Skocz do zawartości

Dlaczego będę budował drugi dom...


Recommended Posts

  • 3 tygodnie temu...
Gość Stary
Ja zastanawiam się nad trzecim. Pierwszy dom zbudowałem w latach 70- tych. Był to ogromny wysiłek żeby zdobyć jakiekolwiek materiały. Teraz mieszkam w nowym mniejszym domu zbudowanym pięć lat temu. Niby nic mu nie brakuje. Jest energooszczędny i niezłe wykończony, ale pewne rzeczy rozwiązałbym trochę inaczej. Przede wszystkim dom mały z użytkowym poddaszem ogrzewaniem gazowym 80-90mkw z dwoma pełnymi łazienkami. Wolno stojącym ogrzewanym garażem na dwa auta. Działka tak ok 1000 do 1500mkw. No i najważniejsze najbliższy dom min 40-50 m.....
Link do komentarza
Cytat

a ja dodam że przy budowie domu wazne jest własne zaangażowanie i cierpliwosc. fachowcom zazwyczaj nie chce sie czegos zrobic i dlatego puszczaja niedoróbki. mialem przypadek ze podczas murowania przepedzilem murarzy , dokonczylem to sam gdyz ciezko bylo znalezc kogos na dokonczenie roboty. wymurowalem sam komin i 2 sciany. po zakonczeniu prac inspektor stwierdził (nie wiedzac wczesniej o mejej pracy) że najlepiej wykonany z calosci jest właśnie komin! dodam że prace murową wykonywalem pierwszy raz w życiu dlatego wydaje mi sie że wazna jest tu wytrwałość i dokladnosc. moze nie bylem tak szybki" jak fachowcy" ale za to konsekwentny w tym co robie bo robilem to dla siebie". dlatego dom to taka wyjątkowa sprawa w życiu..


Musieli ci dać nieźle "popalić'! Gratuluję samozaparcia i wytrwałości!!

Cytat

Ja zastanawiam się nad trzecim. Pierwszy dom zbudowałem w latach 70- tych. Był to ogromny wysiłek żeby zdobyć jakiekolwiek materiały. Teraz mieszkam w nowym mniejszym domu zbudowanym pięć lat temu. Niby nic mu nie brakuje. Jest energooszczędny i niezłe wykończony, ale pewne rzeczy rozwiązałbym trochę inaczej. Przede wszystkim dom mały z użytkowym poddaszem ogrzewaniem gazowym 80-90mkw z dwoma pełnymi łazienkami. Wolno stojącym ogrzewanym garażem na dwa auta. Działka tak ok 1000 do 1500mkw. No i najważniejsze najbliższy dom min 40-50 m.....


Czy nie lepiej wybudować dom parterowy, aby nie biegać po schodach?
Link do komentarza
Cytat

Ja zastanawiam się nad trzecim. Pierwszy dom zbudowałem w latach 70- tych. Był to ogromny wysiłek żeby zdobyć jakiekolwiek materiały. Teraz mieszkam w nowym mniejszym domu zbudowanym pięć lat temu. Niby nic mu nie brakuje. Jest energooszczędny i niezłe wykończony, ale pewne rzeczy rozwiązałbym trochę inaczej. Przede wszystkim dom mały z użytkowym poddaszem ogrzewaniem gazowym 80-90mkw z dwoma pełnymi łazienkami. Wolno stojącym ogrzewanym garażem na dwa auta. Działka tak ok 1000 do 1500mkw. No i najważniejsze najbliższy dom min 40-50 m.....



