Skocz do zawartości

Chata wujka Tomka ;)


Recommended Posts

Cytat

Sorki,nie chciałbym Cię dodatkowo dołować ale rzeczywiście ręce opadają.No i te 45% już wydanych pieniążków zalamka.jpg


No jak nie chcesz mnie dołować to musisz się do tego jakoś inaczej zabrać. icon_lol.gif

Ale nie martw się, publiczne przyznanie się, że jest się frajerem na łasce partaczy oczyszcza.
Trochę icon_wink.gif

Jak to przytacza jeden z moich współpracowników.

[Tu należy włączyć zachrypnięty głos a'la Himilsbach]
"Bierzesz zaliczkę... potem drugą zaliczkę... a po trzeciej zaliczce jest już Twój!"




Cytat

planitop jest ok
a wykonanie napraw miejmy nadzieję w/g zaleceń producenta



A jak mogę to sprawdzić?
Link do komentarza
Cytat

A jak mogę to sprawdzić?





jakby tu nie kopnąć icon_smile.gif
pomimo całego szacunku dla twojej osoby - nie TY
na PW wysyłam Ci numer do przedstawiciela regionalnego się umówisz i sprawdzi ;)


Cytat

W międzyczasie zdążyli zrobić za nisko jedno z nadproży, by je skuć i zrobić jeszcze raz.
Na dobrej wysokości. Oczywiście tym, który zauważył, że nadproże było za nisko był?
Kierownik budowy? Bzzz - nie
Menadżer budowy? Bzzzz - próbuj dalej.
Robotnicy, szef ekipy wykonawczej? - Wrong answer!


Ręce opadają




nie napiszę komu się wysokości nie zgadzały ,
a ogarniam może promil Twojej budowy

Cytat

Hej...

A ile jeszcze przede mną? icon_wink.gif

Myślisz, że jakieś egzorcyzmy lub odczynianie uroków coś by pomogło? icon_eek.gif
Ale to wykracza poza forum budowlane icon_cool.gif



tak na dzień dobry to się z solniczką przejdź po budowie , a soli nie żałuj
artylerię ciężką zostaw na zaś
nawet jeśli nie pomoże to nie zaszkodzi
brygadę zmień
kosztami napraw obciąż
dalej już będzie z górki

dobra dopatrzyłem się mój błąd
zadzwoń do Wrocławia może mają tam kogoś a jak nie to dojedzie
to tylko 80 kilosów jedne strone
a kafelki też na coś będziesz kleił
znaczy Ważny klient jesteś
zapchało mi PW
znaczy nic wysłać nie mogę
Link do komentarza
Zbyt dużo masz na budowie "nadzoru budowlanego" - pogoń wszystkich i zatrudnij jednego dobrego kierbuda - resztę sam ogarniesz, bo i tak robisz to teraz, tyle że inni biorą za to kasę.

Moim zdaniem, powinieneś zrobić ekspertyzę techniczną (tak jak radził Szponiasty) tych napraw, a koszty wykonania ekspertyzy i "poprawek", potrącić z wynagrodzenia wykonawcy - wiem wiem, będzie kwiczał, ale przestanie i być może zacznie traktować Cię z szacunkiem. Jak nie - teraz jest najlepszy czas aby zerwać umowę z wykonawcą.

Ps. Jak chcesz, to podaj, na PW, mi namiary na ten Twój "nadzór budowlany" i ekipy - popytam, może znajdę jakieś haki aby ich udupić, tak aby nigdy więcej nikogo nie "skrzywdzili".
Link do komentarza
Szwajcar, czytam Twój dziennik regularnie. Masz orientację co powinno być wykonane na jakim etapie i jak powinno być wykonane, jak np. wibrowanie betonu w słupach.

Może to zdarzenie ze słupami potraktuj jak lekcję i wyciągnij wniosek: musisz dokonywać odbioru określonych etapów i być przy zamykaniu istotnych etapów. Ty. osobiście. Kierbud - z obowiązku. reszta nadzorców - wedle uznania.

Takich etapów nie masz wiele:
- Przed zalaniem betonu w strop! - Koniecznie
- przed zalaniem kolejnych wieńców i innych lanych betonów.
- po postawieniu konstrukcji dachu, a przed jej zamknięciem - wszystko jedno foliami czy dechami.
- zakrywanie kabli w ścianach
- zakrywanie jednych etapów kolejnymi, np ocieplenia podłogi folią , czy zalewanie wylewką rurek podłogowych.

Wiesz, że powinno być wibrowane. Będziesz przy wylewaniu - to dopilnujesz. Nie będą gnojki mieli wibratora, to zawibrują prętem. Też zadziała.

Moim zdaniem jedyny sposób na dobicie do mety z pracami to osobisty nadzór.
Bo TY wiesz co trzeba zrobić.

Trzymam kciuki.

PS.
Z fachowcami rozmawia się tak: najpierw jebniij go łopatą w łeb, a potem dopiero powiedz dzień dobry.

edit: dopiski, kosmetyki Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Najpierw bym się urżnął. Fest. Ale Ty to już pewnie zrobiłeś.
Potem rozważył na ile mogę sobie pozwolić z dotychczasowym wykonawcą (to Ty wiesz, ile i za co już mu zapłaciłeś, czy masz z nim umowę i co jest w niej zapisane i czy pozwala mi to na roszczenia).
Generalnie to bym mu nie zapłacił już ani grosza, bo tu nie chodzi tylko o koszt napraw i ekspertyzy, ale także Twój czas.

