Skocz do zawartości

Jest trzecia rano...


Recommended Posts

  • 2 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
  • 2 tygodnie temu...
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Czyżbyś chciał zatrzymać czas? A może nie zgadzasz się z przemijaniem? Nic z tego. Ani pokory, ani nadziei. Nawet chlebowy zakwas niczego nie zmieni. Chwila ułudy szybko przeminie i pozostanie tylko... pustka.
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Sprawdzam czy jeszcze tu ktoś zagląda... wychodzi na to że zagląda icon_smile.gif


Ale, żeby zajrzeć jeszcze gdzie indziej, pokazać oznaki życia to już nie łaska, hę? icon_evil.gif

Nie ładnie...nie ładnie...
Napisano
Cytat

Sprawdzam czy jeszcze tu ktoś zagląda... wychodzi na to że zagląda icon_smile.gif



wszelki duch....
Napisano
Cytat

Sprawdzam czy jeszcze tu ktoś zagląda... wychodzi na to że zagląda icon_smile.gif




ON ŻYJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ŻYJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wiedziałem że to nieprawda że w galaktyce się zawieruszył i dopadły go Czarne Moce Ciemności Lorda Vadera icon_biggrin.gif
Napisano
dobra - niby zaraz ale i tak sie załapałem dzisiaj.
Kilka sprawdziłem moich reklamacji w Banku z kredytem, i Orange.
Dobra pora jest - bo szybkie połączenie jest z doradcą.
Rozśmieszył mnie stwierdzeniem że reklamacja została rozpatrzona 11 czerwca (tak,tak, nie ma pomyłki 28 sierpnia) tylko że on nie wie czy ja to już wiem, a ja na razie nic nie wiem icon_biggrin.gif
Mądrzejszy o wiele wiele - wspólnie w rozmowie nagrywanej - głośno wspominaliśmy z imienia i nazwiska doradcę oraz dokładną godzinę rozmowy z minutami.
Kiedy kazał mi jednak dzwonić rano jeszcze raz
Na wszelki wypadek icon_smile.gif
Dobranoc
Napisano
Ale Wy to jesteście normalni normalnie aby o 3 w nocy posty pisać icon_lol.gif Nienormalni tacy jak to o tej godzinie śpią i dlatego zabieram teraz głos w dyskusji - sorki jeżeli trzeba będzie to wpis usunę icon_biggrin.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
    • W miejscu łączenia płyt obydwie sąsiadujące krawędzie muszą być sztywno zamocowane do tego samego elementu konstrukcyjnego i wtedy nic nie będzie pękało, niezależnie od pracy budynku.  Nie bardzo chce mi się wierzyć, że masz tak zrobione. Coś wg mnie jest nie tak. Poza tym, czy spoiny były zabandażowane? (czy była taśma zbrojąca szczelinę?)     A jeśli chodzi o gruntowanie przed malowaniem, to oczywiście, że tak, trzeba zagruntować..    Może mocowanie jest zbyt rzadkie? Co ile cm są wkręty?
    • Tak były to po długości pęknięcia wydaje mi się że od pracy budynku ,bo krawędzie płyty są zamocowane normalnie czy po wyszlifowaniu tego i przed malowaniem zagruntować te miejsca robione ?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...