Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Znów po głowie chodzi mi szlaka

Jeśli dobrze pamiętam to chodzi o 15m odcinek drogi

Nie pamiętam czy te min 20 t szlaki jest aktualne

20 ton nieutwardzonej szlaki to jak podają internety 13-15 m3

gdyby wysypać warstwę 25 cm która po utwardzeniu miałaby np 18-20 cm to byłoby tego 52-60 m2

sypiąc szeroko na 3 m to starczyłoby na 17-18 mb

wg mnie warstwa 20 cm wytrzymałaby dosyć długo 

to chyba najtańsza opcja do ewentualnego powtórzenia za kilka lat 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zadaję sobie tylko pytania (dot. tego popiołu i glebogryzarki):

1) Kiedy wjechać z tym pyłem - jak zamarznięte, z koleinami, czy jak będzie bagienko?

2) O końcowe wyrównanie nawierzchni, ubicie?

3) O czas tężenia, a wz. z tym: od kiedy można po tym jeździć,  by nie narobić trwałych kolein?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Leszek4 napisał:

Zadaję sobie tylko pytania (dot. tego popiołu i glebogryzarki):

1) Kiedy wjechać z tym pyłem - jak zamarznięte, z koleinami, czy jak będzie bagienko?

2) O końcowe wyrównanie nawierzchni, ubicie?

3) O czas tężenia, a wz. z tym: od kiedy można po tym jeździć,  by nie narobić trwałych kolein?

 

1)  Wjechać z tym pyłem - jak będzie bagienko

2) Ubicie przez zageszczarkę.

3) Czas tężenia 40 dni.

Po ubiciu wysypać szlaką i otworzyć butelkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, animus napisał:

1)  Wjechać z tym pyłem - jak będzie bagienko

2) Ubicie przez zageszczarkę.

3) Czas tężenia 40 dni.

Po ubiciu wysypać szlaką i otworzyć butelkę.

Ad. 1) Trzeba się liczyć, że całość wysypią mu zaraz z brzegu, bez wjeżdżania w bagno. Potem to trzeba rozwieźć.

 

Jak należy wykonać rozprowadzenie szlaki na powierzchni bagienka z pyłem? Znaczy, jeździ się po tym taczką?

 

Co do butelki, to nie mam pytań. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Leszek4 napisał:

Ad. 1) Trzeba się liczyć, że całość wysypią mu zaraz z brzegu, bez wjeżdżania w bagno. Potem to trzeba rozwieźć.

 

Jak należy wykonać rozprowadzenie szlaki na powierzchni bagienka z pyłem? Znaczy, jeździ się po tym taczką?

 

Co do butelki, to nie mam pytań. :D

Całość rozwieść taczką po bagnie rozrzucać łopatą, rozciągać grabiami.

Przemieszać maszyną, zagęścić zagęszczarką.

Po zagęszczeniu trzeba poczekać na mróz i zamówić szlakę jak przymrozi, wysypać i rozgarnąć. 

Zapalić zioło. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, animus napisał:

Całość rozwieść taczką po bagnie rozrzucać łopatą, rozciągać grabiami.

Przemieszać maszyną, zagęścić zagęszczarką.

Po zagęszczeniu trzeba poczekać na mróz i zamówić szlakę jak przymrozi, wysypać i rozgarnąć. 

Zapalić zioło.

Zacząłbym chyba od butelki wina i zioła. Inaczej Piotrek się tam może zajeb*ć.

20 ton w bagienku, taczką, łopatą i grabiami. Potem glebogryzarka i ubijarka...

 

No i przydałby się jakiś objazd, bo jak prędko nie przymrozi...

Albo nie! Namiocik, dużo wina i zioła. No i my, znaczy ja i Ty. Jebniemy mu to w tydzień i wracamy. ;):D

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

3 tony popiołu rozwieźć taczką, a te 20 szlaki rozrzuci ciężarówka. 

Piotrek sam pokrył cały dach,  dla niego taka robota, jak psu mucha.

 

Droga szeroka można robić jeden pas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się o te bagno. 3 tony mogą tam utonąć, jak w zupie, że ani tego wymieszać, bo glebogryzarka utonie pod silnik, ani potem ubić.

