Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
daggulka

Jaga - pies z ADHD

Recommended Posts

Postanowiłam założyć osobny wątek- ponieważ Jaga , to temat rzeka ... icon_lol.gif

Oto Jaga:
Brak obrazka

a tu z Rudym aktualnie po zabiegu - to leżenie to ściema , rozwiązywała mu tasiemki z ubranka icon_lol.gif :
Brak obrazka

Do rzeczy .... Jaga to roczna w tej chwili sunia biegająco-kopiaco-ryjąco-wyjąca z ADHD które orzekł weterynarz ... skończyły mi się pomysły na Jej wychowanie.
Pomimo ćwiczeń komend - Jaga nie pamięta nic na drugi dzień kompletnie nic, zapomina. Nie da się Jej nauczyć niczego - jedyne co udało mi się , to komenda "do siebie" , ale ponieważ nie potrafi "zostań" , więc działa chwilowo.
Jaga ma problemy z koncentracją ... nie usiedzi w miejscu 2 minut , leży tylko podczas snu ...
Trzeba miec ja cały czas na oku jak dziecko - chwila nieuwagi i demoluje co popadnie ...
Ogród , a w szczególności skalniaki po ubiegłym roku wyglądają jak po przejściu huraganu Katrina icon_lol.gif .
Podkopy pod siatką robi profesjonalnie , a rozplątanie siatki to Jej specjalność - dlatego nie mogę puszczać Jej luzem po posesji , bo ucieka .
Idealnym wyjściem byłoby mieć ogromny ogrodzony sad w którym mogłaby biegać cały dzień bez ograniczeń ... ale nie mam , mam posesję 10ar i ograniczone możliwości . Podczas mojej nieobecności Jaga siedzi w ogołoconej ze wszystkiego co ruchome łazience na kocyku, w kagańcu - bez kagańca zdemolowała (obgryzła) drzwi.
Spotkałam się z treserem, który miał nietęga minę - podczas kiedy normalny pies za 4 , 5 razem po skarceniu nie zrobi tego co mu zabroniono - u Jagi nie ma limitu ... za 10 i 15 razem i tak starała się uciec pod furtką...
Mając w perspektywie nadchodzące lato , drzwi tarasowe otwarte na gród - jestem przerażona ...
Czy mieliście kiedyś takiego psa? jak z nim postępować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm... jedyne co mi przychodzi do głowy to program "Ja albo mój pies". Victoria Stillwel radzi sobie z różnymi takimi przypadkami. Leciało na TVN Style, ale Ty to pewnie w necie wykopiesz.

I jakoś karcenie do mnie nie przemawia, wolę wersję ze smakołykami Victorii. Znaczy nagradzasz za postępy, a nie karzesz za błędy.



Aaaa zapomniałam

Superaśne zwierzaki icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daga??Ale o czym Ty tu mówisz???O tej pięknej z czarującymi oczętami spokojnej suni co sobie spokojnie leży????
Ona i ADHD?????!!!!!

Żartowałam oczywiście. icon_biggrin.gif Wiem co o niej pisałaś icon_wink.gif
Hmnn....rok-to juz dużo.Ale nie martw się.Psa można układac całe życie-tylko z wiekiem jest troszkę trudniej.Spokojnie-ona jest jeszcze młoda.Akurat trafił Ci się "oporny egzemplarz" icon_wink.gif .Roczny pies ma jeszcze "fiu-bździu" w głowie.Dam sobie..... coś tam uciąć icon_rolleyes.gif że niedługo się zmieni.Straci te szaleńcze zachowania wraz z dojrzewaniem(dorastaniem?).
Wiem,że ciężko jest pracując zajmować się psem 24h/dobę ale czy zauważyłaś czy te "demolki" zdarzają się częściej jak sama zostaje?Na studiach z koleżanką miałyśmy takiego pieska, który pod naszą nieobecnośc zawsze musiał "poszatkować" jakieś nasze ubranie lub cokolwiek innego co mógł wciągnąć do swojego legowiska icon_razz.gif
A czy Jaga jest wykastrowana czy jeszcze czekasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Daga??Ale o czym Ty tu mówisz???O tej pięknej z czarującymi oczętami spokojnej suni co sobie spokojnie leży????
Ona i ADHD?????!!!!!

