-
Posty
25 669 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
505
Wszystko napisane przez retrofood
-
, Tylko że to są jego sprawy, nie Twoje. Ciebie powód spieprzenia nie interesuje, Ciebie interesują dobrze położone listwy. A dobrze zrobione nie są i koniec dyskusji.
-
Pieprzenie kotka przy pomocy młotka. Bo to niby tego nie robiłem. Patrz post #15. To się dopasowuje do takiej ściany jaka jest, a nie wydziwia i szuka wariata. Tylko trza ruszyć rękami i uruchomić głowę, a nie odwalać szajs. PS. Spaprane ściany to też wina braku kąta 45 stopni?
-
Nie wiem czy się da, bo ja to bym nawiew zrobił w bramie wjazdowej. Najmniej roboty.
-
Budowa domu na działce ze starym domem
retrofood odpisał Kwitek255 w kategorii Porady prawne i finansowe
Jeśli stary dom nie przeszkadza w budowie, nie zachodzi kolizja wymiarów, to nie spotkałem się z sytuacją, żeby nadzór zmuszał do rozebrania go przed budową. Na planie zagospodarowania jest zaznaczony do rozbiórki, ale bez terminu. -
Zależy kiedy będziesz chciał sprzedawać. Działka z wydanymi WZ jest bardziej atrakcyjna. Dopóki nie chcesz sprzedawać, może czekać.
-
Od wczoraj jest problem z forum. Tylko z BD, inne wchodzą bez problemu. Albo ładowanie trwa długo, albo pojawia się komunikat, że "Strona jest nieosiągalna". Jeszcze gorzej z podstronami, trzeba próbować kilka razy.
-
E tam, bierzesz patyka, wkładasz go obok wejścia do mrowiska i po chwili kilkanaście po nim łazi. Zabierasz wtedy patyk i nad lejem strącasz je z patyka. I obserwujesz reakcje. E tam, bierzesz patyka, wkładasz go obok wejścia do mrowiska i po chwili kilkanaście po nim łazi. Zabierasz wtedy patyk i nad lejem strącasz je z patyka. I obserwujesz reakcje.
-
Ocieplenie i wykończenie mojego poddasza użytkowego
retrofood odpisał usiek w kategorii Podstawa domu
To prawda, ale mimo wszystko. Dało się i działało długo. A teraz nie ma telewizora bo nie ma kto oglądać, chociaż talerz pozostał. Montowaliśmy od wschodu, przy przeważających wiatrach zachodnich. -
Szczególnie nawiew regulowany i zamykany. No i wszystko z siatkami na owady i gryzonie. Siatki trzeba sprawdzać i czyścić!
-
Ocieplenie i wykończenie mojego poddasza użytkowego
retrofood odpisał usiek w kategorii Podstawa domu
Do dwóch? Jedna chyba wystarczy. Kiedyś mocowaliśmy ze szwagrem antenę satelitarną do beleczki konstrukcyjnej dachu, takiej jak pól krokwi. Łączyła deski zatyłka. I działała bez zarzutu. Wiatr nią nie chwiał. -
Tylko kratki powinny umożliwiać regulację i odcinanie przepływu. A może masz tam okna i dałoby się zamontować nawiewniki? Wtedy pozostał by tylko wywiew do zrobienia.
-
Nawiew na dole, wywiew blisko sufitu. Miejsca do wyboru.
-
Do tego to trzeba jeszcze mieć głowę i umieć jej używać.
-
Kurna, ja kilka paneli na ganek ciąłem zwyczajną piłką ręczną do gałęzi. Również wzdłuż! I ani jednego nie spieprzyłem tak, jak ten te listwy. Ale pamiętam też, że samo to nie przyszło. Mnie już w szkole (na warsztatach) uczyli rżnięcia piłą, ale wtedy wychodziło mi jak na tych listwach... Takie winkle to się dopasowuje, doszlifowuje gdzieś na boku i dziesięć razy sprawdza, czy powierzchnie dobrze przylegają. Oczywiście, jeśli nie ma fabrycznych łączników, jak wyżej wspominał @podczytywacz I da się to zrobić ładnie, tylko trzeba chcieć. Nawet skomplikowana maszyneria nie jest wtedy potrzebna. Chociaż z maszynerią idzie znacznie szybciej.
