kuchni. A w końcu czasem człek wpada do kuchni w stroju hmm, nie do końca kompletnym.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawman
Cytat

Co to jest kompleksowe badanie wody?. Nie strasz inwestorki icon_biggrin.gif .


Jeśli masz zamiar używać wody ze studni jako spożywczej należy ją zbadać.
Badanie w podstawowym zakresie (obowiązkowe) to koszt zależnie od laboratorium 250-500 zł, obejmuje tylko najprostsze badanie fizykochemiczne: mętność, barwa, zapach, odczyn, żelazo ogólne, mangan, amoniak/jon amonowy, azotany, przewodność, twardość ogólną,
oraz z zakresu mikrobiologii: liczba bakterii grupy coli, liczba Escherichia coli, Enterokoki kałowe, Clostridium perfrigens (dla wód powierzchniowych).

Badania rozszerzone można wykonać za dodatkową opłatą i tu zakres jest nieograniczony! Powinno się go dopasować do spodziewanych zagrożeń np: fluor, sód, potas, cynk, miedz, glin, ołów, arsen, selen, chrom(VI), kadm, cyjanki, fosforany, dwutlenek węgla wolny i agresywny, rozpuszczony tlen, fenol, substancje powierzchniowo czynne, substancje z wyciągu chloroformowego, węglowodory aromatyczne, krzemionka, poziom radioaktywności, itd.

Wszystko zależy z jakich pokładów woda jest pobierana i jakie warunki panują na terenie w najbliższej okolicy.


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem , jak kwestię badań załatwiają sąsiedzi, ale wodę piją i sobie chwalą. Może się dowiem.

Skoro o jutrze mowa. Będę mieć jutro murarza.
Mała zagadka przed snem. Jedna garderoba ma światło drzwi zostawione na 77 cm. Fakt, że więcej się nie dało. Nieważne.
Za to światło drzwi drugiej, wydzielonej z szerokości pokoju nad garażem jest na 92 cm. I tak się zastanawiam, czy nie praktyczniej by było nieco zmniejszyć, czy też to bez znaczenia w praktyce. Moja myśl skłania się ku temu, że każde 10 cm na prostej ścianie jest cenne. Może to myśl błędna?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zaczynam się skłaniać do zamurowania tego dodatkowego okienka w kuchni.


Widzę że się nie doczekam korekty wymiarów kuchni.
W takim razie wklejam wizualizacje poglądową na podstawie tych które podałaś.

DSC01446.jpg


DSC01446.jpg


DSC01446.jpg


DSC01446.jpg


DSC01446.jpg


DSC01446.jpg


DSC01446.jpg



Ściany działowe musisz sobie podnieść w wyobraźni. Ja tego nie robiłem żeby rysunek był bardziej przejrzysty.
Drzwi są przesuwne na ścianie. Mieszczą się obok lodówki.
Blaty kuchenne są na wysokości 85cm, a parapety na 95cm.
Wysokość okien w/g projektu 150cm
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jani_63... szacunek.

Cytat

Jakoś wydaje mi się, że z nim więcej szkody niż pożytku. Z uwagi na bliskość domu sąsiadów i brak zieleniny osłaniającej robi się mało intymnie w kuchni. A w końcu czasem człek wpada do kuchni w stroju hmm, nie do końca kompletnym.


Baszko, nie muruj okna.
Strojem niekompletnym w warunkach domowych to chyba tylko w mieście się ludzie przejmują. Wnioski mam takie z samosobnych obserwacji, że dość szybko dojdziesz do zdania, że to nie twój problem co sąsiedzi widzą. Serio. Brzmi dziwnie, ale naprawdę jak się jest na swoim kawałku tortu, to jest inaczej, aniżeli kiedy człowiek mieszka nad głowami innych.

Okna nie muruj. Zawsze można pomachać pozdrowieniem. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taaaaaaa, Panowie chyba zapomnieli, że ta kuchnia jest maluśka i spokojnie jedno duże okno ją doświetli. Ja stawiam na względy praktyczne; w tak małej kuchni każda szafka i miejsce do przechowywania, jest na wagę złota. Ja bym zamurowała.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...