Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 245
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. W pracy zalogowałam się bez problemu - czyli mojemu prywatnemu laptokowi nie podoba się najwyraźniej stronka Bedzie dobrze ...
  2. ja tam swoje już wkleiłam .... za strzałem od razu jak udało mi się zalogować z linka który przyszedł na maila ... a potem się wylogowałam .... i przed chwilą chciałam się znowu zalogować - a tu ni hu hu ... może po prostu przesył internetu radiowego w dniu dzisiejszym nie wystarcza nawet na tyle? też możliwe biorąc pod uwagę że na co dzień śmiga z prędkością ponaddźwiękową - znaczy że na dźwięk już przesyłu nie starcza jutro spróbuję z pracy , może będzie lepiej ...
  3. wpisuję , potem hasło , potem "loguj" ... i mi się pokazuje biała strona i tak wisi ...
  4. to Ty mnie zrozumiałeś : chciałam Ci uzmysłowić, że nie ocenia się ludzi ani ich umiejętności po jednej wypowiedzi w necie ponadto - usługa serwisowania dachu jest być może niezbyt popularna , ale według Ciebie przede wszystkim bzdurna ... a ja Ci powiem , że gdybyś poświęcił rocznie kilkadziesiąt złotych i kazał wleźć na ten dach serwisantowi - uniknąłbyś tych kłopotów które masz teraz , pogwarancyjnych kłopotów - bo wada zostałaby zauważona jeszcze w czasie gwarancji .... więc jak widzisz : nic nie jest tylko czarne albo tylko białe .... serwisuje się solary , serwisuje się kotły, serwisuje się okna (choćby regulacja po zimie) .... więc dlaczego nie miałoby się serwisować dachu choćby chroniąc się przed takim jak Twój przypadek? co w tym dziwnego biorąc pod uwagę, że to inwestycja droższa niż wcześniej przeze mnie wymienione choćby solary ...? nie każdy musi , nie każdy może mieć chęć - ale być może warto ?- takie mam spostrzeżenie czytając ten wątek...
  5. już przyszło, zrobiłam co było do zrobienia , wkleiłam foty z pamiętnych chwil ... i pytanko: też macie problem z zalogowaniem ? albo mnie dalekoposunięta skleroza dopadła i zapomniałam nicka , albo trza coś innego niż nick wpisać przed hasłem przy logowaniu...
  6. sam chciałeś ... zrobię Ci konkurencję i wkleję swojego , którego bez stresu i pośpiechu malowałam , więc wyszedł w miarę ludzko ... Twojemu muszę domalować jeszcze kilka gałązek bo jest za "łysy" a w ogóle to ile się czeka na link aktywacyjny? bo zarejestrowałam się 5 minut temu i do nadal echo na mailu ...
  7. tego co mi nie wyszedł? po cóż? ale jeśli masz taki kaprys , to sobie wstawiaj .... zgodę oficjalnie wyrażam
  8. o kurcze ... a ja nie mam żadnej fajnej fotki , a tych kompromitujących za chiny nie wkleję ... to chyba nie wystartuję w końkursie
  9. masz rację, elutek - już poprawiłam .... i jeszcze raz głośno i wyraźnie przypomnę wszystkim którzy się zagapili i nie zapisali a bardzo chcieliby ... OSTATECZNY TERMIN ZAMKNIĘCIA LISTY TO 30 MAJ ZAPRASZAM!!!
  10. taaaak .... no cóż .... zdarza mi się podnosić głos na moich klientów i kontrahentów choć bezwzględnie wedle wszelkich prawideł- nie powinnam , ale jestem dobrym fachowcem w tym co robię jeśli chodzi o techniczną stronę mojej pracy.... a mój podniesiony głos często pozwala uruchomić ludziom zwoje odpowiedzialne za logiczne myślenie ... hm.... to jestem profesjonalistką, czy nie jestem według Ciebie? a zresztą - nie Tobie oceniać .... przecież nie znasz mnie osobiście , ani nie prowadziłeś audytu w moim miejscu pracy ... to jak to jest ? uważasz , że poznałeś sposób pracy Pana Andrzeja Wilhelmiego na tyle, żeby Go oceniać ?
  11. no ja Cie prosze .... nie bluźnij, chopie- ciałka aż nadto na nich jeszcze mam kto? gdzie? nazwiska! adresy! agitować będziem!!! no pewnie , żadna filozofia no więc ten tego .... ekhm .... właśnie , tak chyba to wygląda.... ale to tylko dlatego, że Redakcja rozdaje najfajniejsze prezenty pod słońcem nieeee no , bez jaj ....