Żartowałam oczywiście. icon_biggrin.gif Wiem co o niej pisałaś icon_wink.gif



icon_lol.gif

Cytat

Hmnn....rok-to juz dużo.Ale nie martw się.Psa można układac całe życie-tylko z wiekiem jest troszkę trudniej.Spokojnie-ona jest jeszcze młoda.Akurat trafił Ci się "oporny egzemplarz" icon_wink.gif .Roczny pies ma jeszcze "fiu-bździu" w głowie.Dam sobie..... coś tam uciąć icon_rolleyes.gif że niedługo się zmieni.Straci te szaleńcze zachowania wraz z dojrzewaniem(dorastaniem?).
Wiem,że ciężko jest pracując zajmować się psem 24h/dobę ale czy zauważyłaś czy te "demolki" zdarzają się częściej jak sama zostaje?Na studiach z koleżanką miałyśmy takiego pieska, który pod naszą nieobecnośc zawsze musiał "poszatkować" jakieś nasze ubranie lub cokolwiek innego co mógł wciągnąć do swojego legowiska icon_razz.gif



tia... to jeszcze kilka przykładów .... co Jaga posiada jeszcze dodatkowo kilka zdolności i talentów które nie pozwalają nam się nudzić ... icon_lol.gif

potrafi przeskoczyć dwumetrową przeszkodę z palet w pionie , żeby dostać się do śmieci i rozwlec je na pół placu .... normalne psy wielkości okołokolankowej nie skaczą na takie wysokości ...

kiedy została "na próbę" w domu jeden jedyny raz bez zamknięcia - na 4 godziny , to rozwlekła po całym parterze wszystko czego tylko dosięgła lub dorwała skacząc ....

kiedy jest z nami w domu - wszystkie pokoje są zamknięte, ponieważ chwila nieuwagi wystarczy, żeby dorwała cokolwiek i zniszczyła począwszy od tego co znajdzie na podłodze , poprzez demolkę w kuwecie kota kończąc na tym co znajdzie gdziekolwiek gdzie doskoczy .... to się dzieje cały czas - jeśli Jagi nie ma na horyzoncie i jest cicho przez więcej niż 2 minuty - na bank coś właśnie zżera lub niszczy ....

itd .... itp....

wiem, jak to brzmi - ale kochamy ją , jest członkiem rodziny i chcemy znaleźć jakikolwiek sposób pozwalający na normalne funkcjonowanie tej rodziny , bo na razie jest kiepsko i wszystkie aspekty życia musieliśmy dostosować do Jagi, żeby jakoś sobie poradzić .... icon_rolleyes.gif
jest gorzej niż z małym dzieckiem .... a mam dwoje które tez kiedyś były małe , więc wiem co piszę ..... icon_wink.gif

mamy jeszcze jednego psa : Fiduś ma 7 lat i jest przez nas "wychowany" , zna komendy , jest podporządkowany i nas słucha .... więc nie jest tak, że nie mamy żadnego pojęcia o wychowaniu psa - z jednym nam się udało - przestudiowałam książki psiej psychologii .... a mimo to poległam na placu boju jeśli chodzi o Jagę.... icon_redface.gif


Cytat

A czy Jaga jest wykastrowana czy jeszcze czekasz?



Jaga była wysterylizowana kiedy skończyła pół roku , czyli jakieś pół roku temu .... nic się nie zmieniła od tego czasu ...


Cytat

Superaśne zwierzaki icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



dzięki .... icon_biggrin.gif
jest jeszcze jeden pies - Fiduś vel Czarny Bez ... pełne stado liczy trzy stwory ... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fidusia to znam, w końcu widok jego po strzyżeniu - niezapomniany icon_wink.gif

Kurde, no nic mi nie przychodzi do głowy. Tylko ten program...

Mój pies tylko raz jedyny zeżarł mi nowiuskie buty, kupione za własne zarobione pieniądze /15 lat/ trochę poskrobał boazerięi tapetę w pokoju. To wszystkie jego wyczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daggulka, może trzeba ją zmęczyć. Spacer naprawdę intensywny - rower i w trasę. Przeciągnij psa, niech się zmęczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Daggulka, może trzeba ją zmęczyć. Spacer naprawdę intensywny - rower i w trasę. Przeciągnij psa, niech się zmęczy.



