Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 942
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    520

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Nie mieszaj opłaty za moc przyłączeniową - czyli opłaty właściwie administracyjnej - z kosztami (i ceną) wykonania przyłącza, zależnymi od jego długości i warunków terenowych. To są różne opłaty.
  2. Po pierwsze, drzewa ścinało się wyłącznie w okresie wstrzymanej wegetacji. Czyli w okresie zimowym. I nikt jako budowlane nie zakwalifikowałby drzewa ze słojami skręcanymi (teraz bez różnicy). Poza tym oceniało się sęki, ich ilość i wielkość, bo to one decydują o dopuszczalnej wytrzymałości kantówki na danej długości. No i sposób cięcia wzdłużnego. Jakoś tak się składa, że na cztery zakupione przeze mnie meble do spania, w trzech dzieci już po paru tygodniach złamały ramę. I musiałem boki ramy wymieniać. Z czasów Gierka było to nie do pomyślenia, żeby na ramy dawano listwy z sękami na połowę i więcej przekroju. Dzisiaj nikt sobie tym głowy nie zawraca.
  3. W jakim regionie leży ta działka?
  4. Przecież nawet nie podałeś długości krokwi, więc jak to oceniać? Trzeba znać całą konstrukcję dachu, rozpiętości między punktami podparcia, itd. Tym niemniej, przy 8 x 20 dach się nie zawali, bo przecież przy projektowaniu zakłada się współczynniki bezpieczeństwa. Kiedyś, na budynkach o podobnych rozmiarach, standardem były krokwie 14 x 14. I też wytrzymywały dziesiątki lat. Przy obciążeniu dachówką ceramiczną albo cementową.
  5. Nie podałeś żadnych odległości, a najlepiej zamieść szkic poglądowy.
  6. To nie działa tak prosto jak Ci się wydaje. Oprócz krokwi są jeszcze łaty, one mają wymiary i uginają się pod wpływem obciążenia. A mają się wyginać jak najmniej. Poza tym wytrzymałość krokwi 8x22 jest całkiem inna niż krokwi 22x8. Dlatego też, takie fragmentaryczne dywagacje nie prowadzą do niczego. Skoro masz projekt, podpisany przez uprawnionego konstruktora, to się go trzymaj. On miał wszystkie informacje potrzebne do zaprojektowania, a my ich nie mamy. Bo tu nie tylko o wytrzymałość chodzi. Gdybym Ci powiedział, że w projekcie uwzględnia się również maksymalne obciążenie opadem śniegu czy napór wiatru, to powie Ci to coś?
  7. Właśnie odwrotnie. Nie dla mnie, a dla ciebie. Ale masz prawo do takich zachwytów, nie neguję.
  8. Ja tam wcale nie mówiłem, że ta druga strona jest zła! Na odwrót! Przejście do krainy białego niedźwiedzia tuż obok podwórka, albo wręcz na nim, to nie w kij dmuchał! Każdy by chciał!
  9. Chyba masz lustro i przechodzisz na drugą stronę.
  10. Ale niedrogo wzięli...
  11. Ale tylko wtedy, jeśli ktoś koniecznie chce zafundować sobie kłopot.
  12. Bez nadmiaru również. Ale cóż! Nadejszły (nie poprawiać) takie czasy, że kwiatek przy kożuchu zaczyna uchodzić za szczyt elegancji.
  13. Literówka, ale jaka piękna!
  14. To jest pseudo "wzbogacenie". Miejsce takich narzędzi, garnków itp. jest w skansenach i muzeach, a nie w ogrodach. W ogrodach to jest szybkie dorżnięcie, a nie upiększenie i urozmaicenie.
  15. Dobrze, że ją uprzedziłeś! Ale, ale... Ty nie jesteś przecież z tej organizacji na Ordo, prawda? Bo to u nich takie "co do łba strzeli" to chyba służbowe...
  16. Nie ma takiej opcji. Znam przypadki kiedy ktoś kupował nieruchomość od właściciela za granicą, kiedy kierownik budowy zmarł, dziennik budowy zaginął, a na budowie nikt się nie pojawił przez kilkanaście lat. Otóż w takiej sytuacji dokumentację odtwarza się, poczynając od inwentaryzacji. Przecież wydziały budownictwa mają kopie pozwolenia na budowę, projekty oraz plany zagospodarowania działek. Bo to wszystko składa się przecież w czterech egzemplarzach, a tylko jeden wraca do inwestora. I wtedy ustanawia się kierownika budowy, a on leci dalej, zgodnie z zasadami, współpracując z nadzorem budowlanym. I da się to zrobić.
  17. Niestety, dzików od dwudziestu co najmniej lat jest u nas o wiele za dużo. Dzików i lisów. Wokół mojej wiesi kiedyś bytowały za Tanwią i tylko jesienią, czasami, przepływały rzekę, znęcone zapachami ziemniaków. A dzisiaj od dawna mieszkają po tej stronie. Dawne uprawne pola tak zarosły, ze przechodzić można tylko ich ścieżkami. Czasem grzybiarze jeszcze te ścieżki poszerzają, ale dziczyzna przychodzi aż na boisko, znajdujące się na dawnym pastwisku,. I ryją, jak to pokazujesz. PS. Na razie też się jeszcze chowają, ale latem słyszałem je w nocy, kiedy głos niesie się lepiej.
  18. Ma mieć numer zaświadczenia kwalifikacyjnego, a nie firmę. Albo numer uprawnień. prawo budowlane to nie skarbówka. Zresztą, kierownik budowy powinien Ci to wszystko wyjaśnić.
  19. Nie są, bo np. wody nie ścinają.
  20. Tak patrzę na tę drogę i las... Niedźwiedzi chyba w nim nie ma, co? Aktualizujesz?
  21. Pewnie, że trudno. Bo jeszcze i sto artykułów go nie wyczerpie. Tym bardziej dla Ciebie, skoro tymi problemami zajmujesz się zawodowo. Ale artykuł jest przeznaczony tez dla budujących amatorów.
  22. Firma być nie musi, ale niech to robi ktoś, kto ma stosowne uprawnienia. Z instalacją elektryczną podobnie.
  23. A niby z którymi? Może podasz w końcu, bo nikt takowych znaleźć nie może.
×
×
  • Utwórz nowe...