Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
Witam. Pytanie z trochę innej beczki, ale myślę że miejsce dobre,
jakiej średnicy powinny byc stemple? Będę robił je sam w lesie, ale leśniczy chce abym podał mu przybliżoną średnice.
Pozdrawiam
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Witam.

Przeczytałem cały wątek i ... wiem że nic nie wiem ...

Albo nie uważnie czytałem, albo wychodzi mi na to, że część Profesjonalistów twierdzi, że na więźbę drewno musi być wysuszone, a część że nie.

Dach będę robił na wiosnę, nie mam czasu by szukać drzew po lesie, załatwiać tartak suszyć i impregnować na budowie. Potrzebuje kupić gotową więźbę i tyle. Czym powinienem się kierować? Czy może po prostu zostawić tę kwestie cieśli i tyle (choć wolał bym być choć nieco ukierunkowany).

Pozdrawiam.
Napisano
Cytat

Drewno na więźbę NIE MOŻE być źle wysuszone.


a musi być wysuszone? Np. pod ciężką dachówkę. Ja mam również poważny kłopot. Mógłbym już sobie kupić drewno na więźbę, i suszyć go wg. zaleceń bożych, ale nie mam gdzie go złożyć. Jak złożę w miejscu budowy to rozkradną.
Napisano
OK, już mam jakieś konkrety icon_smile.gif.
A czy ktoś się orientuje jak to wygląda w praktyce. W wątku pisano, że górale praktycznie ścinają drzewa w momencie jak zamawiam więźbę - czy tak jest reguła? Może są jednak miejsca, gdzie kupując drewno dostanę takie które jednak trochę już poleżało po ścięciu?
Napisano
wydaje mi się że jedyna możliwość dla takich osób jak ja (brak miejsca na skład drewna) to dogadać się ze składem aby przechowali u siebie. Oznakować jakoś to drewno, zapłacić i niech sobie leży i schnie. No albo kupić nie suszone, zaimpregnować i montować. Ciężka sprawa z tym drewnem. Poza tym, jak nie będzie podsuszone to chyba zaimpregnować trudniej bo nie przyjmuje tak łatwo preparatów impregnujących.
Napisano
Kurcze ... ale skoro kupując "normalnie" więźbę dostaję ją dopiero co ścięto, to znaczy, że pewnie ponad 90% domów ma dach z takiego materiału.
Napisano
Witam. Także chcieliśmy drewno suszyć, jednak po wizycie w tartakach okazało si, że nie składują czyjegoś drewna, suszenie samemu wymaga dużo staranności i czasu. Drewno trzeba często przekładać i układać równo. Należy uważać na miesiące letnie, gdzie odradzają suszyć ze względu na wysoką temperaturę która powykręca drewno. A mi więźba potrzebna na jesień, tak że odpada suszenie przez lato. Jeśli macie gdzie składować i przed latem położycie to warto chyba podsuszyć, ale należy pamiętać o częstym przkładaniu. Ja podobnie jak Vega 1 nie mam gdzie składować i jak pisałem potrzebuję drewno na jesień. Może komuś się to przyda.
Pozdrawiam
  • 5 miesiące temu...
Napisano
Witam
My mamy o tyle dobrze, że mamy gdzie położyć drzewo.
Mój tata zamówił w grudniu 2010 drzewo w Nadleśnictwie, w styczniu 2011 przywieźli na podwórko, a w marcu przyjechał trak na podwórko i pociął na belki, jętki, łaty itd. Po tygodniu pojechał materiał do impregnacji w komorze pod ciśnieniem. Potem poukładaliśmy wszystko na sztapel i sobie teraz schnie. Chcieliśmy przykryć je z góry folią, żeby nie dostało zbyt dużo deszczu i nie schło zbyt szybko, ale cieśla (który ciął nam to i który będzie nam potem dom budował) powiedział, żeby nie przykrywać, co ma pęknąć to niech pęknie teraz, a nie na dachu. Ale na zimę z góry lekko okryjemy, żeby śnieg nie zalegał. Dodam, że budowę zaczynamy na wiosnę 2013r. W tym roku chcemy dokupić jeszcze kilka kubików, ponieważ trochę brakuje.
Dla zainteresowanych podam koszty:
- impregnacja w komorze pod ciśnieniem: 100zł/kubik
- transport dużym samochodem: 400zł [transport z lasu na podwórko pragą (5km) i tyle samo za transport na impregnację (10km)]
- koszt drzewa zależy od rodzaju (jodła, świerk, sosna - my kupiliśmy to ostanie), regionu, w którym zostało ścięte i aktualnych podwyżek.