Tak to jest wazne zeby nie miec sasiadow za blisko;-) Ja nie mam i miejsce w ktorym postawilem dom jest super. I penie nie bralbym sie za drugi gdyby "fachwcy" mi troche nie spartolili np. krzywy wykurz.icon_wink.gif Ale niestety nie mialem doswiadczenia w tym, ani nie bylo komu pomoc. Ale mam dzialke obok, wiec troche mysle o budowie drugiego, lepszego bardziej przemyslanego, ale to za jakis czas jak odpoczne po tym pierwszym:-)
Link do komentarza
Budowa domu parterowego to większe koszty : większy fundament, więcej dachówki. Ja mam na górze pokoje dla gości a na dole strefa dzienna + nasza sypialnia więc nie biegamy po schodach :).
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
Gość Basisia
Znajomi sie śmieją , ze niedługo zacznę stawiac trzeci dom bo mozna powiedzieć , że wybudowałam juz dwa.Moje spostrzeżenia są następujące : po pierwsze żadna baba nie ma pojęcia o budowaniu domu z takim zdaniem spotkałam sie jesli chodzi o większość fachowców oraz osób sprzedających materiały budowlane, wszystkiego trzeba pilnować i sprawdzać robotę bo jak nie dopilnowałam to murarze zamiast przerobić okienko na drzwi wywalili całą ścianę, jak fachowiec mówi, że wszystko będzie dobrze to na pewno nie będzie więc chyba za trzeciego domu juz nie postawię chyba że.........................
Link do komentarza
  • 1 miesiąc temu...
Trochę przerażająco brzmi wiele wypowiedzi. Niestety w Polsce brak jest elementarnej kultury pracy i uczciwości i to wszędzie. Wszystko jedno lekarz, informatyk czy budowlaniec statystyka jest bezwzględna ufać możemy jednemu na stu (wyjątkiem są politycy tam nie ma nikogo uczciwego a fachowego tym bardziej). Doszło do absurdu jeśli chcesz mieć dobrze zrobiony dom musisz poświęcić czas na samodzielne studia w tym zakresie (na szczęście jest internet) chyba, że jesteś szczęściarzem i masz znajomego i to bezpłatnego fachowca. Wygląda na to, że długo jeszcze wierszyk z bodaj z elementarza Falskiego \"...krawiec szyje ubrania, murarz domy muruje...\" będzie pobożnym życzeniem i science fiction. Z moich doświadczeń co prawda nie domowych ale przy remoncie paru mieszkań, doradzić mogę jedno. Po pierwsze dokładny projekt najlepiej wykonany przez fachowca (sprawdzonego) wg naszych wymagań. W dobie Auto-CAD-u możemy obejrzeć dokładną wizualizację i ocenić projekt. A potem dokładna dokumentacja i lista czynności na papierze z klauzulą w umowie o usuwaniu usterek i niezgodności z dokumentacją na wyłączny koszt wykonawcy. Niestety fachowcy bardzo lubią gadać, psioczyć na poprzedników, zapominać i robić kolejne błędy. Bez dobrej listy czynności na pewno o czymś \"drobnym\" zapomną co kosztuje pogodzić się z tym lub np. zrywać kafle i kłaść od nowa. Powodzenia...
Link do komentarza
Gość Maciej206
Tez podjelismy z zona deczyje o budowie drugiego domu. Zona z poczatku byla przeciwna ale sie przekonala do racji tej decyzji. Pierwszy dom powstal 14 lat temu w technologi szkieletu drewnianego. Technologia znana nam osobiscie bo mieszkaismy w takich domach ale w krajach gdzie za ta technologia stoi caly przemmysl i normy budowlane. Paprancy, bo trudno nazwac tych co budowali pierwszy dom inaczej postawili bubel ktory nie nadaje sie nawet do generalnego remontu tylko zrownania i wybudowania od nowa. W trakcie budowy pracowalem po 12 godzin dziennie i nie mialem czasu na sprawdzanie i wierzylem kierownikowi budowy i mojemu inspektorowi. Nie mam do nikogo pretensji tylko do siebie ze wybralem ta technologie. Indywidualne plany nowego dom sa w trakcie realizacji. Planuje zbudowac dom pasywny i jestem bardzo zaangazowany w projekt i detale. W oparciu o plany przygotowalem zestawienie stolarki, wytyczne do ogrzewania (tak - planujemy miec dwa systemy ogrzewania z trzema zrodlami ciepla), CWU i instalacji wodkan wraz z ponownym wykorzystaniem szarej wody do splukiwana WC. i studni do nawadniania ogrodu. Moze plany i marzenia sa nie realne ale narazie plany ida mniej wiecej po naszej mysli. Ogrzewanie domu pasywnego, wystarcza jedynie podgrzac nadmuch powietrza wentylacji mechanicznej (WM) i tak bedzie w naszym przypadku, dodatkowo to powietrze bedzie doprowadzone do grzejnikow kanalowych jako drugie ogrzewanie. Trzy zrodla ciepla to kominek na pellet, kondensacyjny piec gazowy i panele solarne. Wszystkie trzy zrodla oddaja cieplo do akumulatora ciepla w postaci zbiornika CWU o pojemnosci 750L z szesioma wezownicami. Zbiornik bedzie zasilal trzy obiegi grzewcze - jeden to nagrzewnica w kanale WM, drugi do grzejnikow a trzeci to ogrzewanie podlogowe w lazience. Oczywiscie wszystko opiera sie na energii elektrycznej i w razie jej braku wszystko stanie, ale na ta ewentualnosc tez mamy plany. Powodzenia wszystkim ktorzy mysla o budowie drugiego domu..
Link do komentarza
Poczytałem....
Wyczytałem, że jak już trzeba budować ten kolejny dom - to dlatego, że inwestor DOJRZAŁ do bycia inwestorem!
Teraz WIE już CO ma zbudować.
Czasem dalej nie wie JAK, ale od tego są fachowcy.
Tragedia jest wtedy, gdy inwestor sam nie wie czego chce a rzuca gromy, że mu wszystko partolą...
No to skraca : fachowiec = złodziej i sabotażysta!
Ja bym powiedział, że to większość inwestorów sabotuje budowę dobrego domu....
Przestają to czynić, zwykle, budując ten trzeci.

