Skocz do zawartości

mój wymarzony domek


Recommended Posts

Napisano
Cytat

Baardzo proszę tjuningujcie icon_biggrin.gif .

A moze by tak jednak coś w typie Mileny z dobrych domów? Link jest gdzieś wcześniej, już wklejałam.
Kąt dachu łagodniejszy,jest podcień, też piękna rzecz, jak deszcz pada. Obawiałam się nieco ciemności przy podcieniu, ale Solange słusznie zauważya, że jest więcej okien, zatem nie będzie ciemno.

Jakieś uwagi? Bardzo proszę.


hehe, oj korci Cię widzę korci ta Milenka icon_lol.gif
wielkiej różnicy w tych domach nie ma, więc jak masz sobie resztę życia pluć w brodę, że nie masz swojego ukochanego domu, bo chciałaś zaoszczędzić 5000 zł, to nie warto.

Ja w Milenie wyrównałabym ścianę od strony kuchni. osobiście lubię proste kształty i denerwują mnie wykusze.
Jeśli byłoby miejsce zamieniłabym schody zabiegowe, na takie z podestem (są wygodniejsze w użytkowaniu).
poszukałabym też miejsca na pralnię; albo wydzielić z łazienki na piętrze, albo z garderoby w głównej sypialni, albo ze strychu icon_smile.gif
Napisano
Cytat

hehe, oj korci Cię widzę korci ta Milenka icon_lol.gif
wielkiej różnicy w tych domach nie ma, więc jak masz sobie resztę życia pluć w brodę, że nie masz swojego ukochanego domu, bo chciałaś zaoszczędzić 5000 zł, to nie warto.

Ja w Milenie wyrównałabym ścianę od strony kuchni. osobiście lubię proste kształty i denerwują mnie wykusze.
Jeśli byłoby miejsce zamieniłabym schody zabiegowe, na takie z podestem (są wygodniejsze w użytkowaniu).
poszukałabym też miejsca na pralnię; albo wydzielić z łazienki na piętrze, albo z garderoby w głównej sypialni, albo ze strychu icon_smile.gif



Kusi i nie kusi. Bryła podobna do Kasi, a takową" widzę" jako odpowiednią na tę działkę. Mnie akurat wykusze nie przeszkadzają, czego nie mogę powiedzieć o balkonach. Tu bym też wywaliła. Musiałaby gdzieś zaistnieć spiżarka
i zamieniłabym pokój z kuchnią, bo nie chcę kuchni od południa. Ta pralnia gdzieś na strychu to dobry pomysł. W Kasi
pewnie bym zrezygnowała z pokoju nad garażem na rzecz strychu z pralnią itp.

O ile się dogadam z projektantem co do ceny, to pewnie to będą projekty wyjściowe. O schodach ze spocznikiem mówiłam z panem już przy Kasi.

W zasadzie w obu jest podobna wysokość ścianki kolankowej. To też do zmiany na wysokość metra.
Napisano
Cytat

Kusi i nie kusi. Bryła podobna do Kasi, a takową" widzę" jako odpowiednią na tę działkę. Mnie akurat wykusze nie przeszkadzają, czego nie mogę powiedzieć o balkonach. Tu bym też wywaliła. Musiałaby gdzieś zaistnieć spiżarka
i zamieniłabym pokój z kuchnią, bo nie chcę kuchni od południa. Ta pralnia gdzieś na strychu to dobry pomysł. W Kasi
pewnie bym zrezygnowała z pokoju nad garażem na rzecz strychu z pralnią itp.

O ile się dogadam z projektantem co do ceny, to pewnie to będą projekty wyjściowe. O schodach ze spocznikiem mówiłam z panem już przy Kasi.

W zasadzie w obu jest podobna wysokość ścianki kolankowej. To też do zmiany na wysokość metra.


No to już projekt zaklepany ,który na 100% realizujesz .
Napisano
Cytat

bo my tu wszyscy są jedna wielka rodzina icon_lol.gif Animus to mój wujek (ojciec Mhtyla) icon_wink.gif



Oooo,ilu to rzeczy ja jeszcze nie wiem...nowa w końcu jestem.

W każdym razie serdeczne pozdrowienia dla wszystkich członków icon_biggrin.gif ( tej rodziny oczywiście ).
Napisano
Cytat

Drugie oko otwieram wtedy ,gdy pojawia się atrakcyjna kobieta ,albo atrakcyjne napoje. icon_razz.gif

Czyli, że pełnia szczęścia jest wtedy, gdy atrakcyjna kobieta podaje atrakcyjne napoje icon_biggrin.gif .