Problem w tym, że ona boi się pojazdów wszelkiej maści i rodzaju - wszystkiego co się rusza w sposób dla niej niezrozumiały , wpada w panikę ..... ale teraz zrobi się ciepło , będą spacery po lesie , może z nią po lesie pobiegam icon_biggrin.gif

w sumie Jaga jest bardzo lękliwa .... na spacerach nie biega - z ostrożnością chodzi i wącha ...
kiedy jesteśmy w lesie - najlżejszy szmer sprawia, że staje z miejsca w bezruchu i udaje że jej nie ma , albo podkula ogon i ucieka za mnie ... icon_lol.gif ... tylko na swoim podwórku czuje się pewnie .... do tego stopnia, ze poza posesją się nie załatwi... próbowałam kilkugodzinnego spaceru po napiciu - nie załatwiła się, dopiero jak wróciła na posesję...

jakiś taki wrażliwy egzemplarz mnie się trafił....

nie była nigdy absolutnie bita - karą było zawsze potrząśnięcie za kark jeśli trafiliśmy dokładnie w moment brojenia ... więc nie wiem skąd to u Niej .... wzięliśmy ją jak już miała 3-4 miesiące , więc być może u poprzednich właścicieli coś ja spotkało i został uraz w psychice ...
jest przy tym psem zupełnie całkowicie pozbawionym agresji - nigdy nie słyszałam, żeby na cokolwiek zawarczała albo się zezłościła....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sterylka pół roku temu.. icon_rolleyes.gif powinno juz być widac efekty-przez 6 miesięcy hormony powinny zrobić swoje-ale to nie reguła.Widac po prostu taki ma diablica charakter i małe znaczenie mają tu hormony...Mój Rysiek po kastracji tez się nie zmienił(od początku był dzikusem)-skacze po drzewach jak szaleniec, atakuje samochód jak wjeżdżam na podwórko(ale to chyba z radości), drapie,gryzie jak ma ochotę-wpada ciągle na jakieś głupie pomysly-ostatnio nawet nauczył się otwierać drzwi od domu icon_eek.gif .Skacze na klamkę a potem otwiera kolejne drzwi i schodzi do piwnicy icon_lol.gif Niestety po wypadku nadal nie wróciła mu władza zwieraczy i czasem zostawi jakąś "niespodziankę" w domu icon_razz.gif
No ale kocha się takie rozrabiaki mimo wszystko icon_smile.gif
Jaga wygląda słodko, wiem jak ją kochacie ale wiem też jak może Wam "umilić" życie.To upierdliwa sytuacja...Dziwi mnie to że poza podwórkiem jest taka wypłoszona icon_rolleyes.gif Mówisz,że wzieliście ja jak miała 3-4 miesiące.Przez ten czas mogło sie wydażyć dużo złego w jej życiu i tu bym upatrywała całej winy.Pierwsze misiące życia mają spory wpływ na kształtowanie psychiki psa. Bita raczej nie była( teraz by się bała np. podniesionej ręki lub kiedy brałabyś do ręki jakiś kij lub reagowałaby agresją-to typowe).Ale mogła być przetrzymywana w samotności, w izolacji-gdzie po prostu nabyła odruch rozładowywania napięcia niszcząc otoczenie-bo nie mogła pobiegać ,pobawić się z kimś.Tak sobię wydumałam icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem w kropce ... nie wiem jak mam z nią postępować .. mam dom z ogrodem, więc chcialabym posiadać jakąś zieleń w postaci choćby skalniaka czy zielonej trawki - a nie góry i doliny ... chciałabym wypić kawę na tarasie , a nie oglądać się za siebie czy właśnie gdzieś nie zwiewa .... i nie wiem jak to zrobić ....
pomysłem był kojec .... i pewnie kupimy ...ale to na czas naszego pobytu w pracy ..... a co latem po pracy? przecież to żadna przyjemność oglądać się co minute czy właśnie nie wykopuje mi drzewa tudzież nie rozplątuje siatki ... icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daga, a kto jest dominantem, ona czy Ty?

