Skocz do zawartości

Czas pokazać jak bardzo chcemy się spotkać :P


Recommended Posts

Napisano

Dooobra, Kochani.

Za mną pierwszy w historii mój "Zlot nieobecny". Straszne przeżycie. 
Stęskniłam się. 
Mamy koniec lipca, czas coś poczarować. 
Jakieś sugestie? :icon_mrgreen:

Napisano
10 minut temu, daggulka napisał:

Dooobra, Kochani.

Za mną pierwszy w historii mój "Zlot nieobecny". Straszne przeżycie. 
Stęskniłam się. 
Mamy koniec lipca, czas coś poczarować. 
Jakieś sugestie? :icon_mrgreen:

wyturlałaś się spod?

Napisano
1 godzinę temu, retrofood napisał:

niekoniecznie

 

1 godzinę temu, daggulka napisał:

Może ujmijmy to tak: wyszłam z mroku :icon_razz:
To źle? :icon_lol:

Światłość może poczuć się nieswojo:D

Napisano
Przed chwilą, bajbaga napisał:

Z chęciami to tak jak z pociągiem - są, tyle, że lokomotywa odjechała :icon_cool:

Ja tam nie zauważyłam nigdy, żeby cokolwiek Ci odjechało :icon_biggrin: , niemniej uważam iż jeśli są chęci to wszystko można :icon_mrgreen:

Dlategóż namawiam - spotkajmy się ! :icon_biggrin:

Napisano

Termin padł, uwaga !!!!!

15-17 września !!! 

Proszę natychmiast odnotować na czerwono, z krzyżykami i  czytelną  informacją obok: " NIE PRZESZKADZAĆ" !!!

Robimy listę !!!!

Napisano
48 minut temu, daggulka napisał:

Ty mi tutaj nie tutaj, tylko zgłasza chęć natentychmiast :icon_biggrin:

Chęci ci u mnie dostatek ino talarów niemnogo...

w następny wtorek mam zaplanowany wypad kajakami półtora tygodniowy z trutniami moimi...

nie miałem urlopu uuuj wie ile ...

fundusze są przeznaczone na spływ ....

ale owego spływu doczekać się nie mogę ....ja ....dwóch synów ...Rospuda......

a żona w domu

taki survival dla młodych szykuję ....

ciekaw jestem jak sobie poradzą ze sraniem w plenerze...:D

Napisano
4 minuty temu, joks napisał:

 

ciekaw jestem jak sobie poradzą ze sraniem w plenerze...:D

No powiem Ci, że ja nie wiem czy ja bym sobie poradziła :icon_razz:

A co do spotkania - to połowa września a , więc jeszcze jest czas. A i koszty niezbyt duże, myślę że ogarniesz :icon_wink:

Napisano
Przed chwilą, daggulka napisał:

No powiem Ci, że ja nie wiem czy ja bym sobie poradziła :icon_razz:

A co do spotkania - to połowa września a , więc jeszcze jest czas. A i koszty niezbyt duże, myślę że ogarniesz :icon_wink:

korci mnie..............:D

Napisano
7 minut temu, joks napisał:

ciekaw jestem jak sobie poradzą ze sraniem w plenerze...:D

Nie ma jak to w letniej porze można wysrać się na dworze, letni wietrzyk w dupe dmucha, a po jajach chodzi mucha.:yahoo:

Napisano
34 minuty temu, joks napisał:

 

w następny wtorek mam zaplanowany wypad kajakami półtora tygodniowy z trutniami moimi...

ale owego spływu doczekać się nie mogę ....ja ....dwóch synów ...Rospuda......

taki survival dla młodych szykuję ....

ciekaw jestem jak sobie poradzą ze sraniem w plenerze...:D

Niczym "Na tropach Smętka" :) 

a poza tym co będzie jak Wam się rzeka skończy ;) 

Napisano
5 minut temu, Buster napisał:

Niczym "Na tropach Smętka" :) 

a poza tym co będzie jak Wam się rzeka skończy ;) 

Rospudą można dopłynąć gdzie się chce i oczy poniosą ...nawet doookoła świata....

w Augustowie łączy się z Nettą ......

a potem co tylko chcesz ....do Wisły ....i w świat...:D

Napisano
48 minut temu, joks napisał:

 ciekaw jestem jak sobie poradzą ze sraniem w plenerze...:D

Oni sobie poradzą, gorzej będzie z Tobą...