Gdybym miał zaryzykować, to chyba najpierw pomyślałbym o przywiezieniu tym volvem próbki tego pyłu, by zrobić tam doświadczenie.

 

Piotrek ma już chyba wszystko do podjęcia decyzji. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie utoną raczej je osuszą. 

Też tak sądzę, ale się upewnię.

1.Jarać zioło i czekać aż przymarznie. 

2 Zamówić szlakę

3.Zadzwonić po nas

4.Pojechać do monopola.

 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, animus napisał:

Nie utoną raczej je osuszą. 

Też tak sądzę, ale się upewnię.

1.Jarać zioło i czekać aż przymarznie. 

2 Zamówić szlakę

3.Zadzwonić po nas

4.Pojechać do monopola.

 

Zastanawiam się tylko po kiego nam ten punkt 2 ? Dyć On dach se sam zrobił. :D

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Kac-Per napisał:

Mam pytanie. Czy dylatacje podłogi ponownie zrobił byś ze styropianu 5cm?

Najgrubsze paski miały 3cm. I to jest super. Pięć centymetrów to wymaga przełamania psychicznych oporów, ale 3cm z czystym sumieniem polecam. Dziś bym robi tak samo.

7 minut temu, Leszek4 napisał:

Zastanawiam się tylko po kiego nam ten punkt 2 ? Dyć On dach se sam zrobił. :D

Nie wiem po co szlaka pod namiotem.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, PeZet napisał:

Nie wiem po co szlaka pod namiotem.

Q...... żeby było sucho w nogi.:hahaha2:

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trochę to donkiszoterią zalatuje.

 

Kilka dni deszczu, nagła potrzeba fizjologiczna szamba, laxigen w postaci szambiarki i szambo puste, ale droga znów ma uporczywą sraczkę.

 

I taka uporczywa myśl (jak już kamieniołom zostanie wyeksploatowany) - a może je...ć to i w Bieszczady ?  Tyle, ze tam tylko kuń jest lekarstwem na błoto - no chyba, że Saab przeleci - z racji swojego rodowodu. 

:S

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nieprzejezdny odcinek drogi...nie będę się mądrzył, ale może warto zdrenować to miejsce. Kopiesz wąską dziurę, głęboką na metr poniżej poziomu drogi i wypełniasz ją frakcją grubego i w miarę twardego kruszywa. Zalegająca woda z warstw nieprzepuszczalnych jest odprowadzana grawitacyjnie niżej (a jeśli wkopiesz poziomo np. starą rurę (rynnę itp.), to również dalej. W miejscu, które stanowi problem,wysyp (tak jak tu radzono) np. drobne odpady po spalaniu koksu, albo drobne frakcje kamieni polnych. Całość wyrównaj. Dosyć szybko zostanie to wciśnięte w mokrą glinę pod ciężarem pojazdów. Będą tworzyły się koleiny. Możesz wtedy, na wstępnie utwardzony teren (,,utwardzony" bez użycia sprzętu ciężkiego) wysypać ponownie różne frakcje twardego kruszywa wymieszane z cementem (na tej samej zasadzie ,na jakiej przygotowujesz podsypkę pod kostkę brukową przeznaczoną pod duże obciążenia). Takie przygotowanie ,,drogi" wymaga: łopaty, taczki, jakiegoś środka transportu z przyczepką (na kruszywo i cement -o ile sam chcesz to wozić), oraz kilku dni spędzonych na świeżym powietrzu...

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A teraz idziemy do stolika, a teraz idziemy wódkę pić!!!!

Kto to zna? Ręka w górę. :D:D:D

 

Twist.

Zmieniamy opcję.

 

Gdybym miał swobodny budżet i gdybym chciał garnąć drogę RAZ - k.u.r.w.a - na forever! - to co mam zrobić?

 

================================

 

Wybadałem kozty w okolicy - mam koparkę, mam tłuczeń, sruczeń, z gruzem jest kłopot, bo warszawskie jebane metro wchłania każdą ilość gruzu, ale jest i gruz. Bywa. pytanie pozostaje: chcąc zrobić raz na zawsze, bez wodotryzsków, czyli bez kostki bauma, ale tajk zeby mozna byo mieć obcasem i wózkiem pojechac (czy ja napisałem: wózkiem??????) tak, wózkiem. jak to ogarnąć? 

