Skocz do zawartości

Ocieplanie styropianem w listopadzie.


rett

Recommended Posts

Napisano

Pozostało jeszcze kilka tygodni z w miarę znośną pogodą ( temperatury dodatnie, niskie opady deszczu).

Czy waszym zdaniem, warto jeszcze teraz, w listopadzie ocieplić styropianem choćby ściany szczytowe i zaciągnąć to siatką z klejem ? Trochę obawiam się, że w nocy temperatura może zejść poniżej zera i nie wiem jak się przed tym zabezpieczyć. Może jest jakiś dodatek do kleju, polepszacz, który mógłbym dodać do rozrobionego kleju aby zabezpieczyć go przed ujemną temperaturą ?

Styropian już kupiłem, jest z domieszką grafitu.

 

Czy przetarcie lub przeszlifowanie go przed klejeniem do ściany albo zatopieniem siatki w kleju jest obowiązkowe ? 

Może podalibyście inne warunki, których musiałbym dopilnować przy wykonaniu ocieplenia ?  Proszę o jakieś sugestie.

Napisano

Ja jestem umówiony na grudzień, ale raczej będę przesuwał, pewnie na styczeń-luty, bo połać ma mi wymieniać w grudniu. Gość od elewacji twierdzi że do -8°C może kleić bez problemu, czego używa? nie wiem, ale chyba jakiegoś kleju z dodatkami. Gość jest pewny z polecenia, także raczej wie co mówi.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Napisano
20 godzin temu, rett napisał:

Może jest jakiś dodatek do kleju, polepszacz, który mógłbym dodać do rozrobionego kleju aby zabezpieczyć go przed ujemną temperaturą ?

2 dni temu to samo pytanie sobie zadałem. Murarze mieli magiczny dodatek do zaprawy więc do klejenia styropianu też już ktoś powinien mieć wymyślony.

Mój  mentor od ocieplenia mówi, że kleić styropian w okolicach zero mogę, ale klejem zaciągać siatkę to już nie bardzo.

Napisano

W ofercie firm z branży tzw. chemii budowlanej są kleje do styropianu/wełny i do zatapiania siatki a nawet tynki, które można stosować w temp. około zera. Jeśli klej jest robiony na budowie (nie jako gotowa receptura od producenta) można dodać dodatki "przeciwmrozowe". Trzeba mieś jednak świadomość, że w nocy nie może być dużych mrozów a takie roboty robi się wyjątkowo - bo np. trzeba dotrzymać terminu inwestycji. Widziałem gdzieś jeszcze na mieście prace ociepleniowe, a z uwagi na powierzchnię ścian zejdzie się prawdopodobnie do połowy grudnia. Żeby nie być gołosłownym - > patrz obrazek poniżej.

419103-3c17-1100x0-sc2x04_kreisel-zimowe

Napisano

A co z pianką lub pianoklejem, czy warto, bo wydaje mi się, że szybko wyschną w dzień i w nocy, kiedy jest najzimniej już nie ma problemu.  

Czy są jakieś ograniczenia, jeśli chodzi o użycie tego w tych dniach?

Napisano

Czym ryzykujemy na etapach klejenia styropianu i zatapiania siatki?

 

Tzn jakie są straty i czy łatwo później naprawić jeśli niestety mamy pecha i coś przymarznie?

Napisano

Dzięki za informacje o klejeniu styropianu na czas jesienno - zimowy. 

A co sądzicie o moim drugim pytaniu :

Dotyczy styropianu grafitowego.

Czy przetarcie lub przeszlifowanie go przed klejeniem do ściany albo zatopieniem siatki w kleju jest obowiązkowe ? 

Pytam bo niektóre firmy dla zdobycia zlecenia potrafią niefrasobliwie wprowadzić w błąd, czego już doświadczyłem i czego chciałbym uniknąć.

  • 3 tygodnie temu...
Napisano
8 minut temu, Budujemy Dom - podstawa domu napisał:

 płyty szlifuje się po to, aby uzyskać równą powierzchnię.

 

No właśnie. Ludzie mylą mocowanie do ściany (rezygnacja z kołków) z wyrównaniem płaszczyzny.

