Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty

Qubacen

Uczestnik
  • Posty

    1011
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    8

Reputacja

63 Neutralny

O Qubacen

  • Ranga
    Ostoja forum

Aktyw

  • Punkty pozostałe
    177
  1. Ile ja się naszukałem informacji na ten sam temat...... Tu masz linka do mojego zapytania o to samo: LINK A zrobiłem to tak, że na podmurówce z bloczków betonowych mam styro 5cm a na bloczku ytong styro 15cm. Wyciąłem w 15 dziurę od okna w dół na około 7-9cm, gruz i inne pierdoły wypełniły podłoże do wysokości tarasu -5cm (na 6cm kostkę). Na wierzchu oczywiście podkład rozsypałem tak ,że się oparło o styro. Ułożyłem kostkę zostawiając około 2cm dystansu od okna. Wpryskałem tam pianę i zakończę ładnym kątownikiem - jeszcze tego nie zrobiłem. Ktoś mi napisał (chyba w właśnie tej linkowanej dyskusji), że sam taras jest swego rodzaju ociepleniem i tej wersji się trzymam.
  2. Znajomy podsunął mi pomysł co by ścianę po szpachlowaną i pomalowaną pociągnąć lakierem do ścian. Ma ktoś tak? On podobno ma tak łazienkę od około 7 lat i jest git. Sprawdzi się to w kuchni?
  3. Dla potomnych: W przypadku okapu z fot. nr 2 (tzw pod szafkowego do zabudowy) nie ma możliwości wyrzutu powietrza na pomieszczenie inaczej aniżeli poprzez rurę wyrzutową przechodzącą poprzez mebel nad okapem. Czy tę rurę podepniemy do komina czy zostawimy nad szafką aby powietrze powracało do kuchni to trzeba robić przepust poprzez mebel. Przepraszam za być może mało fachowe słownictwo ale nie jestem producentem/sprzedawcą. Tak jak na wstępie, piszę po to jakby ktoś kiedyś odkopał te posty za lat kilka. Moje zakłopotanie wynikało stąd, iż nie byłem pewny czy takie okapy nie mają opcji wyrzutu powietrza powiedzmy nad tą częścią którą się wysuwa w trakcie pracy.
  4. Chodzi o to, że chwilowo żaden konkretnie - po prostu zacząłem rozważać taką opcję (2 zdjęcie). Takie foto jak podałeś MrTomo znalazłem w necie. Tylko, że jeżeli w przypadku tego typu okapów muszę "przebijać" się przez szafkę to chyba wybiorę opcję nr 1. Nic to w tygodniu podejdę do Miejskiej Macalni i zobaczę fizycznie jak to wygląda.
  5. Nie do końca o to pytam. Rozchodzi mi się o to, że: czy po wysunięciu tej przedniej części nad nią jest wylot powietrza czy nie. Albo prościej, bez względu czy będzie obieg zamknięty czy otwarty to czy w przypadku okapów z drugiego zdjęcia muszę przeciskać rurę przez szafki. W przypadku tego pierwszego nie było takiej konieczności.
  6. w temacie tyku/elewacji: http://kielce.onet.pl/powstal-prototyp-drukarki-3d-do-nanoszenia-tynku-na-elewacje-budowli/r0ry5br
  7. Jak w temacie. Do tej pory użytkowałem okap taki jak ten: I sprawa wyrzutu powietrza miała się tak jak narysowałem (oczywiście w sytuacji zaślepienia otworu do połączenie z kominem). Czyli można było przestawić wylot powietrza albo na "kominowy" albo na kuchnię. A jak wygląda sprawa w okapie takim jak ten???: Z tego co do tej pory znalazłem na necie to muszę go podłączyć do rury która to będzie przechodziła przez szafkę nad okapem i dalej co z tą rurą jeśli nie chcę/nie mam możliwości wpiąć się w komin? Czy jest opcja wyrzutu powietrza "na kuchnie" bez prowadzenia rury przez szafkę? Dajcie jakieś wskazówki bo nie wiem jaki okap kupić (rodzaj montażu). P.S. Meble będę sam strugał więc nie piszcie o przebudowywaniu mebli etc - właśnie dlatego teraz zadaję pytanie co by ewentualnie zmienić projekt mebli kuchennych. P.S. 2 - W żadnym wypadku nie reklamuję firm jedynie zapożyczyłem obrazki z serwisu skąpiec aby zobrazować co chcę od Was wiedzieć.
