Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 932
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Wewnątrz, ale klub był wielki. Spójne wiązki kolorowych świateł były rozsyłane przy pomocy systemu lusterek, cholernie to było skomplikowane, lusterka wielkości takiej jak u zębologa, może i mniejsze, porozmieszczane w najróżniejszych miejscach i sterowane jakimś komputrem. Efekt taki, ze jakiś kolor atakował ci oko z lewej, a po sekundzie to samo światło widziałeś z prawej... Na trzeźwo nie dało się tego oglądać.
  2. Widziałem podobne w jednym z moskiewskich nocnych klubów. Drażniące.
  3. Dowcip strasznie Ci się stępił ostatnio, albo stałeś się nadwrażliwy. Pytam, czy to wszytko przechodziło test praktyczny, z jakimi efektami?
  4. Dzisiaj trzech klientów zadowolonych. Epidemia trollingu?
  5. W tej grillo - wędzarni nie zauważyłem ani jednego wieprzka. Pomór wschodni?
  6. Kto powiedział, że się nie da?
  7. Jak głupki robią połączenia niedostępne, to niech kują!
  8. Skomentuję tak. To Ci się tylko tak wydaje, gdyż powody zadziałania różnicówki są różne. Na część z nich nie mamy żadnego wpływu, albo nie wiemy, że jakiś wpływ mamy. W moim dawnym mieszkaniu brakło kiedyś napięcia w kuchni. Poszukiwania przyczyny ujawniły, że po kilkudziesięciu latach pękła w puszce miedziana żyła przewodu, zarysowana kiedyś nożem przez elektryka ściągającego izolację. zrobiła się przerwa na 0,1 mm i kilka razy ją przeoczyłem podczas oględzin! Nikt nie grzebał i nie było żadnych naprężeń. Samo się zrobiło! To mówisz teraz, a poczekaj ze trzydzieści lat. Wtedy napiszesz swoje zdanie.
  9. Znajomość tematyki ekologicznej masz na poziomie przedszkola, albo i to nie. Marudzisz ak samo jak wielcy obrońcy środowiska, którzy zalecają sztuczne choinki na święta, zamiast prawdziwych, aby chronić środowisko naturalne. To jest dopiero obłuda! Mamy wystarczająco ziemi pod liniami energetycznymi, gdzie można zakładać plantacje niskopiennych drzewek, aby pięć razy do roku kazdy miał nową, naturalną choinkę, a te tumany zalecają sztuczną, która rozkłada się więcej niż pięćset lat. Szczyt głupoty!
  10. Zawsze znajdą się tacy, którzy na paradę odzieją się w siermięgę, a nogi wzują w gumofilce. Tu mamy klasyczny przypadek takiego osobnika.
  11. Autorowi tematu polecam następujące artykuły: https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21467-bezpuszkowa-instalacja-elektryczna-to-podstawa https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21485-jak-nalezy-poprowadzic-bezpuszkowa-instalacje-elektryczna https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21507-bezpuszkowa-instalacja-gniazdek-wtyczkowych-krok-po-kroku https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21737-co-uwzgledniac-przy-planowaniu-instalacji-oswietlenia https://budujemydom.pl/instalacje/instalacje-elektryczne/a/21738-gdzie-zaplanowac-gniazdka-wtyczkowe reszta poźniej
  12. I to jest to, co tygryski lubią najbardziej. Pralnia z suszarnią i dobrą wentylacją.
  13. Ależ ja o tym wiem, dlatego bezsensownie jest o tym dyskutować. Sam mam w łazience, chociaż bardzo bym nie chciał. Też mam malutką łazienkę, pralkę ładowaną od góry, a w kuchni nawet stolika nie ma, bo nie ma gdzie postawić. Drzwi zresztą też nie ma, bo bym się udusił, chcąc nastawić czajnik na herbatę. Dyskutować natomiast można wtedy, kiedy jest możliwość wyboru. A wtedy pralka zupełnie nie pasuje do łazienki, a w dodatku czyni tam niemałe zagrożenie porażeniem przy usterce! Nigdzie nie jesteśmy tak rozebrani, przy tak wilgotnych warunkach, bez obuwia zawsze coś tam izolującego i tak dalej. Dlatego mówię stanowcze NIE dla pralki w łazience. Jak się człek zapomni i zechce pobaraszkować, może to być ostatnia przyjemność w życiu. W dodatku niedokończona.
  14. Droga daleka. Elektrofiltry to wysokie napięcie, ciekawe kto to bedzie serwisował. Przydałoby się też sprężone mocno powietrze, do strzepywania pyłu. Testować to se mogą naukowcy, chłopu do chaty bałbym się tego dać.
  15. Ktoś na forum pytał ostatnio o mocowanie schodów...
  16. Panienko, to nie jest dyskusja o lokowaniu pralki w mieszkanku, lecz w nowo budowanych domach! Nie bądź blondynką! Chyba, że pralka jest ci potrzebna do kąpieli lub do prysznica.
  17. Ależ oczywiście, ale płacę i to wszystko (albo i nie, bo zanim zrobią czasem parę lat mija). Niemniej głowa się tym nie zajmuje, jedynie kieszeń. W domu trzeba i potrząsnąć kieszenią, i podumać głową.
  18. Bo w mieszkanku nie płacisz za ogrzewanie, wywóz śmieci, wodę i ścieki, za prąd... Chyba Cię pogoda z lekka zmroziła, że takie farmazony bajasz. Za mieszkanie płaciłem 700 zł miesięcznie plus prąd i gaz. Za taki sam dom (powierzchniowo, 70 m2) to mi jeszcze na żarcie wystarcza z tej kasy. A z mediów mam to samo co w mieszkaniu oprócz ogrzewania, czyli woda, kanaliza, gaz, prąd, telefon. No i o remonty otoczenia muszę sam zadbać, bo wewnątrz i tak trzeba było wszystko płacić i tu i tam.
  19. Heniu! Były mufy. Nie ucz dziadka dzieci robić.
  20. To nie mój styl!
  21. Pepsi jest jeszcze skuteczniejsza.
  22. Odstosunkuj się od mojego dziadka, spala gaz, wydala parę wodną i nie jest niczemu winien.
  23. Owszem, ale w grę wchodzi jeszcze parę czynników i one wszystkie się sumują. Po pierwsze, kwestie reklamowe. Wszyscy producenci na wyścigi przechwalają się ile lumenów "wyciągają" ze struktury, a prawda jest taka, że lampy (LED-y) mają parametry wyżyłowane do maksimum. Współczynnik bezpieczeństwa k = 1. Dlatego utrudnienia w odprowadzaniu ciepła i kiepska jakość (muszą być tanie) elementów zasilaczy wykańcza je szybko. Należy więc zadbać o dobre chłodzenie, taśmy powinny być przyklejone do profili aluminiowych dla szybszego oddawania ciepła, musi być zapewniony przepływ powietrza, a jeszcze lepiej obniżyć nieco napięcie zasilania, tak o 10 - 15%. Wtedy można wydłużyć ich żywot. A wcześniej, oczywiście, zapłacić za lepszą jakość. Bo sklepowi to ganz egal, producenci przyjmuja zwroty bez szemrania. I tak niewiele osób reklamuje, większość macha ręką, bo dawno wyrzuciła paragon.
  24. Powiedział pomocnik murarza.
×
×
  • Utwórz nowe...