Madulia12 Napisano 10 marca 2016 #253 Napisano 10 marca 2016 Zawszę bardziej wolałam psy, lecz koty też potrafią kochać
MonikaMarkiewicz Napisano 20 marca 2016 #254 Napisano 20 marca 2016 a aj tam wole koty w domu, psa trzymam na dworze, bo mam podłogę drewnianą i nie chciałam żeby ją podrapał, bo mam dużego psiaka i mogłoby być później problematycznie, kotek nic nie zrobi raczej. Nowa deska kupiona 2 lata temu, ale piesek na budę i biega sobie po podwórku więc jets ok. Osobiście na spa w domu bym sie raczej nie zdecydowała
kamil89 Napisano 21 marca 2016 #256 Napisano 21 marca 2016 Ja mam psiaka w kojcu, ale i tak większość czasu jest na wolności tzn biega po posesji. Skutecznie odstrasza niechciane osoby, raz pogonił cyganów no i dobrze bo nikogo nie było w domu, a okazało się ze kilka domów udało im sie pozbawić wyposażenia i drobnych kosztowności
Władek23 Napisano 25 marca 2016 #257 Napisano 25 marca 2016 (edytowany) Zawsze miałem psiaki w domu, więc mój wybór jest oczywisty. Edytowano 25 marca 2016 przez Władek23 (zobacz historię edycji)
malinka89 Napisano 7 kwietnia 2016 #258 Napisano 7 kwietnia 2016 Zdecydowanie psiak! Koty nie są takie przytulaśne i często wolą chodzić własnymi drogami. Od psa się za to nie odpędzisz, będzie chciał być wszędzie tam gdzie Ty i robić wszystko to co Ty. Zdecydowanie jeśli potrzebujesz wiernego przyjaciela zdecyduj się na psa.
Krysek Napisano 26 kwietnia 2016 #259 Napisano 26 kwietnia 2016 koty też potrafią być przytulasami, choć mają swój charakterek ja osobiście wolę psy i miałem Bruna jak będę w końcu na swoim wolę przygarnąć jakiegoś psiaka
ewamariusz Napisano 26 kwietnia 2016 #260 Napisano 26 kwietnia 2016 Cytat Zdecydowanie psiak! Koty nie są takie przytulaśne i często wolą chodzić własnymi drogami. Od psa się za to nie odpędzisz, będzie chciał być wszędzie tam gdzie Ty i robić wszystko to co Ty. Zdecydowanie jeśli potrzebujesz wiernego przyjaciela zdecyduj się na psa. Coś w tym jest.
gkeb Napisano 21 maja 2016 #261 Napisano 21 maja 2016 Psiak. Bardziej pokazuje przywiązanie. Rewelacyjnie się wita jak człowiek wraca z pracy. To taka "kupa" szczęścia na czterech łapach
Gość gawel Napisano 22 maja 2016 #262 Napisano 22 maja 2016 Cytat Psiak. Bardziej pokazuje przywiązanie. Rewelacyjnie się wita jak człowiek wraca z pracy. To taka "kupa" szczęścia na czterech łapach To akurat prawda kupa wszędzie i a nawet sam zjada te kupy rewelacja.
solange63 Napisano 22 maja 2016 #263 Napisano 22 maja 2016 Cytat To akurat prawda kupa wszędzie i a nawet sam zjada te kupy rewelacja. Gaweł, Ty masz jakąś straszną traumę związaną z psem. Pragnę Cię jednak zapewnić, że model z którym miałeś do czynienia, nijak ma się do reszty przedstawicieli tego gatunku. Zdrowy pies, wypróżnia się tyle razy ile razy jest karmiony (czyli raz lub 2 razy dziennie). Zjadanie swoich odchodów świadczy o stanie chorobowym i dotyczy to również kotów.
