Skocz do zawartości

Palę w kozie sosną od 9 lat i nic się nie dzieje!


Recommended Posts

Minęło już 9 lat i z kozą nic się złego nie dzieje, chociaż palę w niej nie takie drewno, jak potrzeba. Ponieważ w ogrodzie mam dużo sosen, taki mały las, używam opadniętych sosnowych gałęzi, bo trudno je przecież wyrzucać. Gałęzie sosnowe, mimo sezonowania w szopce, w trakcie spalania wydzielają dużo żywicznego osadu, który osmala szyby, palenisko, komin... - Józefa, Czytelniczka Budujemy Dom, która kozę użytkuje od 2001 i 2007 r.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/instalacje/kominki-i-kominy/a/22054-pale-w-kozie-sosna-od-9-lat-i-nic-sie-nie-dzieje

Link do komentarza
Ja oczyszczam komin i piec z sadzy w naturalny prastary sposob. Co jakis czas spalam w piecu uprzednio wysuszone na gazecie obierki z ziemniakow.Tak robili moi dziadkowie rodzice i teraz robie ja . Z kominami nie mielismy klopotu. Oczywiscie kominy byly takze czyszczone przez kominiarzy.Zamiast wyrzucic obierki nalezy je tylko rozlozyc na gazecie a same wyschna. Pozdrawiam wszystkich szczesliwych uzytkownikow kominow!!!!!!!
Link do komentarza
Może warto zacząć myśleć kompleksowo w kategoriach SMOGU. W końcówce PRL na blokowiskach z wielkiej płyty nie śmierdziało dymem, a teraz często w moim mieszkaniu na trzecim piętrze szczypie dym w oczy, bo w międzyczasie dano pozwolenie, aby na obrzeżach blokowiska wybudowano domki. W tych domkach zamieszkali "biedni bogacze, których stać na domek, ale na gaz już nie", więc zaczęli przerabiać kominy wentylacyjne na ogniowe i instalować super-kozy (jak w tekście)i cieszyć się, że grzeją taniej. Może niech zauważą, że ich kominy sięgają pierszego piętra bloków obok i ich oszczędzanie, to trucie sąsiadów. Ich działanie jest naruszeniem prawa - podtruwanie jest przestępstwem.. Więc może zamiast idiotycznych tekstów o super kozach powinny pojawić się teksty o tym, kto, w jakich warunkach może używać paleniska. Sprawdziłem - moi sąsiedzi w pozwoleniu na budowę nie mają zezwolenia na ogrzewanie domu piecem, kozą czy kominkiem. Kominek miał być bajerem, w salonie, a nie salon kotłownią....
Link do komentarza
1 godzinę temu, Gość 007KAL napisał:

 Sprawdziłem - moi sąsiedzi w pozwoleniu na budowę nie mają zezwolenia na ogrzewanie domu piecem, kozą czy kominkiem. Kominek miał być bajerem, w salonie, a nie salon kotłownią....

Ciekawe. Możesz zacytować zapis z pozwolenia na budowę, mówiący o tym, że kominek ma być bajerem.

Link do komentarza
3 godziny temu, Gość 007KAL napisał:

Może warto zacząć myśleć kompleksowo w kategoriach SMOGU. W końcówce PRL na blokowiskach z wielkiej płyty nie śmierdziało dymem,

Myślcie, proszę bardzo. Zwracam tylko Twoją uwagę, że ludzkość od miliona lat spala drewno, więc nie opowiadaj, że dym z drewna poczułaś dopiero kiedy PRL przeszedł do historii.

Link do komentarza
Ludzkość od miliona lat spalała paliwa stałe i dymiła - to prawda, ale wtedy było ludzi mało, wszyscy mieszkali na poziomie ziemi, nie było przeszkód, które blokowały naturalne przewietrzanie, nie mieszkali w setkach na kilometr kwadratowy, a stosunek roślinności do ludzi był na korzyść roślinności. Nie mieli też samochodów i nie wiedzieli, że to szkodzi, że można inaczej. Niektórzy konsumowali swoich sąsiadów/wrogów, gdy było ich łatwiej upolować niż zwierzynę..
Link do komentarza
Żeby dopalić więcej substancji smolistych czyli mieć czystszą szybę w tej czy innej kozie, musisz ogień rozpalać od góry i nigdy nie dokładać drewna w trakcie palenia, na ogień, czy żar, a jeżeli musisz dołożyć, to trzeba wyjąć żar na szufelkę i do wiaderka stalowego, włożyć nową porcję drewna, a żar wysypać na wierzch. Ogień zawsze musi "zjadać" drewno od góry!
Link do komentarza
4 godziny temu, Gość Oro napisał:

jeżeli musisz dołożyć, to trzeba wyjąć żar na szufelkę i do wiaderka stalowego, włożyć nową porcję drewna, a żar wysypać na wierzch. Ogień zawsze musi "zjadać" drewno od góry!