Na początek trzeba by było zaznaczyć, że jesteś PANIĄ dla Jagi i TWOJE warunki panują.
Na początek proponuję bitwa na wzrok. Znasz? Jeśli nie...musisz tak długo patrzeć psu w oczy, aż on pierwszy się odwróci. A jak się odwróci, to jeszcze raz, możesz przytrzymać jej łeb, żeby wiedziała, że to nie koniec. A koniec będzie wtedy, gdy Ty na to pozwolisz.
Dobrze jest równolegle wychodzić z psem na dwór i nie puszczać w drzwiach pierwszego. Wychodzicie zawsze wtedy, gdy się odsunie i przepuści Cię. To samo przy wejściu. Stawiasz swoje warunki.
Tak zaczynałam tresurę swojego psa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana ... to wszystko już przerabiałam .... znam zasadę hierarchii w stadzie .... icon_smile.gif
Jest podporządkowana - z tym, że inteligencją nie grzeszy .... do tego jest nadpobudliwa , i to wszystko do kupy daje taki a nie inny efekt icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym stadzie rządzi Daga – bezapelacyjnie.

Ale tylko wtedy kiedy jest w zasięgu wzroku – a jak Szefowej nie ma, albo nie widzi, to ……..

Ps. Ta Jaga to bardzo sympatyczna i przyjacielska psina. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra, to ustalenie hierarchii mamy za sobą, ale czemu nie wykonuje poleceń? hmmm... może potrzebuje jeszcze czasu, bo jest jeszcze w środku szczeniakiem...
A nie rozpieściłaś jej za bardzo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pamiętam, ale skoro u człowieka można poskromić ADHD, to jakiś patent na psa też powinien się znaleźć, zgadza się?

Żyć nadzieją, że się uspokoi za jakiś czas raczej nie ma sensu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pamiętam, ale skoro u człowieka można poskromić ADHD,



Niekoniecznie - mnie pozostało icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A próbowałaś klikadełka, albo brzęczka i nagród?

Jak coś psoci, to klikasz, a jak słucha to nagroda.



wygląda tak, jakby miała brak pamięci .... jak w tym filmie "50 pierwszych randek" icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wygląda tak, jakby miała brak pamięci .... jak w tym filmie "50 pierwszych randek" icon_lol.gif


Może chodzi właśnie o to, że ona nie ma "pamięci krótkotrwałej"? Że nie potrafi zapamiętać, tego co było godzinę temu, ale zapamięta, coś co było miesiąc temu? W takim wypadku szkolenie może potrwać znaaaacznie dłużej.
Ale skoro dało sie wytrenować ją, żeby nie sikała w domu i przychodziła na komendę, to powolutku dojdzie do tego, że nie wolno psocić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaobserwowałam krótkotrwały nawrót pamięci u Jagi ... zimą kiedy nie nabrała jeszcze ciałka tylko przypominała miniaturową kopię wychudzonego charta icon_lol.gif - ponieważ siatka od dołu przysypana była śniegiem - znalazła inną drogę ucieczki . A mianowicie w bocznej bramie wjazdowej jeden szczebelek był o kilka mm przesunięty i tym sposobem szpara była odrobinę szersza ... tak na 4 palce . Nie pytajcie jak - ale potrafiła się przecisnąć przez tą szparę - zdradziły ją ślady łap na śniegu icon_biggrin.gif . Ostatnio na spacerze podbiegła w to miejsce i ponownie próbowała się tam wryć - niestety nie dało rady - podtuczyliśmy ją nieco (jak Baba Jaga Jasia icon_twisted.gif ) ... i nie dała rady zwiać tą drogą.
Wniosek z tego taki, że pamięta wybiórczo - to co chce pamiętać... icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no widzisz skubaną!