Gość gawel Napisano 22 maja 2016 #264 Napisano 22 maja 2016 Cytat Gaweł, Ty masz jakąś straszną traumę związaną z psem. Pragnę Cię jednak zapewnić, że model z którym miałeś do czynienia, nijak ma się do reszty przedstawicieli tego gatunku. Zdrowy pies, wypróżnia się tyle razy ile razy jest karmiony (czyli raz lub 2 razy dziennie). Zjadanie swoich odchodów świadczy o stanie chorobowym i dotyczy to również kotów.
gkeb Napisano 23 maja 2016 #265 Napisano 23 maja 2016 Mam psa jakieś 5 lat i jakoś nie kojarzę, by zjadał to, co wydalił.
Łukasz30 Napisano 5 lipca 2016 #266 Napisano 5 lipca 2016 Cytat To się wypowiedziałeś ;). Ta kocia obojętność mnie strasznie odpycha, włazi na wszystko, kręci się dookoła i prezentuje HEDONISTYCZNY styl życia . Osobiście wolę psy, z którymi czuje się konkretną więź. Mało kto cieszy się tak jak ten głupi psiak biegający pod nogami jak wracasz z pracy. Jednak każdy ma prawo wyboru, zwierze ma pasować do osoby.
retrofood Napisano 26 września 2016 #267 Napisano 26 września 2016 Cytat Jednak każdy ma prawo wyboru, zwierze ma pasować do osoby. Właśnie. Ja se kupiłem słonia.
olex89 Napisano 23 października 2016 #268 Napisano 23 października 2016 I koti pies to dobry wbór, my mamy i psa i kota i obydowje żyją ze sobą w zgodzie, koszty utrzymania nie są kolosalnie wysokie, tylko nasz pies musi się wybiegać w ciągu dnia
maryska123 Napisano 24 października 2016 #269 Napisano 24 października 2016 Najlepiej i pies, i kot . A jeśli komuś przeszkadza koci charakter to polecam Maine Coony - to są koty z co nieco psimi przyzwyczajeniami. Bardzo przyjacielskie zwierzęta, chociaż do psiej wierności im daleko.
Sylwia Nowak Napisano 17 lipca 2017 #270 Napisano 17 lipca 2017 Piesol. I w naszym przypadku to musi być taki z włosem. Niestety alergik w domu. A kotów z włosem to chyba nie ma, są tylko te brzydkie i łyse.
ores Napisano 31 lipca 2017 #271 Napisano 31 lipca 2017 Ja uwiebiam zarówno psy, jak i koty. Najlepiej by było, gdybym mogła mieć po jednym z każdego gatunku. Na razie mam tylko pieska
Architek Napisano 11 sierpnia 2017 #272 Napisano 11 sierpnia 2017 Je niestety wolę pieski i mam jednego A koty takie czasami straszne
Kamiś001 Napisano 7 listopada 2017 #274 Napisano 7 listopada 2017 Zdecydowanie psy. To merdanie ogonem, gdy wracasz z pracy, jest bezcenne. No pieski jednak zmuszają nas do aktywności
aru Napisano 7 listopada 2017 #275 Napisano 7 listopada 2017 bla bla bla, nie widzałeś kota jak się zachowuje, kiedy właściciel wraca do domu. A jak się zwierzęciem pomiata i służy tylko do "łapania myszy" w obejściu to i taka jego reakcja, z lekka inna od (niestety) naiwnie ufanego psa
Buster Napisano 7 listopada 2017 #276 Napisano 7 listopada 2017 Był krótki okres gdy nie miałem psa ale miałem kota. Mam bramę wjazdową ok 45 m od domu.Kot gdy tylko był w pobliżu podbiegał do samej bramy witając mnie gdy podjeżdżałem.Teraz mam i psa i kota.Pierwszy przy bramie jest pies ale i kot za nim kilka metrów.No ale pies to owczarek niemiecki i kot musi to uwzględnić
retrofood Napisano 7 listopada 2017 #277 Napisano 7 listopada 2017 3 godziny temu, Kamiś001 napisał: Zdecydowanie psy. To merdanie ogonem, gdy wracasz z pracy, jest bezcenne. Szczególnie na widok teściowej.
