-
Posty
22 245 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
181
Wszystko napisane przez daggulka
-
W pracy zalogowałam się bez problemu - czyli mojemu prywatnemu laptokowi nie podoba się najwyraźniej stronka Bedzie dobrze ...
-
cierpliwości
-
ja tam swoje już wkleiłam .... za strzałem od razu jak udało mi się zalogować z linka który przyszedł na maila ... a potem się wylogowałam .... i przed chwilą chciałam się znowu zalogować - a tu ni hu hu ... może po prostu przesył internetu radiowego w dniu dzisiejszym nie wystarcza nawet na tyle? też możliwe biorąc pod uwagę że na co dzień śmiga z prędkością ponaddźwiękową - znaczy że na dźwięk już przesyłu nie starcza jutro spróbuję z pracy , może będzie lepiej ...
-
wpisuję , potem hasło , potem "loguj" ... i mi się pokazuje biała strona i tak wisi ...
-
to Ty mnie zrozumiałeś : chciałam Ci uzmysłowić, że nie ocenia się ludzi ani ich umiejętności po jednej wypowiedzi w necie ponadto - usługa serwisowania dachu jest być może niezbyt popularna , ale według Ciebie przede wszystkim bzdurna ... a ja Ci powiem , że gdybyś poświęcił rocznie kilkadziesiąt złotych i kazał wleźć na ten dach serwisantowi - uniknąłbyś tych kłopotów które masz teraz , pogwarancyjnych kłopotów - bo wada zostałaby zauważona jeszcze w czasie gwarancji .... więc jak widzisz : nic nie jest tylko czarne albo tylko białe .... serwisuje się solary , serwisuje się kotły, serwisuje się okna (choćby regulacja po zimie) .... więc dlaczego nie miałoby się serwisować dachu choćby chroniąc się przed takim jak Twój przypadek? co w tym dziwnego biorąc pod uwagę, że to inwestycja droższa niż wcześniej przeze mnie wymienione choćby solary ...? nie każdy musi , nie każdy może mieć chęć - ale być może warto ?- takie mam spostrzeżenie czytając ten wątek...
-
już przyszło, zrobiłam co było do zrobienia , wkleiłam foty z pamiętnych chwil ... i pytanko: też macie problem z zalogowaniem ? albo mnie dalekoposunięta skleroza dopadła i zapomniałam nicka , albo trza coś innego niż nick wpisać przed hasłem przy logowaniu...
-
sam chciałeś ... zrobię Ci konkurencję i wkleję swojego , którego bez stresu i pośpiechu malowałam , więc wyszedł w miarę ludzko ... Twojemu muszę domalować jeszcze kilka gałązek bo jest za "łysy" a w ogóle to ile się czeka na link aktywacyjny? bo zarejestrowałam się 5 minut temu i do nadal echo na mailu ...
-
tego co mi nie wyszedł? po cóż? ale jeśli masz taki kaprys , to sobie wstawiaj .... zgodę oficjalnie wyrażam
-
o kurcze ... a ja nie mam żadnej fajnej fotki , a tych kompromitujących za chiny nie wkleję ... to chyba nie wystartuję w końkursie
-
taaaak .... no cóż .... zdarza mi się podnosić głos na moich klientów i kontrahentów choć bezwzględnie wedle wszelkich prawideł- nie powinnam , ale jestem dobrym fachowcem w tym co robię jeśli chodzi o techniczną stronę mojej pracy.... a mój podniesiony głos często pozwala uruchomić ludziom zwoje odpowiedzialne za logiczne myślenie ... hm.... to jestem profesjonalistką, czy nie jestem według Ciebie? a zresztą - nie Tobie oceniać .... przecież nie znasz mnie osobiście , ani nie prowadziłeś audytu w moim miejscu pracy ... to jak to jest ? uważasz , że poznałeś sposób pracy Pana Andrzeja Wilhelmiego na tyle, żeby Go oceniać ?
-
no ja Cie prosze .... nie bluźnij, chopie- ciałka aż nadto na nich jeszcze mam kto? gdzie? nazwiska! adresy! agitować będziem!!! no pewnie , żadna filozofia no więc ten tego .... ekhm .... właśnie , tak chyba to wygląda.... ale to tylko dlatego, że Redakcja rozdaje najfajniejsze prezenty pod słońcem nieeee no , bez jaj ....