Napisano
Dnia 9.11.2021 o 09:23, usiek napisał:

Czym ryzykujemy na etapach klejenia styropianu i zatapiania siatki?

 

Tzn jakie są straty i czy łatwo później naprawić jeśli niestety mamy pecha i coś przymarznie?

Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie tynkuje przy ujemnych temperaturach otoczenia. Oczywiście - na przedwiośniu lub późną jesienią przymrozki się jeszcze lub już trafią, ale są kleje do takich robót przeznaczone, a poza tym, po przyklejeniu styropianu do ściany - pod styropianem już jest wtedy temperatura dodatnia. Kleje do zatapiania siatki sa modyfikowane i przy nasłonecznionej ścianie tez raczej dobrze przereagują nawet późną jesienią. Dzisiaj ranoo 6:45 było 0 stopni przy gruncie, w ciągu dnia jest wciąż na plusie. Widzę, ze kilka ulic dalej deweloperzy ocieplają a niektórzy wyszli dopiero z ziemi z budową i pną sie w górę żelbetową ramą H. Budowy w toku. Także - bez paniki.

Napisano

Prowadzenie prac zimą to zawsze ryzyko. Szczególnie narażone są zaprawy świeże, przed związaniem. Zaprawy klejące czy też do zatapiania siatki najlepiej wiążą w temperaturach powyżej 5 °C. W temperaturze między 0 a 5°C szybkość wiązania cementu bardzo spada, a poniżej zera zgodnie ze wszelkimi prawami przyrody woda zmienia się w lód. Oczywiście istnieją sposoby, aby sobie pomóc w takich temperaturach. Możemy np. skorzystać z produktów zimowych o krótkim czasie wiązania. Są to LEPSTYR-Z 211 (zaprawa do klejenia styropianu) oraz STYRLEP-Z 221 (do klejenia i zatapiania siatki). Te zaprawy możemy bezpiecznie stosować w temperaturach > 0°C niegroźny im jest spadek temperatur poniżej zera po kilku godzinach. Z kolei do klejenia w temperaturach ujemnych najlepiej sprawdzi się KLEJ POLIURETANOWY 250. Do zapraw cementowych możemy też dodać środki obniżające temperaturę pracy. Zanim jednak podejmiemy decyzję, warto przeczytać ich instrukcję stosowania. Prace elewacyjne  to także wykończenie tynkiem lub farbą. Do gotowych produktów polecamy środek ANTYMRÓZ 1000, który przyspiesza wiązanie i poprawia odporność na wilgoć czy deszcz.

Napisano
Dnia 30.11.2021 o 09:45, Budujemy Dom - podstawa domu napisał:

płyty szlifuje się po to, aby uzyskać równą powierzchnię.

Zapytałem o szlifowanie bo myślałem, że szlifuje się też od strony muru, po to, żeby klej lepiej przywarł do styropianu ale z tego, co tu czytam, to raczej nie ma to znaczenia bo ważne jest szlifowanie zewnętrznej strony aby wyrównać powierzchnię pod tynk.

 

Dnia 30.11.2021 o 09:45, Budujemy Dom - podstawa domu napisał:

Ale w jaki sposób wprowadzają w błąd? Bo zalecają, czy nie zalecają szlifowania płyt?

Wyraziłem się o tym ogólnie, nie mając na myśli konkretnego przypadku z ociepleniem a raczej całość mojego doświadczenia z budowlańcami, na przykład próbowali pokrywać ściankę fundamentową dysperbitem na drugi dzień po wylaniu słupków żelbetonowych (pionowych) między bloczkami fundamentowymi, kiedy beton ledwie stężał ale był jeszcze bardzo mokry, wmawiając mi, że tak jest prawidłowo. Inny przypadek, kiedy chcieli mnie wykołować, to jak zaczęli stawiać ścianki z suporeksu, to nie smarowali klejem pionowych szczelin, choć bloczki były bez piór i wpustów i mówili wtedy, że tak się robi.

