Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Co zrobić, aby założyć kilka progów zwalniających na drodze?

Recommended Posts

Obok mojego domu jest ładna i równa droga asfaltowa – należy ona do gminy. Niestety, wiele osób jeździ po niej ponad dozwoloną prędkość 50 km/h. Chciałbym się dowiedzieć, jakie są wymogi prawne, aby założyć na niej kilka progów zwalniających. Kto to może zgłosić i do jakiego urzędu?


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://m.budujemydom.pl/dzialka/10310-co-zrobic-aby-zalozyc-kilka-progow-zwalniajacych-na-drodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kierowca
A potem byc moze karetka nie dojedzie na czas do wnioskidawcy. Kazda sekunda cenna a tu bedzie trzeba wychamować ambulans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość 2
A jeżeli nie będzie ograniczeń to Pan kierowca karetką bedzie musiał przyjechać w to miejsce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcemy mieć równe komfortowe drogi a po czasie zakładamy lepery, żeby nie było za dobrze. 

Dróżka jednokierunkowa, do tego kręta jak świński ogon, a na niej co kawałek leper. To jakiś absurd, ale wola jakiegoś durnego aktywisty poparta podpisami innych mieszkańców, jest dla głupich władz rozkazem.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.09.2018 o 17:27, Pomocnik napisał:

Obok mojego domu jest ładna i równa droga asfaltowa – należy ona do gminy. Niestety, wiele osób jeździ po niej ponad dozwoloną prędkość 50 km/h.

 

Prosić o zainstalowanie fotoradaru lub wystąpić do Policji o częste kontrole prędkości.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jenny
Dojazd do posesji mojej sąsiadki biegnie przez moją prywatną działkę. Sąsiadka ma służebność, którą otrzymała od mojego ojca. Miejsce mojego i dzieci odpoczynku jest przy samym płocie, bo tu mamy cień pod drzewami, obok którego biegnie droga do mojej sasiadki. Niemal wszyscy którzy do niej jadą a zwłaszcza jej dzieci i wnuki nie reagują na moje coroczne prośby aby zwolnili, ponieważ strasznie się kurzy i biegają małe dzieci. Niestety bez skutku. Jadą jak piraci a za nimi tumany kurzu, który dostaje się nawet do pomieszczeń mieszkalnych. To jest droga prywatna. Co mogę zrobić? Myślałam, żeby położyć progi zwalniające i tu moje pytanie brzmi czy mogę to zrobić i do kogo się udać o pozwolenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Gość Jenny napisał:

Co mogę zrobić?

Utwardzić tak nawierzchnię by się nie kurzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale  po co? top są dodatkowe koszty, prościej i taniej pokopać kilkanaście dziur na drodze, na pewno nie będą jeździć ile fabryka dała :)

Jeżeli prośby i błagania nie pomagają to jedynie szpadel w dłoń i  ...  

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, mhtyl napisał:

... na pewno nie będą jeździć ile fabryka dała :)

 

Myślisz że to właśnie ten jedyny w Polsce nieutwardzony dojazd do posesji na którym można się rozpędzić do prędkości maksymalnej. :hahaha2:

Szczerze wątpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Jani_63 napisał:

Myślisz że to właśnie ten jedyny w Polsce nieutwardzony dojazd do posesji na którym można się rozpędzić do prędkości maksymalnej. :hahaha2:

Szczerze wątpię.

Nie, ja odnoszę się do tego co napisał Jenny (a zwrot ile fabryka dała to taka przenośnia, zresztą zakończona emotikonką) 

10 godzin temu, Gość Jenny napisał:

Niemal wszyscy którzy do niej jadą a zwłaszcza jej dzieci i wnuki nie reagują na moje coroczne prośby aby zwolnili, ponieważ strasznie się kurzy i biegają małe dzieci. Niestety bez skutku. Jadą jak piraci a za nimi tumany kurzu, który dostaje się nawet do pomieszczeń mieszkalnych.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciej
Bez przesady, żeby od razu progi zakładać. I właśnie przez takich nadgorliwców wiekszość aut ma zepsute zawieszenie... Same problemy z tymi progami, nawet tutaj o tym piszą: https://www.prawo-jazdy-360.pl/aktualnosci/czemu-sluza-progi-zwalniajace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rsx
A może karetka będzie musiała przyjechać bo jakiś debil jeździ z nogą do podłogi - u mnie koło domu jest ładna gładka prostka i szczególnie motocykliści mają kawałek drogi do popisów, więc jeden z drugim niech nie piszą o zawieszeniu w samochodach bo zdrowie i życie jest ważniejsze niż 1min szybciej w domu !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @zenek - teraz jesteś jeszcze winny link, który zaprowadzi Forumowiczów do strony z dopłatami na pompy ciepła w Twojej okolicy. Taki mamy teraz układ w tym temacie  
    • Nie jestem pewien czy to dobra kategoria i w ogóle dobre forum, ale ciężko gdzieś znaleźć kogokolwiek, kto mógłby się na tym znać, także mam nadzieję, ze uda mi się tutaj uzyskać odpowiedź   W skrócie - dostaliśmy z rodzeństwem w spadku spory kawałek działki po dziadkach. Tak to wygląda na mapie, żebyście mieli lepszy ogląd na sytuację: https://i.imgur.com/oCe8oer.jpg (dodałem też w załączniku) Zaznaczona jest cała działka, a na różowo/fioletowo (nie jestem dobry w kolory) podział na mniejsze działki które rozważamy (niebieska 4-ka to grunty rolne).    Jeden brat nic z tego nie bierze (bo dostał kawałek gdzie indziej), drugi brat bierze nr 1 na którym stoi dom po dziadkach (będzie tam mieszkał). Mi się dostaje reszta tego co widać na załączonym obrazku (2, 3, 4).   Ogląd sytuacji - cała działka znajduje się na wsi ok. 1000 mieszkańców (czyli nie jakaś wielka, ale też nie dziura). Działka budowlana sięga mniej więcej do końca trójki (obrazek tylko podglądowy, dokładnie byśmy to wyliczyli podczas dzielenia). Dalej są grunty rolne. Na granicy 1 a 2 stoi stary garaż (do wyburzenia, brat planuje postawić sobie nowy bliżej domu) a na samej dwójce jest kilka budynków gospodarczych - też do wyburzenia. Dalej jest zupełnie pusto.   Jeśli chodzi o wielkość, cała działka ma ok. 1ha. Części 1 i 3 mają na oko po 11-13 arów, 2 jest trochę mniejsza (8-9?). Oczywiście podział na razie jest umowny i można to zrobić trochę inaczej. Może zamiast dzielić na 2 i 3 lepiej byłoby po prostu sprzedać jedną większą działkę (~20 arów)? 4-ka czyli grunty rolne to ok. 65-68 arów zależnie od ostatecznego podziału itd.    Do 2 i 3 nie ma doprowadzonej drogi, ale brat zgodził się, żeby wydzielić kawałek z jego działki i ją poprowadzić (ten niebieski pasek po lewo). Nie ma też tam wody, prądu, więc trzeba by je dociągnąć.   Jako, że z żoną mieszkamy w stolicy i w sumie nam tu dobrze to nie mamy zamiaru się tam przeprowadzać, więc jedyną sensowną dla nas opcją jest sprzedaż (szczególnie że odkładamy teraz na swój dom). Tylko tak szczerze to nie mamy zupełnie pojęcia jak do tego podejść. Czy takie działki się w ogóle sprzedają? Jeśli tak to (pi razy oko) jaka jest ich wartość? Co z tymi gruntami rolnymi? W sumie to lokalizacja taka ni wte ni wewte, nikt z zewnątrz raczej tego nie kupi, bo z żadnej innej strony nie ma dojazdu (od północy są tory kolejowe). A z tego co się orientuję to sąsiedzi też nie byliby zainteresowani. Może spróbować je sprzedać razem z działką nr 3? (w zamyśle żeby ten kto się tam wprowadzi korzystał z nich) Albo spróbować przekształcić na działkę budowlaną i wydzielić jeszcze kilka mniejszych działek? (nie mam pojęcia czy to się opłaca)   Zastanawiamy się też czy wszystko musimy załatwiać sami czy istnieją może jakieś firmy które się tym zajmują i ogarnęłyby to za nas (zburzenie niepotrzebnych budynków, zrobienie kawałka drogi, poprowadzenie mediów). Największym problemem jest to, że mieszkamy ok. 120km dalej więc ciężko by było nam samym to zrobić (nie wspominając już, że w ogóle się na tym nie znamy), dlatego gotowi bylibyśmy odpalić komuś całkiem niezły procent za to. Czy może to nie jest gra warta świeczki i lepiej sobie po prostu odpuścić?    Sorry, że ostatecznie wyszło tak dużo tekstu, planowałem się sprężać, ale chciałem w miarę dokładnie wyjaśnić sprawę. Jeśli jest tu ktoś kto się na tym zna albo przechodził przez podobną sytuację to byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź. A jeśli ktoś ma jakieś pytania to niech zostawi komentarz i odpowiem jak najszybciej.
    • Na takiej zasadzie to bez sensu jest utrzymywanie wojska i kupowanie sprzęt wojskowego. Przecież wojny na pewno nie będzie.Tak jak i dinozaurów.  Służby alertowe, systemywczesnego ostrzegania - głupota. Przecież nic sie nie zdarzy.  Ubezpieczyć tez się nie warto - gdyby wszyscy ubezpieczenie mieli wypadek - to towarzystwa ubezpieczeniowe by splajtowały. Brawo - w bloku każdy ma na wypadek wojny agregat w piwnicy i beczke paliwa. Dobry pomysł   
    • Fundusze ponoć nadal są, ale zbankrutowała firma, która wygrała przetarg, czy tam pozamykali jej szefów... straciłem już wiarę we wiarygodność docierających na wieś informacji.
    • A widzisz, wszystko zależy od zdolności Włodarza w szukaniu funduszy. Tak z innej beczki - producenci pomp ciepła chyba są lepszymi wizjonerami i oferują ciekawe promocje. https://www.stiebel-eltron.pl/pl/aktualnosci/monoblok.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...