 

Że też musiałem dopiero w tym temacie poznać tajniki palenia w kominku. Ojażesz durny!!!

Przez całe lata otwierałem drzwiczki i dorzucałem polana, a tu taki klops! Błąd! Nieuctwo połączone z podstawowym brakiem wiedzy!

Od jutra wiadro (albo nawet 3 albo 2 ogromne) żar łopatą sru do wiader, nowe drewno, żar z powrotem siup! I już!

To przecież takie proste! Nasi ojcowie, matki, dziadkowie i bracia zawsze tak palili a My glupole, ech....

Link do komentarza
Ojcowie, matki, dziadkowie i bracia, robili to z niewiedzy, możesz to przerwać. Ty jesteś inteligentny  i dowiedziałeś się czegoś nowego, o prawidłowym procesie spalania paliw stałych (drewno) , więc najpierw spróbuj, popal tak, zaoszczędzisz przy okazji drewna, możesz rozpalać od nowa każdy wsad, jak nie chcesz miotać się z żarem.  Wykorzystaj tą wiedzę, nie smagaj jej od razu biczem satyry.  Albo szoruj szyby, klnąc pod nosem w niewiedzy. Dodam że prawidłowy proces spalania, również w mniejszym stopniu zanieczyszcza środowisko, więc zastanów się wrzucając polana do ognia, pomyśl o dzieciach czy warto. One patrzą i uczą się, od Ciebie jak mają to robić.
Link do komentarza

Sama idea jest ze wszech miar jak najbardziej słuszna.

Niestety z samym jej wykonaniem będzie bardzo kiepsko, bo wyjęcie żaru na łopatę czy do wiadra, to zasmrodzenie całego domu, więc praktycznie nie do zastosowania.

Sam u siebie, jeżeli dysponuję suchym sezonowanym drewnem, zawsze pierwszy wsad tak rozpalam (znaczy od góry nie żarem). Potem już tradycyjne dokładanie i jest niestety dym i zabrudzona szyba. :icon_confused:

Dodam jeszcze że przy mokrym drewnie rozpalanie od góry też nie ma sensu, bo występuje problem z podtrzymaniem ognia i trzeba żonglować ciągiem powietrza.

16 minut temu, Gość Oro napisał:

, zaoszczędzisz przy okazji drewna,

Fakt że wolniej postępuje proces palenia nie jest żadną oszczędnością bo i wydatek ciepła jest mniejszy. Ale mniej spalisz w jednostce czasu mniej uzyskując ciepła to prawda, no chyba ze chodzi o samo palenie dla palenia. To samo można uzyskać wrzucając po jednej szczapie.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Dnia 25.01.2018 o 15:19, solange63 napisał:

Ciekawe. Możesz zacytować zapis z pozwolenia na budowę, mówiący o tym, że kominek ma być bajerem.

tak na szybko ci nie podam konkretnego paragrafu, ale pamiętam z dyskusji sprzed X lat, że kominek nie może być podstawowym źródłem ciepła...to chyba o to chodzi prawda??

Link do komentarza
5 godzin temu, aaaa napisał:

 kominek nie może być podstawowym źródłem ciepła...to chyba o to chodzi prawda??

