Skocz do zawartości

zenek

Uczestnik
  • Posty

    9 041
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    98

Wszystko napisane przez zenek

  1. Ależ nie chodzi mi o to by moje było na wierzchu - tylko o sens. Jeżeli jeden forumowicz, którego szanuję, proponuje: "radzę wybierać projektanta, a nie architekta do tych spraw, mowię to z doświadczenia. Projektanci mają większe doświadczenie w różnych kombinacjach jak sprawić, zeby wilk był syty i owca cała, architektom wasze problemy lataja helikopterem, to nie jest ich głowne zajęcie." a drugi pytający popada w rozterkę: "To mówisz, że architekt mi może tego dobrze nie rozplanować? A to teraz mi zabiłeś ćwieka..." A ja - możecie to ocenić - uważam, że właśnie od tego jest przede wszystkim architekt - no to na końcu sporu powinien być jakiś wniosek - choćby po to, by ten, który ma "nabitego ćwieka" i inni co czytają - mogli z tego skorzystać, ocenić albo zlekceważyć. jest forma negacji wszystkiego co napisałem. Więc czekam na odpowiedź bajbagi
  2. Jeszcze jedno - szanowny bajbago. Projektant wg PB to funkcja - ja pytałem - co to za zawód. Chodzi mi o to, że określone zawody dają określone kompetencje. Może się znaleźć naturalnie osoba niekształcona w szkole i studiach, a mieć więcej wiadomości, niż kształcona - ale chodzi mi o prawidłowość. I idąc za nią -wolę, by elektrykę projektował elektryk, nie konstruktor - a konstrukcje liczył konstruktor, nie wodkaniarz (pomijam już uprawnienia). A wszyscy razem stworzyli spójną i fachową dokumentację.
  3. Ale twierdzą, że właśnie ściana powinna się nagrzać - to chyba nie za bardzo działa w ścianie szkieletowej i ocieplonych od wewnątrz. Może i racja z tym ciałem - ale to by znaczyło, że jeżeli wejdziesz do pomieszczenia z promiennikiem, to jest ci cieplo, gdy go wyłączysz (jak słońce w cieniu) - to jest ci zimno. Czy tak to rozumiesz? Od razu podpowiem, ze opisy tych urządzeń twierdzą, że nagrzewając przedmioty i ściany - nie ogrzewają powietrza, przez co jest onoo ok. 3 st zimniejsze (18 st) od przedmiotów - a odczuwanie temp. jest 21 st.
  4. No właśnie - odbiegnijmy - napisz coś o tym olejowaniu - może przyda się też w tym temacie. Mam kupiony kiedyś okazyjnie kempas klepki orientalne (po tych doswiadczeniach z sosną), lite - 60 i 120 dług, 8 szer i 1.6 cm grub. Co radzisz - lakier czy olej? jesli olej - jak z konserwacją i czystością. Wiem że jak się zdecyduję na olej - to na zawsze!
  5. Dałem lakier poliuretanowy z jakimś utwardzaczem - pięknie wygląda - ale nie trzeba konara - żeby ją uszkodzić. Nie dawałem twardszej powłoki ze względu na zdrowie, to bylo jakieś 8 lat temu - może teraz są jakieś ekologiczne utwardzacze? Ale przy dębie nie powinno takich kłopotów.
  6. masz racje - poszedłem za daleko. Ale tylko trochę i chodzi mi o sens pracy architekta - a może bezsens - ktoś uważa????. cyt. z https://budujemydom.pl/budowlane-abc/poradnik-prawny/a/15112-obowiazki-projektanta "Projektant to osoba posiadająca uprawnienia budowlane do projektowania w dowolnej specjalności w pełnym lub ograniczonym zakresie. Oznacza to, że przykładowo funkcję projektanta domu jednorodzinnego w rozumieniu prawa budowlanego może pełnić również na przykład elektryk, konstruktor, czy też nawet projektant mostów." "Najczęściej projektantem jest jednak architekt. " - koniec cytatów z BD. w poście odniosłem się do wypowiedzi retrofooda: "I radzę wybierać projektanta, a nie architekta do tych spraw, mowię to z doświadczenia. Projektanci mają większe doświadczenie w różnych kombinacjach jak sprawić, zeby wilk był syty i owca cała, architektom wasze problemy lataja helikopterem, to nie jest ich głowne zajęcie." I teraz sedno - pytanie do ciebie - bajbago - czy w takim razie: 1. architekt z uprawnieniami do projektowania architektury nie jest projektantem?: 2. projektant z innymi uprawnieniami - np elektryka, wod-kan konstruktor - jest lepiej przygotowany zawodowo do projektu architektonicznego i to co pownien zawierać - niz architekt? 3. Czy zakres jaki podałem w poście nr 23 rzeczywiście z definicji wykona lepiej inny branżysta? 4. I czy zgadzasz się z sensem wypowiedzi retrofooda?
