-
Posty
9 984 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
145
Wszystko napisane przez bobiczek
-
czyli - mam je zjeść! Dzięki za taką podpowiedź! A jak jednak sie otruję! No będzie to dowód, ale kurcze, no nieeeee wiem!
-
No właśnie. Na zaprzyjaźnionym forum ogrodniczym pomimo dosyć dużej ilości odpowiedzi - moje avocado które rosło w domowej doniczce, uschło a korzenie wsadziłem do ogródka i wyrosło i dzisiaj już ósmy rok zaczyna listki rozwijać - uznano za trzmielinę pospolitą. Najbardziej spiskowa teoria głosiła, że w miejscu gdzie wkopałem korzenie avocado, jakiś ptak przyniósł nasiono trzmieliny pospolitej i avocado wymarzło i zginęło a trzmielina wyrosła w tym miejscu. Było tam również jako jedna z metod sprawdzenia, czy wyrasta z jednej łodygi czy z kilku, ponieważ avocado ma jeden pień trzmielina więcej. No więc mam jeden pień. Wspomniano kwiaty że te u mnie czterokrotne (składane na cztery) a avocado posiada sześciokrotne (przejrzałem zdjęcia i nie zgadzam się z tą opinią) No więc może ktoś zna dokładną odpowiedź - jak w sposób nie budzący wątpliwości, mogę to sprawdzić. Moje avocado (dla innych trzmielina pospolita)
-
Mam dłużej - bo 50m długości. Kopałem na 2 szerokości szpadla, tak na metr głębokości. Na dnie podsypane kamieniem, na to rura drenarska owinięta geowłókniną - i potem zasypane kamieniem do samej góry na wierzch cienka warstwa ziemi dla trawki. Wyprowadzenie rury poza działką z tyłu. Jestem w najniższym miejscu wśród sąsiadów i to odwodnienie ratuje mnie przed całą wodą jaka po roztopach spływa na moją działkę. Kamień do zasypywania kupowałem hutniczy, wypłukany, różne frakcje - polecam zamiast żwiru jeśli tylko istnieje taka możliwość ( http://www.ekoprod.pl/pl/oferta/115/rodzaje.html ) A co do transporterów po piwie - są tak twarde i sztywne ze względu na przegrody i materiał - że wytrzymają wszystko. Robiłem kiedyś z tych skrzynek takie wsporniki - i tylko porządna "kątówka" dała radę to pociąć, bo ręczną piłką to bym to ciął do emerytury
-
coniestety no kto w nowym domu tak robi - pokaż go! Napietnujemy i zrugamy z dołu do góry! a tak poważnie znasz? takich? serio!!!!?????
-
posłuchajmy - może i są rzeczywiście jakieś w tej sprawie konkretne zarzuty. Mnie sie wydaje nieprawdopodobne - ale z drugiej strony - nie mam takiej sytuacji aby mnie dach sąsiada denerwował. Ale już pies po sąsiedzku tak - a też nie każdy jest w stanie zrozumieć dlaczego.
-
też nie zajarzyłem pomysłu.....
-
ja tam Ci wierzę akurat w tym temacie O płytkach
-
wiosna przyszła teraz to widać bardziej niż zimą....u mnie Odpady? zostały, śmieci odjechały...
-
prawdziwa sztuka - krytyk się nie boi!
-
to wygląda jak miska z mojego miksera!