  12. znam osobę która miała sytuację jak Ty , ale z dachówką z Tondachu - ale nie minęło 5 lat od położenia , tylko zgłosił od razu jak zauważył.... czyli po chyba drugiej albo trzeciej zimie .... widać było uszczerbki na dachówkach gołym okiem ze znacznej odległości ... u Ciebie też musiało się coś wcześniej dziać niż przed ósmym rokiem .... tylko nie zauważyłeś.... jak to możliwe? rozumiem, że wolałeś kfiotki wąchać niż przyglądać się swojej własności? jesteś w błędzie - Andrzej pracuje w dachach od bardzo dawna ... więc zanim napiszesz coś równie głupiego lub kogoś obrazisz następnym razem , radzę zasięgnąć języka żeby nie robić z siebie wała .... i tyle ...
  13. przez ostatni tydzień słowo "dieta" było mi obce .... zważę się chyba najwcześniej za tydzień, na razie się boję
  14. Jak pięknie nam się lista obecności wydłużyła Jeszcze kilka dni mamy - w poniedziałek zamykamy listę - czy może ktoś jeszcze chętny?
  15. pięknie u Ciebie i przytulnie .... nie ma jak na swoim, co?
  16. Od kilku dni na dukanie jestem na trybie 1/1 (p+p/w) po to, żeby od jutra kiedy wyjadę wskoczyć w 5-7 dniowy tryb protein z warzywami (zależy ile tam będę). Będzie mi łatwiej odżywiać się warzywami , bo pojęcia nie mam czy coś z protein typu serki wiejskie light tam dostanę gdzie jadę. Trzymajcie za mnie kciuki, cobym nie wymiękła .... i wróciła jeśli nie lżejsza to chociaż z tą samą wagą. Niestety u mnie 5-dniowy odpust wiąże się z 2 kilosami więcej od strzału ... taki mam organizm, że wsjo przyswaja jak leci i niezwykle łatwo Trza się pilnować ... dużo łazić, dużo czasu na świeżym powietrzu .... może się uda ....
  17. nie z tą myślą wrzucałam, Eluś ... raczej sobie na przestrogę
  18. i na tym skończmy - niżej już nie schodzimy osz, muszę na zlocie uważać ....
  19. a skoro już tu napisałam, to przypomnę uwagę elutki - wiele z tych co są teraz jest podwójnie/potrójnie .... gdyby te ponad normę usunąć , byłoby fajnie i czytelnie .... i mniej , a na miejsce tych skasowanych można wrzucić kilka jakichś fajnych nowych ...
  20. jakąś studnię kupić musisz .... najwyżej dodatkowo jeszcze na zimę wełną sam wodomierz ogać ... i tyle ... jak pieprznie - masz czarno na białym uzasadnioną możliwość reklamacji ...
  21. aj tam, aj tam .... - o , ten się na pewno Trzylwowi spodoba
  22. no nie spodobałeś się, Retro ... zdarza się , musisz z tym żyć.... a serio - agresywny pies poza kontrolą to wina właściciela - takiemu psu potrzebny jest właściciel o twardym charakterze , który potrafiłby psa zdominować.... absolutnie nie odwrotnie , bo wtedy jakbyś trzymał odbezpieczoną broń na szafce w kuchni ... na pewno nie może właścicielem być laik bez wiedzy ... miałam przykład .... gdzieś w pobliżu mojego domu mieszka młode małżeństwo , w ubiegłym roku latem facet chadzał z dużym psem na smyczy koło mojej posesji , a Jaga durne szczenię sikała po nogach za tym psem - jak tylko widziała go z daleka , zaraz biegła do siatki i płakała żeby zwrócił na nią uwagę ... pies większy od niej kilkanaście razy no więc kiedyś zagadałam do gościa - i tak kilka razy po kilka minut staliśmy i gadaliśmy , a ja miałam okazję poobserwować tego psa .... pierwsze co mi się rzuciło - facet nad tym psem nie panował - pies niby posłuchał komendy za którymś razem , ale robił to z niechęcią i bez przekonania - zero uległości .... włos mi się zjeżył na jego słowa, że mają w domu małe dziecko .... no więc mówię mu to co zauważyłam - na co on mi , że to rzadka rasa sprowadzana skądś tam (bodajże moskiewski stróżujący , z tego co wiem to agresywna rasa) , i że on takiego właśnie chciał , ale nie potrafił mi powiedzieć : dlaczego? i że on nad nim panuje , pies wie co to kara i w ogóle .... moje odczucia były takie, że ewidentnie nie panował nad psem .... tego lata już nie chodzi .... podpytałam sąsiadów - okazało się, że ten pies zimą rzucił się na tego faceta i pogryzł mu rękę .... pies został uśpiony ... piękne zwierzę zapłaciło za głupotę , przerost ambicji i błędy wychowawcze człowieka .... smutne to....
×
×
  • Utwórz nowe...