-
Posty
25 947 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
520
Wszystko napisane przez retrofood
-
Hakerzy przejąć mogą wszystko: kamerkę, akwarium czy telewizor. Wszystko, co podłączone jest do sieci. - W przyszłości internet rzeczy uznamy za jedną wielką pomyłkę - mówią eksperci. To miał być tylko atrakcyjny dodatek do wystroju. Duże akwarium ustawiono w lobby kasyna w Las Vegas, żeby dodać pomieszczeniu klasy. W dodatku miało być także łatwe w obsłudze dla pracowników. Było podłączone do internetu, żeby zdalnie, z dowolnego miejsca, można było karmić rybki, zmienić temperaturę wody i monitorować jej zasolenie. Wszystko szło pięknie. Do czasu, gdy właśnie przez to akwarium do kasyna włamali się hakerzy. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, kasyno właśnie zaczynało współpracę, z firmą specjalizującą się w cyberbezpieczeństwie. To oni wskazali, że komunikacja akwarium ze światem zewnętrznym wygląda na nietypową. To był jedyny system kasyna, który komunikował się z serwerem w Finlandii, a w dodatku wykorzystywał protokoły, które zazwyczaj są wykorzystywane do przesyłania plików audio albo wideo. - Natychmiast zatrzymaliśmy wyciek danych i nie doszło do poważnych szkód - powiedziała Nicole Eagan, prezeska firmy Darktrace, cytowana przez BBC. - Ale w miarę, jak coraz więcej urządzeń będzie podłączanych do internetu, hakerzy będą mieli raj - dodała. W przypadku tego kasyna skończyło się "tylko" na wycieku 10 GB danych. A ty - jak często aktualizujesz oprogramowanie swojej inteligentnej żarówki, termostatu, rolet, kamery przed drzwiami? Mikko Hyppönen to jeden z najbardziej rozpoznawanych na świecie specjalistów od cyberbepieczeństwa, pracuje jako szef działu technologicznego w firmie WithSecure. W 2022 r. wydał książkę "If It's Smart, It's Vulnerable" (można to przetłumaczyć tak: "Jeśli jest inteligentne, to jest podatne [w domyśle na atak]"), w której twierdzi, że współczesne smarturządzenia (czyli cały internet rzeczy: inteligentne telewizory, kamery, cała kategoria smart dom, inteligentne opaski itd.) za kilka lat będą postrzegane tak samo, jak dziś patrzymy na azbest. Mogą cię podglądać nawet przez... żarowkę.
- 5 odpowiedzi
-
- internet rzeczy
- hakerzy
-
(i %d więcej)
Tagi:
-
-
Ściślej mówiąc elektrochemicznych.
-
A skądże, na zewnątrz bywa jedynie nakrętka śruby mocującej. I to nie całkiem na zewnątrz, a pod dekielkiem.
-
Jesteś tego pewien? Bo w większości modeli jest, jeśli nawet nie we wszystkich, tych dawnych. A może już się rozpuściła i dlatego jej nie ma?
-
-
W Biedrze są lody.
-
To już zmartwienie zaopatrzeniowca, nie moje. Albo odkręcenie drugiego segmentu i włożenie między niego a sufit zapałki. Albo patyka od lodów. Ludzie, trza myśleć!
-
Też mam takie wrażenie, dlatego uważam, że jest dwa wyjścia. Albo poprawić (wyrównać) to co jest w pionie i poziomie, albo kupić nowy karnisz. Taki niełączony.
-
Kurde, to chyba trzeba wymienić kierownika. Napisałem Ci taką odpowiedź dlatego, ze mój szwagier był (już nie żyje) kierownikiem na wielu budowach i wiem, że żadnego zbrojenia nie przepuścił zanim go nie obejrzał. A jak mu raz zalali betonem, to wpisał to w dziennik i zatrzymał budowę. Więc co byśmy Ci nie podpowiedzieli, to uważam, że i tak kierownik jest instancja ostateczną. PS. Jak kierownik nie wie, to niech dzwoni do projektanta. Za to mu płacisz, do cholery.
-
To powinieneś uzgodnić z kierownikiem budowy.
-
Oraz pory dnia i roku, godziny, pogody, ciśnienia atmosferycznego itd., itp., etc. W sumie zgadzam się, że takich danych nie ma. Nigdzie. Bo takie badanie kosztują krocie, a każde wyniki da się podważyć, wiec nikt nie ryzykuje.