Znaczy, że jest nadzieja icon_biggrin.gif

Mnie się zdaje, że jeszcze trochę musisz poczekać na uspokojenie. Może podczas spacerów, jak się wybiega, to ucz ją np "aport" i będziesz widziała jak przyjmuje tresurę. Mnie się zdaje, że ona po prostu wie, że w domu może sobie pozwolić na wszystko i to wykorzystuje. Tak jak dziecko- sprawdza Cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak do tego ADHD-eowca podchodzi 2 pies ? On powinien ustawić do pionu ADHD...
Poza tym roczna psina to jeszcze dziecko.. Moja zmądrzała dopiero jak miała 2 lata ( ale do 7 miesiaca była w schronisku) jak lubi jeść to spróbuj z nagradzaniem smakołykami i klikerem. Ja tak moją nauczyłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siedzę i powtarzam jak mantrę : to niemożliwe, to niemożliwe , to niemożliwe ..... a jednak.... icon_eek.gif

Rozwieszam pranie w najlepsze na balkonie na poddaszu , Jaga przyszła zobaczyć co robię ..... i ni stąd , ni zowąd - wyskoczyła z balkonu kilka metrów w dół .... !!!!!!!!!! icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif
normalnie jak stała, tak wyskoczyła z balkonu , zero instynktu samozachowawczego icon_eek.gif - serrrrrrce mi zamarło , a ta małpa otrzepała się i pobiegła wykopać mi kwiatek ze skalniaka .... icon_evil.gif
noż jasna cholera - mówiłam, że to nie jest normalny pies??? icon_rolleyes.gif

nic jej nie jest - ja nie wiem jakim kuźwa cudem ..... naprawdę jest to dla mnie niepojęte ..... blink.gif
nagle zrozumiałam, że jakiekolwiek przeszkody typu płot nie są dla niej problemem ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tzn skacze do góry tak samo jak w dół?
może masz kangura nie psa ohmy.gif
sprawdzałaś czy ma worek unsure.gif

to tylko zwróc uwagę, czy nie leje krwią, bo czasami przy takim "skoku" mogła sobie nerki odbić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tzn skacze do góry tak samo jak w dół?
może masz kangura nie psa ohmy.gif
sprawdzałaś czy ma worek unsure.gif



Ty sie kuźwa śmiej ..... żaden z moich zwierzaków , nawet koty nie próbowały nigdy skakać z balkonu .... a ta łajza - od ręki, bez zastanowienia ... icon_eek.gif

w górę skacze też nie najgorzej - do dziś było dla mnie zagadką jak przeskakuje wysoką na 2 metry przeszkodę z palet , którą jej zrobiliśmy żeby nie dostawała się do śmietnika - od dziś już nic mnie nie zdziwi...


Cytat

to tylko zwróc uwagę, czy nie leje krwią, bo czasami przy takim "skoku" mogła sobie nerki odbić



ale ona zeskoczyła na łapy - jak kot, łapy jej zamortyzowały lądowanie icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie stanowi
mój prosiak spadł z IIp z balkonu - też na łapy,
wet stwierdził, że nic się nie stało, ale może wystąpić krwiomocz, co oznacza, że mogło coś tam się nerkom stać, na szczęście nic nie było; kot był młody, ale sama się strachu najadła, była spękana że ho ho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie stanowi
mój prosiak spadł z IIp z balkonu - też na łapy,
wet stwierdził, że nic się nie stało, ale może wystąpić krwiomocz, co oznacza, że mogło coś tam się nerkom stać, na szczęście nic nie było; kot był młody, ale sama się strachu najadła, była spękana że ho ho



to w takim razie zwrócę uwagę czy wsjo ok ....
Jaga się nie wystraszyła - potraktowała to jako świetną zabawę i już się dobija na górę do pokoju ..... dam sobie obie ręce uciąć, że zrobiłaby to ponownie .... icon_sad.gif , taki pies icon_rolleyes.gif
teraz żeby umyć okna na poddaszu , to muszę ją w łazience zamknąć.... icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nioooo, ja już te cuda latające widziałam...też mało nie zeszłam na zawał.
Biegło toto sbie balkonem i darło mordę na idącego ulicą jakiegos dużego psa i...niewyhamowało!!!
Balkon bez barierki /część/ i równo z chodnikiem. Spadło toto na chodnik, otrzepało się i poleciało dalej drąc mordę na tego drugiego psa. /czasem jak nie wcelowała dobrze, to lądowała na drzewku owocowym nie przestając drzeć mordy icon_wink.gif /