To się odwiedzałem ,nie ,to nie.



Jak mam rozumieć to zdanie?
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Witam Szanownych Czytelników po dłuższym niepisaniu.

Przedstawię pokrótce, jak się sprawy mają.

Warunki zabudowy są. Pozwolenie na wycinkę drzew będzie w przyszłym tygodniu. Projekt jeszcze nie kupiony, ale już prawie icon_smile.gif . Opierając się na zdaniu projektanta wybrałam Kasię. Stwierdził, że bryła prostsza, a co za tym idzie, tańsza.
Po długich rozważaniach w grę wchodzą następujące zmiany :
- zamiana kuchni z gabinetem, by pokój był większy
-wydłużenie o 1 m garażu, za nim kotłownia
-w dawnym miejscu kotłowni powiększona łazienka z prysznicem
-schody ze spocznikiem, a z nich wejście do pomieszczenia nad garażem
-likwidacja balkonów nadtarasowych, może też zmniejszenie okien balkonowych
-u góry likwidacja jednej łazienki
-balkon od frontu też przeszkadza, ale nie mam pomysłu na zadaszenie wejścia

Baaardzo proszę o uwagi.
Napisano
Cytat

Po długich rozważaniach w grę wchodzą następujące zmiany :
- zamiana kuchni z gabinetem, by pokój był większy

Baaardzo proszę o uwagi.


sie robi szefie icon_wink.gif

czemu ma sluzyc w/w zamiana? dla mnie to nietrafiony pomysl. bedziesz miec maciupenka kuchnie, ktorej w zaden sposob nie mozesz otworzyc na salon. Gdyby to byl moj dom, wc wcisnelabym pod schody i polaczyla przejscie z garazu z pomieszczeniem pozostalym po wc. wyszlaby solidna, wygodna spizarka.
Napisano
Cytat

sie robi szefie icon_wink.gif

czemu ma sluzyc w/w zamiana? dla mnie to nietrafiony pomysl. bedziesz miec maciupenka kuchnie, ktorej w zaden sposob nie mozesz otworzyc na salon. Gdyby to byl moj dom, wc wcisnelabym pod schody i polaczyla przejscie z garazu z pomieszczeniem pozostalym po wc. wyszlaby solidna, wygodna spizarka.



Dziękuję za uwagi. Już odpowiadam. Tak, jak nie lubię balkonów,tak samo nie cierpię otwartych kuchni. Muszę mieć możliwość odizolowania tejże podczas smażenia np. placków ziemniaczanych. Założenie jest więc takie, że kuchnia ma być mała, służyć tylko do przygotowywania pyszności, a najwyżej będę "latać" do salonu (czego się nie robi dla figury icon_smile.gif ) lub też wpakuję jadalnię naprzeciw kuchni.
Pod schodami ma być schowek/spiżarnia. Natomiast nie wiem jeszcze, czy połączę garaż przejściem z chałupą.

Wracając do kuchni, też mam obawy, czy nie będzie zbyt mała. Lubię kuchnię i bliżej mi do rondla niż miotły, ale nie można mieć wszystkiego, a obawiam się, że nie zmieszczę moich starych mebli w zminimalizowanym pokoju. Tam musi być też awaryjne miejsce do spania.
Napisano
Mała kuchnia (blokowa) to 4,5-6m2.
Dobrze z głową rozplanowana może być całkiem funkcjonalna nawet dla dwóch osób w niej pracujących.
Po zamianie jesteś w "plecy" 1,7m2... to i dużo i mało, ale dalej więcej (7,3m2) niż w przeciętnym bloku.
Wszystko zależy od rozplanowania.
Układ "L" plus składany stół śniadaniowy, który normalnie nie zawadza, a zawsze jeszcze może robić za powierzchnię do odkładania różnych rzeczy podczas gotowania powinien zapewnić wystarczającą funkcjonalność i możliwość poruszania po niej
Napisano
Cytat

Mała kuchnia (blokowa) to 4,5-6m2.
Dobrze z głową rozplanowana może być całkiem funkcjonalna nawet dla dwóch osób w niej pracujących.
Po zamianie jesteś w "plecy" 1,7m2... to i dużo i mało, ale dalej więcej (7,3m2) niż w przeciętnym bloku.
Wszystko zależy od rozplanowania.
Układ "L" plus składany stół śniadaniowy, który normalnie nie zawadza, a zawsze jeszcze może robić za powierzchnię do odkładania różnych rzeczy podczas gotowania powinien zapewnić wystarczającą funkcjonalność i możliwość poruszania po niej



Dziękuję Jani.
Ciągle mam dylematy z tą kuchnią, tym większe, że obecnie mam sporą i dużo działam w kuchni.
Też myślałam o składanym stoliku.