A Twój czas, to także czas banku, w którym określiłeś się do kiedy zakończysz inwestycję, a to może Cię kosztować. Pamiętaj, że masz w umowie termin, w którym zaczyna się spłata kapitału, ale warunkiem jest odbiór domu, a u Ciebie to pewnie jeszcze wpis do KW (zmiana przeznaczenia gruntu?).

Obawiam się, że i tak wyjdziesz na tym, jak Zabłocki na mydle, bo za wykonanie samego wieńca to tych pieniążków za dużo nie jest. Więc z czego potrącić?
Czeka Cię niemiła rozmowa z wykonawcą. Musisz więc pokazać mu, że tym razem nie trafił na łosia, a na lwa. A to że on ma brodę nie znaczy, że jest mężczyzną. Na pi*ździe też włosy rosną...

W tym samym czasie szukałbym innego wykonawcy, bo dotychczasowy wylatuje z budowy (koniecznie, bo nie potrafi. To tak jakbyś mi zlecił ręczne kopanie rowów, albo bieg na 110 m przez płotki).

A z nim na samym początku męskie ustalenia: żadnych zaliczek, płacimy dopiero po zakończeniu i bezusterkowym odebraniu etapu przez Ciebie. Chciej umowę pisemną. Tak radzę, choć sam zrobiłem bez, ale ja to skur*wiel jestem. Nie daj sobie wmówić, że wtedy będzie drożej, bo nie będzie. VAT to tylko 8%, a firma koszty ma w stawce 23%, więc jej to pasi.
Od razu ustal też, że za wszelkie uszkodzenia i marnotrawstwo materiałów potrącasz z wynagrodzenia, a za szkody przewyższające wartość płaci wykonawca (tego ostatniego nie wyegzekwujesz bez pisemnej umowy).
I potem żadnego miękkiego serca. Najlepiej od razu oznajmij ekipie, że Ty go w ogóle nie masz.

A na budowę przyjeżdżasz z miną taką, że wszyscy wolą skupiać się na robocie niż ją oglądać. Takie to czasy...

Uśmiechnięty możesz ją opuszczać, jak wszystko będzie po Twojej myśli. A jak się już uśmiechniesz, to wszystkim spadnie kamień z serca i nawet zaczną spoglądać na Ciebie, a co odważniejsi to i się uśmiechną.

PS. Skorzystałbym z rady orła.
Link do komentarza
Cytat


A tak w ogóle, to fajnie, że wydałeś córkę. Ładna, a tatusiek taki przystojny!
To jest właśnie życie! Wszak to nie mury jakieś tam, a żywi ludzie są szczęściem! Bliscy ludzie.
Budowę domku naprawisz, łebski z Ciebie facet.
Powkurwiasz się, ale zrobisz jak trzeba. Tego Ci nie życzę, bo wiem, że tak będzie. Życzę Ci pociechy z zawartego przez córcię związku. icon_biggrin.gif

PS. Jakżeś Ty się uchował tyle lat bez brzucha?! Ty łobuzie piwa nie lubieć musisz! icon_mrgreen.gif
Link do komentarza
Cytat

PS. Jakżeś Ty się uchował tyle lat bez brzucha?! Ty łobuzie piwa nie lubieć musisz! icon_mrgreen.gif


No właśnie jak co sobota rozpędzam kawą piątkową biesiadę icon_wink.gif
Jak co tydzień z przyjaciółmi gramy w siatkę, a później konsumujemy właśnie piwo.
Fakt, że w zimie wolę czerwone wino i Jacka Danielsa nie zmienia faktu, że napojem bogów nie pogardzę o każdej porze dnia czy nocy icon_wink.gif
Mam jednak pewną przypadłość. Nie doświadczyłem jeszcze tak dużego mrozu by piwo miało być ciepłe icon_biggrin.gif

A tak ogólnie jeszcze...
Bardzo dzięki wszystkim za wsparcie. icon_mrgreen.gif
Link do komentarza
Będziesz miał chyba problemy niemałe.
W kontekście wpisu Leszka
Cytat

A Twój czas, to także czas banku, w którym określiłeś się do kiedy zakończysz inwestycję, a to może Cię kosztować. Pamiętaj, że masz w umowie termin, w którym zaczyna się spłata kapitału, ale warunkiem jest odbiór domu, a u Ciebie to pewnie jeszcze wpis do KW (zmiana przeznaczenia gruntu?).



Idzie zima, pozostaje coraz mniej czasu, więc pewnie będzie się kłóciło z tym
Cytat

W tym samym czasie szukałbym innego wykonawcy, bo dotychczasowy wylatuje z budowy (koniecznie, bo nie potrafi )


ale nie masz wyjścia, ja również nie ryzykowałbym z tymi ludźmi. Skoro tak podstawowe prace budowlane potrafili tak ohydnie spartolić, dalej może być tylko gorzej.
Link do komentarza
Cytat

Będziesz miał chyba problemy niemałe.
W kontekście wpisu Leszka

Idzie zima, pozostaje coraz mniej czasu, więc pewnie będzie się kłóciło z tym

ale nie masz wyjścia, ja również nie ryzykowałbym z tymi ludźmi. Skoro tak podstawowe prace budowlane potrafili tak ohydnie spartolić, dalej może być tylko gorzej.