Napisano
15 minut temu, rett napisał:

Zapytałem o szlifowanie bo myślałem, że szlifuje się też od strony muru, po to, żeby klej lepiej przywarł do styropianu  

 

Nie daj sobie wmówić, że z kołków można śmiało zrezygnować.  

Napisano

dlaczego? Próbowałeś kiedyś oderwać styropian od ściany?
Siedem lat w tym wichury i nic.

Zalecane kołkowanie to raczej "dupochron" producentów przez partaczami klejącymi na placki.

Napisano

Próbować odrywać - nie próbowałem. Ale widziałem fotografie.

I nie zawsze jest to tylko dupochron. Chociaż często i owszem. Ale z kolei wiara w to, że na partacza się nie trafi, w dzisiejszych czasach bywa zawodna na budowie. I nie tylko przy docieplaniu ścian. To już szczęście wieczne po śmierci ma większe szanse na zaistnienie. 

Napisano
20 godzin temu, retrofood napisał:

Próbować odrywać - nie próbowałem. Ale widziałem fotografie.

I nie zawsze jest to tylko dupochron. Chociaż często i owszem. Ale z kolei wiara w to, że na partacza się nie trafi, w dzisiejszych czasach bywa zawodna na budowie. I nie tylko przy docieplaniu ścian. To już szczęście wieczne po śmierci ma większe szanse na zaistnienie. 

ja wiem, że na partacza nie trafiłam.
A jeśli ktoś ma wykonawcę partacza to mu te kołki niewiele pomogą.

Ja odrywałam styropian klejony byle jak na piankę - styropian się łamał a warstwa z klejem trzymała ściany. Trzeba było zdzierać tarką.

Napisano
4 godziny temu, Budujemy Dom - podstawa domu napisał:

Podejmując decyzję o kołkowaniu najlepiej kierować się zaleceniami producenta danego systemu ociepleniowego.

 

Sęk w tym, że każdy producent, opracowując i wydając swoje zalecenia, zakłada co najmniej dobry stan podstawy robót. Czyli, jeśli rozmawiamy o docieplaniu ścian, to zakłada się, że ściana jest np. odpowiednio sucha, powierzchnia nie jest zapylona, ma właściwą fakturę... itd., itp. No i że wykonawca robót zatrudnia pracowników, którzy posiadają również umiejętność czytania. I nie chodzą na skróty przynajmniej  w czasie pracy.

Ale niestety, większość zatrudnionych posiadających takie cechy, już wyjechała z kraju. A inni dopiero się uczą (przed wyjazdem). Dlatego warto się ubezpieczyć, nie tylko na drodze.

 

11 minut temu, Elfir napisał:

ja wiem, że na partacza nie trafiłam. 

 

Dlatego napisałem, że masz szczęście. Co nie znaczy, że wszyscy będą je mieli.

Napisano

Pracowałem w firmie lat temu jakieś 12ście i robiliśmy docieplenia chemią Bolixa ( masakryczne ilości - ja ze swoją ekipą zrobiłem jakieś 70tyś metrów kw ) , po tygodniu od przyklejenia można było zapomnieć o zerwaniu styropianu w jednym kawałku . Swoją chatę też mam zrobioną Bolixem - 15 lat . W zeszłym roku coś tam przerabiałem - nie idzie zerwać styropianu . Nie mam ani jednego kołka w elewacji .Na szkoleniu u producenta tenże rekomendował kołki od pierwszego piętra .

Napisano

Pozatym niewielkie, ale zawsze przy kołkach robią się małe mostki termiczne. Ale sam mam wilgoć w ścianach i raczej będę skłonny wbijać kołki, chyba że majster weźmie odpowiedzialność, bo wyjątkowo słowny, to i odpowiedzialny.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
2 godziny temu, Elfir napisał:

dokładnie - kołki mają mniejszą wytrzymałość na odciąganie niż dobrze położony klej.

 

Ejże! Czyżbyś w tym tygodniu ukończyła mechanikę na którejś Polibudzie?

Napisano

A wieszałaś się kiedyś na pojedynczym dyblu? Bo ja już jednemu udowodniłem, że kilku takich jak on utrzyma swobodnie.