Konkludując: zakładamy, że  budżet jest z gumy, ale jak to z gumą, ma granice.

Yeah!

Przypalamy sioło, rozbijamy namiot, popijamy czym kto ma i -  jakieś sugestie?

 

Po całości dojazd ma 33mbx 5m. djęcia te co wczoraj załącone..

Spadek idzie w kiedunku bramy, czyli jest przejebane.

 

Strasznie dużo informacji, wiem....

Jak ja to kubi e... lubię... (srorki , biedra winna, nie ja) jak pół nia nie ma prądu a potem wąćzą i nagle jest: i światło, iłądowaqrka emotikon: (szcerzę zęby) chrrrrrrr. :)

Edytowano przez PeZet
sorki za błędy - wino z biedry jest po 8 zeta, nie sposóbn nie kupić. (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, PeZet napisał:

Po całości dojazd ma 33mbx 5m. djęcia te co wczoraj załącone..

 

Z tego:

Cytat

Płyty ażurowe betonowe jomb 100x75x10cm w cenie 35 zł/szt. z dostawą! (przy dostawach po 180 sztuk.)
Płyty ażurowe betonowe jomb 100x75x12,5cm w cenie 39 zł/szt. z dostawą! (przy dostawach po 144 sztuki.)

za dwa pasy jezdne (o szer. 75cm każdy) zapłacisz około 3.000zł a w tym kilka sztuk na zapas, gdyby się  (kiedyś) jakaś płyta "utopiła".

Przed położeniem jakiś spychacz aby z grubsza wyrównać.

Płyty ułożyć z takim odstępem aby szambowóz jechał środkiem płyt, ale rozstaw nie większy niż dla samochodu osobowego.

 

Wyjdzie coś takiego:

yomb_2_t1.jpg

 

ale płyty kładzione po długości - wytrzymają szambiarkę.

 

 

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotrek, teraz to już wymaga precyzji. Chodzi o to, że poziom "0" utwardzonej nawierzchni warunkuje brama wjazdowa (choć można i z nią nieco pomanewrować).

 

Szerokość drogi 3 metry (tylko przy bramie i wjeździe na drogę główną poszerzenia). Podstawa to podbudowa. Wybrać na szerokość 3,5 metra i głębokość 40 cm, wsypać na całości 20 cm klińca czy kruszonego betonu o grubszej frakcji i ubić półtonową płytą. Potem dosypać drugie 20 cm (z lekkim naddatkiem) drobniejszej frakcji i też ubić. Zostawić do czasu, aż będziesz chciał nawierzchnię ulepszyć, np. pod wózek dziecięcy.

 

Jak będziesz wiedział już jaką chcesz nawierzchnię, np. kostkę, to wtedy każesz robotnikom osadzić obrzeża o grubości 8 cm. Mają je ułożyć w takim rozstawie, by idealnie wchodziła im kostka, bez przycinek. Wtedy trzeba będzie też zebrać naddatek klińca, by wlazła kostka i 3 cm podsypki.

Naddatek klińca wykorzystasz na placu przy chałupie.

 

IMG_0002.jpg

Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, PeZet napisał:

A teraz idziemy do stolika, a teraz idziemy wódkę pić!!!!

Kto to zna? Ręka w górę. :D:D:D

 

Twist.

Zmieniamy opcję.

Gdybym miał swobodny budżet i gdybym chciał garnąć drogę RAZ - k.u.r.w.a - na forever! - to co mam zrobić?

Żużel  i powtórzyć za 10 lat.

Muszę Cię ostrzec, jak zainwestujesz dużo kasy, to możesz mieć problem.

USjuFTC.jpg 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Leszek4 napisał:

Szerokość drogi 3 metry

Nie drogi - tylko jezdni

Minimalna szerokość drogi/ciąg pieszo-jezdny (bez wytyczonego chodnika) to 5m.

