Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Redakcja

Czy przeprowadzka to trauma dla dzieci?

110 postów w tym temacie
– Warto budować dom, kiedy jest się młodym człowiekiem, aby nasze dzieci mogły wychowywać się już w nowym środowisku, aby zdobywały pierwszych przyjaciół i nie były narażone na traumę, jaką jest przeprowadzka w nowe miejsce i zerwanie poprzednich więzi – stwierdza Dorota Ponińska-Bratosiewicz.

– Dzieci „przeszczepione” bardzo trudno się adaptują i przeważnie nie traktują nowego miejsca zamieszkania jako naprawdę swojego. Dlatego nie zamierzaliśmy i nie zamierzamy zmieniać adresu, nawet jeśli uznajemy, że technologia domu, w którym mieszkamy, jest niedoskonała. Doszliśmy do wniosku, że wolimy przeprowadzić duży remont i modernizację niż opuszczać to miejsce. Miejsce, które przecież wybraliśmy przed laty ze względu na jego urodę. Zresztą my podobnie jak dzieci nawiązaliśmy wiele przyjaźni w okolicy. A to jest czasami ważniejsze niż rzeczy materialne.

Fragment artykułu: Dlaczego nie wybudowałbym domu szkieletowego?

Co Państwo o tym myślą?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieci? Są ciekawskie jak koty i mają gdzieś dawne miejsca. W dodatku dorastajac i tak zwykle znaczą swoje ścieżki, poznają nowe miejsca i traktują je jak własne. To jak z muzyką. Ta rodziców nigdy nie jest dobra, wolą nawet wracać do muzyki dziadków.
Dlatego o żadnej traumie nie ma mowy. Najwyżej dzień, dwa, zamieszanie i obwąchiwanie nowego otoczenia.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to mam wrażenie, że traumę to mają rodzice przy przeprowadzce icon_biggrin.gif
syn się już nie mógł się doczekać przeprowadzki....i tak jak pisze retro - pózniej to było zapoznanie się z nowym miejscem - takie obwąchiwanie otoczenia...zresztą doskonale mu już znanego z wcześniejszych wizyt na budowie...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co do dzieciaków, one zawsze spadają na 4 łapki.... i szybko wszędzie sięadoptują
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy ile lat i od osobowości no i jak daleko ma się przeprowadzać - jak nastolatek to trauma murowana icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak moim panom zakomunikowałam, że wyprowadzamy się na wieś, a mieszkanie wynajmujemy, to był szok. Powiedzieli, że nigdy, przenigdy.
A ja icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tutaj nie da się tego stwierdzić w jednoznaczny sposób. Moim zdaniem wszystko zależy- jak zreszta słusznie zauważyliście,od wieku dziecka oraz od ego ile lat mieszkało w jednym miejscu,jak bardzo jest przywiązane,koledzy itd. Każdy czynnik ma znaczenie.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wydaje mi się, że jeśli decyzja o przeprowadzce jest wspólną decyzją całej rodziny i wszyscy się na nią godzą to chyba nie ma żadnego problemu. Dzieci zazwyczaj nie maja problemu w nawiązywaniu nowych znajomości
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy to w głównej mierze od tego w jakim wieku znajdują się dzieci,im mniejsze tym w zasadzie problemu nie ma,natomiast najgorzej jeżeli jest to dorastające dziecko i ma w danym otoczeniu przyjaciół z którymi musi się rozstać.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak byłam dzieckiem to przeżyłam jedna przeprowadzkę i jakoś traumy z tego powodu żadnej nie mam, prawdę mówiąc mogłabym się często przeprowadzać, bo lubię nowe, rzeczy i miejsca, jak mój brat teraz przeprowadzał się z rodzina do nowego domu to mój bratanek tez jakoś nie miał z tym wielkich problemów, wbrew przeciwnie był bardzo podekscytowany, a jaka radość była, gdy przyjechali wielkim samochodem z firmy transportowej teraz nic tylko chodzi i wszystkim mówi, ze on w przyszłości będzie zawodowym kierowcą, co bratowa jak wiadomo próbuje mu już teraz wybić z głowy icon_biggrin.gif i coś w tym jest, ze chyba ona bardziej ta przeprowadzkę przeżyła niż dziecko
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wynajełem firme i przeprowadziłą mnie za 200zł wnosząc wynosząc zabezpieczając wszystko ;) a ja zająłem sie dziećmi ;)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z własnego doświadczenia wiem, że wcale nie musi to być trauma - wszystko trzeba robić z głową. Nie przeprowadzaliśmy się na odludzie, ale pod miasto, więc nie mieliśmy tak daleko do rodziny i znajomych. Poza tym trzeba dziecku pokazać pozytywy - duży ogród, mnóstwo przestrzeni dookoła. My też kupiliśmy psa do domu - to się fajnie sprawdza, bo dziecko potem kojarzy przeprowadzkę z czymś miłym icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Większy stres i zamieszania jest dla rodziców. Dla dzieci to ciekawa przygoda, o ile porozmawiamy z nimi, wytłumaczymy i nastawimy tak, że będą ciekawe i będę same chciały tej zmiany.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy w swoim czasie, prędzej czy później przyzwyczaja się do nowego miejsca. Wiadomo przywiązanie od małego do danego miejsca robi swoje też.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zależy od charakteru dziecka. U mnie starsza ma 5 latek przeprowadzkę przeżyła jako przygodę ,dobrą przygodę icon_biggrin.gif A młodsza rok i trzy miesiące to dwa dni nie mogła się odnaleźć w nowym domku,co chwile pakowała swoje ciuszki i chciała pa pa, dostała nawet wysypki od tego stresu,ale dwa dni minęły i już się zaaklimatyzowała na dobre.
Napisałem ,ze zależy od charakteru bo jednemu częsta zmiana miejsca nie przeszkadza ale jak ktoś jest domatorem to ciężko.Widzę właśnie ,że u mnie córka starsza to taki komiwojażer a ta młodsza to zdecydowana domatorka.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amerykanie przeprowadzaja się dużo częściej w swoim życiu, zmieniają pracę i nie są chyba bardzo nieszczęśliwi. Najgorzej nastolatkom rozrywać ich pierwsze związki:)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Amerykanie przeprowadzaja się dużo częściej w swoim życiu, zmieniają pracę i nie są chyba bardzo nieszczęśliwi. Najgorzej nastolatkom rozrywać ich pierwsze związki:)