Adam M.
Link do komentarza
Cytat

Tez podjelismy z zona deczyje o budowie drugiego domu. Zona z poczatku byla przeciwna ale sie przekonala do racji tej decyzji.
Pierwszy dom powstal 14 lat temu w technologi szkieletu drewnianego. Technologia znana nam osobiscie bo mieszkaismy w takich domach ale w krajach gdzie za ta technologia stoi caly przemmysl i normy budowlane.
Paprancy, bo trudno nazwac tych co budowali pierwszy dom inaczej postawili bubel ktory nie nadaje sie nawet do generalnego remontu tylko zrownania i wybudowania od nowa.
W trakcie budowy pracowalem po 12 godzin dziennie i nie mialem czasu na sprawdzanie i wierzylem kierownikowi budowy i mojemu inspektorowi.
Nie mam do nikogo pretensji tylko do siebie ze wybralem ta technologie.
Indywidualne plany nowego dom sa w trakcie realizacji. Planuje zbudowac dom pasywny i jestem bardzo zaangazowany w projekt i detale.
Powodzenia wszystkim ktorzy mysla o budowie drugiego domu..



Mam bardzo podobne doswiadczenia, u mnie tez zona na poczatku nie chciala sie przekonac do budowy drugiego domu ale w koncu mi sie udalo, co prawda budowe drugiego domu mam zamiar zaczac za jakies 4-5 lat jak odpoczne po pierwszym:-) ale ostatecznej decyzji nie podjelem jeszcze, ale jesli sie zdecyduje to tez tylko pasywny dom bede budowal. pozdrawiam Edytowano przez Dodan (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Gość Maciej206
Jani_63,chcialem podac link ale nie przechodzi, sa takie dostepne w Polsce. Tak zgadzam sie dziwny, pasywny i ogrzewany. Definicja domu pasywnego to ze wymaga ogrzewania / chlodzenia 15 kWh/(m˛rok) a calkowite zuzycie energii 120 kWh/(m˛rok). Ogrzewanie domu pasywnego, tak jak najbardziej i powinno wystarczyc tylko podgrzewanie powietrza w kanale nadmuchowym ale po przykrych doswiadczeniach planuje zdublowac ogrzewanie. Mam nadzieje ze grzejniki kanalowe okaza sie zbedne a ogrzewanie nadmuchem sporadycznie bedzie sie wlaczalo. Polecam tym zainteresowanym strone Polskiego Instytutu Budownictwa Pasywnego gdzie mozna dowiedziec sie wiecej na temat domow pasywnych. Wlozylem wiele wusilku i poswiecilem wiele czasu na badanie budowy domu pasywnego, ktory kontynuluje bez ustannie szukajac nowych rozwiazan i pomyslow. Narazie papier wszystko przyjmie ale co pujdzie do realizacji okaze sie w przyszlym roku kiedy zamierzam zaczac budowe. Co do paprancow - mam tylko do siebie pretensje ze zdecydowalem sie na kanadyjczyka tak bardzo promowana przez znany man wszystkim miesiecznik, dziwne ze juz nie promuja tej metody jak poprzednio. , Nic nie zmienialem i w trakcie budowy poza wstawieniem okna polaciowego i wykonanie wejscia na strych. Nie mieszalem paprancom w trakcie budowy i to byl moj nastepny blad. Powinienem ich wyrzucic z budowy ale mialem wtedy inne priorytety. Poprostu nie mialem czasu osobiscie pilnowac a inspektor nic mi nie wykazal ze cos jest nie tak. Lista usterek jest bardzo dluga. Drugi dom wcisne na dzialce obok istniejaceg, na szczescie jest na tyle miejsca. Po wybudowaniu nowego wysle zone na urlop i w miedzy czasie przeprowadze i rozbiore dom i poloze trawnik aby zona nie widziala rozbiorki...
Link do komentarza
przysłowie mówi, że pierwszy dom budujesz dla przyjaciela, drugi dla wroga a dopiero trzeci dla siebie. Wszystko przed Wami. Ja jestem po pierwszym, przewymiarowanym, zbudowanym z nietypowych materiałów (których producenci zniknęli z rynku - okna z fiberglasu, drogich a wymyślnych a nieskutecznych - pustaki R, zawodnych - pompa cieplna) ale ogólnie dom nie wyszedł najgorzej, chociaż ślubna narzeka na jakość wykończenia (nie widziała budowli developerów). Ogólnie miał być energooszczędny i taki wyszedł dzięki ogrzewaniu podłogowemu..
Link do komentarza
Cytat