  8. Jeżeli ktoś ma w planach remont/modernizację to super. Ale z perspektywy przeciętnego palacza to co to za pieniążki skoro za piec w tej całej normie 5 ma zapłacić koło 10tysi i więcej. Do tego modernizacja kotłowni - i tak trzeba z kieszeni wyciągnąć jakieś 5000PLN - kto się na to zdecyduje z własnej nieprzymuszonej woli?
  9. I to jest święta prawda. Z tym, że jeśli sąsiad popaprany to na upartego mógłby podciągnąć to pod: "Art. 51. KW Zakłócanie spokoju lub wywołanie zgorszenia § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne." Ale kto się tłucze w bloku po 22?
  10. U mnie było tak (jeszcze nie blok ale już nie kamienica - 1952r budowy), że grzanie było z centralnego miejskiego. Więc o to aby ruszyć klafiory ze ścian musiałeś albo wyczaić moment, że akurat spuścili wodę, albo na partyzanta albo legalnie z prośbami o spuszczenie wody. I właśnie o to chodziło u mnie, że jeśli legalnie to te całe szopki z komisjami - nikt tego nie robił ale nie było popapranych sąsiadów.
  11. P.S. Sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i czasem nawet notariusze także się czasem remontują i raczej wiedzą czym to pachnie..... Więc jeśli jest jak piszesz to raczej będą po Twojej stronie.
  12. Sądu się nie bój. To on musi zapłacić za rozpoczęcie sprawy (tacy są mocni tylko w gębie - przynajmniej w 99%). A do tego napisałem Ci, że jeżeli nie łamiesz przepisów to jesteś na prawie - on nic nie wskóra i raczej o tym wie - tyle, że mu przeszkadza. Typowy polski katolik.
  13. To nie jest do końca tak, że sąsiad nie ma racji (znaczy nie ma, ale jest się czego obawiać): 1) u mnie było tak, że na większe remonty w tym ingerencje w CO musiała wyrazić zgodę wspólnota do tego powoływała komisję która miała oficjalnie "odebrać" prace po zakończeniu - nie wiem jak jest u Ciebie. Jeśli tego nie ma to sraj na gościa; 2) zdecydowana większość fachowców (i dobrych i złych) pracuje u klientów "na czarno", często nie mają nawet założonej działalności - i oni faktycznie mogą się bać dalej "pracować" u Ciebie. Ale Twój wujek czy kolega zawsze może Ci pomóc w pracy. Więc kolega Piotrek przyszedł Ci pomóc przy hydraulice a wujek Marek w tym czasie składa Ci meble...... Tak czy inaczej remont bym skończył i sobie spokojnie mieszkał a sąsiada albo bym polubił (jak pójdziesz gdzieś indziej to raz, że Ty podkulisz ogon a dwa, że wcale lepiej możesz nie trafić) albo z czasem także uprzykrzyłbym życie - w bloku nie ma szans aby prędzej czy później nie podwinęła mu się noga. Do tego tak jak ktoś napisał cisza nocna jest od 22 do 6 - może pracuje na zmiany i możesz mu zapodać (po jego nocce) jakiś koncert z całą mocą Twego sprzętu, bądź w czasie wieczornego odpoczynku włączyć TVtrwam od 21 do 22.....
  14. 1) Coś Ty - to jest pikuś - kolorystyka może i kuleje, ale jeśli chodzi o szczegóły to odwzoruje Ci teściową tak, że do szafy się schowasz w mniej niż 1,5s.... 2) Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem - aczkolwiek chodzę w plastikowej bluzie (polar) i dobrze mi w nim. Moi przodkowie nie uznawali wełny/styropianu i przyczyniali się do chmury smogowej - ale nikt im tego nie wypominał.
  15. O kutfa złamałem prawo i część z Was też: http://tvn24bis.pl/nieruchomosci,83/pralka-w-kuchni-nielegalna-bedzie-nowelizacja-prawa,723385.html