Doszła kolejna sprawa. Wiatrołap jest tak mały, że nic się w nim nie zmieści. Wymyśliłam, by zrobić wnękę kosztem pokoju, by stanęła w niej szafa, czy też została zabudowana.
Napisano
Wyjdź wiatrołapem przed dom.
Robiąc wykusz na wiatrołap rozwiążesz jednocześnie problem balkonu od frontu zamieniając go taras/stropodach nad wykuszem.
Trzeba to tylko zrobić w miarę gustownie.
Napisano
Cytat

Wyjdź wiatrołapem przed dom.
Robiąc wykusz na wiatrołap rozwiążesz jednocześnie problem balkonu od frontu zamieniając go taras/stropodach nad wykuszem.
Trzeba to tylko zrobić w miarę gustownie.



O tę gustowność nieco się obawiam icon_smile.gif . Poza tym to oznacza mimo wszystko powiększenie bryły, a tego chcę uniknąć.
Jeśli kupię ten projekt, dogadując się z właścicielami, musi pozostać w takiej formie. Może nie powinnam się przyznawać, ale te kolumny podobają mi się i chętnie je zostawię. Widziałam gdzieś taki mały daszek nad wejściem i rozważam to jako rozwiązanie. Tylko nijak nie staje mi wyobraźni do daszku na kolumienkach, przy próbach pękam ze śmiechu. W najgorszym razie przełknę jeden balkonik.




Cytat

Jani dobrze prawi....


ale ja i tak nie zamieniałabym pomieszczeń icon_wink.gif



Spróbuję dziś/jutro realnie powymierzać meble, przymierzyć się do tej krasnoludkowej kuchni i zobaczę. Ciąg mebli w obecnej zaprojektowałam sama i niczego bym nie zmienia, znaczy że jest funkcjonalna.
Napisano
Cytat

Poza tym to oznacza mimo wszystko powiększenie bryły, a tego chcę uniknąć.
Jeśli kupię ten projekt, dogadując się z właścicielami, musi pozostać w takiej formie.



icon_eek.gif

Przecież już powiększasz o 1m - czyli tak czy siak adaptacja Cię czeka.
Napisano
Dokładnie.

Cytat

Widziałam gdzieś taki mały daszek nad wejściem i rozważam to jako rozwiązanie. Tylko nijak nie staje mi wyobraźni do daszku na kolumienkach, przy próbach pękam ze śmiechu. W najgorszym razie przełknę jeden balkonik.


Nie tobie jednej icon_biggrin.gif
Musiałby być dwuspadowy, szczytem podchodzącym do okna (zmiana z balkonowego na normalne)... tylko jak to pogodzić z kątem dachu żeby się nie gryzło?
O doświetleniu sypialni nie wspominam.
Napisano
Cytat

icon_eek.gif

Przecież już powiększasz o 1m - czyli tak czy siak adaptacja Cię czeka.



Wiem, adaptacja mnie nie minie chociaż z powodu balkonów ogrodowych, których na pewno nie będzie.
Nie chcę jednak powiększać bardziej, z wiadomych względów icon_smile.gif.

Cytat

Dokładnie.


Nie tobie jednej icon_biggrin.gif
Musiałby być dwuspadowy, szczytem podchodzącym do okna (zmiana z balkonowego na normalne)... tylko jak to pogodzić z kątem dachu żeby się nie gryzło?
O doświetleniu sypialni nie wspominam.



To godzenie, o którym piszesz jest poza moją wyobraźnią. Do tego światło jest ważne, mam "kota" na tym punkcie.

