Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

[
Cytat

Dokładnie to co napisałeś, wychodzi z obliczeń dla tz=35st i tp=29st. I to mam na rysunku pierwszym, post 333
Tylko rur za dużo.


Polecam ten rozstaw !

Wężownic w jednym pomieszczeniu może być więcej niż jedna .
Zasada- nie wolno przekroczyć 80 mb zużycia rury na jedną wężownicę . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Polecam ten rozstaw !


Animus, czym ogrzewasz dom?
Ja będę miał prąd i kominek z płaszczem.
A chcę mieć instalację przygotowaną pod pompę ciepła lub inne niskotemperaturowe źródło.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Animus, czym ogrzewasz dom?
Ja będę miał prąd i kominek z płaszczem.
A chcę mieć instalację przygotowaną pod pompę ciepła lub inne niskotemperaturowe źródło.



Nie pisał bym gdybym nie wiedział co piszę .Mam system mieszany a podłogówkę w całym domu podłogówki jest 280 m2 ,ogrzewam kotłem na paliwo stałe temp. na podłogówkę z kotła podawana jest o temp max 36-38 st przy dużych ujemnych temperaturach.Praktycznie w sezonie grzewczym podłogówka nagrzewa się do temp nie odczuwalnej dla człowieka stąpającego bez obuwia .
Jeżeli chcesz mieć instalację przygotowaną pod pompę ciepła lub inne niskotemperaturowe źródło zastosuj ten rozstaw.


Ciepło w mieszkaniu to pojęcie względne jeden lubi 19 st drugi więcej ,goście przychodząc do mnie zawsze rozbierają się z czego się da . icon_lol.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiqq
PeZet - animus dobrze radzi. Lepiej gęściej rurki, wtedy możesz grzać niższą temperaturą(niższe koszty eksploatacyjne)
Ja mimo że z obliczeń wychodziło mi inaczej, dałem wszędzie rurki co 10cm. Czas pokazał że dobrze zrobiłem, bo kilka błędów (czytaj mostków) mam i gestszy rozstaw się przydał
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wybaczcie, ale zapytam.
Dlaczego bez stref brzegowych ?


Sądzę, wydaje mi się, zastanawiam się i dochodzę do wniosku, acz bez pewności, że nie potrzebuję stref brzegowych. Układ mój teoretycznie da ciepła więcej niż wynika z zapotrzebowania, o kilkanaście procent.
Przyjmuję bardzo niskie temperatury zasilania.
Mam małe prędkości przepływu.
Mam więc czym regulować, czym zwiększać i przyspieszać, podnosić i dogrzewać.

Dalej, piszą, że strefy brzegowe stosuje się tam, gdzie są duże przeszklenia i duże powierzchnie.
U mnie są przeciętne - i te, i te.

Przy takim rozstawie rur (25-30cm), jeśli zrobię strefę brzegową, to będę miał zimno na środku.
A osobnej pętli dla strefy brzegowej robił nie będę, nie ma takiej potrzeby: mam pętle o dł ok 70m. Osobne pętle dla s.brzegowej robi się tylko wtedy, gdy potraktowanie s. brzegowej i płyty zasadniczej jedną pętlą dałoby zbyt dużą długość.

At last, poniekąd mam strefy brzegowe, bo układam 10cm od ściany. Jak ułożę na szerokość 1 metra, to cały dom będzie strefą brzegową.
A odnośnie pierwszej wersji, tej w poście 333, na poprzedniej stronie, strefy brzegowe de facto są.

Dlatego.

Chyba że się mylę...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To wszystko prawda – ale;
Jest coś takiego jak poczucie komfortu i temperatura odczuwalna.
Przy „cieplejszych ścianach” (a to powoduje strefa brzegowa) obie te (subiektywne) „wartości” wzrastają – zwłaszcza jak na ścianach „szczytowych” nie ma mebli.

Ps. To tylko taka moja sugestia i nie znaczy wcale, że Twoje rozwiązanie posiada wady.


dopisałem:

Pisząc „strefa brzegowa” mam na myśli wąski pas około 30cm z rurkami co 10cm (dla tego domu i dla przyjetego "rozstawu" pozostałych rurek). Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

(...)
Pisząc ?strefa brzegowa? mam na myśli wąski pas około 30cm z rurkami co 10cm (dla tego domu i dla przyjetego "rozstawu" pozostałych rurek).


Bajbaga, za wszystkie uwagi dziękuję, tym bardziej, że wciąż nie podjąłem ostatecznej decyzji.

Strefa brzegowa, o jakiej piszesz oznaczałaby dołożenie w sumie dwóch 'nitek', co zwiększa ilość rury raptem o ok 40m.
Wtedy też mógłbym trzymać się drugiej wersij projektu.

Prawda jest taka, że ostatecznym kryterium jest... strach, że może nie działać. Mimo, że obliczenia, jak i zapewnienia ludzi, którzy kładli rury w dużych odstępach, dowodzą, że będzie działać.

Poza tym ocieplenie ścian i podłogi grubością 20cm musi znaleźć swoje odbicie w innym zapotrzebowaniu na ciepło, i znajduje.

edit: dopisałem: Stąd te rozstawy i brak s.brzeg. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Bajbaga, za wszystkie uwagi dziękuję, tym bardziej, że wciąż nie podjąłem ostatecznej decyzji.