 

Ps. To w sprawie formalnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, animus napisał:

Żużel  i powtórzyć za 10 lat.

Muszę Cię ostrzec, jak zainwestujesz dużo kasy, to możesz mieć problem.

Nie potrafię domyślić się, o jaki problem chodzi, ale nie muszę wiedzieć.

W kwestii żużlu - dowiedziałem się, że podobno ten z elektrociepłowni jest kiepsko dopalonym węglem i podobno ludzie narzekają. Możliwe to? Wierzyć mi się nie chce, że jest kiepsko dopalony. raczej podejrzewam, że ci co rozsypali sądzili, że nie będzie się kurzył i generalnie nie wiedzieli tego, co napisał Animus.

Jak to jest z tym żużlem? Może być kiepski?

Potem posypię go pospółką. 400zł / 7m3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytanie z innej beczki.

Czy żużel, szlaka czy inne świństwo jest obojętne dla środowiska?

 

Na pocieszenie: Ty masz do zrobienia 15m, ja około 35m.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ma 15 m bagna, ale zrobić musi całe 33 m, bo jakoś musi dowiązać do drogi i jakoś podjechać do bramy...

 

Ale tak z innej beczki:

napisałeś u Baszki, że:

 

"Przerabiam ostatnio temat gniazdek"

 

ale pewnie i pozostałego osprzętu - wpadły mi w oko pstryczki:

 

marina_r_24_00596_12.thumb.jpg.1298cf68183f98626b11ee9badbbe751.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobnie.

Od instagrama dostałem informację o nowych funkcjach.

Brzmi - "obserwuj swoje kontakty"

Cały dzień je obserwowałem i kurde....nic.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MrTomo pisał o geowłókninie, którą się kładzie pod gruz. O jaki rodzaj geowłókniny chodzi? Są jakieś granulacje? Nazwy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, PeZet napisał:

MrTomo pisał o geowłókninie, którą się kładzie pod gruz. O jaki rodzaj geowłókniny chodzi? Są jakieś granulacje? Nazwy?

Zobacz tutaj

http://allegro.pl/geowloknina-pes-200g-2m-x-50m-drenaz-wroclaw-i6635300383.html

 

Ja kupiłem tą pes 200g/m2

Dlaczego kupiłem tą?

Nie pamiętam. 

 

:D:bezradny:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cytat ze strony wskazanej przez MrTomo:

 

"5) ułożenie geowłókniny

6) wysypanie gruzu, ubicie"

 

Co pozostanie z tej geowłókniny, pomimo deklarowanej wytrzymałości "NA ROZERWANIE WZDŁUŻ/WSZERZ- 15kN/16kN"... może to zależy od krawędzi kawałków gruzu...

 

Mam pewne wątpliwości... chyba dałbym na rozłożoną geowłókinę zagęszczoną podsypkę z jakiegoś piasku... i dopiero na to gruz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze mi trochę zostało do przeczytania tego dziennika, ale jedna myśl mi przemknęła. Samochodem swoim osobowym przejeżdżasz, jest też już chyba prawie po budowie? Nie bardziej Ci się opłaci jakaś mała przydomowa oczyszczalnia w miejsce tej zajebiaszczej autostrady ( tak na ten moment?) I szambiarka drogi nie rozdupczy, i płacić za wywóz nie trzeba będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MrTomo napisał:

Zobacz tutaj

http://allegro.pl/geowloknina-pes-200g-2m-x-50m-drenaz-wroclaw-i6635300383.html

 

Ja kupiłem tą pes 200g/m2

Dlaczego kupiłem tą?

Nie pamiętam. 

 

:D:bezradny:

:D Geowłókninę stosuje się raczej przy naruszonej strukturze gruntów, na łączeniu gruntów o różnej stabilności, gruntach  nasypowych. Przykład:  masz twardy, mocny grunt, ale skarpy to nasyp, a potrzebujesz poszerzyć drogę. Ale ułożyć można ją wszędzie.

 

37 minut temu, uroboros napisał:

Mam pewne wątpliwości... chyba dałbym na rozłożoną geowłókinę zagęszczoną podsypkę z jakiegoś piasku... i dopiero na to gruz...

