-
Posty
25 715 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
507
Wszystko napisane przez retrofood
-
To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.
-
Mnie z nieba wyrzucać??? A niby za co???
-
Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło.
-
Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia). A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
-
Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej... PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
-
Zawsze możesz zostać badaczem, chyba taka mieszanka nie zaszkodzi, nawet jakby miała nie pomagać. Tylko czy taki olej da się rozmieszać (połączyć) z wapnem? Może i emulsji dodać?
-
O! Odmarzła... A Winnetou?
-
To nie musi być zaniedbanie. Bo w zimie świeżego drzewa nie daje się pod dach. Nawet tego pociętego. Z wygody (praca przy zimnym i mokrym nie jest zbyt przyjemna), ale i z braku jakichś poważnych negatywnych następstw. Procesy gnilne są zatrzymane ze względu na temperaturę, a i zarobaczenie nie grozi, nawet jeśli nie zdejmie się kory (to trzeba zrobić wczesną wiosną). Kiedyś wyręby robiono tylko w zimie i drzewo jedynie transportowano z lasu na posesję, Potem leżało w śniegu do wiosny, bez utraty swoich cech. Wystarczało jeśli nie leżało bezpośrednio na ziemi, tylko na podkładach. A całe przetwórstwo odbywało się już w ciepłych miesiącach. Oczywiście, mówię o producentach, z ich punktu widzenia, a nie o odbiorcach. Odbiorcom zależy przeważnie, aby drewniane wyroby jak najszybciej wysuszyć. Ale producent czy sprzedawca nie ma interesu w tym aby dokładać sobie pracy. U moich znajomych większość produkcji leży owszem, na jakichś wypoziomowanych legarach, ale najczęściej nawet bez przekładek. Nie opłaca się ich dawać, bo większość produkcji jest pod zamówienia i szybko zostanie zabrana. A przekładki to dodatkowy koszt.
-
Widocznie duża rotacja. Nie opłaca się układać pod dachem. Albo złożone pod konkretne zamówienie. Aby kupujący mógł łatwo załadować.
-
Ale wtedy wystarczy poszukać prywatnie, więc po co firma? Dla gry zespołowej?
-
A dlaczego musieliście "usuwać" (tego nie da się usunąć, to jest zgnite) siniznę? Co was zmuszało do zastosowania takich desek? Jaką rolę mają te deski do spełnienia w przyszłości? Impregnacja zanurzeniowa jest dokładniejsza niż pędzlowanie, to prawidłowy wybór.
-
-
Próbowałeś taśmą teflonową? A jeśli chodzi o połączenie doczołowe, to trzeba dać płaską uszczelkę.
-
Znajomy u nas we wsi prowadzi duży biznes listwowy, więc mam wiadomości z pierwszej ręki. Nie da się tanio zrobić dobrych listew, bo drzewo bezsękowe, takie ze środka gęstego lasu, ma inną cenę niż zwykłe, gałęziaste sosny na zrębie. W takich zakładach jest jak u Chińczyków. Dostaniesz towar w takiej cenie w jakiej chcesz. Ale jakość będzie proporcjonalna do ceny.
-
-
Dlatego jeśli nie ma się pewnych, sezonowanych listew, lepiej jednak kupić profile bo różne niespodzianki się zdarzają.
-
Z zastrzeżeniem, że łaty będą wysuszone. Jeśli nie będą - może to z czasem grozić ich skręcaniem lub innymi wypaczeniami. A dzisiejsi producenci i sprzedawcy drewnianej galanterii niewiele się znają na drewnianym surowcu i listwy robią z drewna jak leci, bez dbałości o jego późniejsze losy. Dlatego listwy np. tapczanów czy kanap mają sęki w środku długości, co na pewno zaowocuje w przyszłości ich złamaniem. A z tych listew które widuję w marketach budowlanych, to połowa nadaje się najwyżej pod piec (do grilla nie, bo to iglaste zazwyczaj). Albo do wykorzystania w króciutkich odcinkach.
-
Chcesz, żeby myśliwi polowali na twojej działce?
retrofood odpisał retrofood w kategorii Gorące debaty
-
Wóz Drzymały (Placówka) nadal jest lekturą w szkole?
-
Jeśli nie podasz odległości tego okna od granicy działki to nikt Ci nie odpowie.
-
Jak i czym tamio obrobić schody wewnetrzne betonowe ?
retrofood odpisał lukas198820 w kategorii Wykańczanie
Taśmy LED montuje się na przykład na aluminiowym profilu podtynkowym wpuszczanym do taśm LED. Takie cuś Znajdziesz w internecie.- 8 odpowiedzi
-
- schody
- sucha zabudowa
- (i %d więcej)
-
Dlatego ja nie pytam ani czemu, ani skąd pęknięcie się wzięło. Ja tylko twierdze, że listwa nie jest optymalną odpowiedzią na zaistniały problem.