Nie mieszalem paprancom w trakcie budowy i to byl moj nastepny blad. Powinienem ich wyrzucic z budowy ale mialem wtedy inne priorytety. Poprostu nie mialem czasu osobiscie pilnowac a inspektor nic mi nie wykazal ze cos jest nie tak. Lista usterek jest bardzo dluga.
Drugi dom wcisne na dzialce obok istniejaceg, na szczescie jest na tyle miejsca. Po wybudowaniu nowego wysle zone na urlop i w miedzy czasie przeprowadze i rozbiore dom i poloze trawnik aby zona nie widziala rozbiorki...



Dokladnie mialem to samo, powinienem s.....ow wywalic z budowy, ale niestety czas nagli musialem konczyc budowe, pozatym nie mialem w tym wszystkim doswiadczenia, wykurz wydawal mi sie wtedy prosty, ze jest krzywy zobaczylem wtedy jak polozyli terakote ale bylo za pozno przeca domu nie rozbiore icon_mrgreen.gif Na szczescie dzialka jest duza wiec sprobuje pobudowac drugi juz z doswiadczeniem nie dam sie popapracom rolowac, a ten mze uda mi sie sprzedac icon_rolleyes.gif
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
Gość kandawa1
A witwm witam Wszystkich serdecznie - zgadzam się się zupełności z poglądem dwóch lazienek i dużego garażu. Sama wybudowałam swój dom trwało to z przerwami ponad rokkkkkk. A to dlatego, że wywaliłam jedną firmę bo partaczyła robotę jak tylko jest to możliwe. Drugą też wywaliłam, bo kradła materiał co udowodniłam im filmem video -hi hi.... ale mieli miny - warto było to zobaczyć. Ale potem poszlam po rozum do głowy i zaczełam jeżdzić po budowach i sprawdzać moich przyszlych wykonawców - opłaciło się, dekarzy miałam MISTRZOSTWO ŚWIATA !!!!! czterospadowy dach pokryty dachówką + obróbki dekarskie w niecałe dwa tygodnie - cacko !!!! i pamiętając o moich poprzednich partaczach według obranego schematu znalazłam elektryków, glazurników hydraulików itd... Nauczyłam się czytać projekt i nie raz niemile zaskoczyłam Panów " fachowców" którzy próbowali wcisnąć babie kit. Uważam czas budowy domu za wielką próbę siły charakteru i wielkie wyzwanie - ale warto powiem więcej drugi raz też bym się na to porwała. Zaznaczam, że jednocześnie pracowałam zawodowo , prowadziłam gospodarstwo rolno - hodowlane no i byłam kucharką i sprzątaczką w domu hi hi..... GŁOWY DO GÓRY budujcie !!!!!.
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

niestety często się zdarza, że jeśli ktoś życzliwy nam nie podpowie to się sprawdza powiedzenie
"pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla siebie"


Mi sporo osób życzliwych mówi,że rachunki za prąd mnie zjedzą...ale ja jednak buduje dla siebie pierwszy i ostatni dom ;)
No chyba,że wygram w totka to drugi wybuję pod wynajem icon_smile.gif
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

nigdy nie mów nigdy icon_cool.gif


Gdybym miał Twoje lata to bym nie mówił nigdy ale...na starość drzew się nie przesadza,za wygodny jestem ;)
Robię raz a porządnie na lata,tym bardziej,że okolica nie zachęca do przeprowadzek icon_smile.gif
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

hehe moje lata icon_cool.gif
moi rodzice jak mieli tyle lat co Ty to nawet nie marzyli że wybudują dom


Szacunek dla Twoich rodziców icon_smile.gif
Ale na pewno nie mają zamiaru budować się ponownie ;)
Kilka lat trzeba pomieszkać w nowym domu,ale jak mówiłem,jak wygram w totka to będę budował drugi na wynajem icon_smile.gif
Link do komentarza
Gość arturo72
Cytat

Ja drugi dom buduje dla dzieci, żeby miały gdzie mieszkać, bo nieruchomości są teraz bardzo drogie i młodych ludzi na nie nie stać. Uwazam też to za dobrą inwestycję kapitału. Zawsze będę mogła sprzedać.