Mam nową zagwozdkę. Zaczęłam się zastanawiać, czy przy moim napiętym budżecie nie powinnam szukać projektu z dachem typowym dwuspadowym. Nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, o ile dach w " Kasi" jest droższy od dwuspadowego. Czy to kwota rzędu - strzelam- 5 tys. na przykład. Projektant ma w nosie moje dylematy i mówi, że droższy, ale tyle to wiem sama.
Napisano
Moja droga, jak zwykle wszystko zależy... icon_rolleyes.gif

czym chcesz kryć ten dach?

u mnie dach wychodzi 32 tys. więźba, deskowanie papa, robocizna
pokrycie około 15 tys. materiał (kosztorys na blachę płaską i dachówkę robena bardzo podobny).
Napisano
Cytat

Moja droga, jak zwykle wszystko zależy... icon_rolleyes.gif

czym chcesz kryć ten dach?

u mnie dach wychodzi 32 tys. więźba, deskowanie papa, robocizna
pokrycie około 15 tys. materiał (kosztorys na blachę płaską i dachówkę robena bardzo podobny).



Tak, jak w projekcie- dachówką. O tej blasze myślałam, ale już dawno doczytałam, że ceny zbliżone. Zatem dachówka.
Tupię nogami w miejscu. Żeby oszacować potrzebuję dać projekt do wyceny. A projektu nie kupiłam, bo nie wiem, czy mnie stać na ten dach. Paranoja. Pracownia nie podaje nawet powierzchni, do tego dochodzi cała reszta.
Napisano
Cytat

Wiem, adaptacja mnie nie minie chociaż z powodu balkonów ogrodowych, których na pewno nie będzie.
Nie chcę jednak powiększać bardziej, z wiadomych względów icon_smile.gif.



To godzenie, o którym piszesz jest poza moją wyobraźnią. Do tego światło jest ważne, mam "kota" na tym punkcie.

Mam nową zagwozdkę. Zaczęłam się zastanawiać, czy przy moim napiętym budżecie nie powinnam szukać projektu z dachem typowym dwuspadowym. Nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, o ile dach w " Kasi" jest droższy od dwuspadowego. Czy to kwota rzędu - strzelam- 5 tys. na przykład. Projektant ma w nosie moje dylematy i mówi, że droższy, ale tyle to wiem sama.




na 5 tys. różnicy to bym raczej nie liczył było nie było jest tam kawałek podwójnego dachu .
zadzwoń + napisz do pracowni niech Ci przyślą część dachową w końcu kota w worku kupować nie musisz , z tym do wyceny i będziesz świadoma icon_smile.gif
Napisano
Cytat

na 5 tys. różnicy to bym raczej nie liczył było nie było jest tam kawałek podwójnego dachu .
zadzwoń + napisz do pracowni niech Ci przyślą część dachową w końcu kota w worku kupować nie musisz , z tym do wyceny i będziesz świadoma icon_smile.gif



Dziękuję za pomysł.
Zadzwoniłam, mają coś przysłać, choć pani miała głos, odganiający natrętną muchę icon_smile.gif.
Poprosiłam też projektanta, żeby chociaż coś w przybliżeniu. Chwalił się znajomą ekipą górali, nawet ich polecała do pracy, jak będę na tym etapie. To niech się chłopaki wysilą icon_smile.gif .
Napisano
Cytat

Mówisz górale?
Bo ja wiem icon_lol.gif



Jani, Ty to potrafisz podnieść na duchu inwestora icon_smile.gif
Tekst-miodzio, spłakałam się ze śmiechu. Zakładam fanklub autora.

A juź się cieszyłam, ze mam potencjalną ekipę do rankingu wykonawcy. A nawet kolejną na horyzoncie, gdyż górale kupili w tej samej miejscowości działkę i postawili chałupkę, by mieli gdzie koczować, jak pracują. Ekspansywni są.
Napisano

Sprawy się mają tak:
jest zgoda na wycięcie drzew. Bardzo mi ich szkoda. Fachowe przesadzanie nie wchodzi w rachubę. Niefachowe- być może, jestem umówiona z panem z ogrodnictwa, który się wypowie. Termin decyzji do usunięcia- koniec lutego. Przesadzać -myślę- najlepiej na wiosnę. Kwadratura koła. Byłąm nawet w nadleśnictwie zapytać co i jak, ale tam poradzili wyciąć w pień i posadzić nowe.

Projektant milczy, pani architekt, współautorka projektu również.
Dobrze, żę Solange ma podobny dach i napisała co i za ile icon_smile.gif.


