Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 937
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    520

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Tam pisze "Umożliwia natychmiastowe załatanie niewielkich dziur i pęknięć", Ty potrzebujesz natomiast czegoś w takim stylu Oczywiście, w małym opakowaniu, na pewno nie 27 kg. Ale to wiaderko kosztuje ok. 25,0 PLN, więc nie majątek.
  2. Sens ma jak najbardziej. Tylko jeśli wybierzesz piankę, to po pierwsze, spróbuj oczyścić z pyłu wnętrze tej dziury i samą rurę, a przed samym nakładaniem pianki, te powierzchnie w dziurze radzę lekko zwilżyć zwykłą wodą. Najlepiej rozpyloną. To ułatwi piance przyleganie do powierzchni.
  3. A wieszałaś się kiedyś na pojedynczym dyblu? Bo ja już jednemu udowodniłem, że kilku takich jak on utrzyma swobodnie. I zauważ, że wprowadzasz do tematu coraz więcej słów. Coraz więcej określeń. Ostatnio wprowadziłaś "tylko". Słowo, którego w temacie dotychczas nie było.
  4. Ejże! Czyżbyś w tym tygodniu ukończyła mechanikę na którejś Polibudzie?
  5. Szwagier kiedyś mieszkał na Podgórzu. Jeszcze maluchem jeździł. I mu go ukradli. Ale trzysta metrów dalej - porzucili. Nie odpalił! Brali go na pych, żeby warkot nie zbudził ludzi, bo to było lato i okna pootwierane. A potem nie mogli odpalić silnika i porzucili. Nie wiedzieli, że silnika nie ma. Szwagier za dnia wymontował. Rano miał zakładać inny.
  6. Sęk w tym, że każdy producent, opracowując i wydając swoje zalecenia, zakłada co najmniej dobry stan podstawy robót. Czyli, jeśli rozmawiamy o docieplaniu ścian, to zakłada się, że ściana jest np. odpowiednio sucha, powierzchnia nie jest zapylona, ma właściwą fakturę... itd., itp. No i że wykonawca robót zatrudnia pracowników, którzy posiadają również umiejętność czytania. I nie chodzą na skróty przynajmniej w czasie pracy. Ale niestety, większość zatrudnionych posiadających takie cechy, już wyjechała z kraju. A inni dopiero się uczą (przed wyjazdem). Dlatego warto się ubezpieczyć, nie tylko na drodze. Dlatego napisałem, że masz szczęście. Co nie znaczy, że wszyscy będą je mieli.
  7. W ubiegłym roku walczyłem z oknami, trochę się nauczyłem. Ale musisz zamieścić fotki i wytłumaczyć co nie działa, wtedy coś poradzimy.
  8. Wszystko zgromadziłem tak jak radzisz, ale pęknięcia nie znikły.
  9. Czyli mieszkańcy innych miast będą tam jeździć jak dzisiaj do piramid w Egipcie.
  10. Wiesz co? Mieszkam w domu, który od 70 lat na nieużytkowanym poddaszu nie ma żadnych folii i zabezpieczenia przed skroplinami (kryty dachówką). I stoi! Mało tego, z sufitu się nie leje. A więc jeśli potrzebujesz uzyskać ciągłość folii i szczelność, to musisz to zrobić sam. Albo zlecić oddzielnie.
  11. A wyrżnięty kwadrat można przecież zapełnić chociażby pianką.
  12. Obawiam się, że posadzka może być do wymiany.
  13. Próbować odrywać - nie próbowałem. Ale widziałem fotografie. I nie zawsze jest to tylko dupochron. Chociaż często i owszem. Ale z kolei wiara w to, że na partacza się nie trafi, w dzisiejszych czasach bywa zawodna na budowie. I nie tylko przy docieplaniu ścian. To już szczęście wieczne po śmierci ma większe szanse na zaistnienie.
  14. Ale masz szczęście. Na razie.
  15. Nie daj sobie wmówić, że z kołków można śmiało zrezygnować.
  16. To na wierzchu to maskownica. Służy do wyrównania (zlicowania) powierzchni z płytkami. Powinna spływać i jakiś stały poziom winien utrzymywać się w syfonie. Jeśli jest zatkana, to najpierw gorąca woda i "kret".
  17. Tak, to jest ten właśnie przypadek. Duży dom, układ ogrzewania nie przewidywał nawet podziału na strefy, a potem dzieci wyjechały i finito. Siedzi teraz sam i musi ogrzewać całą powierzchnię. Albo c.o. robić od nowa. Gościu już po siedemdziesiątce.
  18. Wszyscy mają takie założenia, zapewniam!
  19. Taka możliwość jest zawsze. Ale do tego potrzebujesz projektu naprawy, opracowanego przez uprawnionego projektanta budowlanego - konstruktora. Nie piszesz z jakiego regionu jesteś, ale poszukaj w necie biur projektowych gdzieś niedaleko. I wśród nich musisz wybrać fachowca.
  20. Przecież to Łukaszenko na nas dmucha swoje smrody. Do spółki z Merkel.
  21. Odpowiem Ci tak. Naprzeciwko, po drugiej stronie drogi, mam bogatego sąsiada. Wrócił z Hameryki na starość. Przez dwa sezony ogrzewał gazem, bo nie chciał popiołu, kurzu, smrodu. Ale w trzecim sezonie dokupił kocioł na węgiel. Bał się, że mu tej Ameryki zabraknie do końca życia.
  22. Może i tak, ale nie tak poronione projekty nasi włatcy realizują.
  23. Toaleta, w której botanik znalazł grzyby znajduje się niedaleko Królewskich Ogrodów Botanicznych w Kew w Wielkiej Brytanii. Dr hab. Łukasz Łuczaj, kierownik Zakładu Botaniki Uniwersytetu Rzeszowskiego poinformował w filmiku na You Tube: "Wyrosły tam kustrzebki".
×
×
  • Utwórz nowe...