Jak się ma zbędne 300-400tys.zł to można budować drugi dom dla dzieci icon_smile.gif
Ale nie sądzę,żeby tłumy ludzi tak robiły ;)
Link do komentarza
  • 2 miesiące temu...
  • 4 miesiące temu...
Gość kapitalista
Do "Fachowiec" - ty jesteś zwyczajny gnom o mikrym wykształconku i mizerniutkich możliwościach, dlaczego zatem oczekujesz od życia czegoś więcej jak pajdy opleśniałego chleba z tzw. marychą ? W domu nie mówili "ucz się bo pójdziesz do łopaty" ?.
Link do komentarza
Gość Jacuś
"fachowcy" - podsumowanie. No cóż, narzekająca gawiedzi. Spojrzyjcie wstecz na ostatnie 20 lat. To wy, WY durnie wykreowaliście polskiego szambiarza na "fachowca". To wy ZAWSZE wybieraliście najtańszego cwaniaczka, bo chcieliście być cwaniaczkiem jeszcze większym, tyle że to cwaniaczkowanie obróciło się przeciwko wam. W Polsce zawsze była selekcja negatywna i o ile w czasach Gierka nie dziwiło mnie to zbytnio to dziwiło mnie później, ale widać ten naród już tak ma. Najlepszym przykładem są wszystkie przetargi publiczne - cena 100% a potem chóralny jęk, że droga pęka po dwóch miesiącach. Ciągle nie możecie się nauczyć barany, że tanie mięso psy jedzą. A tzw. "fachowcy" zrozumieli, że dobra praca nie jest opłacalna bo każdy taki przegra z tańszym szmaciarzem. Im szybciej wyleczycie z "Syndromu Dynastii" tym lepiej dla was. Na razie macie to co sami żeście wykreowali..
Link do komentarza
Gość Jacuś
Wiem Babajago że prawda boli, ale zazwyczaj proponuję zacząć od siebie, a przynajmniej spróbować zrozumieć zjawisko szersze. Bo NIC nie dzieje się bez przyczyny..
Link do komentarza
Gość Jacuś
Niestety, nie wszyscy sobie zdają... "Nową przypowieść Polak sobie kupi. że przed szkodą i po szkodzie głupi." A gdzie rządził król Ubu ? "W Polsce czyli nigdzie". Więc może kiedyś sprawę sobie zdadzą, że stanowimy pośmiewisko dla świata. Ale może jeszcze nie wszystko stracone :-).
Link do komentarza
  • 2 miesiące temu...
  • 2 lata temu...
Gość Tomek B
Jest takie powiedzenie: pierwszy dom buduje sie dla wroga, drugivdla przyjaciela, a trzeci dla siebie. Ja też planuje budowę drugiego domu, metrazowo raczej taki sam aczkolwiek parterowy i z trochę innym układem gdzieniegdzie zabiorę a gdzieniegdzie dodam, jedyny problem to żona ktora pamiętając jeszcze nerwy i stresy przy bosowie pierwszego domu na razie sie sprzeciwia budowie kolejnego.
Link do komentarza
  • 3 tygodnie temu...
  • 3 lata temu...
Gość Justyna
Ciesze się, że znalazłam Twój wpis, ponieważ też z mężem mamy identyczne plany. Mieszkamy 4 rok i takie same odczucia co Ty z małżonką. Podjęliśmy decyzje sprzedaży i ponownej budowy.Znajomi patrzą na Nas jak na wariatów, ale decyzja podjęta. Dom wystawiony na sprzedaż. Ty juz zapewne wybudowałeś domek, więc jak możesz napisz czy to byłą dobra decyzja. Pozdrawiam
Link do komentarza
  • 5 miesiące temu...
Cieszę się, że ten temat został poruszony. Oboje z mężem i dwójką dzieci zamieszkalismy w tym roku w naszym nowym domu, choć nie jest jeszcze do końca wykończony. Żałuję że zdecydowałam się na lokalizację zdala od miasta. Obecnie mamy ten dyskomfort, że musimy oboje dojeżdżać daleko do pracy. Dom jest duży (podpiwniczony. Zaczęłam zastanawiać się nad jego sprzedażą i kupnem działki.
Link do komentarza
  • 1 rok temu...
Chyba bajek się naoglądałeś, możesz pisać takie bajki tym co nie znają się na budowlance i na rynku budowlanym. Jeżeli chcieli by na tym zarobić musieli by budować systemem gospodarczym a to w trzy lata jest ciężko do zrealizowania a jeszcze sprzedać dom to nie jest tak siup a ludzie też umieją liczyć i nikt nie zapłaci tyle że za dwa domy zarobili tyle kasy aby spłacić kredyty i jeszcze zarobić na trzeci dom. W jakim świecie ty żyjesz? chyba w świecie fantazy.
Link do komentarza