Co do składowania, to proponuję znajomych się popytać, może ktoś ma gospodarstwo i za niewielką opłatą przechowa to drzewo tych kilka miesięcy. Problemem jest tylko podwójny koszt transportu.

Dodaje zdjęcia drzewa, etapu cięcia trakiem, i poukładanego sztaplu.
Jak znajdę to dodam zdjęcia "zielonych" belek po impregnacji.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Napisano
Cytat

Chcieliśmy przykryć je z góry folią, żeby nie dostało zbyt dużo deszczu i nie schło zbyt szybko, ale cieśla (który ciął nam to i który będzie nam potem dom budował) powiedział, żeby nie przykrywać, co ma pęknąć to niech pęknie teraz, a nie na dachu. Ale na zimę z góry lekko okryjemy, żeby śnieg nie zalegał. Dodam, że budowę zaczynamy na wiosnę 2013r.



Proponuje to drewno przykryć blachą na przekładkach i lekko dociążyć - żeby nie zwiało czasem lub parę desek i papa. Drewno będzie sobie sezonować z półroku, a co ma popękać, to popęka icon_smile.gif Po zimie raczej nie popęka bo będzie mokre. Gorzej jakby takie mokre na dach poszło i na słońcu potem "dogorywało".

Powinno być w stanie tzw. - powietrzno-suchym - Załóżmy, ze przy warunkach słoneczno-wietrznych (tak nazwałem potocznie) doschnie na 15-20%.
Napisano
Cytat

Proponuje to drewno przykryć blachą na przekładkach i lekko dociążyć - żeby nie zwiało czasem lub parę desek i papa. Drewno będzie sobie sezonować z półroku, a co ma popękać, to popęka icon_smile.gif Po zimie raczej nie popęka bo będzie mokre. Gorzej jakby takie mokre na dach poszło i na słońcu potem "dogorywało".

Powinno być w stanie tzw. - powietrzno-suchym - Załóżmy, ze przy warunkach słoneczno-wietrznych (tak nazwałem potocznie) doschnie na 15-20%.



Też dobry pomysł, ale my akurat tanio folię kupiliśmy (wujkowi z budowy jedna rolka została). Położymy jeden/dwa płaty i dociążymy. No najwyżej, żebym od kogoś blachę dostała to położymy blachę icon_smile.gif
Choć teraz nachodzą Polskę takie nawałnice, że trzeba by było tą blachę/folię przybić - i tak chyba zrobimy, będzie pewność, że nie będziemy po kilku tygodniach znowu przykrywać!
Dziękuję za radę
  • 6 miesiące temu...
Napisano
Czy bale odrazu ciąć na "klocki" czy pozostawić na razie nieobrobione ? nie okorowane ?
Kiedy ciąć z długości (od razu, czy może już wogóle na budowie ?
Czy impregnowanie teraz czy bliżej budowy ?

a ja dodam
czy drzewo sciete w listopadzie ktore lezy juz przynajmniej 3 miesjace nie okorowane dajac do przetarcia bedzie dobre na wiezbe dachowa?
Napisano
Masz racje, ale tak czy owak to w durzej mierze drewno jest nie wystarczajaco suche a i tak montuja na dachau.
Mi chodzi czy przez te 3 miesiace lezenia w jakis sposob nie powiekszy swoich wad?
  • 3 miesiące temu...
Napisano
Witam:
Dzwonię do Tartaków, dekarzy etc.
Może na forum ktoś pomoże:
W listopadzie 2010 wybraliśmy drzewa do ścinki w lesie, jakoś w lutym 2011 zostały ścięte i zwiezione na skraj lasu. W lipcu 2011 okorowaliśmy bale i zaimpregnowaliśmy tym zielonym środkiem-po rozrobieniu z wodą ok 35 litrów na 16 m drewna-impregnacja za pomocą pompki opryskowej jak do ziemniaków. W październiku drewno przewieźliśmy do tartaku-poukładaliśmy elegancko na legarach również przekładając każdą warstwę legarami i przykryliśmy plandeką. Na wiosnę tego roku miła ruszyć budowa domu ale niestety nie zaczniemy, myślę, że dopiero za 2 lata ruszymy. Pytanie??? Czy w takiej postaci i przy takim składowaniu drewno w balach może sobie leżeć? czy też je przetrzeć - a jeśli przetrzeć to już pod projekt, który posiadamy czy można jakoś inaczej w razie jakby się żonie projekt odwidział do tego czasu. Myślałem również o sprzedaży tego drewna. Sam nie wiem co mam robić. Czy jest ktoś biegły w temacie. Proszę piszcie.
Pozdrawiam:
Bartek