Przesadzasz - mają nową, uzasadnioną okazję icon_mrgreen.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do potrzymania znajomości pozostaje co prawda jeszcze fejs i skype ;)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale dzisiaj może barzdiej niż dawniej ludzie przeprowadzają sie z powodu pracy w właściwie z powodu braku pracy.
Nie dla ładniejszych widoków za oknem.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zależy od tego w jakim wieku są dzieci. Jeśli jeszcze nie zaczęły chodzić do szkoły, to przeprowadzka będzie dla nich prawdziwą przygodą, jeśli są już prawie dorosłe będzie i trauma i bunt, chociaż to też zależy od charakteru dzieci.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje dzieciaki to się wręcz rwą do przeprowadzki poza miasto. Już się nie mogą doczekać na zabawę na podwórku. Po za tym to dobra lekcja, że w życiu wiele się zmienia. Przecież później wyjadą na studia, więc to też będzie jakaś zmiana.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi sie wydaje, że dzieci szybko sie przyzwyczajają do nowych warunków. Co innego my mamuty ;) Jeżeli przeprowadzka dotyczy tylko ucieczki z miasta pod miasto, to problem w zasadzie nie istnieje. Kwestia nowej szkoły i nowych rówieśników może nawet ciekawić dzieciaki.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mi sie wydaje, że dzieci szybko sie przyzwyczajają do nowych warunków. Co innego my mamuty ;) Jeżeli przeprowadzka dotyczy tylko ucieczki z miasta pod miasto, to problem w zasadzie nie istnieje. Kwestia nowej szkoły i nowych rówieśników może nawet ciekawić dzieciaki.



zależy od charakteru dziecka ... mój syn po przeprowadzce baaaardzo tęsknił za starym miejscem przez kilka miesięcy, a potem co jakiś czas do tego wracał. Dopiero teraz, po 2 latach mowi o tym normalnie i bez łez ...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeprowadzka z całą pewnością jest dla dziecka trudnym momentem jednak z czasem na pewno przyzwyczai się do nowych warunków.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieciaki różnie reagują jednak dla większości nie stanowi to jakiegoś ogromnego problemu. Z pewnością dzieciaki będą cieszyć się z przeprowadzki do nowego miejsca:)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy przeprowadzka jest traumą dla dzieci? Ehh sadzę, że zalezy gdzie. Jeśli jest to przeprowadzka do innego miasta czy kraju gdy w gre wchodzi zmiana szkoły i znjaomych to na pewno jest to trauma, natomiast gdy to przeprowadzka gdzieś blisko to nie wydaje mi sie żeby to była trauma ;)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy od wieku dzieci ja z rodzicami przeprowadzałem się w wieku 4 i 11 lat i nigdzie nie było problemów z aklimatyzacją dzieci to nie dorośli nie mają uprzedzeń itd. chociaż to było lata temu a więc nie wiem jak jest teraz bezstresowe wychowanie itd
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

– Warto budować dom, kiedy jest się młodym człowiekiem, aby nasze dzieci mogły wychowywać się już w nowym środowisku, aby zdobywały pierwszych przyjaciół i nie były narażone na traumę, jaką jest przeprowadzka w nowe miejsce i zerwanie poprzednich więzi – stwierdza Dorota Ponińska-Bratosiewicz.