Napisano

Udało się dodzwonić do pracowni i coś wiem więcej. Kasia ma 219 m. powierzchni dachu. Autor projektu mówi, że to dwa dachy dwuspadowe połączone i że to prosta konstukcja, która może być o 5 %droższa od zwykłego dwuspadowego. Póki co nie jestem w stanie tego zweryfikować.Jeszcze się dowiedziałam, że potrzeba 15 m. drewna.

Wczoraj na działce był pan ogrodnik. Mówi, że przesadzać można spróbować, ale najpierw ja mam wykopać dziurę, by zobaczyć, czy się woda nie będzie się zbierała na poziomie 1.40 metra. Chodzi o to, żeby się ten sprzęt ciężki nie utopił. Obawiam się, że przy tym poziomie wód będzie się zbierała. Na dodatek na razie operacja jest niemożliwa, bo są liście. Z kolei jak już opadną, może być już bardziej mokro, więc ...Koszt pan wyliczył na 100 zł. za godzinę jednej maszyny, a mają być dwie, to przemnożone przez 8 godz. dniówki daje 1600 zł. I oczywiście najmniejszej gwarancji, że drzewka się przyjmą.
Kasy za wykopanie dołu "sprawdzającego wody" już nie liczę. Nie wiem, czy nie lepiej pójść za radą leśników, czyli wyciąć i posadzić nowe.

Inny news z działki. Mój najbliższy sąsiad, ten od sosen, które nas oddzielają, a które on chce wyciąć, wylewa szambo na działki icon_evil.gif , icon_evil.gif , icon_evil.gif . Przyuważyli go sąsiedzi. On korzysta z wody wodociągowej, ale obok ludzie mają studnie.
Sama go latem nakryłam, ale dałam wiarę jego słowom, że coś tam przy ulewach przecieka. XXI wiek, a myślenie...
Napisano
Cytat

Udało się dodzwonić do pracowni i coś wiem więcej. Kasia ma 219 m. powierzchni dachu. Autor projektu mówi, że to dwa dachy dwuspadowe połączone i że to prosta konstukcja, która może być o 5 %droższa od zwykłego dwuspadowego. Póki co nie jestem w stanie tego zweryfikować.Jeszcze się dowiedziałam, że potrzeba 15 m. drewna.


tys mom 2 dwuspadowe, cenę znasz icon_wink.gif
Napisano
Cytat

Udało się dodzwonić do pracowni i coś wiem więcej. Kasia ma 219 m. powierzchni dachu. Autor projektu mówi, że to dwa dachy dwuspadowe połączone i że to prosta konstukcja, która może być o 5 %droższa od zwykłego dwuspadowego. Póki co nie jestem w stanie tego zweryfikować.Jeszcze się dowiedziałam, że potrzeba 15 m. drewna.


Ja mam dwu spadowy o pow 200m2 ale teraz Ci nie powiem ile mnie wyniósł bo nie pamiętam, musiałbym zajrzeć w papierzyska icon_smile.gif Te 5% drożej to bierze się z tego ,że masz dwa kosze i łączenia jednej połaci dachu z drugą.
Cytat

Wczoraj na działce był pan ogrodnik. Mówi, że przesadzać można spróbować, ale najpierw ja mam wykopać dziurę, by zobaczyć, czy się woda nie będzie się zbierała na poziomie 1.40 metra. Chodzi o to, żeby się ten sprzęt ciężki nie utopił. Obawiam się, że przy tym poziomie wód będzie się zbierała. Na dodatek na razie operacja jest niemożliwa, bo są liście. Z kolei jak już opadną, może być już bardziej mokro, więc ...Koszt pan wyliczył na 100 zł. za godzinę jednej maszyny, a mają być dwie, to przemnożone przez 8 godz. dniówki daje 1600 zł. I oczywiście najmniejszej gwarancji, że drzewka się przyjmą.
Kasy za wykopanie dołu "sprawdzającego wody" już nie liczę. Nie wiem, czy nie lepiej pójść za radą leśników, czyli wyciąć i posadzić nowe.


Baszka a jakie drzewka chciałabyś przesadzać ,bo nie mogę się doczytać (nie chce mi się szukać icon_razz.gif )
Cytat

Inny news z działki. Mój najbliższy sąsiad, ten od sosen, które nas oddzielają, a które on chce wyciąć, wylewa szambo na działki icon_evil.gif , icon_evil.gif , icon_evil.gif . Przyuważyli go sąsiedzi. On korzysta z wody wodociągowej, ale obok ludzie mają studnie.
Sama go latem nakryłam, ale dałam wiarę jego słowom, że coś tam przy ulewach przecieka. XXI wiek, a myślenie...