-
podejrzewam że w projekcie jest alternatywnie - z bloczka lub lany w szalunku. Sprawdź i odpisz czy mam rację. Przeważnie są obie opcje w projekcie wpisywane w jego opisie technicznym
-
nie obrażaj się - w końcu to nie Twój blog - a czasami chwila z oderwaniem od tematu głównego powoduje natychmiastowe pomocne porady mądrzejszych forumowiczów fachowców:)
-
nieee:) żartowałem oczywiście nie stosuję żadnych diet - żrę po nocach, czasami nad ranem, porę wybiera na posiłek mój głód! A mięśnie zawsze znajdą czas aby sobie popracować i nie zwiotczeć - zresztą żadnemu właścicielowi wybudowanego domu nie grozi. Nie ma takiej możliwości, aby mięśnie zapomniały o pracy i rozwoju Ale podczytywać lubię, Twoje argumenty trafiają do mnie i z większą większością zgadzam się z nimi. i to jest właśnie jedna z tych prawd To nie może być impuls, chwila, jakaś reklama... To musi być przygotowane, trzeba mieć samozaparcia dużo Ja nie mam Inaczej dawno bym porzucił kosztowny nałóg palenia MArlborasków codzienny
-
pomyślałem o swoim dole w pidżamie
-
strasznie mi sie marzyły zawsze drewniane - i od początku budowy wiedziałem że chcę mieć właśnie drewniane. A potem odwiedziłem rezydencję PAni Prezes - z basenem w piwnicy, szmery bajery - a tam wszędzie okna plastikowe. I pytam - no jak to tak! A ona do mnie - wiesz, mamy z Klausem na MAjorce drewniane. I więcej nigdy, tzreba odświeżać co jakiś czas, konserwować, po kilku latach zawsze są do odnawiania, nie wytrzymują próby słońca, zmiany warunków klimatycznych Rozglądam sie wokół - stolik słoń za 12.000zł w salonce a plastikowe okna..... I uwierzyłem, załozyłem dobre, plastikowe - i mam od lat święty spokój, a okna jak nowe wciąż (w 2003 osadzone w budynku) Dlatego przemyśl raz jeszcze wybór Nie żebym jęczał i narzekał Dzielę się wiedzą
-
ja też bym dzisiaj zdecydowanie zrobił podłogowe A nie mam nigdzie - i czasami boleje Z tego co pamiętam - to tylko psy narzekają na podłogówkę. Miejsca sobie zagrzać nie mogą na takiej podłodze i uciekają spać do przedsionków i wiatrołapów w miarę chłodnych wiesz - każda sroka swój ogon chwali - źle o podłogówce to pewnie wypowiadają sie Ci którzy jej nie zrobili. Ale ja w sypialni równiez bym chyba nie chciał. Bo to chyba lepiej sie śpi jednak przy kaloryferku lekko dokręconym.
-
A pro'ps Od razu przypomniałem sobie jak mnie mój Ś.P mój starszy lał często laciem. Wtedy zrozumiałem skąd ta nazwa - laćCięeee....
-
a mi sie porobiło odwrotnie Mięśnie zwiotczały - a tkanka tłuszczowa to w ich masie - masie wyśmienicie!
-
Internet bezprzewodowy jak to u Was jest?
temat odpisał na pytanie bobiczek w kategorii Elektronika w domu
się muszę wypisać z Orange - wziąłem po 8 latach nowego operatora zamiast poprzednika - i rwie, rwie, bania jakaś Jak to teraz odkręcić?żeby zrezygnować? wystarczy moje niezadowolenie?czy trzeba jakieś dowody że u mnie tototo nie chodzi? -
Jak wymusić częstszy odbiór śmieci spod domu?
bobiczek odpisał Baru w kategorii Porady prawne i finansowe
Jest jedno rozwiązanie - musisz pakować śmieci w karton i kurierem wysyłać do miejsca zameldowania. Wtedy będziesz płacił za nie tylko raz. A fakturę i VAT za wysyłkę wrzucisz w koszty i jakoś się rozejdzie po kosztach (kościach) -
A nie jest to zależne od miejsca zameldowania? Przecież deklarację dotyczącą wywozu i opłat wypełniało się na podstawie ilości zameldowanych w danej nieruchomości
-
http://www.gaspol.pl/rodzaje-zbiornikow Tutaj faktycznie zbiornik jest przysypany warstwą ziemi - i wystaje tylko taki kołnierz. Ale domyślam się że warunki musi mieć chyba idealne aby go w ten sposób posadowić (chodzi mi o wody gruntowe i podskórne)
-
się rozpisać chciałem - linki wklejać Ale uznałem w końcu - że i tu przecież czytają to forum ludzie z mózgiem i z swoimi realnymi odczuciami