Aluuk Napisano 15 listopada 2017 #278 Napisano 15 listopada 2017 Zdecydowanie pies, z kotami zawsze był problem, albo wlezą bóg wie gdzie i trzeba szukać trzy godziny, albo wiecznie w domu nie ma (bo na wsi). A nie będę na siłę w domu trzymać. A pies? Pies zawsze zrozumie
retrofood Napisano 18 listopada 2017 #279 Napisano 18 listopada 2017 A po co szukać kota? Kiedyś sam przyjdzie.
Baru Napisano 6 grudnia 2017 #280 Napisano 6 grudnia 2017 https://kobieta.onet.pl/pies-czy-kot-ktore-zwierze-jest-madrzejsze/c1yc5v0 i już wiadomo...
bajbaga Napisano 6 grudnia 2017 #281 Napisano 6 grudnia 2017 Co niby wiadomo ? Ile ma neuronów ? A ile z nich używa ? Ps. Taki przeciętny samiec z rodziny Homo sapiens ma kilkanaście razy więcej, a w zasadzie w użyciu są tylko dwa - odpowiedzialne za postawę pionową (często jednak chwiejną) i za pewny chwyt kieliszka albo szklanki (zawsze).
birdybi Napisano 18 grudnia 2017 #282 Napisano 18 grudnia 2017 Zawsze uważałam, że koty lubią dziwni ludzie:p
r-32 Napisano 11 lutego 2018 #284 Napisano 11 lutego 2018 Wróciłem przed 14stą z wystawy psów . Nie wiem który raz wczytuję się w opis oceny ,ale dalej nie zrozumiałem jak na takim poziomie będąc (międzynarodowa wystawa-międzynarodowy sędzia) można takie dyrdymały głosić. ...było tak ...jakoś inaczej niż zwykle Prezentacja bardzo powierzchowna, jakby w pośpiechu. Jedno kółko (zwykle trzy,cztery) z siedem metrów w przód i na nazad zęby i do opisu...Normanie pendolino. Sędzina (Estonia) łamaną angielszczyzną dyktowała małoletniemu tłumaczowi opis oceny- ten biedaczyna musiał (po raz) zrozumieć słowa (po dwa) kontekst i sens . O zrozumieniu logiki chyba nie było mowy.Musiał natomiast podyktować cokolwiek (jak najbardziej podobnego do tego co usłyszał) miłej pani protokólantce. Udało mi się podsłuchać początek ... Strong bitch. Good size and proportion. Little...i tu sie urwało ...urwała się raczej chyba dykcja albo nie znam tego narzecza ...albo może hałas ...tak to musiał być hałas ...pomyślałem jest dobrze będzie 'excellent'. Nie . Tego jeszcze nie grali schodzimy z ringu bez opisu. Mówią - po wszystkim , weźmiecie wg. numerów ...potem No to czekam. Wszystkie poszły , idziemy po karty. Jest dobrze bo lecą od końca (225) mam 216. Zrobił się mały tłok ...sędzina oddaliła się nomen omen po angielsku . Biorę w łapy i czytam ... No ni h... nie rozumiem jak można zacząć od Strong... i skończyć ,że potrzeba więcej 'strong'
Baru Napisano 12 lutego 2018 #285 Napisano 12 lutego 2018 Nooooo, Gregor, Ci pooowieeem... na bogato! Za cholerę nie wiem, jak to rozumieć . A daleko masz ZK? Bo ja to bym podjechała i zapytała kogoś od ON-ów o co, qwa, kaman!
r-32 Napisano 15 lutego 2018 #286 Napisano 15 lutego 2018 Przepraszam najmocniej,ale zapomniałem dodać ...żeby nie było ,że z tą głową coś nie tego. Pierwsze wersy opisu oceny zaznaczają atuty. ...jakieś trzy tygodnie wcześniej...EXCELLENT ! Taadaam!!