A co z tym sąsiadem nie teges. Jeżeli chce wyciąć sosny to niech wycina, ja mam na granicy sosny i świerki i powiem Ci z tych sosen to sam syf . Igliwia tyle ,że można taczkami wywozić ,a i jakoś ładnie one też nie wyglądają.
Natomiast świerki trzymają się dobrze i o niebo ładniej wyglądają i co najważniejsze można je docinać i kształtować żywopłot.
Napisano
Cytat

Ja mam dwu spadowy o pow 200m2 ale teraz Ci nie powiem ile mnie wyniósł bo nie pamiętam, musiałbym zajrzeć w papierzyska icon_smile.gif Te 5% drożej to bierze się z tego ,że masz dwa kosze i łączenia jednej połaci dachu z drugą.

Baszka a jakie drzewka chciałabyś przesadzać ,bo nie mogę się doczytać (nie chce mi się szukać icon_razz.gif )

A co z tym sąsiadem nie teges. Jeżeli chce wyciąć sosny to niech wycina, ja mam na granicy sosny i świerki i powiem Ci z tych sosen to sam syf . Igliwia tyle ,że można taczkami wywozić ,a i jakoś ładnie one też nie wyglądają.
Natomiast świerki trzymają się dobrze i o niebo ładniej wyglądają i co najważniejsze można je docinać i kształtować żywopłot.



Te drzewka, które muszę usunąć to brzozy i sosenka. Te pierwsze mają 5-6 m wysokości. Rosną w takich dwóch skupiskach.

Z kolei między mną a sąsiadem rośnie w rzędzie bodaj 5 sosen. Tworzą naturalną ścianę między nami, między jego już istniejącym garażem i moim przyszłym. Są ładne i pięknie pachną. Nawet mu zaproponowałam, by się przesunął z ogrodzeniem na moją działkę, by ich nie wycinać. Można je przyciąć i jakoś prowadzić. Jednak po akcji" szambo w las" nie chce mi sie z nim nawet gadać.

Cytat

ja też
i też możesz mnie zapisać icon_biggrin.gif



Już załatwione icon_smile.gif.
Napisano
Cytat

Te drzewka, które muszę usunąć to brzozy i sosenka. Te pierwsze mają 5-6 m wysokości. Rosną w takich dwóch skupiskach.

Z kolei między mną a sąsiadem rośnie w rzędzie bodaj 5 sosen. Tworzą naturalną ścianę między nami, między jego już istniejącym garażem i moim przyszłym. Są ładne i pięknie pachną. Nawet mu zaproponowałam, by się przesunął z ogrodzeniem na moją działkę, by ich nie wycinać. Można je przyciąć i jakoś prowadzić. Jednak po akcji" szambo w las" nie chce mi sie z nim nawet gadać.


Takie drzewka to dwóch dobrych chłopów i dobry szpadel i drzewka są przesadzone. Co do przyjęcia na pewno się przyjmą ,nie są to jakieś egzotyczne drzewka coby musiały mieć warunki ekstra.
Zgadzam się, że sosny ładnie pachną (też mam na granicy) tylko potem się rozrastają to korona się rzadka, natomiast świerk jest ciągle gęsty w każdym stadium rozwoju.
A co do szamba to u mnie legalnie wylewają na pola gnojowice i szlag wie co jeszcze ,zapewne i szamba też. Nieraz to po śmierdzi trochę ,a nieraz to tak wali ,że jak żona powiesiła pranie na dworze to musiała ponownie prać bo prześmiergło tym smrodem. A o kawie na tarasie to tylko można pomarzyć.
Napisano
Cytat

Takie drzewka to dwóch dobrych chłopów i dobry szpadel i drzewka są przesadzone. Co do przyjęcia na pewno się przyjmą ,nie są to jakieś egzotyczne drzewka coby musiały mieć warunki ekstra.
Zgadzam się, że sosny ładnie pachną (też mam na granicy) tylko potem się rozrastają to korona się rzadka, natomiast świerk jest ciągle gęsty w każdym stadium rozwoju.
A co do szamba to u mnie legalnie wylewają na pola gnojowice i szlag wie co jeszcze ,zapewne i szamba też. Nieraz to po śmierdzi trochę ,a nieraz to tak wali ,że jak żona powiesiła pranie na dworze to musiała ponownie prać bo prześmiergło tym smrodem. A o kawie na tarasie to tylko można pomarzyć.