To podasz że masz jeszcze 3 szt Farelki.:D

5 godzin temu, aaaa napisał:

tak na szybko ci nie podam konkretnego paragrafu, 

Spokojnie, nie spiesz się i poszukaj. Solka napisała to 25 stycznia, a teraz jest 27.B|

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Czytam i wydaje mi się, że to nie forum budowlane tylko piekarskie. Przecież od kiedy ja pamiętam to prawo budowlane zabrania aby kominek był podstawowym źródłem ogrzewania.A to , że co niektórzy używają kominka jako głównego źródła to już ich broszka, jak lubią to cóż.
Link do komentarza
Zasmradzanie domu przeszkadza, a zasmradzanie powietrza na zewnątrz już nie? Przecież można poczekać aż się żar wypali, albo przesunąć go na bok (takie praktyki można stosować w większych komorach paleniskowych), niestety to z czystego lenistwa dokłada się drewno na ogień. Co do mokrego drewna,to co to za gospodarz, który nie potrafi kupić wcześniej drewna, żeby wyschło, tylko pakuje mokre do komina czy kozy. Przecież mokre drewno w trakcie spalania, zabierze 50% energii wytworzonej, do procesu spalania,odparowywania wody, nie wspomnę już o niedopale żywic i innych substancji, które się odkładają na ściankach, woda odparowując obniża temperaturę palącego wsadu. I ostatnia kwestia odnośnie oszczędności i ekologi, paląc od góry, spalamy wszystko co się utlenia w tym procesie, ze względu że musi przechodzić przez ogień, kładąc polana na żar, część tego co da się spalić, ucieka bezpowrotnie, odparowuje z dymem, albo odkłada się na ściankach i szybie bo jest za ciężkie, żeby wylecieć kominem. Sadza w kominku czy kozie, to oznaka złego spalania, to czysty węgiel, porażka dla palacza prowadzącego ten proces.
Link do komentarza
1 godzinę temu, Gość inbud napisał:

 Przecież od kiedy ja pamiętam to prawo budowlane zabrania aby kominek był podstawowym źródłem ogrzewania.

Prawo to chyba pisane jest przy uwzględnieniu że jakaś część populacji to nie całkiem mają dobrze w główkach poukładane, żeby potem nie było że prawo jest do bani. 

Bo np. będziesz palił kominkiem w jednej izbie i zamarzniesz w czasie snu w innej, oddalonej do której nie dochodzi ciepło z kominka.

Samym kominkiem pewnie dlatego nie wolno(w co tez wątpię), ale kominek z płaszczem wodnym lub DGP, to już nie kominek ale cały system instalacji grzewczej. Kumasz to ?.

1 godzinę temu, Gość Oro napisał:

Zasmradzanie domu przeszkadza, a zasmradzanie powietrza na zewnątrz już nie? Przecież można poczekać aż się żar wypali, albo przesunąć go na bok 

No zgadza się, lepiej nasmrodzić w porcelanę albo do wychodka niż na środku salonu.

A kominek mam na ten przykład taki że nijak nie dam rady przesunąć na bok bo to wkład.

A żar zawsze dymi, bo jak się wypali to już go nie ma.

 

1 godzinę temu, Gość Oro napisał:

 Co do mokrego drewna,to co to za gospodarz, który nie potrafi kupić wcześniej drewna, żeby wyschło, tylko pakuje mokre do komina czy kozy. Przecież mokre drewno w trakcie spalania, zabierze 50% energii wytworzonej, do procesu spalania,

Jak mam suche to palę, a jak nie to mokre. Mam dobry wkład w którym wszystko się pali, a na ściankach komina zero sadzy. Trzeba umieć palić a nie bzdury pisać o utracie 50% energii. Zwykły kominek ma to do siebie że i tak 80% idzie do atmosfery, a przy wkładzie pewnie z 50% bez względu na to jakim drewnem sie pali.

24 minuty temu, aaaa napisał:

Ten myk był stosowany od zawsze. Teraz dla nowych domów jest trochę trudniej, bo przelicznik dla prądu jest 3 i jakby trudniej jest zmieścić się z samym prądem w warunkach narzuconych przez aktualne WT

Może i trudniej ale można, a Farelka była tu tylko przykładem a nie konkretnym rozwiązaniem. Reszta patrz wyżej.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Kominek wedle polskiego prawa nie może być jedynym źródłem ciepła w budynku, musimy więc posiadać alternatywny system grzewczy (np. kocioł gazowy), jest to powodowane koniecznością zapewnienia nawet minimalnego ogrzewania w przypadku długotrwałej nieobecności domowników. Oczywiście nie przeszkadza to oszczędzać na wydatkach na ogrzewanie w zimie – praktycznie każdy kocioł wyposażany jest obecnie w automatykę, która wyłączy go w okresach gdy palimy w kominku. Zgodnie z „Dz. U. Nr 75 z 2002 §132 1. Budynek, który ze względu na swoje przeznaczenie wymaga ogrzewania, powinien być wyposażony w instalację ogrzewczą lub inne urządzenia ogrzewcze niebędące piecami, trzonami kuchennymi lub kominkami.” nie może być głównym i jedynym źródłem ciepła w budynku. A czy kominek z płaczem wodnym czy z nadmuchem powietrza to zawsze będzie kominek i niestety nikt i nic tego nie zmieni.
Link do komentarza
2 godziny temu, Gość inbud napisał:

Kominek wedle polskiego prawa nie może być jedynym źródłem ciepła w budynku,

Może i sąsiad tak ma legalnie, zgodnie z projektem, więc nie pisz bzdur. Pisałem wyżej o co chodzi i nie będę się powtarzał bo widzę że i tak nie czaisz cziczy.B|

2 godziny temu, Gość inbud napisał:

 jest to powodowane koniecznością zapewnienia nawet minimalnego ogrzewania w przypadku długotrwałej nieobecności domowników. 

Rozumiem że ten argument to własna, niczym nie skrępowana twórczość.:zalamka:

2 godziny temu, Gość inbud napisał:

 A czy kominek z płaczem wodnym czy z nadmuchem powietrza to zawsze będzie kominek i niestety nikt i nic tego nie zmieni.

Nie masz racji i lepiej się nie sprzeczaj. W przepisach słowo kominek jest ujęte w znaczeniu tradycyjnym, czyli taki jak za starego pierwyj,:D A kominek wraz z instalacją rozprowadzająco wymiennikową jest tylko częścią całej instalacji ogrzewającej tak samo jak piec w kotłowni nie jest samym piecem tylko potocznie nazywany centralnym ogrzewaniem, no czy jakoś tak.

No dobra, a jakbyś tak piec z kotłowni przeniósł do salonu i podłączył do niego kalafiory to co, będzie to grzanie też kominkiem ?. I czy ten piec z kotłowni przez sam fakt zmiany lokalizacji, zmieni swoją postać z pieca na kominek ?. Hy.

Albo odwrotnie, dajesz kominek do kotłowni i co staje się piecem ?, czy może nie wolno grzać wody czy powietrza kominkiem przeniesionym z salonu ?.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
jak dla mnie to mogą i trociniakiem ogrzewać dom, wisi i dynta mi to, ale przepisy są przepisami a jak chcesz interpretować i naciągać przepisy pod siebie i pod swoich bliskich to naciągaj i sie tym pocieszaj, że robisz wg świetle prawa.I oczywiście masz rację na 200%, może to cie uspokoi, twoje zszarpane nerwy :) I z łaski swojej powiedz mi dlaczego nazywa się kominek z płaszczem wodnym a nie np piec czy kocioł z płaszczem wodnym. O kominkach z nadmuchem nie będę wspominał bo to ta sama bajka, znaczy się są kominki z nadmuchem i nie nazywają sie np dmuchawy na paliwo stałe z nadmuchem (choć takie dmuchawy są w sprzedaży).
Link do komentarza
To że kominek nie może być głównym źródłem ogrzewania i to bez znaczenia czy płaszczem czy z nadmuchem to jest oczywistość poprzedzona i uzasadniona przepisami. Może z łaski swojej rzucisz jakieś przepisy na podstawie których prawo dopuszcza kominek z płaszczem wodnym czy DGP jako główne źródło ogrzewania domu.Wtedy będziemy mogli dalej podyskutować merytorycznie bo jak do tej pory to taka pisanina z twojej strony w stylu "bo sąsiad tak ma".
Link do komentarza
Normalnie ręce i ie tylko opadają. A co to ma rzeczy? Możesz palić w kominku non stop. Meritum sprawy jest to, że kominek nie może być jako główne czy jedyne źródło ogrzewania domu, a czy będzie się kominek używało raz czy non stop to już nikogo to nie interesi. "Ciekawe. Możesz zacytować zapis z pozwolenia na budowę, mówiący o tym, że kominek ma być bajerem." Ciekawe gdzie pytałaś, bo wcześniejsze twoja wypowiedź nie odnosiła sie do tego ile razy w ciągu roku można w ciągu roku używać kominka.
Link do komentarza
52 minuty temu, solange63 napisał:

 To, że kominek nie może być jedynym źródłem ciepła jest oczywiste. 