-
znam osobę która miała sytuację jak Ty , ale z dachówką z Tondachu - ale nie minęło 5 lat od położenia , tylko zgłosił od razu jak zauważył.... czyli po chyba drugiej albo trzeciej zimie .... widać było uszczerbki na dachówkach gołym okiem ze znacznej odległości ... u Ciebie też musiało się coś wcześniej dziać niż przed ósmym rokiem .... tylko nie zauważyłeś.... jak to możliwe? rozumiem, że wolałeś kfiotki wąchać niż przyglądać się swojej własności? jesteś w błędzie - Andrzej pracuje w dachach od bardzo dawna ... więc zanim napiszesz coś równie głupiego lub kogoś obrazisz następnym razem , radzę zasięgnąć języka żeby nie robić z siebie wała .... i tyle ...
-
przez ostatni tydzień słowo "dieta" było mi obce .... zważę się chyba najwcześniej za tydzień, na razie się boję
-
pięknie u Ciebie i przytulnie .... nie ma jak na swoim, co?
-
Od kilku dni na dukanie jestem na trybie 1/1 (p+p/w) po to, żeby od jutra kiedy wyjadę wskoczyć w 5-7 dniowy tryb protein z warzywami (zależy ile tam będę). Będzie mi łatwiej odżywiać się warzywami , bo pojęcia nie mam czy coś z protein typu serki wiejskie light tam dostanę gdzie jadę. Trzymajcie za mnie kciuki, cobym nie wymiękła .... i wróciła jeśli nie lżejsza to chociaż z tą samą wagą. Niestety u mnie 5-dniowy odpust wiąże się z 2 kilosami więcej od strzału ... taki mam organizm, że wsjo przyswaja jak leci i niezwykle łatwo Trza się pilnować ... dużo łazić, dużo czasu na świeżym powietrzu .... może się uda ....
-
nie z tą myślą wrzucałam, Eluś ... raczej sobie na przestrogę
-
i na tym skończmy - niżej już nie schodzimy osz, muszę na zlocie uważać ....
-
a skoro już tu napisałam, to przypomnę uwagę elutki - wiele z tych co są teraz jest podwójnie/potrójnie .... gdyby te ponad normę usunąć , byłoby fajnie i czytelnie .... i mniej , a na miejsce tych skasowanych można wrzucić kilka jakichś fajnych nowych ...
-
jakąś studnię kupić musisz .... najwyżej dodatkowo jeszcze na zimę wełną sam wodomierz ogać ... i tyle ... jak pieprznie - masz czarno na białym uzasadnioną możliwość reklamacji ...
-
czy jest możliwe wyświetlanie czegokolwiek po prawej?
daggulka odpisał Barbossa w kategorii Do administratora Forum
nie strasz , bo nie przyjedzie ... -
aj tam, aj tam .... - o , ten się na pewno Trzylwowi spodoba
-
no nie spodobałeś się, Retro ... zdarza się , musisz z tym żyć.... a serio - agresywny pies poza kontrolą to wina właściciela - takiemu psu potrzebny jest właściciel o twardym charakterze , który potrafiłby psa zdominować.... absolutnie nie odwrotnie , bo wtedy jakbyś trzymał odbezpieczoną broń na szafce w kuchni ... na pewno nie może właścicielem być laik bez wiedzy ... miałam przykład .... gdzieś w pobliżu mojego domu mieszka młode małżeństwo , w ubiegłym roku latem facet chadzał z dużym psem na smyczy koło mojej posesji , a Jaga durne szczenię sikała po nogach za tym psem - jak tylko widziała go z daleka , zaraz biegła do siatki i płakała żeby zwrócił na nią uwagę ... pies większy od niej kilkanaście razy no więc kiedyś zagadałam do gościa - i tak kilka razy po kilka minut staliśmy i gadaliśmy , a ja miałam okazję poobserwować tego psa .... pierwsze co mi się rzuciło - facet nad tym psem nie panował - pies niby posłuchał komendy za którymś razem , ale robił to z niechęcią i bez przekonania - zero uległości .... włos mi się zjeżył na jego słowa, że mają w domu małe dziecko .... no więc mówię mu to co zauważyłam - na co on mi , że to rzadka rasa sprowadzana skądś tam (bodajże moskiewski stróżujący , z tego co wiem to agresywna rasa) , i że on takiego właśnie chciał , ale nie potrafił mi powiedzieć : dlaczego? i że on nad nim panuje , pies wie co to kara i w ogóle .... moje odczucia były takie, że ewidentnie nie panował nad psem .... tego lata już nie chodzi .... podpytałam sąsiadów - okazało się, że ten pies zimą rzucił się na tego faceta i pogryzł mu rękę .... pies został uśpiony ... piękne zwierzę zapłaciło za głupotę , przerost ambicji i błędy wychowawcze człowieka .... smutne to....