Zrobię jak radzisz. Ściągnę kogoś z łopatą. Jak się okaże, że korzenie boczne meandrują niemalże na drugą stronę jeziora, trudno. Może tak być, bo one w takim zagęszczeniu rosną, z 6 sztuk na kupie. Zastanawiam się tylko, kiedy lepiej to robić, teraz czy na wiosnę. Myślę, że lepiej by było na wiosnę, ale czas mam do połowy marca , a jak wtedy przywali śniegiem?

Napisano
Cytat

nie wierz - klikinij pomocną poradę - odkopywanie do metra w dół - rżnięcie! ręczne, liną - wywlekanie!
potem spalanie
to nie jest proste tak jak Mhtyl bredzi icon_smile.gif



Jaka pomocna rada?
Dlaczego spalanie? Chcę je spróbować przesadzić. Znajomi mają piłę elektryczną, ale to ostateczność.
Napisano
Cytat

nie wierz - klikinij pomocną poradę - odkopywanie do metra w dół - rżnięcie! ręczne, liną - wywlekanie!
potem spalanie
to nie jest proste tak jak Mhtyl bredzi icon_smile.gif


Hallo! My tu mówimy o przesadzaniu a nie wykopać i spalić icon_biggrin.gif
Ja napisałem tak w porównaniu z ceną jaką firma podała za wykopanie i przesadzenie.
Napisano (edytowany)
Chodzi mi o to tutaj
https://forum.budujemydom.pl/index.php?s=&a...st&p=385179


6-cio metrowe? tak sobie przesadzić? To proszę mi opowiedzieć w jaki sposób. Oczywiście korzenie z bryłą ziemi.
Proszę mi powiedzieć jak to zrobić domowym sposobem - bo ja miesiąc temu przesadzałem takiego iglaka dosyć starego, który ma jakieś 1,20cm, obkopaqłem, wydłubałem i i linami przeciągałem 4 metry dalej. Gdyby był wyższy o pół metra, nigdy by mi sie nie udało.
No ale 6-cio metrowe że niby nie ma problemu - to ja chcę poznać sposób.
I to już icon_smile.gif Edytowano przez bobiczek (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

No ale 6-cio metrowe że niby nie ma problemu - to ja chcę poznać sposób.
I to już icon_smile.gif


icon_redface.gif No teraz do mnie dotarło, no taka sosna to ma pniaka ponad 20 cm średnicy .
Nie wiem normalnie co mi na oczy padło, wstyd, normalnie wstyd mi za mnie icon_smile.gif
Napisano
Cytat

6-cio metrowe? tak sobie przesadzić? To proszę mi opowiedzieć w jaki sposób.



Prace ziemne - to wiadomo.
Budujesz z drewna koziołka (odpowiednio wysokiego), zawieszasz na nim rukcuk i wyciągasz obkopane drzewko icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

icon_redface.gif No teraz do mnie dotarło, no taka sosna to ma pniaka ponad 20 cm średnicy .
Nie wiem normalnie co mi na oczy padło, wstyd, normalnie wstyd mi za mnie icon_smile.gif



Nie wstydź się icon_smile.gif. Nie chodzi o sosenki. To brzozy mają być przesadzone lub wycięte.
Sosenka też jest między nimi, ale malutka z 1,20 m.

Cytat

Prace ziemne - to wiadomo.
Budujesz z drewna koziołka (odpowiednio wysokiego), zawieszasz na nim rukcuk i wyciągasz obkopane drzewko icon_biggrin.gif



Prace ziemne na razie w lesie, więc i o koziołka będzie ciężko.
W świetle tego co piszecie coraz mniejszy sens widzę w tym moim pomyśle przesadzania.
Napisano
Cytat

I na czym stanęło ;)



Jeśli ten kolega, co ma czynić łopatą zrobi przerwę w piciu i wróci do świata żywych, spróbujemy icon_smile.gif. Będę tam jutro lub pojutrze to zrobię zdjęcia, by Wam pokazać ten drzewostan.
Napisano
Cytat

Jeśli ten kolega, co ma czynić łopatą zrobi przerwę w piciu i wróci do świata żywych, spróbujemy icon_smile.gif. Będę tam jutro lub pojutrze to zrobię zdjęcia, by Wam pokazać ten drzewostan.