Ekipa która spier..niczyła wieniec była ekipą interwencyjną i więcej na budowie się nie pojawią.

Na budowę wchodzą dwie inne ekipy. Jedna od ścian, ścianek (jeszcze mają być słupy pod dach).
Ona też ma zrobić poprawki wypchniętych żeber w ścianach. To lokalna firma - zresztą rodzina mojej koleżanki.

Druga - strop drewniany, więźba i dach. Ta nazywa się "DRM partner" - mają nawet stronę http://www.drmpartner.pl/

Pozostaje problem nadzoru, ale tu sprawa jest trochę skomplikowana bo jestem związany umową.
Na razie mam plan naprawczy przedstawiony przez firmę Generalnego Wykonawcę.

Cytat

Harmonogram:
- wykonanie ścian działowych - 02.11.16 do 9.11.16 r.
- konstrukcja stropu - 10.11.16 do 17.11.16 r.
- konstrukcja dachu - 14.11.16 do 22.11.16 r.
- pokrycie dachowe - 21.11.16 do 30.11.16 r.
- montaż okien - 30.11.16 do 5.12.16 r.
- wykonanie instalacji wewnętrznych - 5.12.16 do 22.11.16 r.
Pozostałe elementy zgodnie z harmonogramem zamieszczonym na profilu klienta.



Harmonogram w środowisku klienta wygląda natomiast tak:



Co do banku problemu nie ma - jeszcze.
Mały problem będzie w kwietniu, jak inwestycja nie będzie jeszcze skończona.
Bo wtedy Generalny Wykonawca będzie mi musiał pokryć koszty aneksu - 200zł.
Link do komentarza
Cytat

Pozostaje problem nadzoru, ale tu sprawa jest trochę skomplikowana bo jestem związany umową.
Na razie mam plan naprawczy przedstawiony przez firmę Generalnego Wykonawcę.



Śmiem twierdzić że umowa to takie cudo które obie strony inwestycji zabezpiecza w jednakowym stopniu ,
a nie zabezpiecza tylko wykonawcę - chyba żeś Łoś i podpisałeś coś co na starcie działa na nie twoją korzyść .
i podchodzi pod zapisy niedozwolone - z góry narażające klienta na straty .
Skoro nadzór jest obarczony wadami co do jakości jest uzasadniona podstawa do zakończenia współpracy ,
masz dylemat idź do Radcy prawnego .
Przygotuj całość korespondencji do wglądu gdzie jasno wynika że się Panowie budową nie interesują całość swoich zainteresowań kierując na punkty dotyczące kontroli płatności.
wprowadzenie obowiązki pisemnego informowania inwestora o zakończeniu prac w danym zakresie , odbiór inwestorski , potem dopiero płatność .
Bo widzę że W Twoim harmonogramie brak odniesienia wykonania prac w stosunku do płatności co prowadzi to dziwnej sytuacji iż można pominąć robotę - przeciągając inwestycję - a datowo dokonywać kontroli płatności i są do przodu może nie z robotą ale z kasą na pewno


swoją drogą ładniej brzmi rozliczenie etapowe
niż kontrola płatności
bo kontrolować to oni sobie mogą własne ekipy
inwestor jest dla nich partnerem i z nim się rozlicza
przy zachowaniu pozorów pełnego zaufania
z reguły stosuję zasadę
odebrałeś etap ok
ja wyceniłem zgodnie z umową + rzeczy umową nie wskazane o ile takie wystąpiły -
wystawiam fakturkę z ustaleniem na kiedy będzie przelew
z reguły są to 2-3 dni
pracuję dalej
mija dzień płatności pytam o przyczynę i proszę o skontrolowanie przyczyny opóźnienia .
Tydzień spóźnienia i trzeba ponieść koszty ponownej instalacji ekipy na obiekcie bo już jesteśmy zdeinstalowani
Link do komentarza
Cytat

Co do banku problemu nie ma - jeszcze.
Mały problem będzie w kwietniu, jak inwestycja nie będzie jeszcze skończona.
Bo wtedy Generalny Wykonawca będzie mi musiał pokryć koszty aneksu - 200zł.


Źle liczysz. Brakuje odsetek od kredytu, które obciążą dodatkowo tę inwestycję, bo zamiast od maja 2017 spłacać raty kapitałowe+odstetki, to Ty nadal będziesz spłacał tylko odsetki. Czas spłaty kredytu opóźni Ci się o kilka miesięcy. Powinieneś ustalić winnego i jego tym obciążyć.