 

Właśnie tak. Aczkolwiek to wszystko zależy od podłoża. Przed ułożeniem geowłókniny rzeba je jak najbardziej wyrównać. U Piotrka wystarczyłoby pewnie przejechać po podłożu ubijarką, by pozbyć się ewentualnych pustek pod geowłókniną.

 

Nie nadążam za inwestorem... ;):D

Otwieram browara. :yahoo:

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie pod autostradę układali i sypali. Sypali i układali. Ale dodatkowo sypali na nią jakiś biały syfiasty proszek.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, PeZet napisał:

Jak to rozpoznać czy żużel jest kiepski?

Kiepski wygląda jak ziemia i popiół jest bardzo drobny.

Dobry żużel, ma dużo  porowatych brązowawych brył, takich szklistych, jak się przyciśnie nogą to łamią się, wtedy chrzęści.

Tak wygląda na pryzmie.

156524493_2_644x461_zuzel-szlaka-kruszyw

Na drodze.

564028770_4_644x461_utwardzenie-utwardza

 

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, MrTomo napisał:

Pytanie z innej beczki.

Czy żużel, szlaka czy inne świństwo jest obojętne dla środowiska?

 

Na pocieszenie: Ty masz do zrobienia 15m, ja około 35m.

Jak weżniesz atestowany to nikt Ci oka nie zaprószy.

Żużel  pochodzący ze standardowych kotłowni nie jest odpadem niebezpiecznym i spokojnie można go wykorzystywać w pracach drogowych.

Jedynie z hut cynku mogą zawierać pierwiastki toksyczne, masz tam gdzieś hutę cynku?

Utwardzanie dróg przy pomocy szlaki paleniskowej z powodzeniem  sprawdza się  na terenach podmokłych i gliniastych. Surowiec z wypalonego węgla znakomicie wiąże glinę i służy jako doskonały podkład pod żwir. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, animus napisał:

i służy jako doskonały podkład pod żwir. 

w 100% potwierdzam.

Aczkolwiek sam daje się łatwo wypłukiwać (jego drobniejsze frakcje), więc w zapasie trzeba mieć go gdzieś obok na dosypywanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.01.2018 o 23:56, animus napisał:

Żużel  i powtórzyć za 10 lat.

Muszę Cię ostrzec, jak zainwestujesz dużo kasy, to możesz mieć problem.

USjuFTC.jpg 

Odnośnie dojechanych napisach na cysternach ostatnio na DK 50 coś takiego zauważyłem :hahaha2:20171122_114722.thumb.jpg.966a355472ad5f4eb97bf466614e56ca.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To fakt sa szynki od teściowej, od teścia, od szwagra, z dupy itd. No ostatnie to akurat prawda :hahaha2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli jak będę robił u siebie to na bazie powyżej zebranych informacji, zrobię tak:

Kopara i wybieram 15-20 cm

Rownam ile się da i na to geowłoknina

Na to żużel, ewent. na podsypkę z piachu

Na to kliniec (wcześniej ujeździć żużel?)

I można ciąć wstęgę i otwierać butelkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jaka geo?

 

1.Żużel pierwszy żeby związał glinę, ubijasz.

Geowłóknina polipropylenowa.

3.Podsypka z piachu

Filtr geowłóknina polietylenowa drenażowa

4.Warstwa klińca. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te wszystkie porady są jak najbardziej cenne tylko ile kosztuje taka droga razem 5000 czy 10 000 a może więcej to jest też ważne. Bez aspektu ekonomicznego to jest dywagacja o zbyt dużej kierownicy w mercedesie 560 SL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akcję przesuwam w czasie, bo - jak słusznie zauwazył pan ze żwirowni - jak jest zmrożona gleba, to koparka weźmie grubiej, a po co, skoro po zmrożonym szambiara przejedzie. Znowu: jeśli ziemia rozmarznie, to szambiara nie przejedzie, za to kopara zagarnie ile trzeba.

Taka sytuacja.

Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.01.2018 o 16:04, MrTomo napisał:

I można ciąć wstęgę i otwierać butelkę

Dokładnie w tej kolejności. Z tym że pomiędzy wpuszczamy szambiarkę.

