Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Pomocnik

Wspólny dom na działce męża

Recommended Posts

Budujemy wspólnie z mężem dom na działce, która przed ślubem należała do męża i w dalszym ciągu w księdze wieczystej tylko on figuruje jako właściciel. Jakie mam prawo do domu budowanego za wspólne pieniądze?


Pełna treść artykułu pod adresem:
http://www.budujemydom.pl/dzialka/8223-wspolny-dom-na-dzialce-meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszka
A ja i mój nowo poślubiony malzonek wlasnie przymierzamy się do zawarcia umowy majątkowej rozszerzającej wspolnosc ustawowa. Mój mąż kupil przed slubem okazyjnie dzialke, którą teraz chcemy wlaczyc do wspolnosci. Będziemy tam budowac wpólnie nasz wymarzony domek :) Pewnie bedzie to trwało latami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agus
Moj maz dostal od rodzicow dzialke jako darowizne po slubie i budujemy dom na tej dzialce za wspolne pieniadze ale mowi ze mieszkanie bedzie na nas dwoje .jezeli w trakcie rozwodu to mieszkani bedzie mi sie nalezyc ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moj maz dostal od rodzicow dzialke jako darowizne po slubie i budujemy dom na tej dzialce za wspolne pieniadze ale mowi ze mieszkanie bedzie na nas dwoje .jezeli w trakcie rozwodu to mieszkani bedzie mi sie nalezyc ??

Stara sprawa, ale przecież masz napisane: Własność działki rozwiązuje temat i decyduje o wszystkim co na niej się znajduje!

Mam podobną sytuację, ale inne pytanie. Działka jest moja (kupiona jeszcze przed ślubem) i dla oszczędności czasu i świętego spokoju postanowiliśmy, że sam załatwiam wszystkie dokumenty i pozwolenie na budowę -ot, po prostu jest prościej i szybciej bo trudno razem stawiać się w wielu miejscach gdy się ma pracę.

Jednak czy w przyszłości nie będzie to nas kosztowało? Wspomniana tutaj darowizna chyba nie wchodzi w grę, bo to by oznaczało, że pozbywam się mojego domu na rzecz żony!
Poza tym jakie koszty potem czekają związane z księgami wieczystymi i formalnościami sądowymi żeby działkę i dom formalnie wnieść na majątek wspólny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tik
Co w przypadku gdy mąż przed ślubem był właścicielem działki, po ślubie jest nim nadal. Dom budowany na tej działce pochodzi w połowie z męża oszczędności, a w drugiej połowie że wspólnego kredytu, który de facto i tak mąż spłaca. Co w takim przypadku może mi się należeć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w zasadzie po rozwodzie należy ci się połowa ze wspólnego kredytu, o ile mąż udowodni, że oszczędności pochodziły sprzed ślubu (np. wyciąg bankowy). 

Sprowadza się to do spłacenia twojego udziału w połowie kosztów budowy (1/4 kosztów). 

 

Czyli jeśli budowa kosztowała 400 tyś i mąż ma dowód, że przed ślubem posiadał 200 tyś, które ulokował w budowie, to spłaca tobie 100 tyś - czyli połowę z kredytu 200 tys.

 

Możecie u notariusza stworzyć współwłasność nieruchomości i podzielić udziały w budynku pół na pół (czyli każdy po 200 tyś + połowa wartości działki)

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia
witam, mam podobną sytuację. mój mąż już po naszym ślubie dostał w darowiźnie od rodziców działkę budowlana on jest tylko właścicielem tej działki, teraz będziemy budować dom plany budowy są tez tylko na męża.kredyt bierzemy wspólnie. ale chciałabym żeby dom tez był na mnie, jak i gdzie to mam załatwić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

52 minuty temu, Gość kasia napisał:

jak i gdzie to mam załatwić?