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Napisano
Cytat

Witam:
Dzwonię do Tartaków, dekarzy etc.
Może na forum ktoś pomoże:
W listopadzie 2010 wybraliśmy drzewa do ścinki w lesie, jakoś w lutym 2011 zostały ścięte i zwiezione na skraj lasu. W lipcu 2011 okorowaliśmy bale i zaimpregnowaliśmy tym zielonym środkiem-po rozrobieniu z wodą ok 35 litrów na 16 m drewna-impregnacja za pomocą pompki opryskowej jak do ziemniaków. W październiku drewno przewieźliśmy do tartaku-poukładaliśmy elegancko na legarach również przekładając każdą warstwę legarami i przykryliśmy plandeką. Na wiosnę tego roku miła ruszyć budowa domu ale niestety nie zaczniemy, myślę, że dopiero za 2 lata ruszymy. Pytanie??? Czy w takiej postaci i przy takim składowaniu drewno w balach może sobie leżeć? czy też je przetrzeć - a jeśli przetrzeć to już pod projekt, który posiadamy czy można jakoś inaczej w razie jakby się żonie projekt odwidział do tego czasu. Myślałem również o sprzedaży tego drewna. Sam nie wiem co mam robić. Czy jest ktoś biegły w temacie. Proszę piszcie.
Pozdrawiam:
Bartek[attachment=13782:IMG00014...714_1604.jpg]



Ja bym proponował sprzedać.

Przechowywanie drewna okrągłego po jego pozyskaniu powinno być skrajnie krótkie. W przypadku konieczności dłuższego przechowywania w celu zabezpieczenia drewna przed deprecjacją niezbędne jest przygotowanie specjalnych warunków. W zależności od przewidywanego czasu przechowywania drewno można składować krótkoterminowo i długoterminowo, na sucho i na mokro.

Zimą drewno może leżeć w kłodzie przez okres kilku miesięcy - niskie temperatury uniemożliwiają rozwój patogenów. Również ułożone w dobrze wietrzonym terenie na legarach okorowane, lub zabezpieczone chemicznie drewno może być przechowywane przez okres około 1 roku.


Przechowywane w kłodzie przez długi okres drewno może być wyłącznie na mokro, które polega na zraszaniu drewna zgromadzonego na mygłach lub jego zatapianiu. Część (około 10%) drewna zatopionego tonie trzeba pamiętać gdzie zostało zatopione.

Drewno zabezpieczone chemicznie nie nadaje się już do zatopienia w jeziorach itd..

Napisano
Cytat

Ja bym proponował sprzedać.

Przechowywanie drewna okrągłego po jego pozyskaniu powinno być skrajnie krótkie. W przypadku konieczności dłuższego przechowywania w celu zabezpieczenia drewna przed deprecjacją niezbędne jest przygotowanie specjalnych warunków. W zależności od przewidywanego czasu przechowywania drewno można składować krótkoterminowo i długoterminowo, na sucho i na mokro.

Zimą drewno może leżeć w kłodzie przez okres kilku miesięcy - niskie temperatury uniemożliwiają rozwój patogenów. Również ułożone w dobrze wietrzonym terenie na legarach okorowane, lub zabezpieczone chemicznie drewno może być przechowywane przez okres około 1 roku.


Przechowywane w kłodzie przez długi okres drewno może być wyłącznie na mokro, które polega na zraszaniu drewna zgromadzonego na mygłach lub jego zatapianiu. Część (około 10%) drewna zatopionego tonie trzeba pamiętać gdzie zostało zatopione.

Drewno zabezpieczone chemicznie nie nadaje się już do zatopienia w jeziorach itd..
dziękuję za odpowiedź.
W moim przypadku to chyba po zawodach bo bale są już zaimpregnowane.
Pozdrawiam
Bartek




Cytat

Nic nie przecierać! Zamalować farbą czoła bali i niech sobie leżakują. Zapewnić przewiew a od góry przykryć. Pozdrawiam.