 

I zauważ, że wprowadzasz do tematu coraz więcej słów. Coraz więcej określeń. Ostatnio wprowadziłaś "tylko". Słowo, którego w temacie dotychczas nie było.

Napisano

Jeśli o mnie chodzi, to nie przeszkadzają mi ani kołki ani klej. Planuję ocieplić elewację wykorzystując i klej i kołki. Zawsze to pewniejsze od stosowania tylko jednej metody mocowania.

Temperatura w dzień i w nocy zeszła już niżej pewnej i bezpiecznej dla układania ocieplenia, przyszły deszcze więc zdecydowałem przenieść to na wiosnę. 

Dzięki, że podzieliliście się ze mną całkiem sporą dawką wiedzy. Kiedy zacznę ocieplać nie będę już tak zielony jak miesiąc temu.

Napisano
7 godzin temu, rett napisał:

 Temperatura w dzień i w nocy zeszła już niżej pewnej i bezpiecznej dla układania ocieplenia, przyszły deszcze więc zdecydowałem przenieść to na wiosnę.  

 

U mnie też. Minus 7 dzisiaj. Nawet poprawienie mocowań płotu też zostawiam do wiosny.

Napisano
19 godzin temu, retrofood napisał:

A wieszałaś się kiedyś na pojedynczym dyblu? Bo ja już jednemu udowodniłem, że kilku takich jak on utrzyma swobodnie.

 

I zauważ, że wprowadzasz do tematu coraz więcej słów. Coraz więcej określeń. Ostatnio wprowadziłaś "tylko". Słowo, którego w temacie dotychczas nie było.

1. Styropian z dybla spokojnie zdejmiesz. Zdecydowanie mniej siły potrzeba niż na oderwanie styropianu klejonego.
2. Użyłam "tylko" aby porównać siłę mocowania kleju a dybla. Jeśli nie do ruszenia jest styropian klejony i styropian klejony z dyblem, to co najbardziej odpowiada za siłę mocowania? Klej czy dybel?

Napisano
2 godziny temu, Elfir napisał:

1. Styropian z dybla spokojnie zdejmiesz. 

 

Tak jak majtki przez głowę.

Poza tym nigdzie nie pisałem, że należy zrezygnować z kleju. Dlaczego więc piszesz pierdoły?

Napisano
28 minut temu, Elfir napisał:

oczywiście każdy wydaje kasę jak mu się podoba.

Czasem zaoszczędzenie kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset złotych na zakup i użycie dybli, odbija się czkawką i wydaniem większej kasy na nowe ocieplenie...

Napisano
Dnia 4.12.2021 o 21:31, podczytywacz napisał:

Czasem zaoszczędzenie kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset złotych na zakup i użycie dybli, odbija się czkawką i wydaniem większej kasy na nowe ocieplenie...

jest to fizycznie niemożliwe, skoro klej trzyma mocniej niz dyble.

W domu jednorodzinnym nie masz aż tak dużej wysokości, by wytwarzały się jakieś katastrofalne siły ssące wiatru.

A w czasie huraganu większa szansa, ze styropian zniszczą ci śmieci pędzone wiatrem niż to, że zostanie oderwany.

Napisano
16 minut temu, Elfir napisał:

jest to fizycznie niemożliwe, skoro klej trzyma mocniej niz dyble.  

 

Tak samo jak fizycznie niemożliwe jest spotkanie na drodze pijanego kierowcy. Bo przecież wsiadanie za kierownicę po alkoholu jest surowo zabronione!

Napisano

Tak samo jak dobre przyklejenie u Ciebie, nie wyklucza, że w innym przypadku tak nie będzie. Bo gdyby to było aksjomatem, to całe wieżowce docieplano by bez kołków. A te głupki jednak kołkują. Po co? Wszak nic styropianu nie oderwie.

Napisano

Wy tu pierdzielicie a ja wracam z roboty i na rusztowanie od 17 do 23.

W zeszłym tygodniu już chciałem dzwonić do hurtowni czy mi wymienią towar Kreisela z 220 na 221.