A o zakończeniu budowy w kwietniu 2017 zapomnij. Wiem, co piszę. U siebie 2 lata temu miałem jeszcze ściernisko, a rozpoczęcie budowy miało nastąpić za 5 miesięcy. Mieszkam od pół roku.
Ty do czerwca to będziesz suszył chatę. Wprowadzisz się jesienią. Ja bym tego wykonawcę puścił w skarpetach. icon_evil.gif

A jak czytam harmonogram, w którym wykonawca używa zwrotów charakterystycznych raczej dla parabanków, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Gdyby mi takie coś podesłali, to wylądowałoby to w koszu i odesłałbym im własną wersję, w której przede wszystkim zawarłbym takie elementy, jak "zgłoszenie do odbioru przez inwestora", "odbiór przez inwestora (do 3 dni od zgłoszenia)" itp., a dopiero potem "wykonanie przelewu za bezusterkowe wykonanie etapu".

Jak mnie takie gnidy denerwują! Ludzie są dla nich zbyt pobłażliwi i to przez takie właśnie postawy takie kurestwo ciągle funkcjonuje na naszym rynku.
Link do komentarza
Cytat

Źle liczysz. Brakuje odsetek od kredytu, które obciążą dodatkowo tę inwestycję, bo zamiast od maja 2017 spłacać raty kapitałowe+odstetki, to Ty nadal będziesz spłacał tylko odsetki. Czas spłaty kredytu opóźni Ci się o kilka miesięcy. Powinieneś ustalić winnego i jego tym obciążyć.


Kapitał spłacam od uruchomionej kwoty. Spłacać dłużej nie będę bo mam określoną liczbę rat.
Przeciąganie płatności podwyższy mi późniejszą ratę, ale ostatecznie obniży ilość odsetek, bo kredyt będzie krótszy.
Link do komentarza
Cytat

wprowadzenie obowiązki pisemnego informowania inwestora o zakończeniu prac w danym zakresie , odbiór inwestorski , potem dopiero płatność.


Nie no, są takie zapisy i jest 7 dni na obiór. Ale są też zapisy, że obiór z wadami, o ile przedmiot etapu nadaje się użytkowania i nie hamuje inwestycji i płatności.
Wieniec się nie kwalifikował, ściany już tak. Więc wieniec naprawiali od razu, a ściany maja dopiero nową ekipą - tą od ścianek działowych.

Link do komentarza
Cytat

Kapitał spłacam od uruchomionej kwoty. Spłacać dłużej nie będę bo mam określoną liczbę rat.
Przeciąganie płatności podwyższy mi późniejszą ratę, ale ostatecznie obniży ilość odsetek, bo kredyt będzie krótszy.



Może masz inaczej niż ja wiem ,może jest inaczej w różnych bankach ale zanim nie będzie odbioru domu i zgłoszenia tego do banku to spłacasz same odsetki,nie kapitał.Będziesz dłużej spłacał odsetki to więcej ich zapłacisz.A kapitał dopiero potem.Dopiero wtedy zaczniesz spłacać kredyt.
Link do komentarza
Cytat

Może masz inaczej niż ja wiem ,może jest inaczej w różnych bankach ale zanim nie będzie odbioru domu i zgłoszenia tego do banku to spłacasz same odsetki,nie kapitał.Będziesz dłużej spłacał odsetki to więcej ich zapłacisz.A kapitał dopiero potem.Dopiero wtedy zaczniesz spłacać kredyt.


Gdybym był kobietą rzekłbym, że wyjąłeś mi to z ust.
Link do komentarza
Cytat

Eh niedowiarki... Jest inaczej icon_smile.gif BZ WBK.


Takie rzeczy nie odbywają się bez kosztów.
Jest powszechnie obowiązującą regułą, że do momentu dostarczenia odpisu Księgi Wieczystej z wpisem hipoteki na rzecz banku, kredytobiorca jest zobowiązany płacić dodatkowe ubezpieczenie. Bywa, że zamiast ubezpieczenia bank stosuje zwiększoną marżę. Nie wiem, co jest w tym Twoim BZ WBK.

Po prostu szukam Ci Piotrek podstaw do zasadzenia porządnego kopa w zad tego gnojka od "kontroli płatności". icon_mrgreen.gif
Link do komentarza
Cytat

Takie rzeczy nie odbywają się bez kosztów.
Jest powszechnie obowiązującą regułą, że do momentu dostarczenia odpisu Księgi Wieczystej z wpisem hipoteki na rzecz banku, kredytobiorca jest zobowiązany płacić dodatkowe ubezpieczenie. Bywa, że zamiast ubezpieczenia bank stosuje zwiększoną marżę. Nie wiem, co jest w tym Twoim BZ WBK.

Po prostu szukam Ci Piotrek podstaw do zasadzenia porządnego kopa w zad tego gnojka od "kontroli płatności". icon_mrgreen.gif



Nic takiego nie mam, kredyt mam naprawdę dobry. icon_smile.gif
Załapałem się jeszcze zanim nas objęła "dobra zmiana" icon_wink.gif
Hipoteka już wpisana i sam się dziwiłem, że da się tak obciążyć kupę chwastów i parę drzew.

W umowie z Generalnym mam kary umowne, jak będzie z ich egzekucją to inna sprawa.
Na razie gruszki na wierzbie.

W tej chwili mam dwa wyjścia.
Zacisnąć zęby i pilnować by dokończyli mi budowę bez takich wtop.
Droga długa, wyboista, ale szansa na powodzenie w dużej mierze zależy od tego jak zepnę poślady i będę ich pilnował.