Oczywiście że może, ale nie sam kominek tylko wraz z instalacją grzewczą. 

Jeszcze raz, kominek wraz z instalacją rozprowadzającą staje się centralnym ogrzewaniem i nie jest już zwykłym kominkiem. Tak trudno to pojąć ?. Żadne prawo tego nie zabrania, wiem to bo sąsiad tak ma i wszystko robił lege artis, bez żadnej lewizny.

 

Link do komentarza

Rozporządzenie w sprawie WT ...........  § 132. w obowiązującym dziś brzmieniu, po ostatnich nowelach

Cytat

1. Budynek, który ze względu na swoje przeznaczenie wymaga ogrzewania, powinien być wyposażony w instalację ogrzewczą lub inne urządzenia ogrzewcze, niebędące piecami, trzonami kuchennymi lub kominkami.

ale:

Cytat

3. Kominki opalane drewnem z otwartym paleniskiem lub zamkniętym wkładem kominkowym mogą być instalowane wyłącznie w budynkach jednorodzinnych, mieszkalnych w zabudowie zagrodowej i rekreacji indywidualnej oraz niskich budynkach wielorodzinnych, w pomieszczeniach:

1) o kubaturze wynikającej ze wskaźnika 4 m3/kW nominalnej mocy cieplnej kominka, lecz nie mniejszej niż 30 m3,

2) spełniających wymagania dotyczące wentylacji, o których mowa w § 150 ust. 9,

3) posiadających przewody kominowe określone w § 140 ust. 1 i 2 oraz § 145 ust. 1,

4) w których możliwy jest dopływ powietrza do paleniska kominka w ilości:

a) co najmniej 10 m3/h na 1 kW nominalnej mocy cieplnej kominka – dla kominków o obudowie zamkniętej,

b) zapewniającej nie mniejszą prędkość przepływu powietrza w otworze komory spalania niż 0,2 m/s – dla kominków o obudowie otwartej.

 

Link do komentarza

To znamy i co z tego wynika ?, może czy nie.

W punkcie 1 ciekawe co ustawodawca miał na myśli w sformułowaniu "niebędące piecami", co jest tym piecem a co np. kotłem. Ja np. i nie tylko mówię - piec centralnego ogrzewania. Ale według przepisu piecem niby nie wolno ogrzewać, czytając ten durnowaty i na tyle ogólny przepis w którym tak naprawdę nie wiadomo co autor miał na myśli.

Link do komentarza

Moim zdaniem może, od jakiś 2 lat (dopisano ust.3) - przy spełnieniu określonych warunków.

Piecem też, nie cytowałem ust.2. bo nie obejmował tematu.

Cytat

2. Dopuszcza się stosowanie pieców i trzonów kuchennych na paliwo stałe w budynkach o wysokości do 3 kondygnacji nadziemnych włącznie, jeżeli nie jest to sprzeczne z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przy czym w budynkach zakładów opieki zdrowotnej, opieki społecznej, przeznaczonych dla dzieci i młodzieży, lokalach gastronomicznych oraz pomieszczeniach przeznaczonych do produkcji żywności i środków farmaceutycznych – pod warunkiem uzyskania zgody właściwego państwowego inspektora sanitarnego.

 

A różnice między kotłem a piecem są wszystkim znane - to, że w potocznej mowie funkcjonuje "piec" jako prawie każde urządzenie grzewcze, to zupełnie inna sprawa.

1 godzinę temu, demo napisał:

W punkcie 1 ciekawe co ustawodawca miał na myśli w sformułowaniu "niebędące piecami"

np. piec z podkową

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
"Żadne prawo tego nie zabrania, wiem to bo sąsiad tak ma i wszystko robił lege artis, bez żadnej lewizny." demo, jak miał starą chałupę to sobie mógł robić. Założę się, że jeżeli był to nowo budowany dom to "w papierkach" przy PnB nie miał napisane, że kominek jest głównym źródłem ogrzewania nawet z płaszczem wodnym.
Link do komentarza

W sumie niby wszystko jest jasne i oczywiste, bo nawet bez noweli  w punkcie 1 jest mowa o "instalacji" którą jednak sam kominek nie jest. Nowelizacja miała miejsce jak piszesz 2 lata temu a gość o którym pisałem mieszka już 6 lat ogrzewając dom kominkiem.

