Czasem prowadzą. Ale te dwa, trzy stopnie łatwo pokryć pochylnią i schody zlikwidować. Często jest to pochylnia na zawiasach. Bo schody to zło, chociaż nierzadko zło konieczne.
Każdy ma prawo do osądu, ale faktem niezbitym pozostaje, że schody to zło. Najlepszym dowodem na to jest niewystępowanie ich w naturze. Natura może i próbowała stworzyć schody, ale uznała, że to nic dobrego i je unicestwiła. Dopiero człowiek lezie na swoje utrapienie i szkodę po schodach zamiast siedzieć na rzyci.
Ciekawe dlaczego pani ordynator w szpitalu kategorycznie mi tego zabroniła, czyli chodzenia po schodach. Zdrowia dla mnie nie chce, muszę się rozpłakać.