Rozpierniczyć umowę i sądzić się o odzyskanie każdej złotówki, która im się nie należy.
Droga długa, wyboista, kosztowna, a sukces zależy od siły przebicia i tego jak bolesny okres ma sędzina/żona sędziego.
No i od tego który prawnik będzie sprytniejszy.

Na teraz stawiam na tą pierwszą, ale jak mawiał Ted Roosevelt "... pałę trzymaj za plecami" czy jakość tak.
Wezmę papiery i pójdę do prawnika.

Ale nie wszystko w tej budowie jest źle.
Wieniec do dupy, terminowość pod psem, wkurw... też mnie bierze na ich terminologię i ciśnięcie na płatność.
Ale jak na razie dogadujemy się co do kształtu budynku i dodatkowych rzeczy, które są robione:
  • Przełknęli, że Isomur plus mi się należy.
  • Bez problemu poszła dodatkowa warstwa muru - warstwa Pezeta
  • Dogadujemy się co do większych czy mniejszych zmian w projekcie jak większe wejście na strych, likwidacja drzwi i zamiana ściany nośnej na żelbetową ramę, czy przebudowa pergoli na moją modłę.

Bo zaczyna wychodzić, że z nich taki czarny lud, a tak nie jest.
W ofercie mam też wycenione zrobienie wentylacji z rekuperacją i GWC.
Niestety źle policzyli, a właściwie wychodzi, że nie policzyli GWC - jakieś 9 kPLN.
I też wzięli to na klatę. (Ale będę się cieszył jak to zamontują icon_wink.gif )
Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

W ofercie mam też wycenione zrobienie wentylacji z rekuperacją i GWC.



Tak się zastanawiam kto będzie wykonawcą ............. i jakie koszty (za całość robót wentylacyjnych) poniesiesz - bo na naszym terenie orłów w tym zakresie raczej nie ma.


Cytat

Niestety źle policzyli, a właściwie wychodzi, że nie policzyli GWC - jakieś 9 kPLN.



To bardzo duża kwota - źle to rokuje (chyba, że GWC glikolowe).

Ps. Przy uzgadnianiu WM (zwłaszcza z GWC) niech na piśmie wykonawca określi, jakie parametry eksploatacyjne ta/taka instalacja osiągnie.

Ps. Masz jakiś projekt tej wentylacji z kalkulacją ?

dopisałem: na niebiesko. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Ale jak na razie dogadujemy się co do kształtu budynku i dodatkowych rzeczy, które są robione:

  • Przełknęli, że Isomur plus mi się należy.
  • Bez problemu poszła dodatkowa warstwa muru - warstwa Pezeta
  • Dogadujemy się co do większych czy mniejszych zmian w projekcie jak większe wejście na strych, likwidacja drzwi i zamiana ściany nośnej na żelbetową ramę, czy przebudowa pergoli na moją modłę.


Niestety źle policzyli, a właściwie wychodzi, że nie policzyli GWC - jakieś 9 kPLN.
I też wzięli to na klatę. (Ale będę się cieszył jak to zamontują icon_wink.gif )




https://youtu.be/0oVD-57Tr60

gdzieś niedopłacisz gdzieś przepłacisz
a na klatę więcej nie wezmą niż zarobią
za zmiany i części nieprzewidziane tez się rachunek wystawia
czasami w trakcie czasami na końcu
ale ogólnie
i tak jak wyżej Edytowano przez MTW Orle - osuszanie budynków (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Tak się zastanawiam kto będzie wykonawcą ............. i jakie koszty (za całość robót wentylacyjnych) poniesiesz - bo na naszym terenie orłów w tym zakresie raczej nie ma.

To bardzo duża kwota - źle to rokuje (chyba, że GWC glikolowe).

Ps. Przy uzgadnianiu WM (zwłaszcza z GWC) niech na piśmie wykonawca określi, jakie parametry eksploatacyjne ta/taka instalacja osiągnie.

Ps. Masz jakiś projekt tej wentylacji z kalkulacją ?

dopisałem: na niebiesko.


No właśnie glikolowy wymiennik, choć płaszczyznowy też drogo wychodzi bo u mnie glina i trzeba by było ziemię wybrać, żwiru i piasku nawieźć kilka wywrotek.
Wycena jest, ale projektem tego raczej bym nie nazwał.
Robione wg szkicu z innego mojego tematu na tym forum.
Oferty są mocno zawyżone i ceny po negocjacjach są niższe.

https://forum.budujemydom.pl/Ocena-i-sugest...nej-t28310.html

Dwie firmy:
SKAVEN, Comfortis.
lokalna to Agnes ale oni uczciwie przyznali, że glikolowego wymiennika nigdy nie robili.
Jak chcesz to daj maila na pw to wyślę to co mam.


Link do komentarza
Cytat

Nic takiego nie mam, kredyt mam naprawdę dobry. icon_smile.gif
Załapałem się jeszcze zanim nas objęła "dobra zmiana" icon_wink.gif
Hipoteka już wpisana i sam się dziwiłem, że da się tak obciążyć kupę chwastów i parę drzew.


Knif gdzieś jest. Pochwal się wysokością marży.

Cytat

No właśnie glikolowy wymiennik, choć płaszczyznowy też drogo wychodzi bo u mnie glina i trzeba by było ziemię wybrać, żwiru i piasku nawieźć kilka wywrotek.