I albo pijemy z radości nad dobrze wydanymi pieniąchami (szambiarka wjeżdża, pompuje, i zabiera w siną dal ) 

I albo pijemy z rozpaczy nad źle wydanymi pieniąchami (szambiarka wjeżdża, pompuje ale już nie zabiera w siną dal)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.01.2018 o 15:10, PeZet napisał:

Akcję przesuwam w czasie, bo - jak słusznie zauwazył pan ze żwirowni - jak jest zmrożona gleba, to koparka weźmie grubiej, a po co, skoro po zmrożonym szambiara przejedzie. Znowu: jeśli ziemia rozmarznie, to szambiara nie przejedzie, za to kopara zagarnie ile trzeba.

Taka sytuacja.

Weź Ty pogadaj o tym z koparkowym, a nie ze stróżem. :D

Jak to będzie popularna u nas ładowarko-koparka, to w rozmarzniętym terenie narobi Ci jeszcze większych kolein. Zaprze przednią łyżką o podłoże, które ma zebrać, i kołami będzie boksować, rozjeżdżając glinę.

 

uslugi-koparko-ladowarka-jacek-kowalczyk

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MÓJ WKŁAD KOMINKOWY W CZWARTYM SEZONIE GRZEWCZYM

Nie dzieje się wiele.

Niewiele się dzieje.

Dzieje się niewiele.

A! Dzieje się, bardzo się dzieje!

 

Wkład kominkowy, marketowy! - kupiony z przeceny sprawdza się wyśmienicie. Kosztował 1050pln, zaraz po zakupie wmontowałem mu dopływ powietrza (straciłem gwarancję).

Minęły 4 sezony, odkąd nim grzeję i - wciąż sukces! Nie zamarzłem, nie przepłacam za ogrzewanie...

Jest to wkład Cezar z płaszczem wodnym - producent EkoCentr

Moc cieplna nominalna 15kW

Moc obiegu wodnego - 11kW

Max ciśnienie robocze - 1 bar

Tak więc tylko układ otwarty :)

 

Po co o tym piszę ja? Po to, by dać świadectwo, że tani wkład też może być dobry. Musi tylko osoba wykonać wysiłek i rozpoznać własne oczekiwania. I koniecznie musi rozpoznać, czego nie wie, czego nie potrafi oszacować, czego nie zrobi, a co może odbić się na osobie czkawką; co osoba ryzykuje, samodzielnie budując - tak, budując, system ogrzewania.

 

Żeby być uczciwym:

do kosztu zakupu wkładu trzeba doliczyć koszt zakupu płyt wermikulitowych - coś około 300zł. Nadal działają, są! Popękały, bo zawsze pękają, ale są.

Trzeba doliczyć przepustnicę powietrza - taka dźwigienka z kablem - z casto za około 90żł. Ostatnio zaczęła przycinać się i zrozumiałem wyższość tradycyjnego szybru  w postaci kawałka blachy wsuwanego w mur! nad przepustnicą - kawał blachy wsuwany w mur nie popsuje się! Myślę o tym, że chyba tak to kiedyś przebuduję - ... kiedyś... kiedy już padnie przepustnica dolotu.,,, nie wiem teraz jak to zmontuję... daznt meter.

 

Nie wspominam o sterowniku; jest on niezbędny i jego koszt może być różny - poczynając od kilkudziesięciu złotych do ponad tysiąca. Mój sterownik to osobna historia, kosztował mnie - najpierw około 60 zł, najprostszy (lutowany samodzielnie składak AVT, superancki), potem upgrade kosztował grosze, a był o niebo lepszy, ale pochłonął mnóstwo czasu - hobbystycznegio czasu. Wciąż nie jest doskonały. :)

W najprostszej wersji to koszt zamykający się w stówie, w najlepszej postaci to jakieś dziewięć stów, ale w cenę jest wliczony święty spokój.

 

Jedyny problem to SMOG. Paląc kominkiem, trujesz siebie i otoczenie. Ja truję, ty trujesz, my trujemy, społeczeństwo truje.