  7. Dlaczego takie rozróżnienie na projektanta i architekta? I co to za zawód projektant? Może chodzi o urbanistę? Jeśli idzie o architekta - to jest on jak najbardziej powolany do projektu zagospodarowania działki - bo to wchodzi w zakres projektu architektonicznego. Jeżeli jest jakiś architekt, któremu to,jak określasz obrazowo "lata" - to bym mu projektu nie powierzał. Mało - najlepiej konsultować "te sprawy" od początku z architektem - to jego zakres kompetencji. Projekt architektoniczny to ustawienie budynków na działce, propozycja zagospodarowania działki, projekt budynku pod względem funkcji , technologii budowy, oraz koordynacja pozostałych branż - bo dokumentacja do pozwolenia musi być wielobranzowa. Jak widać, architekt powinien uczestniczyć na wszystkich etapach projektowania - taka jest teoria i powinna być misja architekta. Jeśli to olewa - to jest brakorobem i tyle. Ale najpierw trzeba dać mu szansę, i zobaczyć co warta. CO WARTA - JAK W KAŻDYM ZAWODZIE!!! ARCHITEKT powinien pomóc ci dobrze rozplanować, biorą pod uwagę twoje potrzeby w zakresie domu, otoczenia i jeszcze co tam chcesz. Reszte przeczytaj wyżej. To nie znaczy, że dostaniesz taką wuzetkę, jak razem ustalicie z architektem - ale on powinien wiedziec czego możesz żądać w danym terenie - i będziesz też wiedział od czego zacząć załatwiając WZ, jak przedstawić swoje oczekiwania w urzędzie.
  8. Zastanowiłbym się nad szklarnią wkopaną w ziemię - wystaje tylko dach - prawie jak inspekt, ale pod spodem jest dojście na stojąco . wygodnie, bo rośliny mogą być wyżej, niż na poziomie "podłogi" i takie szklarnie są cieplejsze - bo częściowo w ziemi. tu są takie większe przykłady, ale mała też może być - dawniej były dość popularne wśród ogrodników - np. w Krakowie były w znanym gospodarstwie Fregiego w środku miasta. Jeśli idzie o podatki, to nie wiem, ale chyba dałoby się uprzeć że to forma inspektow i przy 20 m 2 to chyba nie problem
  9. Temat był inny - taki: Ale w pewnym momencie rozmowa poszla w porównania lukarny z oknem dachowym. I to mnie zainteresowało. I nie zgadzam się że okno dachowe to inny temat - w obu wypadkach chodzi o sposoby doświetlenia poddasza. Drugiej uwagi nie rozumiem - chodzi ci o to, że się z kimś zgadzam? - czy nie? - pisząc o tym samym w poście. Pisałem głównie o lukarnie i w większej części coś, co nie było wcześniej wymienione, a mianowicie o powodach jej stosowania, projektowania. Wcześniejsze posty brały pod uwagę racje ekonomiczno-praktyczne, ja więcej napisałem o kwestiach wyglądu, plastycznych, nastroju wnętrza i gustu - dla niektorych, to nieważne - dla innych priorytet, a czasem nakaz prawny. Oczywiście "deweloperskie" wykorzystanie lukarn - to kwestia ekonomii i naginanie prawa - czasem na końcu jest potworek architektoniczny - np, de facto kostka - blok mieszkalny między domkami jednorodzinnymi nakrytymi dachami spadzistymi. Tez o tym nie było mowy wcześniej.
  10. Nie chcesz krawężników i masz straszne błoto po odwilży. Wydaje mi się, że powinnaś sprawdzić najpierw, jak odprowadzona jest woda z dzialki - teren masz kolo wejścia chyba płaski, więc jeśli nie chcesz krawężników, to powinnaś tak ukształtować (podnieść) poziom ścieżki, by był wyższy w stosunku do otaczającego gruntu z zielenią. Tak, by woda spływała z ścieżki na grunt, a nie odwrotnie - oraz, by woda z ulicy nie dostała się do ogrodu po ścieżce. Nie powinno być to trudne, bo do domu wchodzisz po stopniach, więc jest zapas wysokości chyba. Podłoże tez trzeba przygotować, nie można na błocie robić ścieżki - ale najpierw musisz się zdecydować na nawierzchnię i do tego dostosować podłoże.