41 minut temu, bajbaga napisał:

Nie ma jak to w letniej porze można wysrać się na dworze, letni wietrzyk w dupe dmucha, a po jajach chodzi mucha.:yahoo:

To już jesień...

7 minut temu, joks napisał:

Rospudą można dopłynąć gdzie się chce i oczy poniosą ...nawet doookoła świata....

w Augustowie łączy się z Nettą ......

a potem co tylko chcesz ....do Wisły ....i w świat...:D

To trza by zacżąć od http://greenvelo.pl/

Napisano
16 minut temu, retrofood napisał:

Oni sobie poradzą, gorzej będzie z Tobą...

 

Ja tam na tej trasie dawałem se radę kilkanaście razy , ja w lesie chowany jestem , żle czuję się wśród ludzi a w lesie ...każdym lesie jestem jak u siebie .....choć kilka razy zwierzaki dawały znać że to one tu  rządzą ...:D

i trza było się ewakuować ..:D krokiem księżycowym...

trasę zaczniemy z jeziora Rospuda.......do domu zazwyczaj starczało cztery dni w zawodówce ....ale teraz lajtowo i bez pośpiechu ma być

alllleeee z drugiej strony??????

to było ćwierć wieku temu .......:scratching:

Napisano

pomysł mi się podoba...muszę zerknąć do terminarza...8-10 młody jedzie na rajd...ale muszę się jeszcze upewnic, czy nie mamy żadnych innych planów na 15-17...

bobiczek - ale te mecze w terminach naszych spotkań, to ja zawsze bardzo miło wspominam..to taki dodatkowy bonus ;)

Napisano
1 godzinę temu, cieszynianka napisał:

Oj, szkoda, że nie będę mogła pojechać. 

                      k23194084.jpg

Ojjjj . A co się stało, Bożenko .... termin nie pasuje? 

  • 3 tygodnie temu...
Napisano
1 minutę temu, bajbaga napisał:

Ty nie bądź taki zasadniczy - pierdołami się zajmujesz, a ważne sprawy Ci uciekają - np. Jeśka 2017 :D

Czytam i jestem w temacie ale co z tego jak taki zapie.. że nie wiem gdzie ręce włożyć:D

Napisano
15 minut temu, bajbaga napisał:

Toś doopa nie chłop - chyba, że na podorędziu dziewczyn brak :icon_rolleyes:

Mietła ma rację - tu jest właściwy temat. :D

Redakcję przepraszam za kłopot.:icon_rolleyes:

No właśnie, myślałem że już ze mną coś nie teges, bo wydawało mi sie ze powyższego posta pisałem w innym temacie:icon_razz:

Napisano
16 godzin temu, bajbaga napisał:

Heniu.

Ty nie bądź taki zasadniczy - pierdołami się zajmujesz, a ważne sprawy Ci uciekają - np. Jeśka 2017 :D

złośliwie napiszę, że widać jak na dłoni jak bardzo chce się spotkać :P

  • 4 tygodnie temu...
Napisano
25 minut temu, ewiq0 napisał:

oj ludzie....kiedyś Ty to robiła...

Znienacka :D ,ale i tak większość wiedziałem kiedy :icon_cool:  

BTW - fajne foty applause.gif

Napisano
3 godziny temu, r-32 napisał:

Szkoda ,że się Królik na foty nie załapał (chyba ,że mi umknęło hmm.gif).

 

Dzięki wszystkim za przyjacielskie spotkanie, szkoda że tak krótko ale nadrobimy.

Nic Ci nie umknęło, przynajmniej do momentu jak byłem.

Jeszcze raz dziękuję serdecznie.

 

Napisano
18 godzin temu, ewiq0 napisał:

oj ludzie....kiedyś Ty to robiła...

Oj tam, z doskoku ;) 

17 godzin temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

widzę że było jak zwykle

tym bardziej żałuję

Dlatego na Zimce nie ma opcji, musisz być :) 

17 godzin temu, r-32 napisał:

Znienacka :D ,ale i tak większość wiedziałem kiedy :icon_cool:  

BTW - fajne foty applause.gif

Thx :) 

17 godzin temu, r-32 napisał:

Szkoda ,że się Królik na foty nie załapał (chyba ,że mi umknęło hmm.gif).