Yanorbert Napisano 2 marca 2018 #287 Napisano 2 marca 2018 Mam to i to żyją w zgodzie i nie ma problemu ze zwierzakami
szopen33 Napisano 3 lipca 2018 #288 Napisano 3 lipca 2018 Dnia 2.03.2018 o 09:56, Yanorbert napisał: Mam to i to żyją w zgodzie i nie ma problemu ze zwierzakami Podobnie, mam 2 koty i psa i nie wchodzą sobie w drogę, nie żrą się Tak je wychowałem.
Sfomum Napisano 29 sierpnia 2018 #289 Napisano 29 sierpnia 2018 Zdecydowanie pies! Zadbany, kąpany, pod stałą opieką weterynaryjną z pewnością nadaje się do mieszkania w domu... wszędzie go pełno, wypełnia wolne chwile i zmusza do ruchu, co korzystnie wpływa na nasze zdrowie
ziemny Napisano 5 października 2018 #290 Napisano 5 października 2018 Osobiście wolę psy - są bardziej empatyczne i dają więcej ciepła (dobre rozwiązanie jeśli masz małe dziecko w domu) Z drugiej strony nie wyobrażam sobie mieć dużego psa (np. labradora) w mieszkaniu. Dla właściciela problem z sierścią, dla psa problem z małą przestrzenią. Poza tym na koty mam uczulenie
tmazak83 Napisano 29 listopada 2018 #291 Napisano 29 listopada 2018 Jeżeli dzieci to raczej mały piesek, bardziej się przywiązuje, zabawia, zmusza do spacerów i zawsze oddany jak o niego dbamy.
beata_smol1983 Napisano 30 listopada 2018 #292 Napisano 30 listopada 2018 Ja traktuję psa jak członka rodziny, bo dobrze wychowany pies tak właśnie się zachowuje, a czasem nawet lepiej. ;) Jeżeli zdecydowałabyś się na psa, to z całego serca polecam, aby wziąć go ze schroniska. Rok temu wzięłam psa ze schroniska i to była najlepsza decyzja. Pies oddaje to swoją psią miłością każdego dnia! Oczywiście, trzeba było z nim na początku trochę popracować i "ułożyć" go, ale teraz to jest najkochańszy pies! Z racji tego, że podróżuję trochę częściej niż raz w roku również miałam obawy przed tym, czy będę miała go z kim zostawiać, na szczęście mogę w tej kwestii liczyć na rodzinę i przyjaciół. Jeżeli masz kota i gdzieś wyjeżdżasz, to przecież też ktoś się musi nim opiekować.
Gość gawel Napisano 30 listopada 2018 #293 Napisano 30 listopada 2018 8 godzin temu, beata_smol1983 napisał: Ja traktuję psa jak członka rodziny, bo dobrze wychowany pies tak właśnie się zachowuje, a czasem nawet lepiej. Jeżeli zdecydowałabyś się na psa, to z całego serca polecam, aby wziąć go ze schroniska. Rok temu wzięłam psa ze schroniska i to była najlepsza decyzja. Pies oddaje to swoją psią miłością każdego dnia! Oczywiście, trzeba było z nim na początku trochę popracować i "ułożyć" go, ale teraz to jest najkochańszy pies! Z racji tego, że podróżuję trochę częściej niż raz w roku również miałam obawy przed tym, czy będę miała go z kim zostawiać, na szczęście mogę w tej kwestii liczyć na rodzinę i przyjaciół. Jeżeli masz kota i gdzieś wyjeżdżasz, to przecież też ktoś się musi nim opiekować. No niestety ale g... prawda , mam moją kotkę od 12 lat i w niczym nie ustępuje ona psu, z tą różnicą że nie jest dla niej problem zostać na 3 dni . A nawet 2 tygodnie z tym że raz na 3 dni sąsiadka nasypie jej chrupków inne rzeczy sama sobie organizuje. Kotka jest wychodząca i bardzo samodzielna. Czasem zostaje na weekend w domu zwłaszcza w zimie i to tez nie problem. Po psie wolałbym nie sprzątać mieszkania po 2 dniach. Co do innych zalet koty się nie pocą nie śmierdzą i nie trzeba ich kąpać no jeszcze jedno nie załatwiają sie gdzie po padnie i nie jedzą kup.