Dziękuję za odpowiedź. Jaką farbą mam zamalować ( nie chodzi mi o kolor farby icon_smile.gif ). Jak długo może leżakować drewno w okorowanych balach przy spełnieniu podanych przez Pana wytycznych?
Pozdrawiam:
Bartek
Napisano
ja bym przetarł
duży przekrój ma tendencję do pękania, jak widać na opublikowanym zdjęciu
przetrzeć, zaimpregnować (ja to robiłem powierzchniowo, urządzeniem do oprysków, bodajże impregnatem firmy 3V3 - moim zdaniem jedna z lepszych firm jeżeli chodzi o materiały do drewna), posztaplować na przekładkach i z odstępami pomiędzy, zrobić z części materiału wiatę (zadaszyć) i niech czeka
Napisano
Cytat

ja bym przetarł
duży przekrój ma tendencję do pękania, jak widać na opublikowanym zdjęciu
przetrzeć, zaimpregnować (ja to robiłem powierzchniowo, urządzeniem do oprysków, bodajże impregnatem firmy 3V3 - moim zdaniem jedna z lepszych firm jeżeli chodzi o materiały do drewna), posztaplować na przekładkach i z odstępami pomiędzy, zrobić z części materiału wiatę (zadaszyć) i niech czeka



W kłodzie bez moczenia przechowywane na sucho za 2 lata to będzie z tego opał .
Napisano
Cytat

W kłodzie bez moczenia przechowywane na sucho za 2 lata to będzie z tego opał .



icon_eek.gif

A jaka jest różnica między kłodą, a przetartym ? Przetarte po 2 latach (też na sucho) nie na opał, tylko dobre ?
Napisano (edytowany)
Cytat

A jaka jest różnica między kłodą, a przetartym ? Przetarte po 2 latach (też na sucho) nie na opał, tylko dobre ?



Rożnica jest niestety znacząca inaczej wyschnie (spęka ) gotowy element - czy to będzie płaza ,sumik czy sosręb wycięty z kłody a inaczej będzie wyglądać element wycięty z przesuszonego za 3-4 lata całego bala ,taki element jeżeli uda się go utrzymać bez grzyba i robaka traci na wytrzymałości w porównaniu z elementami z bala pociętego na mokro ,a część elementów niestety się rozleci.


Około 30 % drewna konstrukcyjnego na pewno pójdzie na zmarnowanie -opał.Tarcie również takich kłód nastręcza trudności trzeba tak ustawiać kłodę żeby można było jak najwięcej wyrżnąć elementów mijając spękania ,które będą b głębokie bo jednostronne .

Na zapałki pewnie by się nadały.

Widzę ze nie mieliście do czynienia z przecieraniem, suszeniem drewna - tartakiem . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Około 30 % drewna konstrukcyjnego na pewno pójdzie na zmarnowanie -opał.Tarcie również takich kłód nastręcza trudności trzeba tak ustawiać kłodę żeby można było jak najwięcej wyrżnąć elementów mijając spękania ,które będą b głębokie bo jednostronne .

Widzę ze nie mieliście do czynienia z przecieraniem, suszeniem drewna - tartakiem .



Nie znam tych (takich) wyliczeń, ale skoro piszesz że traci się dodatkowo 30% to zapewne takie dane posiadasz.

Z moich doświadczeń wynika, że najlepszym materiałem na drewno konstrukcyjne (bardzo precyzyjne, bo prowadnice i wsporniki do klatek) jest drewno przetarte z sezonowanego co najmniej 2 letniego (technologia i przepisy), w kłodzie. Regułą był 5 letni cykl sezonowania takiego drewna. Nie przypominam sobie, aby straty przy przetarciu, były większe niż „norma tartaczna”.
Napisano
Cytat

W kłodzie bez moczenia przechowywane na sucho za 2 lata to będzie z tego opał .



Witam:
Mam już namieszane w głowie i jak jeden z kolegów zauważył - wystawiłem bale na sprzedaż, ale nikt ich nie chce. W Tartaku do, którego zadzwonił mój kolega budowlaniec powiedzieli, że jeśli drewno leży długo w balach to później o ile niedostaną się tam jakieś robaki to problemem jest tylko przecieranie " drewno będzie twardsze i trudniejsze w obróbce".
Dziadek mojej żony, gość rolnik z krwi i kości, który posiada również lasy-mówi żeby przecierać i złożyć na strychu ( z tym strychem trochę mi się nie podoba ( musi być przewiew)). Dziadek mówi, że pociąć-spiąć pasami żeby się nie powyginało i niech leży sobie, jego krokwie leżą tak już 7 lat. Strych na wsi, kawał gospodary , mam gdzie składować zarówno drewno w balach jak i przetarte.
Pytanie: Czy przecierać pod projekt( może się zmienić wizja domu i projekt za parę lat) czy też można to jakoś inaczej pociąć?
Projekt to LAWENDA IIB z biura HORYZONT.