 

Ni umknęło ... z wrażenia zapomniałam języka w gębie ... wrrrrróć ... aparatu w dłoni ;) 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne @podczytywacz Dzięki! już odpowiadam: - tak, przeróbka instalacji elektrycznej jest przewidziana, bez względu na to czy będzie przeniesiona kuchnia czy nie, będzie robiona w całym mieszkaniu. Oczywiście 3 fazy jak najbardziej tak - do mieszkania od licznika (w piwnicy) jest pociągnięty przewód 5x... tu nie mam pewności, na oko bym powiedział że 2,5 - ale to konsultacja z elektrykiem - tak, w aneksie mówimy wyłącznie o indukcji, żadnego gazu - jest to blok 5 kondygnacyjny + piwnica (-1), mieszkanie na ostatniej kondygnacji, rok "produkcji" bloku 75 - w mieszkaniu (obecnej kuchni) jest gaz, niby - niby, bo jest instalacja z zaślepioną na końcu i zaplombowaną rurą. Licznik, który był standardowo w mieszkaniu, jest zdemontowany i nie ma żadnej aktywnej umowy na dostarczanie gazu do tego mieszkania. Ta rura zostanie. Jak się uda to chcielibyśmy trochę ją skrócić, bo na końcu jest kilka kolanek i zabiera sporo miejsca - wiem, musi to zrobić osoba z uprawnieniami i w porozumieniu z gazownią, żeby było bezpiecznie i na końcu była ta plomba. I tak jak pisałem wyżej, nie zamierzamy przeciągać tego gazu do aneksu i w ogóle z niego korzystać. Oczywiście, istniejące kanały wentylacyjne nie byłyby likwidowane. Też myśleliśmy o zrobieniu przejścia/kratki, możliwe że nawet z jakimś wentylatorem, pomiędzy aneksem a łazienką. W kuchni jest jeden kanał wentylacyjny tylko pod to mieszkanie, widać, że nie idzie w dół, i drugi do którego dotychczas był podpięty rurą okap. Kratka jest skierowana na ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Natomiast kanał do którego był podłączony okap, jest skierowany w stronę okna. Przenosząc kuchnię, tworząc aneks w salonie, myślimy o zamurowaniu drzwi do obecnej kuchni i połączeniu jej z pokojem. Tak by to mniej wiecej rozkładowo wyglądało  
    • Chodzi mi o OBECNĄ, przed remontem/przeniesieniem kuchnię, której używał poprzedni właściciel... Chodzi mi o instalację gazową w mieszkaniu/budynku...
    • Była mowa o indukcji więc gaz nie wchodzi w grę.
    • O ile nie będzie gazu w kuchni/aneksie - nie ma podstaw Jeśli nie będziesz gotować dla plutonu wojska, to nic nie będzie się działo... Potrzebna będzie dość radykalna ingerencja w instalację elektryczną, związaną z zasilaniem płyty indukcyjnej - najlepiej byłoby zasilać ją z instalacji z trzema fazami - jeśli jest to możliwe z układu zasilania mieszkań, ale i zwykła instalacja jednofazowa też sobie poradzi - od 13 lat mam płytę indukcyjną w aneksie, robimy świąteczne spotkania dla 11 i czasem więcej osób, i indukcja na jednej fazie - oczywiście potraktowana Z GŁOWĄ i świadomością o ograniczeniach - daje spokojnie radę   Rozumiem, że to nie jest wieżowiec, tylko blok trzy lub czteropiętrowy... W wieżowcu jest przeważnie całkiem inaczej rozwiązana instalacja wentylacji...   Rozpatrz się jak wygląda wentylacja - zapewne w szachtach  wentylacyjnych jest osobny kanał dla każdego piętra/pomieszczenia, wymagającego wentylacji... ale trzeba się co do tego upewnić... Pomyśl o wykorzystaniu pionu wentylacyjnego z obecnej kuchni do wentylacji reszty mieszkania, poprzez przemieszczenie kratki wentylacyjnej na stronę korytarza...     Ile mniej więcej lat ma budynek, w którym jest to mieszkanie?    A tak w ogóle - w obecnej kuchni jest doprowadzony gaz miejski?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...