– Dzieci „przeszczepione” bardzo trudno się adaptują i przeważnie nie traktują nowego miejsca zamieszkania jako naprawdę swojego. Dlatego nie zamierzaliśmy i nie zamierzamy zmieniać adresu, nawet jeśli uznajemy, że technologia domu, w którym mieszkamy, jest niedoskonała. Doszliśmy do wniosku, że wolimy przeprowadzić duży remont i modernizację niż opuszczać to miejsce. Miejsce, które przecież wybraliśmy przed laty ze względu na jego urodę. Zresztą my podobnie jak dzieci nawiązaliśmy wiele przyjaźni w okolicy. A to jest czasami ważniejsze niż rzeczy materialne.

Fragment artykułu: Dlaczego nie wybudowałbym domu szkieletowego?

Co Państwo o tym myślą?



Generalnie faktycznie przeprowadzka jest stresującym wydarzenie, zwłaszcza, jeśli wyjeżdżamy daleko od naszego dotychczasowego miejsca zamieszkania. Wiem jednak z własnego doświadczenia, że to wcale nie musi być jakieś traumatyczne przeżycie. Jako dziecko (9 letnie) przeprowadziłam się z rodzicami z Gdańska do Bielska-Białej, a więc na drugi koniec Polski i pomimo tego, że szkoda mi było opuszczać moich przyjaciół, to jednak szybko przystosowałam się do nowego otoczenia i oswoiłam z tym nowym miejscem:)
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie to różnie to bywa z tymi dziećmi i z ich podejściem do przeprowadzek. Wydaje mi się że dzieci tak do lat 5 nie przywiązują do tego uwagi i to jest właśnie dla nich najlepszy okres na przeprowadzi, natomiast jeśli chodzi o dzieci już starsze to rzeczywiście one mogą ciężko znieść takie przeprowadzi przede wszystkim żle na nich wpłynie rozłąka z zapoznanymi już rówieśnikami.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja 11-latka już nie może doczekać się przeprowadzki ... w nowym miejscu ma już znajomych, lepiej spędza tam czas niż na starym miejscu.... nic tylko "mamuś kiedy już tam będziemy mieszkać? "
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że to zalezy od charakteru dziecka, jego wieku, od miejsca przeprowadzki (tj odległości od dawnego domu). Dla niektórych dzieci taka przeprowadzka może być ogromną traumą, dla innych radochą.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zależy od tego jak bardzo dziecko przywiązało się do swojego dawnego miejsca zamieszkania. Dla dorosłego przeprowadzka nie jest traumą, ale równie wielkim przeżyciem jak dla dziecka.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patrząc na to jak reagują dzieciaki mojej kuzynki to mogę powiedzieć, że żadnej traumy nie było. Dzieci w wieku 6 i 9 lat. Wiele zależy pewnie od tego, do jakiego miejsca się przesiedlają - jak z ciasnego mieszkania do domu, gdzie każdy ma swój pokój to wiesz... icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
problem mały może być z dzieckiem które musi szkołe zmienić. ale ładny dom i przyjemna okolica je przekona.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Małe dzieci łatwo się aklimatyzują, ze starszymi zdecydowanie gorzej. Chociaż ja nigdy nie chodziłem do zespołu szkół, więc nie miałem stale tych samych osób w klasach.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy od wieku i charaktetu dziecka, bo jeśli maluch jest nieśmiały, już w wieku szkolnym to trochę traumą może być zmiana szkoly, miejsca zamieszkania i przyjacioł
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy od wieku dzieci. Ja pamiętam, że jak moi rodzice wybudowali dom pod miastem i musiałam się tam przenieść to była dla mnie trauma. Miałam wtedy 13 lat, swoich kolegów z podwórka i wszędzie blisko. Do szkoły i tak chodziłam w mieście dalej, więc znajomi byli dalej tam i z tej wioseczki nie zaprzyjaźniłam się praktycznie z nikim (to jest dość hermetyczne społeczeństwo). Więc o ile małym dzieciom jest obojętne, to starszym może przysporzyć to wiele kłopotów.
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, że im szybciej tym lepiej, ale dla moich dzieciaków nie był to problem. Przeprowadzaliśmy się 2 lata temu z mieszkania do domu, starsze miało 5 lat, młodsze 2. Jak im się dobrze wytłumaczyło co się dzieje i sprzedało opcję "nowy pokój" itp. to nie było problemu icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno przeprowadzka wiąże się z dużymi zmianami, ale o traumie chyba nie można tu mówić. Wydaje mi się, że im dziecko młodsze tym lepiej znosi przeprowadzkę i cieszy się, że będzie mieszkało w nowym miejscu. Natomiast nastolatkowie już nie podchodzą do tego tak entuzjastycznie, boją się zmiany szkoły, utraty przyjaciół itp. ale po kilkunastu dniach mieszkania w nowym miejscu wszystko wraca do normy.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeprowadzałem się gdy miałem 8 lat i o żadnej traumie nie było mowy. Może dlatego, że wtedy jeszcze nikt takiej traumy nie wymyślił ;]