Czas podjąć decyzję, może doradzicie ostatecznie. icon_confused.gif
Dziękuję:
Bartek


Gość mhtyl
Napisano
Jeżeli chcesz już przecierać to nie musisz tego robić pod konkretny projekt tylko pod rodzaj pokrycia tzn przekroje są różne pod blachodachówkę a inne pod dachówkę . Ja bym Ci proponował zrobić więźbę pod dachówkę mimo że np chcesz pokryć czymś lekkim ale w przyszłości gdybyś zmieniał pokrycie to bez problemu możesz położyć dachówkę bez przeróbki więźby.

A tak na marginesie to mój szwagier kupił kilka lat temu suszki sosnowe,przetarł je (faktycznie szło to cięższej aniżeli przecierał by mokre) ,zaimpregnował i zrobił więźbę pod blachę trapezową i jak na razie dach stoi icon_biggrin.gif
Napisano
W każdym przypadku składowanie (sezonowanie) drewna, czy to w okorowanej kłodzie, czy przetartego, wiąże się z określonymi „obowiązkami” Sztaple trzeba „doglądać”, a drewno „przekładać” co jakiś czas. Przetarte drewno potrzebuje więcej uwagi i staranności, drewno w kłodzie wybacza wiecej "błędów".

Prawdą też jest, że drewno sezonowane w kłodzie jest trudniejsze do obróbki, ale raczej dotyczy to gatunków twardych np. dębiny.
Tu raczej już to nie ma znaczenia, bo drewno nie zostało przetarte po ścięciu.
  • 11 lata temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • The aging population in Australia is growing due to the increasing life expectancy. Median age, which was 35 years in 2000, rose to 38 years in 2020 and is expected to continue rising. This makes aged care homes a considerable business venture for anyone looking to get into a sustainable business. One thing aged care homes share is their preference for medical safes, but why?   Reasons Aged Care Homes Invest in Medical Safes Homes that take care of senior residents prioritize safety on all fronts. Medical safes keep the medicine safe, ensure they comply with regulations and improve their daily operations. They invest in medical safes because they: Reduce Costs in the Long Run The financial setback from medication theft, improper storage or human error is enough to bankrupt a senior care home. Besides, the immediate expenses to replace stolen medication, damaged items and the drag of legal battles will quickly add up. Medical safes defend against these risks. They ensure proper storage of medication, cutting down on preventable errors.   Meet Regulatory Compliance In Australia, the aged care sector is highly monitored. Medical safes meet Standard 3 – Personal Care and Clinical Care and Standard 8- Organizational Governance. They have restricted access, clear organization and time-stamped audit trails. Thus, encourage accurate administration and reduce medication mismanagement. Medical safes are a show of proactiveness in meeting and surpassing legal standards. It shows accrediting bodies and auditors that you handle medication safely and with precaution.   Build Trust and Confidence Every family leaves their family members to care providers they can trust. Having a medical safe sends a powerful message of accountability and commitment. Families will trust you better if you can prove their loved ones are in a secure facility where medication is managed with utmost care. It slowly increases the facility’s reputation, which gets more referrals.   Improve Staff Morale Caregivers carry a heavy emotional and physical workload. Uncertainty over the accessibility and accountability of medication is not something that should add to their stress. Medical safes take care of this and simplify their daily routines. The fewer distractions and worries over tracking errors allow them to focus on their patients. Therefore, it contributes to a happier workplace that improves the outcome for the residents. On top of preventing risks, medical safes also elevate standards of care, safety and satisfaction in Australian aged care homes.   How Medical Safes Can Help Grow Your Senior Care Home Business Running a successful senior care home demands more than providing basic services. You need to turn the home into an environment where residents feel safe and well-cared for. Interestingly, medical safes play an important role in achieving this balance. First, they prevent medication errors, a common concern in senior care facilities. Errors come from human oversight or procedural confusion. Fortunately, medical safes have organizational systems to avoid these risks. The built-in compartments and restricted access make sure only the right doses are administered and at the right time. A track record of accurate medication handling will improve resident wellness. It will also prove your professionalism to your current and potential clients. Second, controlled access only permits entry to authorized personnel. Thus, residents cannot accidentally access the medication, preventing overdoses and liability. A senior care home that prioritizes safety and accountability will quickly earn a reputation for reliability. In no time, it will get higher satisfaction rates and glowing recommendations that will boost the business. Third, medical safes get you prepared for medical emergencies. Should anything happen, they provide quick and secure access to life-saving medications such as epinephrine or nitroglycerin. The readiness will save lives and demonstrate your commitment to providing exceptional care. Beyond investing in a medical safe for security, it could be what you need to scale your operations.   Ready to Grow Your Business? Take the next step and order a medical safe to improve the wellness of your resident and grow your business. Safes Australia has medical safes that will fit your budget and storage needs. Let us know if you need personalized advice or guidance.
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...