Ale poza tym, że ten drugi jest o 100% droższy od pierwszego (wg allegro) to tam większych różnic na etykiecie nie znalazłem. Temp stosowania i tak powinna być powyżej 0 więc to taka średnio "zimowa" zaprawa.

 

To wszystko są zaprawy na bazie cementu... zastanawia mnie czemu nikt nie powiedział jeszcze: "dodaj chemii takiej jak do zapraw cementowych i będzie ok" ;)

Napisano
1 godzinę temu, usiek napisał:

 To wszystko są zaprawy na bazie cementu... zastanawia mnie czemu nikt nie powiedział jeszcze: "dodaj chemii takiej jak do zapraw cementowych i będzie ok" ;)

 

Poczekaj chwilę, jeszcze w grudniu będzie wiosna. :icon_biggrin:

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • The aging population in Australia is growing due to the increasing life expectancy. Median age, which was 35 years in 2000, rose to 38 years in 2020 and is expected to continue rising. This makes aged care homes a considerable business venture for anyone looking to get into a sustainable business. One thing aged care homes share is their preference for medical safes, but why?   Reasons Aged Care Homes Invest in Medical Safes Homes that take care of senior residents prioritize safety on all fronts. Medical safes keep the medicine safe, ensure they comply with regulations and improve their daily operations. They invest in medical safes because they: Reduce Costs in the Long Run The financial setback from medication theft, improper storage or human error is enough to bankrupt a senior care home. Besides, the immediate expenses to replace stolen medication, damaged items and the drag of legal battles will quickly add up. Medical safes defend against these risks. They ensure proper storage of medication, cutting down on preventable errors.   Meet Regulatory Compliance In Australia, the aged care sector is highly monitored. Medical safes meet Standard 3 – Personal Care and Clinical Care and Standard 8- Organizational Governance. They have restricted access, clear organization and time-stamped audit trails. Thus, encourage accurate administration and reduce medication mismanagement. Medical safes are a show of proactiveness in meeting and surpassing legal standards. It shows accrediting bodies and auditors that you handle medication safely and with precaution.   Build Trust and Confidence Every family leaves their family members to care providers they can trust. Having a medical safe sends a powerful message of accountability and commitment. Families will trust you better if you can prove their loved ones are in a secure facility where medication is managed with utmost care. It slowly increases the facility’s reputation, which gets more referrals.   Improve Staff Morale Caregivers carry a heavy emotional and physical workload. Uncertainty over the accessibility and accountability of medication is not something that should add to their stress. Medical safes take care of this and simplify their daily routines. The fewer distractions and worries over tracking errors allow them to focus on their patients. Therefore, it contributes to a happier workplace that improves the outcome for the residents. On top of preventing risks, medical safes also elevate standards of care, safety and satisfaction in Australian aged care homes.   How Medical Safes Can Help Grow Your Senior Care Home Business Running a successful senior care home demands more than providing basic services. You need to turn the home into an environment where residents feel safe and well-cared for. Interestingly, medical safes play an important role in achieving this balance. First, they prevent medication errors, a common concern in senior care facilities. Errors come from human oversight or procedural confusion. Fortunately, medical safes have organizational systems to avoid these risks. The built-in compartments and restricted access make sure only the right doses are administered and at the right time. A track record of accurate medication handling will improve resident wellness. It will also prove your professionalism to your current and potential clients. Second, controlled access only permits entry to authorized personnel. Thus, residents cannot accidentally access the medication, preventing overdoses and liability. A senior care home that prioritizes safety and accountability will quickly earn a reputation for reliability. In no time, it will get higher satisfaction rates and glowing recommendations that will boost the business. Third, medical safes get you prepared for medical emergencies. Should anything happen, they provide quick and secure access to life-saving medications such as epinephrine or nitroglycerin. The readiness will save lives and demonstrate your commitment to providing exceptional care. Beyond investing in a medical safe for security, it could be what you need to scale your operations.   Ready to Grow Your Business? Take the next step and order a medical safe to improve the wellness of your resident and grow your business. Safes Australia has medical safes that will fit your budget and storage needs. Let us know if you need personalized advice or guidance.
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...