  11. Szczelin nie da się uniknąć przy szerokości desek 15 cm (rekomenduje się jednak węższe deski - im szersze, tym większe poźniej szpary). Przy tej szerokości słabsze jest też mocowanie na legarach więc chętniej skrzypią, mogą się też pojawić na niektórych podłużne pęknięcia.. Ale widać je na wielu fotkach prezentujących takie podłogi, głównie starsze - i jest to taka ich uroda i urok i piękno. Oraz oryginalność, naturalność . Taką podłogę - gdybym robił (zrobiłem taką, ale sosnową niestety - pięknie wygląda, ale zbyt miękka)) - zrobiłbym deski na pióro i wpust (wtedy nie klawiszują) (grubość min 3.2 cm) mocowałbym raczej tradycyjnie, na legarach z wytlumieniem wełną mineralną między legarami i z wentylowaniem (deski powinny"oddychać"). Można też wyfrezować od spodu każdej deski wzdłuz rowki szer. 3 mm żeby ograniczyć wyginanie poprzeczne - jak w parapetach drewnianych. Piękna podłoga - ale ryzykowna z uwagi na szpary. Odnośnie klejenia takich desek - nie mam zdania.
  12. Zgoda. Jest jednak jeszcze kwestia temperatury, do jakiej by trzeba było nagrzać ścianę, by oddawała ciepło przez większą część dnia. Wydaje mi się, że to nie jest komfortowe rozwiązanie. Powodowałoby chyba duże wahania temperatury. Producenci promienników rekomendują raczej w miarę stałą pracę urządzeń - trochę jak ogrzewanie podłogowe - wyjątkiem jest chyba zakład pracy (określona ilość godzin) , itp - ale tam akumulacji sie nie stosuje.
  13. Dla niedomyślnych - chodziło o pow. użytk. poddasza - jeśli ktoś miał trudności z tym skrótem myślowym, to sorry Dopowiem jeszcze, że w niektórych rejonach Polski tzw jaskółki , lukarny itp mogą byc wymogiem regionalnej czy zabytkowej architektury.... Jest jeszcze kwestia - co takie okna - lukarna - mają doświetlić - jeśli jest to duza powierzchnia poddasza - no to jest uzasadnione, a jeśli bedzie od południa, to jeszcze lepiej, choć w lecie może być za cepło - ale są jeszcze rolety, zasłony, itd...
  14. Lukarna to rozwiązanie które jest wybierane z kilku powodów (oprócz doświetlenia) : powiększenia powierzchni użytkowej na poddaszu, dojścia do balkonu z poddasza, ładnego widokowo zestawu wejścia do budynku pod balkonem (tarasem) kolumnami i z lukarną (taki trochę historyzm), ogolnie walorów estetycznych. Jest jeszcze jedno zastosowanie lukarn - powiększenia pow. użytkowej dachu -a w zasadzie zamiany dachu spadzistego na de facto zwykłe pomieszczenia prawie bez skosów - przy zastosowaniu skrajnej ilości lukarn i ich kształtu - kiedy??? - gdy są ograniczenia w ilości kondygnacji, wysokości do szczytu dachu, ainwestorowi chodzi o jak najwiekszą pow. użytkową - np deweloperowi. Czyli dach spadzisty jest, ale lukarn jest tyle, że w środku się go prawie nie odczuwa . Co lepsze - w zastosowaniu - bez "naciągania" - okna dachowe, czy lukarna - chyba zależy od gustu, miejsca i celu zastosowania i miejsca na dachu. I trzeba to rozpatrywać w takim kontekście.
  15. Jednak postęp techniczny i tu postępuje - i pojawiły się różne odmiany tych promienników, nisko i wysokotemperaturowe, emitujące różne długości fal, różne też są źrodła emitowania. Które są najlepsze, najbardziej ekonomiczne i wygodne i dostępne cenowo? Bo przecież na końcu chodzi o odpowiedź, czy jest to opłacalne źródło ciepła , bo jeśli przyjąć z pewnik stwierdzenie bajbagi że: to pewno jest zdrowe - nie slyszałem, by ktoś twierdził, że piec nie jest zdrowy jako źródło ciepła (pomijam kwestie paliwa) I czy to prawda, jak pisal ktoryś z forumowiczów (a czytałem o tym też w necie), że może być to tańsze ogrzewanie, niż gazem?