Edytowano przez PeZet
poprawki - poprawki (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Moim zdaniem, to świetne rozwiązanie aby zaoszczędzić na remoncie starej łazienki. Zamiast kucia starych płytek  i kładzenia nowych, możemy je po prostu zamalować Widziałam dwie łazienki, z malowanymi płytkami. Jedna z nich miała przemalowane na biało ponad 30-letnie brązowe płytki ścienne oraz podłogowe. Na ścianie farba trzyma się świetnie już kilka lat, na podłodze jednak powstało sporo ubytków. Efekt po przemalowaniu był niesamowity: z ciemnej nory (pomimo okna) zrobiła się bardzo jasna, elegancka i nowoczesna przestrzeń. Druga przemalowana łazienka (rok temu), którą oglądałam, także została rozbielona. Jednak czy to wina ściennych płytek (zaledwie kilkunastoletnich), czy farby, a może samego malującego, w każdym bądź razie na pierwszy rzut oka widać, że płytki są jakby chropowate (a nie gładkie jak w pierwszej łazience), czy też może raczej jest to wrażenie, że przebija spod nich oryginalny kolor (pamiętam, że to był jasny błękit w "mazy/smugi"). Moim zdaniem wyglądają gorzej niż przed malowaniem
    • Witam, również mam problem z sinizną. Deski tarasowe modrzewiowe z tartaku. Suche 25% wilgotności. Impregnowane gruntem altax przeciw grzybowi i sinieniu, następnie olej altax pieczołowicie naniesiony po godzinach spędzonych przed internetem. I co, 3 dni deszczu i flek czarny jak się patrzy. I jak słucham wszystkich tych mądrych głów co to podają różne wymyślne powody takiej sytuacji, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Takich przypadków jest tak dużo, że wydaje mi się, że problem jest ze środkami. Ta technologia jest po prostu do d.py i tyle w temacie. Nie jest niezawodna i tyle. Nie powinna  trafić na rynek. Przecież jak ja bym miał 70m2 zniszczonego tarasu jak koleżanka wyżej, to ... nie  powiem co bym zrobił, bo mógłbym mieć kłopoty. U górali leży w stosach modrzew, surowy. Leje na niego, sypie śnieg i świeci słońce. Ale nie widziałem, żeby był tak siny jak moje deski po 3 dniach opadów. Producent się do tego nie przyzna. A powodów do odrzucenia reklamacji... bo za grubo, bo za cienko, bo za wilgotno, bo pory. Przepraszam, ale misiałem to z siebie wyrzucić.
    • Miałem omnigenę poprzednio i pupy nie urwało.    Obecnie kopiłem taki hydroforek https://allegro.pl/hydrofor-24l-ibo-aj-50-60-inox-wirnikowa-gratis-i6070588102.html dałem z przesyłką 294 zł jest to na prawdę bardzo dobrej jakości, firma ibo robi z resztą inne pompy https://allegro.pl/uzytkownik/HydroMarioPL/nawadnianie-pompy-i-hydrofory-85214?order=pd. Ja mam wodę na około 14 metrach 2 zawory zwrotne i taki mały zestaw i na prawdę śmiga to zadowalająco. Może się męcz z tą głębinówką co to ma na celu?
    • Bardzo prawdopodobne . Myślę sobie natomiast, że nazwanie Twojego domku "kurniczkiem" przy 140 m jest pewnym hmm, nadużyciem folklorystycznym . A liczba mnoga u Animusa to pewnie także te panny, które Mu zawsze towarzyszą .
    • Lustro wody jest na głębokości 4,5 m. Odległość studni od kotłowni to jakieś 16-20 m.  Udało mi się rano zrobić pewne rozeznanie i tak jestem niemalże zdecydowana. Wybrałam pompę firmy Omnigena. Są dwa modele, które biorę pod uwagę: 1. 3,5 SC 5/ 17 2. 4 SZ 3-10 Ta druga ma puszkę rozruchową osobno i ciut mniejszą wydajność, ta pierwsza zawiera kondensator wbudowany. Sprzedawca mówi, że każde rozwiązanie ma swoich zwolenników. Mnie kusi ta pierwsza z uwagi na większą wydajność. 
  • Popularne tematy

×