Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 932
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Masz całkowitą rację. Szkoda mojego pisania.
  2. Nic nie będziesz musiał wypruwać. Zestaw naprawczy służy do złączenia przerwanego przewodu. I najważniejsze w nim są dobrane odpowiednio do przekroju specjalne rurki termokurczliwe z klejem. Zapewniają one szczelność połączenia, umozliwiającą zatynkowanie i zapomnienie. Przecież tak się łączy kable w ziemi! Dlatego nikt kto ma chociaż odrobinę oleju w głowie nie izoluje tego jakąś taśmą. Tasmą se taki może torebkę zaizolować, a nie przewody. Tylko całą czynność należy wykonywać kolejno, zgodnie z instrukcją, to ważne! Obowiązuje okreslony reżim technologiczny.
  3. Powiedział pomocnik murarza.
  4. Tia... Takie teksty to są dopiero wqrwiające, jak zwykle się okazuje, że najwazniejsze są świeżo położone kafelki i "ona mnie zabije, gdybym to teraz ruszył". Bezpieczeństwo nieważne, popluć, zakitować i "będzie pan zadowolony!" Tak większość traktuje instalacje elektryczną. Idź do jakiejś hurtowni, w sprzedaży są zestawy naprawcze do łączenia kabli. Pogadaj ze sprzedawcą aby Ci dobrał odpowiedni, naucz się dokładnie instrukcji i działaj. Może coś się da z tego zrobić. Do elektrycznej hurtowni, rzecz jasna.
  5. Krótko mówiąc to codziennie czytam żale rzesz niezadowolonych nabywców, którzy czują się zrobieni w bambuko.
  6. Taż nie siedzę w sklepie (hurtowni) i nie sprawdzam wszystkich kolejno. To tak jakbyś chciał żeby Ci powiedzieć w którym sklepie jest najsmaczniejsza kiełbasa. Nie wiem, ja jadam salceson. PS. Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, tym niemniej spisek żarówkowy jest faktem historycznym. Udokumentowanym bogato, łącznie z przyznaniem się zainteresowanych.
  7. Temat bardzo interesujący, przypomniało mi się jak rozmawiały dwie koleżanki. jedna miała nową torebkę, a druga nowe buty. - Ile kosztują takie szpilki? - padło pytanie. - Nie pytaj nawet... ponad czterysta złotych! A ty ile dałaś za torebkę? - Dwa razy. I jak to porównać?
  8. Ty, fachofcó, nie drażnij mnie!
  9. A poza tym Kopernik była kobietą.
  10. Grzeją, grzeją, zdziwiłbyś się i temperatura również im szkodzi. Ale oczywiście mozna, kwestia gustu.
  11. A ten niby pracownik energetyki (monterzy i tzw. odczytywacze w większości są z firm zewnętrznych) wie tyle, co mu chłopy na wsi poopowiadały w sklepie. Kobieto, tematyka jest regulowana ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000478 zmienioną ustawą z dnia 22 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20160000925 Poczytaj i nie pleć farmazonów.
  12. Nic się nie wymskło. Kilofy tym bardziej. Dlatego w rachunkach za prąd zobaczysz dopłatę do wydobycia wungla zamiast dopłaty na rozwój OZE. Kto ma kilof, ten ma waadzę, że sparafrazuję popularne hasło z końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. A jak się mają zachować? Nie z cukru one przecież.
  13. Mam dobry przegląd sytuacji, bo na "elektrodzie" niemal codziennie pojawiają się płacze, że "kupowałem nowe już cztery razy i jakie w końcu kupić, żeby chociaż pół roku wytrzymały?". Ludzie nie pojmują, że to badziewie którym się zachwycają ma tak wyżyłowane parametry i warunki pracy, że inaczej nie będzie. Czasy, kiedy w butach chodziło się do zdarcia podeszwy, a potem i tak były jeszcze zelowane, już się skończyły. Jeśli ktoś nie wie o czym mowa, to niech się dowie, że w jednej z placówek straży pożarnej w Livermore w Kalifornii nieprzerwanie od 112 lat świeci żarówka. Współczesne psują się już po kilku miesiącach. Dlaczego? Właśnie. Wujek google wie wszystko i opowie dlaczego tak jest po wpisaniu hasła "spisek żarówkowy".
  14. Weź zrób, tylko nie milcz później i pisz jak będziesz co miesiąc wymieniał zasilacze, a co dwa całe taśmy. Jakoś później nikt o tym nawet nie beknie...
  15. W czym, jak worki poszły na wały przeciwpowodziowe.
  16. Ludzie, nie łudźcie się, że zrobicie na tym jakiś interes, co wcale nie znaczy, że nie warto się tym bawić. Tak, bo to jest zabawa, hobby, a hobby kosztuje i zawsze będziecie do tego dopłacać. Dlaczego? Bo nie macie kilofów w rękach. Proste, nieprawdaż?
  17. Jak dziadek został czterdzieści lat za murzynami, to niech nie kwęka.
  18. Bez jaj, chyba że ten "gips" to tak hasłowo. Bo laik pomyśli o zwykłym gipsie budowlanym i poleci do sklepu po dwa kilo, a potem będzie miał ładny gips!
  19. Aaaa... to on jeszcze gimnazjalista, rozumiem.
  20. A on jest gitarzysta, skrzypek czy dyrygent?
  21. Nie starostwo? pytam, bo mnie wszystko załatwiał geodeta (emerytowany urzędnik) i nie zwróciłem uwagi na pieczęcie.
  22. A to można jadać w piątki?
  23. 1. Wyrównać, zabandażować i zaszpachlować łączenia, wyszlifować je i zagruntować całość. 2. Ja bym tynk kładł na końcu. 3. Na gładź - tak. Na tynk - nie. 4. Granicę gipsowania - nie, a po co? Dopiero gdy będziesz kładł tynk - po pomalowaniu reszty ściany, wyznaczysz granicę taśmą scotch-em. Niebieską najlepiej.
×
×
  • Utwórz nowe...