  16. No tak - tylko że to diametralnie inne fale Z WIKI cyt.: "Solarium – punkt usługowy udostępniający odpłatnie urządzenia do opalania się, za pomocą promieni UV. Solarium jest to urządzenie elektryczne, zbudowane z lamp UV (nisko bądź wysokociśnieniowych), które emitują dawkę promieniowania podobną do tej jaką wytwarza słońce (głównie UV-A i UV-B oraz światło widzialne)" "Ultrafiolet, nadfiolet, promieniowanie ultrafioletowe, promieniowanie nadfioletowe (skrót UV) – promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 10 nm do 400 nm" dodam - promienie UW są szkodliwe dla zdrowia a promienie podczerwone IR cyt. z WIKI: "Podczerwień, promieniowanie podczerwone (IR, ang. InfraRed) – promieniowanie elektromagnetyczne o długości fal pomiędzy światłem widzialnym, a falami radiowymi. Oznacza to zakres od 780 nm do 1 mm." nie są szkodliwe - od razu piszę z pewną wątpliwością, ale naprawdę przeszukałem internet i nie znalazłem żadnych zastrzeżeń zdrowotnych - na razie, bo nie wiadomo co znajdą w przyszłości. Jednak przyznasz - promieniowanie podczerwone nie ma nic , albo prawie nic wspólnego z solarium i dodatkowo jest niewidzialne - to też ważne, że ta energia jest zamieniana w nawet 98% podobno w ciepło - ciekawostka, w dawnej żarówce w 85% (dane z artykułu w necie) No właśnie - to ciekawe - czy efekt i proces jest ten sam, co w piekarniku....???? czy temperatura ma tu znaczenie i długość fali? Czy folia odbije promienie, czy też pozwoli się nagrzać jeszcze lepiej ścianie (jak pieczeni w piekarniku)?
  17. Oczywiscie że są. Czytałem że to najbardziej efektywny sposób przekształcenia prądu w ciepło. Żywotność tych najlepszych 5000 h. Jak znajdę artykuł, dodam linka - ciekawy był , właśnie m.in. porównanie efektywności różnych źródeł. A dlaczego pytasz? no nie wiem - odbijane,czy przyjmowane? Jak coś wystawie na słońce, to sie nagrzewa - oczywiście jest rożny stopień przyjmowania tego promieniowania/ciepła, ale jednak. Gdyby odbijało całkiem, to by nie przyjęło. Z opisów wynika, że jednak to przedmioty są nagrzewane, ściana - stąd złudzenie, odczucie wyższej temperatury, niż jest - to też jest lansowane jako komforti oszczędność.
  18. Oczywiście - to miałem na myśli - mam przecież do tego linkę
  19. O tu jest klin. W tych dwóch warstwach (np. między sklejonymi pianką płytami - szpara ok 2 - 3 mm). Jest to kwestia. Natomiast grubość 30 - 35 cm styropianu rodzi obawę o stabilność? - proszę o bliższe konkrety - taką warstwę rekomendują przy domach pasywnych - przyznaję - nic nie wspominając o wentylacji Nie wiem czy uogólniasz "monolit" - bo jeśli tak, to np. w betonie para się skrapla dość chętnie - a jeśli nie, to styropian monolitem nie jest, jeśli nie wierzysz, wsadź kawałek do wody i obciąż i zostaw na parę dni, albo zostaw płytę na deszczu - bardziej monolitem jest XPS, prawie w ogóle nie nasiąkliwy, ale czy w 100%?
  20. Poznałem -rzeczywiście łatwiej przepchać przewody (o to ci chodzi?) no i jest trudniej przebijalna. Ale jak trzeba coś pokręcić na ścianie - to peszel się sprawdza. W każdym razie wolę rurki niż dyty.
  21. szczególnie, gdy będą tańsze - albo sił nabywcza Polaka większa. Ale jeśli panele foto stanieją i osprzęt - to niekoniecznie... Tak jest i jeszcze miejsca położenia budynku - geologia, teren, otoczenie.
  22. Popieram powyższą radę. Gaz i Elektryka - to media niestety niebezpieczne i warto, by zajmowali sie nimi fachowcy. Ale piszesz - przygotować. Byc może chodzi ci o przygotowanie już miejsca na przewody od deski na poddasze. Proponuje rozważenie osadzenie rurki Peszla (nawet dwóch obok siebie) w murze od deski na poddasze. Potem nie będziesz miał niepotrzebnych nieporządków. Resztę zostawić elektrykowi.
  23. Może pytania mogą być dyletanckie, sorry - nie jestem fizykiem budowli, ale: Czy to oznacza, że dochodząc do miejsca w warstwie styropianu, gdzie jest temp., w ktorej para skrapla się - para nie skropli się? To co sie z nią stanie? Czy można prosić o jakieś bliższe wyjaśnienie? Wiem że styropian nie chlonie wilgoci, jak wełna, jest slabo nasiąkliwy i słabo przepuszcza wilgoć - jednak chodzi o te minimum pary przechodzącej przez scianę zewnętrzną dokładane w długim czasie zimnych dni (4 miesiace?) - a w lecie, gdy wilgotność powietrza, również w domu, jest wieksza, a pomieszczenia nie są grzane - jak to wygląda?
  24. Super sprawa - i super, że polska technologia. Idealna sprawa dla projektantów wnętrz i plastyków. I chyba nie niebawem zisci się moje marzenie o drukowaniu płaskorzeźb ale z całym bogactwem barw i obłości. Choć to na pewno o wiele trudniejsze, niż warstwowe nakładanie kolorowych tynków.
×
×
  • Utwórz nowe...