Włączyć majątek odrębny małżonka, we wspólnotę majątkową małżeńską - darowizną u notariusza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malina
U nas sytuacja wygląda tak, że partner dostał prawie dwa hektary ziemi w spadku. Zastanawiamy się jak to sensownie rozwiązać. Dom postawić chcemy wspólnie, ale biorąc pod uwagę "to co postawione na danej ziemi jest własnością właściciela"... z drugiej strony z jakiej okazji ma mi przepisać połowę skoro to jego i jest sporo warte. Spłacić połowę ziemi? Wydać więcej przy stawianiu domu? Jak jest u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurna, ludzie małej wiary... Rozwód już planujecie?

U nas to żona ma działkę i na niej dom, ja formalnie nie mam nic. Ale to ja tam mieszkam i pyskuję, że kiedyś nie wpuszczę jej do środka, jeśli nie będzie grzeczna.

A tak poważnie, to mamy problem, bo żadne z dzieci tego nie chce. I co teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Gość Malina napisał:

Spłacić połowę ziemi?

Może wydzielić działkę pod budowę domu ( z 10 arów), jej połowę przepisać  i jej połowę spłacić... nie całej ziemi, otrzymanej w spadku...

 

 

Da się tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, retrofood napisał:

Kurna, ludzie małej wiary... Rozwód już planujecie?

U nas to żona ma działkę i na niej dom, ja formalnie nie mam nic. Ale to ja tam mieszkam i pyskuję, że kiedyś nie wpuszczę jej do środka, jeśli nie będzie grzeczna.

A tak poważnie, to mamy problem, bo żadne z dzieci tego nie chce. I co teraz?

U mnie było troszkę odwrotnie.
Działka była na mnie jako darowizna od rodziców ale jako inwestor budowy domu byliśmy oboje z żoną.Gdy to sprzedawaliśmy to nie wiem czemu do notariusza poszedłem sam.Notariusz stwierdził że mam prawo sprzedać. Pieniądze zostały przelane na moje konto.
I mogłem wypiąć się i ........ i dlaczego tego nie zrobiłem :icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podatki
Dom budowany na gruncie żony/męża to wielkie ryzyko jeśli chodzi o Urząd Skarbowy. Wszyscy piszą a co na wypadek rozwodu, ale najgorsze są zobowiązania do skarbówki. Jak przyjdzie płacić 19% podatku to szybko małżonek przepisze połowe domu na drugiego małżonka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.07.2018 o 10:06, Gość Podatki napisał:

Dom budowany na gruncie żony/męża to wielkie ryzyko jeśli chodzi o Urząd Skarbowy. Wszyscy piszą a co na wypadek rozwodu, ale najgorsze są zobowiązania do skarbówki. Jak przyjdzie płacić 19% podatku to szybko małżonek przepisze połowe domu na drugiego małżonka.

To jest jakiś argument, chociaż nie wszystkich sytuacji dotyczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.07.2018 o 05:19, Buster napisał:

U mnie było troszkę odwrotnie.
Działka była na mnie jako darowizna od rodziców ale jako inwestor budowy domu byliśmy oboje z żoną.Gdy to sprzedawaliśmy to nie wiem czemu do notariusza poszedłem sam.Notariusz stwierdził że mam prawo sprzedać. Pieniądze zostały przelane na moje konto.
I mogłem wypiąć się i ........ i dlaczego tego nie zrobiłem :icon_mrgreen:

Nieruchomością jest działka gruntu, a nie dom. Czyli nie ważne kto budował dom jest wpisany do księgi wieczystej i od tej pory jest to nieruchomość zabudowana. Notariusz miał rację Twoja żona nie była właścicielem domu ani działki tym bardziej. Całą sytuację przesądza sposób nabycia działki w drodze darowizny. Gdyby tak nie było to oczywiście i tak mógłbyś sprzedać dom np po rozwodzie, z tym że twoja była żona mogła by w drodze sądowej dochodzić nakładu osobistego na majątek wspólny jaki wniosła podczas trwania ma małżeństwa. 