Właściciele----normalka, tak ze 2x w miesiącu tak skacze icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właściciele----normalka, tak ze 2x w miesiącu tak skacze icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif



szok po prostu ... icon_eek.gif
przecież pies se może krzywdę zrobić ... źle upadnie i kulasy połamie icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

szok po prostu ... icon_eek.gif
przecież pies se może krzywdę zrobić ... źle upadnie i kulasy połamie icon_rolleyes.gif


Oni też tak myśleli, ale po parunastu takich wyczynach przestali jeździć do weta.
Jak ja to widziałam, to pies miał lat coś kole 12-14. A zszedł na raka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mój pies też ma ADHD:D


czytając Twoje posty ciśnie się pod paluchy jedno
jaki pan taki kram

tudzież taki i inwentarz

tudzież taki i inwentarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Fakt, klepie jakby od sztuki a nie od treści miał płacone icon_mad.gif




Może ma manię pisania tak jak ja? A w ogóle... to on gdzieś zniknął icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie ma możliwości się skutecznie rozreklamować - nie ma po co bywać icon_biggrin.gif


Zniknął TOTALNIE. RAzem z postami icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no i jak tam te zwierzę z ADHD???



ano, żyje ... oto dowód icon_biggrin.gif

Brak obrazka

jak tak siedzi , to córy się śmieją, że stepuje - bo przebiera przednimi łapkami icon_lol.gif

no cóż by tu .... po kilku miesiącach względnego spokoju znowu ma fazę na zwiedzanie świata ...
w Wigilię sąsiad do mnie dzwoni i mówi tak : "Daga , nie wiem czy to ważne, ale Twoja Jaga nam się na wigilię wprosiła" icon_eek.gif ... ja ci wyglądam przed dom , a ta gwiazda u sąsiada z jego psem po jego posesji pomyka icon_rolleyes.gif
tylko mnie zobaczyła - uszy po sobie, ogon pod sobą i w te pędy do dziury z powrotem na nasze podwórko , łajza - wie, ze źle robi a i tak robi....
przedwczoraj spuściłam ją z oka na kilka minut bo musiałam telefon odebrać , i tyle ją widziałam .... uruchomiłam Kaśkę i poszłyśmy szukać - była 500 metrów od domu przy stawie upierniczona , ubłocona ... i jaka szczęśliwa icon_evil.gif
co gorsza - zły przykład daje młodszemu i Laki ostatnio też wylazł poza posesję przez podkop profesjonalnie przez Jagę wyprodukowany .... nie nadążamy siatki zaplatać i dziur zakopywać .... icon_confused.gif
Kasia z nią spaceruje po okolicy - ale widać na smyczy mniejsza frajda icon_twisted.gif

o chowaniu żarcia z pola rażenia to nawet nie wspominam - jak zostawiasz coś na ławie i wychodzisz , to znaczy że chyba dla niej najwyraźniej bo się rozgląda badawczo czy nikt nie patrzy i bezwstydnie częstuje... icon_rolleyes.gif

no ale co zrobić ... łajzę kochamy , wkradła się w nasze serca z tym swoim nad wyraz yntelygentnym nicniewidzacym misiowym spojrzeniem icon_lol.gif , jest kochająca , przytulaśna, przyjazna ... i Kaśka ją kocha całym sercem .... no nasza jest , co tu dużo, to i znosi się jej wyskoki te dosłowne i te w przenośni icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no cóż by tu .... po kilku miesiącach względnego spokoju znowu ma fazę na zwiedzanie świata ...




jakby nie była psem - to bym zaczął mieć lęki względem alimentów nieplaconych....