Na forum Murator, jakieś 10 lat temu - dziewczyna prowadziła dziennik i bloga, miała wielu śledzących, przepięknie dopracowane wnętrza i klient trafiał się wśród śledzących wpisy. 
Zaczynała się bańka 2008 roku, więc ceny nieruchomości rosły błyskawicznie.

 

Utkwiło mi w pamięci bo:

- w trzecim domu, tym ostatnim, użyła listw LED wbudowanych w tynk do oświetlenia wjazdu do garażu, co bardzo mi się spodobało.
- w jej dzienniku budowy wybuchła kłótnia, bo ktoś jej zarzucił, że jest małym deweloperem i nie buduje dla siebie a forum służy tylko promocji wybudowanych domów.

 

Nie jestem pewna czy to nie jest ta sama dziewczyna: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Budujemy-dom-Pierwszy-dla-wroga-trzeci-dla-siebie-2920591.html

 

 

EDIT - znalazłam ten wątek:

https://forum.muratordom.pl/showthread.php?207675-Do-3-razy-sztuka-komentarze/page51

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link do komentarza

Tak Elfir to jest i ten wątek i ten artykuł w bankierze.

 

ad rem

Nie ma się co bać budowy drugiego domu, ja właśnie wchodzę w etap wykańczania chałupy nr 2.

Zbycie poprzedniego - wbrew hiobowym przepowiedniom, że dom grzany prądem to kanał - zajęło nam ok. 1,5 miesiąca. I nie było z tym absolutnie żadnego problemu (tzn. był...musieliśmy zadecydować komu sprzedać...:icon_rolleyes:) .

 

Jeśli obecne lokum uwiera, nie spełnia wszystkich oczekiwań i nie zaspakaja potrzeb, należy rozważyć budowę nr 2 (lub 3 jak ktoś ma możliwości).  I nie wolno dać sobie wmówić, że jest się za starym (cokolwiek to znaczy) na kolejną budowę. !!!

Link do komentarza
7 minut temu, ProStaś napisał:

Tak Elfir to jest i ten wątek i ten artykuł w bankierze.

 

ad rem

Nie ma się co bać budowy drugiego domu, ja właśnie wchodzę w etap wykańczania chałupy nr 2.

Zbycie poprzedniego - wbrew hiobowym przepowiedniom, że dom grzany prądem to kanał - zajęło nam ok. 1,5 miesiąca. I nie było z tym absolutnie żadnego problemu (tzn. był...musieliśmy zadecydować komu sprzedać...:icon_rolleyes:) .

 

Jeśli obecne lokum uwiera, nie spełnia wszystkich oczekiwań i nie zaspakaja potrzeb, należy rozważyć budowę nr 2 (lub 3 jak ktoś ma możliwości).  I nie wolno dać sobie wmówić, że jest się za starym (cokolwiek to znaczy) na kolejną budowę. !!!

Nauka i doświadczenie zdobyte na pierwszym lokum - bezcenne :) Poza tym inne są możliwości ogrzewania niż kiedyś. Niby są, a ludzie zanim skorzystają, to już narzekają. Płaczą, ze prąd idzie w górę albo pójdzie, a paneli PV nie zamontują bo się nie opłaca :) Pompa ciepła jest za droga, gazu nie ma jak podłączyć i nikt na tym jeszcze dobrze nie wyszedł, tona węgla wychodzi drożej niż rok temu. Taka lawina marudzenia i narzekania. 

Link do komentarza
  • 2 lata temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...