-
Nie ma usprawiedliwienia, żadne krzywe ściany. Robota jest spieprzona ordynarnie. Nie do przyjęcia. I listwy zmarnowane.
-
Ocieplenie i wykończenie mojego poddasza użytkowego
retrofood odpisał usiek w kategorii Podstawa domu
Masz pewnie na myśli DVB-T2. Przeczytaj Mocowanie urządzeń elektrycznych na elewacji budynku docieplonego styropianem PS. Drzewa mało przeszkadzają. Do płatwi oczywiście że można. -
Jak ocieplić podłogę parteru w starym domu?
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Oczywiście. Dlatego pokazuję, że nie należy myśleć schematycznie a realistycznie. Wszystko zależy od warunków miejscowych. Tym niemniej, po kilkudziesięciu latach pod domem wilgoci być nie powinno. Bo skad? Dlatego też zawsze odradzam wbijanie uziomów pionowych w piwnicach i pod garazami. Bo z czasem przewodnictwo ziemi w takich miejscach zaniknie. Pytanie jak jest u Autora, skoro dom ma 20 lat. Kiedyś nie tylko klepisko było nad poziomem gruntu, ale i podłogi zawsze były wzniesione. Humus był wybierany, a w to miejsce zasypywano kopany piasek. Humus był wybierany, a w to miejsce zasypywano kopany piasek. Coś mi się strona pierniczy -
Jak ocieplić podłogę parteru w starym domu?
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
Zdziwiłbyś się. Na moim terenie podłogi tuż powojenne, nadal są w niezłym stanie. Swoją rozbierałem dwa lata temu. Deski są złożone i czekają na inną przygodę, bo są w lepszym stanie niż cięte z dzisiejszego drewna. Jedynie w okolicach okna, gdzie (bywało) zimą woda z okien spływała, fragmenty nie nadają się już do niczego. Ale to dlatego, że leżały na piasku. Suchym! I nie ma podciągania kapilarnego od dołu, bo poziom wód gruntowych jest niski, no i piasek. Sam piasek wody nie podciąga. Jaki masz teren okoliczny? Myślę, że źle nie jest, skoro 20 lat temu tak zbudowano. Oczywiście, że możesz próbować wdmuchiwać styropian, można tam wrzucić wszystko. Powtórzę, że celem jest zapełnienie pustki pod deskami, bo to ona odpowiada za wyciąganie ciepła. Nie należy zapominać, że ziemia pod podłogą jest naturalnym rezerwuarem ciepła. Najlepszy dowód na to, że w nieogrzewanym domu drewnianym, z podłogami na gruncie,, woda w rurach nie zamarznie mimo, że na zewnątrz przez dwa - trzy dni będzie kilkanaście stopni mrozu. W murowanym zamarznie juz pierwszego dnia. Sprawdzono doświadczalnie. Piasek nie powinien pociągnąć niczego, bo po kilkudziesięciu latach żadnej wilgoci nie powinno tam być! -
Bezpośredniego przełożenia nie ma, ale symbol jest.
-
Albo i więcej. Przede wszystkim nie tolerują błędów w wykończeniu ścian. Są ładne gdy ściany i narożniki są idealne.
-
I kosztują pół podłogi.
-
Jasne. Wystarczy złapać gdzieś mrówkę (a jest gdzie, oj jest! Walczę z nimi każdej wiosny) i podrzucić do leja. Podobnie kiedyś zabawiałem się z pająkami - krzyżakami. Było kilka pajeczyn na winorośli. Nawet ich nie zauważałem, ale jednego dnia, latem, wstałem raniutko i perliły się na niej krople rosy. Coś takiego I potem dniem, w nagrodę, łapałem muchy i rzucałem w tę pajęczynę. Prawie wszystkie się zaczepiły. Biedny krzyzak aż się zmęczył, bo tylko pierwszą się posilał. Pozostałe tylko owijał i zostawiał na później.
-
Celna uwaga. Ścianę maluje się przed listwami. A jesli tak się nie da, to listwy należy okleić taśmą malarską.
-
Ja to nie mówię z teorii lecz z praktyki. Czasy spółdzielni z "Alternatywy 4" dawno się skończyły. U mnie administratorka pierwsza się kłania lokatorom. I nie cwaniaczy, bo jej ludzie na to nie pozwolą. Po to są wspólnoty.