Tego nie rozumiem. Glikol płynie w rurach do wody (PE) i te rury chcesz zakopać w piachu i żwirze? Ktoś Ci tak doradził?

PS. Cena 9 000 za GWC glikolowy jest wygórowana i to bardzo. Wygląda na to, że do pracy podwykonawców generalny dolicza sobie marżę, a raczej lichwę.
Link do komentarza
Cytat

Knif gdzieś jest. Pochwal się wysokością marży.

Tego nie rozumiem. Glikol płynie w rurach do wody (PE) i te rury chcesz zakopać w piachu i żwirze? Ktoś Ci tak doradził?

PS. Cena 9 000 za GWC glikolowy jest wygórowana i to bardzo. Wygląda na to, że do pracy podwykonawców generalny dolicza sobie marżę, a raczej lichwę.


No akurat ile tam im wychodzi to mnie nie interesuje.
Ja mam mieć za 20 kPLN całość wentylacji z glikolowym GWC, a to nie jest chyba wygórowana cena.

W piachu, żwirze i na styropianie to miałem wyceniony płytowy.

Aś mnie zmusiłeś do kopania w papierach... marża 1,79 prowizja 0.

Zresztą jak będę miał na papierze co i jak to wam pokażę i powiecie mi, czy mnie ściemniają czy cena jest realna. Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

No akurat ile tam im wychodzi to mnie nie interesuje.
Ja mam mieć za 20 kPLN całość wentylacji z glikolowym GWC, a to nie jest chyba wygórowana cena.

W piachu, żwirze i na styropianie to miałem wyceniony płytowy.

Aś mnie zmusiłeś do kopania w papierach... marża 1,79 prowizja 0.


20 tys., to niewygórowana cena.

Marża bardzo wysoka. To się przekłada na duże pieniądze (im dłuższy okres spłaty, tym gorzej). W Pekao SA mam 1,40 przy prowizji 0,9% (co u mnie dało kwotę 2700) i żadnych dodatkowych warunków do spełnienia.
Dłuugo negocjowałem, oj długo i to równolegle z 3 bankami. Ostatecznie pierwszy odpadł Deutsche Bank, a potem PKO BP.

Link do komentarza
Cytat

Ja mam mieć za 20 kPLN całość wentylacji z glikolowym GWC, a to nie jest chyba wygórowana cena.




Dla kiepskich parametrów - nie jest.

Ale jak wejdzie się w szczegóły ..............

Jeśli rolą tego GWC ma być tylko brak "szronienia" na wymienniku centrali zimą, to OK (tyle, że dlaczego glikolowy?),

Jeśli z założenia ten GWC ma schładzać pomieszczenia latem o np. 10 stopni, to ..............................


Ps. Wcześniej pisałem aby przed wykonaniem uzgodnić parametry minimalne i maksymalne dla tej instalacji.
Link do komentarza
Cytat

Dla kiepskich parametrów - nie jest.
Ale jak wejdzie się w szczegóły ..............
Jeśli rolą tego GWC ma być tylko brak "szronienia" na wymienniku centrali zimą, to OK (tyle, że dlaczego glikolowy?),
Jeśli z założenia ten GWC ma schładzać pomieszczenia latem o np. 10 stopni, to ..............................

Ps. Wcześniej pisałem aby przed wykonaniem uzgodnić parametry minimalne i maksymalne dla tej instalacji.


Na 10 stopni to bym nie liczył. Jak będę miał ostateczną ofertę to poddam ją weryfikacji na forum w tamtym temacie.
Obiecuję.
Link do komentarza
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Czy są jakieś normy, które mówią o ile element nośny (np. żelbetowy słup) może być odchylony od pionu, czy wygięty, wybrzuszony?


O wiele. Jest tylko jeden warunek, wygięcie ma być symetryczne, niczym kobiece biodra. Znaczy tak samo z obydwu stron. icon_lol.gif


A na poważnie, to jest sprawa bardzo indywidualna. Przecież wiele konstrukcji jest budowanych jako pochylone i tak są zaprojektowane. Dlatego też, jest to sprawa konstruktora, a zaprojektowana (dopuszczalna) odchyłka powinna być pokazana w dokumentacji (na rysunkach).
Link do komentarza
Cytat

Hej.

Czy są jakieś normy, które mówią o ile element nośny (np. żelbetowy słup) może być odchylony od pionu, czy wygięty, wybrzuszony?



A co kombinujesz? Zaklepać i mieć w głowie bezpieczeństwo? Że dopuszczamy błędy, byle zmieściły się w normie?
Do bani by było na samym początku budowy takie podejście....
Link do komentarza
Projektant to właściwy i jedyny uprawniony człowiek - z wpisem do dziennika.
Kierbud musi potwierdzić że wykonano zgodnie z projektem - czyli też powinien dokonać stosownego wpisu w dzienniku.



Ps. I nie zapominaj, że Ty też masz prawo (a teraz i obowiązek) do wpisu w dziennik, a kierbud musi się do tego wpisu ustosunkować. Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Projektant to właściwy i jedyny uprawniony człowiek - z wpisem do dziennika.
Kierbud musi potwierdzić że wykonano zgodnie z projektem - czyli też powinien dokonać stosownego wpisu w dzienniku.