MrTomo Napisano 30 listopada 2018 #294 Napisano 30 listopada 2018 (edytowany) Ja mam i jedno i drugie. I mam już dość i jednego i drugiego. Psu zrobiłem ocieploną budę - ani myśli w niej siedzieć. Idzie tam tylko jak leje deszcz. Kotu też zrobiłem budkę ocieploną - i potrafi z niej wyjść tylko na jedzenie. Za to nie mogę drania oduczyć rozprawiania się z gryzoniami pod drzwiami. Szlag mnie trafia. Psa też nie mogę oduczyć leżenia na schodach, wszędzie pełno błocka i kudłów. pies kot Przepraszam jeśli kogoś uraziłem - ja nie mogę i odradzam wszystkim Chociaż... poprzedni pies to był wzór psa. Suczka z adopcji, przemądra. Zachorowała. Odchorowaliśmy jej odejście. To też jak dla mnie powód, by obecny pies był już ostatnim. Edytowano 30 listopada 2018 przez MrTomo (zobacz historię edycji)
Gość gawel Napisano 30 listopada 2018 #295 Napisano 30 listopada 2018 6 minut temu, MrTomo napisał: Ja mam i jedno i drugie. I mam już dość i jednego i drugiego. Psu zrobiłem ocieploną budę - ani myśli w niej siedzieć. Idzie tam tylko jak leje deszcz. Kotu też zrobiłem budkę ocieploną - i potrafi z niej wyjść tylko na jedzenie. Za to nie mogę drania oduczyć rozprawiania się z gryzoniami pod drzwiami. Szlag mnie trafia. Psa też nie mogę oduczyć leżenia na schodach, wszędzie pełno błocka i kudłów. pies kot Przepraszam jeśli kogoś uraziłem - ja nie mogę i odradzam wszystkim Chociaż... poprzedni pies to był wzór psa. Suczka z adopcji, przemądra. Zachorowała. Odchorowaliśmy jej odejście. To też jak dla mnie powód, by obecny pies był już ostatnim. To patroszenie ofiar to norma , zastanawiam sie jak kot potrafi objeść mysz że sam woreczek żółciowy zostawia. Przesadziłem lobię psy .... ale w moim domu za cholerę , to jest efekt wychowania w domu rodzinnym z psem właśnie, syf i smród i wieczne problemy. dziękuje moim rodzicom bo obiecałem sobie że psa w domu mieć nie będę za nic.
joks Napisano 30 listopada 2018 #296 Napisano 30 listopada 2018 U mnie są trzy , mamuśka i dwa synki . Z gryzoniami to fakt , znoszą masakryczne ilości , wyżerają tylko środki a reszta zostaje . Żonka wychowała je tak że proszą kiedy chcą na dwór . Nie są jakoś szczególnie uciążliwe , i nie śmierdzą ..
tmazak83 Napisano 6 marca 2019 #297 Napisano 6 marca 2019 Dla mnie tylko pies, do kotów nigdy nie miałem cierpliwości. Pies zawsze był w stanie się czegoś nauczyć, stosować do jakiejś dyscypliny, a koty no niestety zawsze robiły co chciały, reagowały tylko na jedzenie, a miara się przebrała jak zamiast do kuwety narobił mi na zasłonkę, która było trzeba wyrzucić.
SkyWalker Napisano 29 marca 2019 #298 Napisano 29 marca 2019 Jak dla mnie kot. Koty są zdecydowanie bardziej samodzielne, nie potrzebują uwagi człowieka 24/7.
Gość Napisano 29 marca 2019 #299 Napisano 29 marca 2019 4 minuty temu, SkyWalker napisał: Jak dla mnie kot. A masz kota? Czy Ty tylko tak teoretycznie?
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się