wypisz wymaluj - ja! icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No pewnie wystarczy że tak popatrzy jak na zdjęciu i już ma wybaczone..... icon_biggrin.gif
Jak tu jej nie kochać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, właśnie tu dotarłam icon_smile.gif Moja prawie 2-letnia suczka jest bardzo żywiołowa i śmiejemy się, że ma ADHD, ale weterynarz tego nie stwierdził i nie jest aż tak źle, jak u Ciebie icon_wink.gif Niemniej jednak nasza Saba (łebkiem sięga do wysokości ludzkiego kolana) też przeskakuje ogrodzenie, a robi to po to, by wykopywać babcine róże z ogródka... :P Uwielbia koty i w ogóle zwierzaki, tak się cieszy na widok innego zwierzątka, że czasem mam wrażenie, że jej tyłek odpadnie od tego energicznego merdania ogonem :P I właśnie...u nas jest taki problem, że pomimo możliwości wybiegania się Sabci po dużym ogrodzie i długiej zabawy z nią w ciągu dnia, upodobała sobie szczególnie rozrywkę polegającą na bieganiu za swoim ogonem i kręceniu się w kółko. Takie zachowanie jest typowe dla szczeniaków, które się nudzą, niestety nasza sunia robi tak pomimo niemal ciągłego zajęcia (na podwórku mamy jeszcze 2 inne pieski i kotka, zwierzaki bawią się z Sabą, my też się z nią bawimy). Sprawdzaliśmy ogon, ale pasożytów nie stwierdzono, weterynarz orzekł, że ona tak po prostu ma, bo jakoś musi spożytkować nadmiar energii.... Masakra z tymi naszymi psiakami, ale są kochane, prawda? icon_smile.gif Życzę powodzenia w układaniu Jagi icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja suczka - Buba też ma coś w rodzaju ADHD. Może całymi dniami leżeć i spać. Rusza nogami przez sen jakby pływała. Czasem szczeka przez sen. Gdy się obudzi biega w specyficzny sposób po pokoju. Na podgiętych tylnych łapkach. Wygląda jakby siedząc biegała. Do tego jest bardzo niecierpliwa wszędzie musi wejść pierwsza jakby była najważniejszą osobą. Osobą bo ona za psa się nie uważa. Lustracja zakupów, lustracja co jest na stole. Czasem jak córka asystuje w kuchni przy przyrządzaniu posiłków. Sprawdza co w lodówce. I idzie spać na odgłos wyłączanego komputera. Rano złości się gdy za wcześnie wstajemy. Ot taki pies http://buba.psy.elk.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moja suczka - Buba też ma coś w rodzaju ADHD. Może całymi dniami leżeć i spać. Rusza nogami przez sen jakby pływała. Czasem szczeka przez sen. Gdy się obudzi biega w specyficzny sposób po pokoju. Na podgiętych tylnych łapkach. Wygląda jakby siedząc biegała. Do tego jest bardzo niecierpliwa wszędzie musi wejść pierwsza jakby była najważniejszą osobą. Osobą bo ona za psa się nie uważa. Lustracja zakupów, lustracja co jest na stole. Czasem jak córka asystuje w kuchni przy przyrządzaniu posiłków. Sprawdza co w lodówce. I idzie spać na odgłos wyłączanego komputera. Rano złości się gdy za wcześnie wstajemy. Ot taki pies http://buba.psy.elk.pl/


Dla pełnej jasności ,
To nie Ty masz problem z psicą , tylko ona ma problem z Wami.
Na szkolenie ustawić stado we właściwym szyku
i problem zaniknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaga się ogarnęła.
Niedługo minie rok odkąd mieszkamy w bloku i Jaga dobrze się sprawuje. Nie niszczy w domu, oczywiście ma swoje za uszami - sąsiedzi nam donoszą że kiedy nie ma nas w domu to Jaga wskakuje na stół (nie wyprze się , są ślady łap icon_lol.gif ) i wygląda przez okno na spółę z kotem icon_biggrin.gif . Pierwsze co robię po przyjściu do domu z pracy to myję stół icon_rolleyes.gif .
Po przeprowadzce wyła kiedy zostawała sam w domu - trwało to może ze 3 miesiące, przeszło jej. Jest grzeczna , jedyne czego nie mogę jej oduczyć to właśnie włażenia na meble - na kanapę i na stół podczas mojej nieobecności. No ale cóż - ne można mieć wszystkiego ponoć icon_wink.gif .

Aktualna fotka ... zdarzają jej się takie "zawieszenia" icon_biggrin.gif

Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...