-
Nieprawda. Pamiętam, ze kiedyś istniał zakaz wykonywania boazerii z drewna liściastego w obiektach użyteczności publicznej, ale było to dopuszczalne przy wkuciu listew mocujących w ścianę tak, aby deseczki boazeryjne leżały bezpośrednio na ścianie. (z iglastych zakaz był kategoryczny). Wtedy ogranicza się dostęp powietrza i rozprzestrzenianie się ognia jest utrudnione. We wspomnianej sytuacji pewnie jest podobnie.
-
Czyli drzewa wyrżnąć, a cień się zrobi z parasola? Dziwne pomysły na rekreację mają dzisiaj ludzie, ale cóż, pewnie taka moda. Trawniczek i kosić co tydzień aby żaden owad się nie pożywił. A drzewa to tylko śmiecą i ptaszki co na nich przysiadają lubią obsrać to co pod spodem. Ale nie przejmuj się, resztki po karczowaniu spalić i przyorać, a jak humusu będzie cienko to ziemi można przywieźć parę wywrotek i trawa urośnie. Bez obaw. Chociaż ja na Twoim miejscu wyciąłbym jedynie te chwasty i nie ruszył ani jednego drzewa! Jeszcze nie rozumiesz jaką piękną masz działkę i chcesz ją popsuć w najgorszym stylu.
-
-
W jakich warunkach mierzone? Przecież te wartości są zmienne, zależą chociażby od warunków atmosferycznych i nawet pory dnia. W normalnych warunkach, tym bardziej za lasem, tam winien być najwyżej dochodzący pomruk, do którego organizm ludzi szybko się przyzwyczaja i po kilkunastu minutach przestaje słyszeć i reagować.
-
Najlepiej zwrócić się w tej sprawie do producentów styropapy. Oni mają takie tematy rozpracowane. Ja kiedyś miałem styczność z producentem płyty warstwowej i oni nawet w folderach reklamowych wyjaśniali takie różne niuanse, jak montaż okien, drzwi, rynien i wszelkich takich detali. Dlatego myślę, że u innych będzie podobnie.
-
Zdecydowanie. Wszystkie węglowodory gaszą styropian, z tego powodu przecież niedopuszczalne jest klejenie styropianu klejami zawierającymi węglowodory. Taki butapren na przykład absolutnie się do styropianu nie nadaje.
-
To nie chodzi o sposób prowadzenia praz, a o parametry materiałów konstrukcyjnych. Projekt jest przecież instrukcją jak i z czego należy coś robić. A nawet jeśli w nim zapomniano o jakichś drobiazgach, to na budowie jest kierownik robót, bez którego podpisu w dzienniku budowy żadnych stropów i balkonów wylewać nie wolno. Przynajmniej tak było w czasach kiedy jeszcze nie byłem emerytem. kierownik budowy (znaczy inspektor nadzoru) musi zaakceptować zbrojenia przed ich zalaniem, to na budowie aksjomat, nie do obejścia.
-
I to można wyraźnie podkreślić. Poza tym folia nie emituje żadnych wyziewów, które mogą przenikać latami do powietrza wewnątrz pomieszczeń. Natomiast papa to węglowodory aromatyczne, które to (cytat za Wikipedią)
-
Wzmocnienie drzwi do piwnicy
retrofood odpisał Piotr_Budowniczy w kategorii Remonty, modernizacje, przebudowa
To jeszcze syrena potrzebna. I czujnik ruchu wewnątrz, o którym tylko Ty będziesz wiedział. -
A nie? Dawno już pisze się o rezygnacji z papy w zastosowaniach wewnątrz pomieszczeń mieszkalnych. To jak formaldehydy w meblach z tanich płyt. Na początku śmierdzą mocno, potem słabiej, bo słabsza jest emisja, ale ona trwa latami. I ludzie latami to wdychają.
-
-
Nieprawda. Zapach to duże stężenie, reszta ulatnia się już powoli i długo. Wyczuć to nosem trudno, ale w organizmie może sie odłożyć. Pytanie tylko jak organizm zareaguje, na pewno nie tak jak w sanatorium w Rabce. Po to wymyślono grubą folię dla budownictwa, aby wyziewów unikać gdzie tylko się da. To mit, ze folia się drze. Ona jest nieruchoma i tylko leży.