To on chyba z mojej budowy zawędrował do Ciebie - pomocnika nie przytargał ?
Jak pojechałem zobaczyć co u Mnie wymurowali to mi się słabo zrobiło.. i od oparów gorzały i efektów ich całodniowej pracy icon_smile.gif
Napisano
Cytat

To on chyba z mojej budowy zawędrował do Ciebie - pomocnika nie przytargał ?
Jak pojechałem zobaczyć co u Mnie wymurowali to mi się słabo zrobiło.. i od oparów gorzały i efektów ich całodniowej pracy icon_smile.gif



Z opisu sądząc- juści on icon_smile.gif.

I po coś go do mnie słał? icon_smile.gif.


Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Jeśli ktoś jest uczulony na jad pszczół to nie chodzi boso i ma pod ręką autostrzykawkę z adrenaliną.      Nawet angielskie uniwersytety zaczynają rezygnować z dwustuletnich, równiutko wystrzyżonych trawników, żeby nie odstręczać od siebie młodych talentów, zainteresowanych ochroną planety.
    • Dziękuję za opinię i wyedukowanie w temacie. Raczej przyjmę do serca, bo to oznacza dla mnie mniej roboty  
    • Nie ma żadnej potrzeby dokładania czegokolwiek. Powiem nawet więcej, wewnętrzne ocieplenie może stwarzać niechciane problemy, bo zmieni rozkład temperatur w ścianie i punkt zamarzania pary wodnej może przesunąć się na cegłę ściany i cegła będzie kruszała. Dlatego tynkuj spokojnie i nie zawracaj sobie głowy.       Nie. To tylko pozornie poprawi izolacyjność, ale powtarzam, może narobić wiele szkód. Wewnętrzne docieplenia w ogóle stwarzają wiele problemów, czego na Twojej trzcinie uniknięto, tynkując ją wapnem. Które dość skutecznie wychwytuje parę wodną. Ale nie warto w to wchodzić, skoro masz docieplenie na zewnątrz.
    • Cegła. Ceglana     Będę robił nowe tynki w całym mieszkaniu. Niby wiedziałem, że mogę te płyty zostawić, ale kilka rzeczy: - nie chciałem się rozdrabniać z tynkarzami - tą ścianę zróbcie, tej nie. - skuwanie starego tynku z tych płyt trzcinowych momentami łatwizna, momentami udręka, że pół płyty na ziemi na ziemi i robiły się „japy” - jakoś tak uznałem, że robię dla siebie to chce mieć funkiel nówka ładnie, a nie  częściowo 50 letnie tynki, gdzie ostatni mieszkaniec jarał nonstop.    Na suficie tam mam, że jest tynk z trzciną/słomą żeby się trzymał.    Ściany są równe, tynkarze nie będą mieli strasznej roboty.    Ja z tym wewnętrznym ociepleniem się zastanawiam głównie z powodu, że coś było, a teraz nie ma. Kilku znajomych mi doradza żeby coś dołożyć - xps-a, wełnę 3/5cm. Ja nie czuję się na tyle wyedukowany w temacie ocieplenia żeby samemu podjąć decyzję. Ogólnie to nie mam o tym pojęcia, stąd post tutaj.  Szczerze to nie chce mi się trochę z tym bawić - jeśli nie ma racjonalnej potrzeby dokładania tam czegoś. 🤷🏻‍♂️   jedyne co jakoś w miare na chłopski rozum dla mnie ma sens to dołożyć COŚ, ale tylko ze strony gdzie jest mało słońca(1,5m ściana w łazience, 4m ściana w sypialni). Ale tak jak mówiłem, zielony jestem. 
    • A z czego są ściany? Bo warstwy trzcinowe kładziono kiedyś również po to, że to na nich trzymał się tynk. Szczególnie wapienne tynki, bo zabezpieczały również trzcinę biologicznie żeby nie butwiała. Bo wapno i wysusza, i jest biobójcze. Dlatego teraz pytanie jak zamierzasz wykończyć ściany. Czy są równe (mniej więcej) po usunięciu trzciny? Będziesz kładł tynki czy płyty g/k? Bo rozumiem, że dla docieplenia ta trzcina jest teraz zbędna i masz teraz dowolność co w zamian dać i czy dasz w ogóle. Wg mnie możesz tutaj robić to, co dla Ciebie jest najwygodniejsze. I niczego nie musisz.   PS. Tych płyt nie musiałeś wyrzucać. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...