Wiele też zależy od interpretacji przepisów przez lokalne władze, co nie zmienia faktu że przepisy powinny być formułowane w sposób nie podlegający żadnym interpretacjom.

7 minut temu, Gość inbud napisał:

"Żadne prawo tego nie zabrania, wiem to bo sąsiad tak ma i wszystko robił lege artis, bez żadnej lewizny." demo jak miał starą chałupę to sobie mógł robić.

Szkoda że nie napisałem wcześniej - budował nowy dom. 

Masz jeszcze coś do powiedzenia ?.B|

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
To, że ogrzewa dom kominkiem to nikt mu tego nie zabroni, przecież było to tu już dość dobitnie wyjaśnione. Chodzi o to że nie może mieć kominka jako główne źródło, kominek jest alternatywnym źródłem a główne źródło ogrzewania np kocioł na paliwo stałe czy piec na gaz musi być i nie musi być używany, ba, może wcale nie być używany.
Link do komentarza

Jaka interpretacja przepisów? co ty z pisiorów jesteś że prawo naginasz pod siebie? Przepis czy ustawę mamy jedną, napisane czarno na białym a w tej ustawie nie dopatruję się zapisu zezwalającego kominkowi być głównym źródłem ogrzewania.] A tak w ogóle to męczy mnie już to ciągłe tłumaczenie że 2+2=4. Podałem fragment ustawy wyżej, bajbaga podał jeszcze dobitniej a ty co pokazałeś? jak pisałem bo sąsiad tak ma to znaczy że w świetle prawa ma zrobione dobrze? Pisałem, jak dał w łapę odpowiednim śliniącym się łapówkarzom to załatwił odpowiednią interpretację przepisów pod siebie tak jak to teraz robią w/w wymienieni politycy.

 

Przepisy się zmieniły dwa lata temu jak pisał bajbaga ale to i tak nie zmienia faktu że kominek to kominek z płaszczem czy bez niego zostanie zawsze kominkiem ze względu na budowę. A to że jakiś urzędas niedouczony w przepisach albo jak pisałem łapówkarz wyraził zgodę to nie wprowadzaj ludzi w błąd.

Link do komentarza
16 minut temu, demo napisał:

mowa o "instalacji" którą jednak sam kominek nie jest

ale jest innym urządzeniem grzewczym.

 

Bez ustępu 3, ustęp 1 nie pozostawiał wątpliwości - w projekcie budowlanym nie można było wskazać kominka jako jedynego urządzenia grzewczego. Projektanci umieszczali kocioł elektryczny, albo grzejniki elektryczne jako źródło ciepła i wszystko było lege artis, bo przepisy nie "wymuszały" obowiązku używania określonego źródła ciepła. 

 

Ten ustęp 3 nie pozostawia też żadnych wątpliwości - kominki z PW są już legalne i też mogą być też jedynym źródłem ciepła, bo są innym urządzeniem grzewczym będącym kominkiem.

 

Uwaga, uwaga.

Dotyczy to tylko kominków opalanych drewnem.

 

5 minut temu, Gość inbud napisał:

A to że jakiś urzędas niedouczony w przepisach albo jak pisałem łapówkarz wyraził zgodę to nie wprowadzaj ludzi w błąd.

Małe sprostowanie - jak ktoś jest/był baranem, to trudno się dziwić, że ktoś go ostrzygł.:D

Urzędnik na nic nie mógł i nie może wyrazić zgody. Mógł co najwyżej podpowiedzieć aby architekt/projektant dopisał w projekcie że ogrzewanie jest elektryczne (kocioł elektryczny, grzejniki, .....), ale tylko wtedy kiedy inwestor miał pecha i projektant/architekt był też baranem, bo nie znając przepisów, wpuścił na minę inwestora, podpisując projekt budowlany niezgodny z przepisami.

Link do komentarza

Pamiętam pewną debatę toczącą się w ONZ chyba po wejściu ZSRR do Afganistanu. Na amerykańskie zarzuty że jest to imperializm radziecki przedstawiciel tego kraju wiadomo, mocno bronił tego kroku,że pomoc braterska,że trzeba pomóc narodowi afgańskiemu i inne takie durnoty.

W odpowiedzi przedstawicielka amerykańska odpowiedziała że jeśli jakieś stworzenie ma dwie kacze łapy,pióra i skrzydła kacze,robi kwa kwa i chodzi jak kaczka to na pewno jest kaczką.