Dziękuję Rysiu za +, przerobiłem ten temat w praktyce niestety :(

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, gawel napisał:

Dziękuję Rysiu za +, przerobiłem ten temat w praktyce niestety

tak to jest....
moja córa (a w zasadzie ja bo załatwiałem wszystko) przerobiła temat spadku od mojej ciotki
nikt z rodziny do majątku spadku nic nie wniósł,to było mieszkanie kupione przez moją ciotkę i wuja za własne pieniądze
a gdy przyszło co do czego to ujawniła się masa braci,ciotek,rodzeństwa moich dziadków ,ich dzieci itp itd
wszystko zakończyło się dobrze ale nieraz chciałem "wybuchnąć" rozmawiając z wyobrażającymi sobie że mają jakieś prawa do spadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Buster napisał:

rozmawiając z wyobrażającymi sobie że mają jakieś prawa do spadku

Bo po darmowe pieniądze każdy jest chętny. Znam podobny przypadek z pracy gdzie kolega zmarł a jego córka która od kilkunastu lat nie utrzymywała z nim kontaktu (nie była nawet na pogrzebie) po majątek pierwsza łapki wystawiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, mhtyl napisał:

Bo po darmowe pieniądze każdy jest chętny. Znam podobny przypadek z pracy gdzie kolega zmarł a jego córka która od kilkunastu lat nie utrzymywała z nim kontaktu (nie była nawet na pogrzebie) po majątek pierwsza łapki wystawiła.

Powinien zmarły tata taka sukę trupią łapą złapać za ... nogę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo tatuś całe życie uchylał się od alimentów, więc jak zmarł, sama wzięła sobie zaległe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat w tym przypadku to była tatusia córeczka bo po pierwsze jedynaczka  po drugie wychował,wykształcił i wydał za mąż jak mało kto i to wyjście za mąż poprzewracało jej w głowie, odcięła się od tatusia na prawie dwadzieścia lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A może tatuś ją molestował? Albo był dręczycielem rodziny a na zewnątrz stworzył pozory kochającej rodzinki? 

Jak dziewczyna dorosła to uciekła i się odcięła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Elfir napisał:

A może tatuś ją molestował? Albo był dręczycielem rodziny a na zewnątrz stworzył pozory kochającej rodzinki? 

Jak dziewczyna dorosła to uciekła i się odcięła?

Tak, gwałcił ja dwa razy na dzień a w soboty i w święty trzy razy :) 

Nie będę rozpisywał i ciągnął tematu nie na temat bo tu nie miejsce do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moj tatus zostal skazany prawomocnym wyrokiem za znecanie sie nad rodziną, baby w jego pracy do dzis nie wierza ze mogl cos takiego robic. Nie utrzymuje z nim kontaktu od 15 lat. Zgadnij kto wyciagnie pierwszy reke po spadek kiedy zdechnie?  aaa ps. moj tatus  probowal sie uchylac od alimentow ale mama na niego komornika naslala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Chaton napisał:

Moj tatus zostal skazany prawomocnym wyrokiem za znecanie sie nad rodziną, baby w jego pracy do dzis nie wierza ze mogl cos takiego robic. Nie utrzymuje z nim kontaktu od 15 lat. Zgadnij kto wyciagnie pierwszy reke po spadek kiedy zdechnie?  aaa ps. moj tatus  probowal sie uchylac od alimentow ale mama na niego komornika naslala.

To nie jest temat z serii "Dlaczego Ja" albo "Rodzinne Sekrety" więc pisz?piszcie na temat albo załóż nowy temat o przemocy w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Po prostu to, co z zewnątrz wygląda dobrze, może być zgniłe od środka.

Mało prawdopodobna jest sytuacja, w której dzieci bez powodu odcinają się od normalnych, kochających rodziców. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Chaton napisał:

Nie utrzymuje z nim kontaktu od 15 lat.

