Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 930
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Ależ w nich rąsia miesci się doskonale! Nawet z gabką cz szmatką między paluszkami. Nie sądź też, ze coś Ci wciskam. Chcesz dwukomorowca - proszę bardzo, żaden problem. Tylko Twoje argumenty mnie powalają, bo zamiast nich wystarczy chcieć i finito dyskusji. Zwyczajnie, uzasadnienia są ni przypiał ni przyłatał, szukasz dziury w niebie.
  2. Dokładnie. Mielismy kiedyś zlew dwukomorowy z ociekaczem, wiem jak się to używa. Teraz mamy taki 1,5. Talerze ociekają w szafce nad zlewem. Mam miejsce na zmywarkę, doprowadzenie wody i gniazdko na ścianie, ale nie kupuję, bo to nie ma sensu. Nawet w tydzień by się często naczyń nie uzbierało. Spoko, jeszcze ranek nie ta blisko. Ty może myjesz, ale jak dzieciska zaczną rządzić... Coś, co się używa, samo się myje. Pług używany błyszczy, nieużywany pokrywa się rdzą. Jak mieliśmy zlew dwukomorowy, to problem był tylko z jedną komorą, tą rzadziej używaną.
  3. Nic nie wiem o branzyście, kiedyś pisało się wniosek, trzeba było podać nr działki, jakieś prawo własności, ale to kilkanascie lat temu.
  4. Najlepiej odwiedź powiatowy zarząd dróg i zapytaj. Aha, nie zapomnij zapytać o wysokość opłaty skarbowej, bo mnie, cholery, dwa razy przetargami przez całe miasto za znaczkami. To było sześć, czy siedem piećdziesiąt, ale gotówki nie wezmą, muszą być znaczki.
  5. Sam byłem szybszy, w jeden dzień zrobiłem dwa. Alem niefachowiec, nie wiedziałem, że można po jednym... Nieprawda, to jest tylko prowokowanie do składowania brudów. Bo jest gdzie. Podejrzewam, że nawet cztery komory byłyby użyteczne, a nawet osiem. To wiele wyjaśnia. Rządzić umie, uzasadnić już nie. Do sztućców między innymi. A one czają się, aby Cię zażreć. Bój się już teraz!
  6. ciekawe, czy po ośmiu latach ma już prąd, czy nie.
  7. Ty nie ucz ojca dzieci robić, szczególnie pod kopułą.
  8. Ciekawe, czy kopulacja to od kopuły...
  9. retrofood

    Znikneły napisane posty

    Się Heniek obraził. O numerek. Ech, jak z babami...
  10. Tak. Urządzenie funkcjonuje na rynku od kilkunastu lat. Co rok, dwa, zmieniają mu nazwę, zmienia się też firma oferująca, no i cena rośnie. Zwiększa się też reklama, na co dają się nabierać całkiem niezłe persony. Pisałem o tym rok temu https://forum.budujemydom.pl/Prawa-fizyki-p...dza-t26246.html W sumie świetny sposób na robienie wała z ludzi przy minimalnych zabiegach i kosztach. Nieźle z tego se ludziska żyją.
  11. na razie poprawiłem tynki po instalacji, wyrównałem sciany, bo po zwierzątkach też było z tynkiem różnie, zagruntowałem i wybiałkowałem. Pomieszczenie robi za skład starych mebli, różnych gratów i narzędzi, bo przeprowadzaliśmy się i w zasadzie wszystko do nowego mieszkania kupilismy nowe. Ale kiedyś będzie tam garaż. Acha, okna wstawiłem nowe, 100 plastyk, bez szans na korozję.
  12. A co i w jakich okolicznościach Ci wcisnęli?
  13. 1,2. Zagruntuj powierzchnię ścian, ubytki wyrównaj jakimś tynkiem, resztę otynkuj na równo. 3. Ja zmieniłem dach (trapezówka) nie przejmując się brakiem wieńca. Oczywiście, całość podłoża wewnątrz została wybrana do żółtego piasku, nastepnie nawiozłem czysty piasek, zagęściłem, wylałem chudziak a nastepnie posadzkę ze zbrojeniem. Wyrzuciłem też stare drzwi, powiększyłem otwór drzwiowy (miałem szczęście, gdyż nadproże było długie i obejmowało również małe okienko, które zlikwidowałem) i wstawiłem drzwi garażowe. Zewnetrzne ściany rownież powinny zostać zagruntowane, otynkowane i pomalowane farbą fasadową, czyli do stosowania na zewnątrz. Acha, wcześniej zrób od nowa instalację elektryczną, dostosowaną do nowego przeznaczenia budynku.
  14. Jeśli się zagłobił, to w porządku.
  15. No to spodziewaj sie takiej odpowiedzi.
  16. Sąsiad z dołu zadbał o mocowanie paneli.
  17. Ja na razie nie zmieniałem. Dobra rzecz.
  18. Zamów w pobliskiej hurtowni elektrycznej, mają katalogi producentów.
  19. Będzie dobrze...
  20. Jaka moda? Toż to wygłupy w stylu kretyna Tyszki, który niesamowicie się zdziwił, że w Wielkanoc nie otwarto jego knajpy i był głodny. Nie omieszkał przy tym obwinić kraju o zaściankowość. Jak polski naród śmiał nie otworzyć knajp, gdy on wrócił na chwilę do kraju? Dla niego niepojęte. "Głupi zwyczaj!" - skomentował. - "czy w tym kraju nikt nic nie je przez dwa dni?" Ot cała inteligencja z niego wylazła.
  21. Kreatywny "fahowiec".
  22. No i koty się ratuje.
  23. Dobrze, że dodałeś "prawie". Abp. Michalik w agitacji zastąpił dzisiaj prezesa (pomylił sobie święta z zebraniem Podstawowej Organizacji Partyjnej, chyba ma słabego sekretarza), ale we wtorek sytuacja raczej wróci do normy.
  24. Co fakt, to fakt. Żaden szanujący się lekarz nie wystawia recepty nie widząc pacjenta, a ekspert nie uczynił jednego kroku aby poznać stan rzeczywisty, więc i lekarstwo może okazać się skuteczne na hemoroidy, a nie na bóle w kolanie.
×
×
  • Utwórz nowe...