Więc to jest imperializm radziecki.

Wracając do meritum,czym różni się kominek z płaszczem wodnym i towarzyszącą mu instalacją od kotła na drewno? Ma komorę spalania,ma popielnik,ma odprowadzenie spalin do komina,ma drzwiczki i ma całą infrastrukturę. I trzeba w nim palić drewnem.Więc zgodnie z logiką owej przedstawicielki USA to jest kocioł.I nie powinien być nie do zaakceptowania jako jedyne źródło ciepła.

Link do komentarza
Kolego buster nie do końca bo zapomniałeś o jednej różnicy w budowie. kominek ma szybę a kocioł czy piec na paliwo stałe owej szyby nie posiada. Poza tym oba piece mają inne przeznaczenie, kominkiem paląc non stop to ile lat taki kominek wytrzyma takiego obciążenia eksploatacyjnego? Kocioł na paliwo stałe wytrzymuje średnio 10 lat a nieraz i więcej. Kominek z racji swojej budowy i użytych materiałów nie wytrzyma tak długiej próby czasu co kocioł na paliwo stałe. A tak jak już porównując wg twojego porównania :) to można odnieść się analogicznie do samochodów porównując np Fiata 126p do Iveco Stralis 500, i to i to jest auto :)
Link do komentarza
6 minut temu, Gość inbud napisał:

Kolego buster nie do końca bo zapomniałeś o jednej różnicy w budowie. kominek ma szybę a kocioł czy piec na paliwo stałe owej szyby nie posiada. Poza tym oba piece mają inne przeznaczenie, kominkiem paląc non stop to ile lat taki kominek wytrzyma takiego obciążenia eksploatacyjnego? Kocioł na paliwo stałe wytrzymuje średnio 10 lat a nieraz i więcej. Kominek z racji swojej budowy i użytych materiałów nie wytrzyma tak długiej próby czasu co kocioł na paliwo stałe. A tak jak już porównując wg twojego porównania :) to można odnieść się analogicznie do samochodów porównując np Fiata 126p do Iveco Stralis 500, i to i to jest auto :)

tak ,i to i to to auto :) 

A między różnymi kotłami na paliwo stałe jest znacznie większa różnica w budowie niż między kominkiem z płaszczem a kotłem na drewno. To tak gwoli szczegółów :) 

Link do komentarza

To gwoli wyjasnienia spieszę z wyjaśnieniami, otóż dlaczego nazywamy kominek z płaszczem wodnym a nie ogrzewacz pokojowy z płaszczem wodnym lub kocioł salonowy z płaszczem wodnym. Natomiast co do budowy to kominki mają budowę spod siekiery, wszystkie kominki budową nie odbiegają od siebie, to tak uogólniając wszystkie wkłady kominkowe, natomiast uwaga co do różnorodności budowy kotłów na paliwo stałe jest jak najbardziej na miejscu i jest trafna. Kominki to inna liga niż kotły na paliwo stałe.

 

To trudno by było wjechać ciągnikiem siodłowym do podziemnego garażu :)

Link do komentarza
4 godziny temu, Gość inbud napisał:

 Podałem fragment ustawy wyżej, bajbaga podał jeszcze dobitniej a ty co pokazałeś? jak pisałem bo sąsiad tak ma to znaczy że w świetle prawa ma zrobione dobrze? 

Kolego inbud, ależ ty bzdury pleciesz zamiast położyć słuchy po sobie i podziękować że dzięki temu forum dowiedziałeś się jednak czegoś więcej.:icon_idea:

Sąsiada podałem jako przykład że można ogrzewać kominkiem dla takich mądrali jak ty, a sam o tym dobrze wiem. Natomiast ty jak widać dalej nic nie rozumiesz i zaczynasz kombinować jak z tego wycofać się rakiem i zaczynasz pieprzyć o różnicach w budowie.

4 godziny temu, Gość inbud napisał:

A tak w ogóle to męczy mnie już to ciągłe tłumaczenie że 2+2=4. Podałem fragment ustawy wyżej, bajbaga podał jeszcze dobitniej a ty co pokazałeś? 

Bajbaga podał, ja ci tłumaczyłem, a ty dalej nie kumasz.

Co ja pokazałem ?, chyba tylko na zakończenie mogę jeszcze ci pokazać środkowy palec.O.o

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
  • 10 miesiące temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...