A któż to tak długo nie utrzymuje z nim kontaktu???

A może miało być

21 godzin temu, Chaton napisał:

Nie utrzymuję z nim kontaktu od 15 lat.

Patrz jak to taki mały "ogonek" zmienia optykę...

 

Chaton!  pisz PO POLSKU!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Elfir napisał:

 

Po prostu to, co z zewnątrz wygląda dobrze, może być zgniłe od środka.

Mało prawdopodobna jest sytuacja, w której dzieci bez powodu odcinają się od normalnych, kochających rodziców. 

 

Miałem nie pisać nie na temat ale cóż, powiem Ci tak, mało wiesz o życiu a jeszcze mniej o ludziach.

 

28 minut temu, uroboros napisał:

Chaton!  pisz PO POLSKU!!!

Jej nie zreformujesz, ona tworzy nowe reguły pisowni polskiej, zresztą pisała już o tym w innym temacie, to tzw dzieci internetu niejakiego twistera :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się dziwię, że skoro takie były okoliczności mthyl, to że jej nie wydziedziczył...

Tak samo, dziwię się że tatuś Chaton tego nie zrobił, skoro ona tylko czeka aż on zdechnie, żeby wyciągnąć ręce po majątek

Ale może to ja jestem inny...

  • Lubię to 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, aaaa napisał:

Ja się dziwię, że skoro takie były okoliczności mthyl, to że jej nie wydziedziczył...

Tak samo, dziwię się że tatuś Chaton tego nie zrobił, skoro ona tylko czeka aż on zdechnie, żeby wyciągnąć ręce po majątek

Ale może to ja jestem inny...

To była jego decyzja, choć niejeden z kolegów mu o tym wspominał, ale jak pisałem była to jego jedyna córka, oczko w głowie i cały czas liczył że się jej odmieni (miał taką nadzieję) jak życie pokazało nie odmieniło się jej. I dla wiadomości innych był uczciwym, solidnym człowiekiem i dobrym kolegą w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, aaaa napisał:

Ja się dziwię, że skoro takie były okoliczności mthyl, to że jej nie wydziedziczył...

Tak samo, dziwię się że tatuś Chaton tego nie zrobił, skoro ona tylko czeka aż on zdechnie, żeby wyciągnąć ręce po majątek

Ale może to ja jestem inny...

Wydziedziczenie nie jest instytucją prawa zależną od woli osoby wydziedziczającej i może być obalona przez sąd ,jeżeli nie zostaną zachowane następujące przesłanki 

Art. 1008. Przesłanki wydziedziczenia

Dz.U.2018.0.1025 t.j. - Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

Spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:
1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

 

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, gawel napisał:

 3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Nawet pomijając dwa poprzednie, ten punkt jest wyczerpany dostatecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, aaaa napisał:

właśnie ten punkt miałem na myśli Stasiu

a jakimi dokumentami to udowodnisz ? własnym oświadczeniem? nie da rady notariusz ci tego nie przyjmie . To trzeba złożyć wniosek w sądzie o wydziedziczenie. Życzę powodzenia , z tego co notariusz mówił to raz taki wyrok widział ale tam były napady obdukcje hospitalizacje narkotyki i to się udało. w przeciwnym wypadku to marne szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to że tak mało jest takich przypadków, to może świadczy o tym, że to jest patologia a nie norma, jak próbuje sugerować Elfir.

 

A inna kwestia, że może regulacje prawne w tej materii są dalekie od ideału i wiele osób nawet nie podejmuje tego tematu...tylko w ostateczności.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, aaaa napisał:

to że tak mało jest takich przypadków, to może świadczy o tym, że to jest patologia a nie norma, jak próbuje sugerować Elfir.

to są nawyki z poprzedniej epoki - każdy prywaciarz to złodziej a każdy złodziej to prywaciarz.

 

A wydziedziczenie - można prościej, odpowiednio pisząc testament.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×