Dla mnie jest to bzdura.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno jest to przeżycie dla każdego ale nie nazywajmy tego traumą. Jeśli ktoś jest przywiązany do starego miejsca to będzie miał problem to wszystko zaakceptować. Jeśli skacze z miasta do miasta np za pracą to jaki stres. Większy chyba o pracę.
Co do dzieci to takie 1-5 lat to dla nich raczej jest wszystko jedno. Już starsze mają kolegów , swoje miejsca. Ale nie jest to dla nich traumą. Trzeba z nimi porozmawiać.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zależy ile lat i od osobowości no i jak daleko ma się przeprowadzać - jak nastolatek to trauma murowana icon_smile.gif




Guzik prawda. A jak ma kilkanaście lat i musi zamieszkać w internacie? A jak trochę więcej i w akademiku? We łbach najwyżej poniektórym się przewraca i wymyślają dysleksje, sreksje, traumy i pierdaumy. Otóż dziecię, niezależnie od lat, marzy o czymś nowym, a nie o kiśnięciu we własnym sosie. To tylko starym się wapno lasuje i nie potrafią odróżnić rzeczywistości od własnej, chorej wyobraźni.
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieci często nie rozumieją istoty przeprowadzki, stąd ich bunt. Jednak prędzej, czy później przyzwyczajają się do tej myśli.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zależy od tego jak to zostanie przedstawione dzieciakom ;) Wszyscy doskonale wiemy, że dzieci przywiązują się do miejsca z uwagi na poczucie bezpieczeństwa, ale jeśli odpowiednio się im przestawi korzyści wynikające z nowego domu, będą równie podekscytowane jak rodzice icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się zastanawiam, czy to dla mnie przeprowadzka nie była traumą icon_confused.gif
Bałagan, kartony.....
Na początku było mi dziwnie, nawet nasz synek (2lata) siedząc ze mna na krzesłach(stołu nie było-jak u Balcerków z "Alternatywy 4") powiedział:mamo ja chcę do naszego domu...
Teraz już jest ok.,ale jak odwiedzamy stary dom, to wchodząc za bramę mówi: "O!To moje podwórko jest!!!"
Ja natomiast czułam sie jak na celowniku(nowych sąsiadów) i kiedy wychodziłam sobie tak postać i popatrzeć bez celu na moje "włości" to orientowałam się po chwili,że patrza ną mnie czyjeś czujne oczy... i chowałam się do domu(jak ten dzikus).Teraz to w piżamie nawet poginam na podwórku jak trzeba i nikt tam mi nie straszny... icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz już jest ok.,ale jak odwiedzamy stary dom, to wchodząc za bramę mówi: "O!To moje podwórko jest!!!"



Zawsze zostaje nostalgia. W sierpniu minie rok jak sprzedałam dom - a nadal nie mogę nawet przejeżdżać koło niego , dosłownie. W żołądku ściska, łzy w oczach .
Do nowego trudno się człowiek przyzwyczaja .... nawet jeśli to nowe jest lepsze to i tak początkowo jest bardzo trudno. Przynajmniej ja tak mam.
A dzieci? Dzieci mam wrażenie jakoś ..... szybciej się przyzwyczajają.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz racje Daga czas popierdziela u mnie właśnie w majowy weekend minął rok z tym że ja zostałem
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głupstwa plotą. Przeprowadziłem się też rok temu, a kiedy przejeżdżam obok swojego lokum, to nawet w okno nie zerknę, a mieszkałem prawie trzydzieści lat. Dzieci też nie płakały. Ani jedno.

Niedawno spotkałem dawną sąsiadkę. Mowi, że nudno się zrobiło...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się