Ps. I nie zapominaj, że Ty też masz prawo (a teraz i obowiązek) do wpisu w dziennik, a kierbud musi się do tego wpisu ustosunkować.


Zbieram amunicję icon_wink.gif . Dzięki
Link do komentarza
  • 3 tygodnie temu...
Z budowami na naszym osiedlu jest jak z kolejką do kasy w markecie lub sznurze samochodów do bramki na autostradzie.
Każda inna niż Twoja porusza się szybciej.
I cały czas mi się wydaje, że na innych 7 budowach dzieje się więcej.
4 domom naszego osiedla zdążyły już wyrosnąć dachy, a 2 z nich pokryć dachówką.
Lada dzień zrobią to oba pozostałe.

A mój i jeszcze 4 inne, tkwimy na etapie murów i wieńców.
Ale mimo wszystko budowa posuwa się do przodu.

Jak niespełna miesiąc temu przyprószyło pierwszym śniegiem to dom wyglądał tak:



Na budowie pojawiła się nowa ekipa i ochoczo przystąpiła do stawiania ścianek działowych.



Poprzednia izolacja położona na chudziaku poszła do wymiany.



Ścianki działowe wykonywane są przed położeniem stropu i dachu ponieważ w 4 z nich znajdą się betonowe słupy przekazujące obciążenie od słupów więźby dachowej.



Praca wre....



I zostały już "wyrysowane" wszystkie pomieszczenia domu.

Prace posuwają się do przodu, chociaż małym kroczkami.
Dozorując budowę i spacerując tam z psami żona zauważyła na ścieżce takie coś:



Nie wiem czy była w letargu czy martwa. Nie dawała żadnych oznak aktywności.
Po prostu sobie zwisała z kija. Na wszelki wypadek (są pod ochroną chyba) odłożyłem ją w głęboką trawę.



Znowu miałem po co jeździć na budowę, ścianek codziennie przybywało.



A pomieszczenia nabierały kształtów znanych mi z projektów i ze szkicu nad którym spędziłem dziesiątki godzin.



Wiem, że pomieszczenia się jeszcze optycznie powiększą przy wykończeniu, ale salon wraz z kuchnią już wydaje mi się ogromny.



Za to korytarz dość wąski choć nominalnie prawie dwukrotnie szerszy od przesmyku w moim obecnym mieszkaniu.



Na zewnątrz pojawił się nowy, wyczekiwany element. Komin.
Ale nie jest to jeszcze najwyższy punkt budynku więc wiecha musi poczekać na kalenicę.



Zostały też wycięte i zaszalowane elementy nośne - słupki żelbetowe.



Jest już umowa podpisana na strop, więźbę i dach. Zaczynają z końcem tygodnia.
Z dobrych (chyba) wieści jest zamiana dachówki z Orea 9 na Braas Turmalin.

Biorąc pod uwagę moje przeboje z budową... uwierzę jak zobaczę ją na dachu icon_biggrin.gif

Pozdrawiam szybko bo bateria w laptopie pada, a nie będę po nocy ładowarki szukał. icon_wink.gif


Link do komentarza
Cytat

Jest już umowa podpisana na strop, więźbę i dach. Zaczynają z końcem tygodnia.
Z dobrych (chyba) wieści jest zamiana dachówki z Orea 9 na Braas Turmalin.

Biorąc pod uwagę moje przeboje z budową... uwierzę jak zobaczę ją na dachu icon_biggrin.gif

Pozdrawiam szybko bo bateria w laptopie pada, a nie będę po nocy ładowarki szukał. icon_wink.gif


Siemka, widzę że wróciłeś do gry icon_biggrin.gif i dobrze że wszystko się wyprostowało i idziesz do przodu a nie cofasz się.
Co do wyboru tej płaskiej dachówki to musisz wiedzieć aby ona się ładnie prezentowała to dach musi być równiutki w innym razie będzie widać nierówności na dachówce.
Link do komentarza
Cytat

Siemka, widzę że wróciłeś do gry icon_biggrin.gif i dobrze że wszystko się wyprostowało i idziesz do przodu a nie cofasz się.
Co do wyboru tej płaskiej dachówki to musisz wiedzieć aby ona się ładnie prezentowała to dach musi być równiutki w innym razie będzie widać nierówności na dachówce.


Cała nadzieja, że dach okaże się równy lub w powiększającej się z wiekiem liczbie dioptrii icon_lol.gif

A co do pójścia do przodu. Zaufałem intuicji żony. Ona stwierdziła, że będzie dobrze, ja trochę wyluzowałem.
Rok nie wyrok. Byle do przodu i w końcu się wprowadzimy icon_wink.gif Edytowano przez Szwajcar (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
Cytat

Cała nadzieja, że dach okaże się równy lub w powiększającej się z wiekiem liczbie dioptrii icon_lol.gif

A co do pójścia do przodu. Zaufałem intuicji żony. Ona stwierdziła, że będzie dobrze, ja trochę wyluzowałem.
Rok nie wyrok. Byle do przodu i w końcu się wprowadzimy icon_wink.gif


Ja na początku swojej budowy tez miałem falstart i teraz mówię, że nic nie planuje, co ma być to będzie bo plany planami a życie życiem.
Trzeba być optymistą w tym szarym świecie bo inaczej nie ujedziesz. A z budowa to się nie spiesz, wszystko musi nabrać mocy urzędowej bo co nagle to po diable.
I pociesze Cię optymistycznie, kiedyś się na pewno wprowadzicie icon_mrgreen.gif
Link do komentarza
  • 2 miesiące temu...

Wracam na budowę i ciągnę Was za sobą :)

W grudniu już nic ciekawego się nie działo. Panowie skończyli ścianki działowe, posprzątali ładnie i się wynieśli.

IMAG3981.thumb.jpg.668647197fcb6c96e9b71a04330cc65d.jpg

Przyszedł mróz i ściął w niektórych pokojach kałuże więc była jedyna i niepowtarzalna okazja by się poślizgać we własnym domu.

IMAG3983.thumb.jpg.9bef663bf36b775e7c43dec76a2ea3b6.jpg

I tak do końca roku

IMAG3990.thumb.jpg.f393b7040858f73ec5cb0f913fc9a3e0.jpg

Minął niemal miesiąc przyszedł styczeń i prawdziwa zima:

IMAG4014.thumb.jpg.bfba898343af9159b5f2ec81baa393bc.jpg

A w środku nic. Może oprócz tropów zwierząt (dzikich?)

IMAG4018.thumb.jpg.974f84b22b2df17dacc045f205c1a1a3.jpg

Dzwoniłem do Menadżera, terminy się cały czas przesuwały, aż w końcu przyszedł dzień, w którym ekipa dachowa miała razem z materiałem wkroczyć na budowę.

No i niestety - jak wojska Napoleona pod Moskwą :D . Polegli na mojej Syberii ;). Materiał zaległ na nizinach, robotnicy wrócili do domu, a Menadżer opracowywał plan B. 

Ściągnął koparkę, przyjechała i pogrzebała w ziemi ze skutecznością 5 latka w piaskownicy.

Kolejny poślizg, a Menadżer potrzebował planu C.

Ożeniłem go z moim przyszłym sąsiadem, Grzegorzem. Grzegorz jest drogowcem, zjadł zęby (nie dosłownie) na rozwiązywaniu takich dylematów. Dogadali się co i jak trzeba zrobić i ... plan C w końcu się powiódł.

Wyrychtowali wjazd jak się patrzy:

IMAG4079.thumb.jpg.cc365755056d81b6505de4df8b2ed9f6.jpg

Z placem budowlanym przed domem z prawdziwego zdarzenia:

IMAG4077.thumb.jpg.58e13d5151ec812c851a526ad0265d8e.jpg

IMAG4081.thumb.jpg.9205198e74b1a3c456310e13ef63bd11.jpg

Przy okazji firma wykonawcza nie omieszkała mnie powiadomić, że zrobili mi taki piękny wjazd gratis bo się czują winni opóźnień.

O mało czkawki ze śmiechu nie dostałem bo:

  1. Ten ubity żwir to mi na diabła potrzebny w miejscu, w którym mają być "kwiatki i rabatki" co najwyżej chodnik do drzwi wejściowych.
  2. Część placu i wjazdu jest ... na działce sąsiada. :D
  3. Sobie robili dobrze, a nie mnie. Jakby budowa domu szła zgodnie z harmonogramem to powiedzielibyśmy sobie "do zobaczenia" przed pierwszym śniegiem.

Jeszcze się zastanowię co z tym całym dobrem mam zrobić, ale wyżwirowany narożnik sąsiadowi będą musieli zrekultywować.

No ale autostrada została zrobiona i pojawił się na budowie materiał na strop i więźbę.

IMAG4105.thumb.jpg.6914b0dcc4964c489bacb6f0d88f1e91.jpg

No i znowu niemal tydzień czekania bo w międzyczasie ekipa została zagospodarowana na innej budowie i "musieli tam skończyć".

No ale w ostatni poniedziałek zaczęli - jak lokomotywa Tuwima - najpierw powoli ospale 20 m foli rozwinięte na wieńcu i dwie murłaty. We wtorek skończyli murłaty, a w środę mieli dźwig, który im to drewno na budynek wrzucił.

Pani Pracy zaróżowiły się policzki.

IMAG0002.thumb.jpg.bc3bae0c2c74dbb47286f30ae1181f4f.jpg

IMAG0006.thumb.jpg.f6cf594b5f1c57d4f1c4ebb086d4dd0a.jpgIMAG0014.thumb.jpg.f5b74865ca4cdf46ebe9f0df5941fe93.jpgIMAG0024.thumb.jpg.a2f4c5e4fddfd8f96e08be277c67bfc3.jpgIMAG0025.thumb.jpg.451acd68f6cad131f0d4c5fef056a485.jpgIMAG0031.thumb.jpg.68335740e907d5b9f00f2a0a8d50e378.jpgIMAG0032.thumb.jpg.c176857d211b692ba880b0d78bf6e1a1.jpgIMAG0037.thumb.jpg.a9612892912b61264b9f8517c51669c8.jpgIMAG0028.thumb.jpg.288834e552c08ca9b7dcd5a74e2328c3.jpg

Zdjęcia z ostatnich 2 dni prac.

No cóż, najważniejsze, że do przodu.

Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...