Strefa brzegowa, o jakiej piszesz oznaczałaby dołożenie w sumie dwóch 'nitek', co zwiększa ilość rury raptem o ok 40m.
Wtedy też mógłbym trzymać się drugiej wersij projektu.

Prawda jest taka, że ostatecznym kryterium jest... strach, że może nie działać. Mimo, że obliczenia, jak i zapewnienia ludzi, którzy kładli rury w dużych odstępach, dowodzą, że będzie działać.

Poza tym ocieplenie ścian i podłogi grubością 20cm musi znaleźć swoje odbicie w innym zapotrzebowaniu na ciepło, i znajduje.

edit: dopisałem: Stąd te rozstawy i brak s.brzeg.



Mam jedną strefę brzegową przy drzwiach potrójnych w pokoju z wyjściem na taras .

Wersja poglądowa :

DSC01446.jpg



W strefach brzegowych stoją meble a ludzie w mieszkaniu raczej nie podpierają ścian .

Bardziej istotne jest to że strefa brzegowa przyczynia się do :

-większego zapotrzebowania na ciepło (większe straty)
-zwiększenia różnicy temperatur w ścianie zewnętrznej (wilgoć)
-zwiększenie przepływu czynnika grzejnego (większe zużycie prądu ).

Powietrze nad ogrzewaniem podłogowym stoi w miejscu (brak cyrkulacji )nie krąży jak przy ogrzewaniu tradycyjnymi grzejnikami i praktycznie się marnuje przy ścianach (zimą ucieczka ciepła odbywa się na zewnątrz).Ściany i okna są największym źródłem utraty ciepła.
Płyta grzejna nie dotyka bezpośrednio do ścian jest 1 cm izolacji , strefa brzegowa tworzy się i tak jak poprowadzi się zasilanie płyty po ścianie zewnętrznej.
Przy większych rozstawach wężownic jest odczuwalna różnica ciepła płyty. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kryć mam zamiar poziomo, i tak jak napisał Pezet na przemian z deskowaniem. Chodziło mi tylko o te zakładki, gdy w połowie długości dachu będę musiał rozpocząć nową rolkę.



W połowie dachu musisz rozpocząć nowy pas (rolkę trzeba ciąć na pasy) bo max pasek powinien mieć 6 mb dł. chodzi o skurcz papy. Łącząc 2 pasy papy przycinaj ten na wierzchu pod kontem żeby woda nie mogła pocieknąć pod łączenie .

to.bmp

to.bmp

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam trochę inne “wyobrażenie” o strefie brzegowej – ale nie jest to odpowiednie miejsce na kontynuowanie tego tematu.

Natomiast zwracam uwagę na to co napisano:

Cytat

A chcę mieć instalację przygotowaną pod pompę ciepła lub inne niskotemperaturowe źródło.



Biorąc to pod uwagę, ważne jest to co napisał:

Cytat

PeLepiej ….. gęściej rurki, wtedy możesz grzać niższą temperaturą(niższe koszty eksploatacyjne)
Ja mimo że z obliczeń wychodziło mi inaczej, dałem wszędzie rurki co 10cm.



Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

fotka z dzisiejszego spaceru, uśmiałem się jak to zobaczyłem, musiałem fotę strzelić icon_biggrin.gif



Ja dzisiaj widziałem też coś świetnego, ale nie miałem aparatu.
Na płocie Polmosu wisi wielka reklama myjni samochodowej, z mniej więcej takim tekstem: U nas wystarczy pół litra... i przejrzysz na oczy!!!"
Idzie zrobić fotkę, na której bedzie ta reklama i wielka tablica Polmosu.
Ale nie miałem aparatu ze sobą... Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pezet, Ty już robiłeś instalację elektryczną. Powiedz mi jak to jest? Co można zrobić samemu, a na co powinno się mieć jakieś papierki, uprawnienia?



Najlepiej mieć wiedzę i umiejętności.
Bo instalacja ma służyć nawet za kilkadziesiąt lat, kiedy w domu będą pracować urządzenia, których jeszcze dzisiaj nikt nie wynalazł.
Radzę mieć to na uwadze.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co powiesz o wykonywaniu instalacji tak jak np: Pezet lub Ciril, gdzie nie doczytałem się aby zatrudniali elektryka (chyba że pominąłem coś)? Jakie dokumenty związane z instalacją są potrzebne by oddać dom do użytku?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co powiesz o wykonywaniu instalacji tak jak np: Pezet lub Ciril, gdzie nie doczytałem się aby zatrudniali elektryka (chyba że pominąłem coś)? Jakie dokumenty związane z instalacją są potrzebne by oddać dom do użytku?


z prądem, to raczej lepiej nie ryzykować, chyba że ktoś na pewno się zna.....u mnie elektryk robił sam i musi mieć uprawnienia, bo to potrzebne do odbioru icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A co powiesz o wykonywaniu instalacji tak jak np: Pezet lub Ciril, gdzie nie doczytałem się aby zatrudniali elektryka (chyba że pominąłem coś)? Jakie dokumenty związane z instalacją są potrzebne by oddać dom do użytku?



Jasne, że powiem! Instalację powinno wykonywać się w oparciu o projekt instalacji, zgodnie z przepisami prawa, normami i wiedzą techniczną. Po wykonaniu instalacja powinna przejść tzw. sprawdzenie odbiorcze, zakończone pomiarami, z czego należy sporządzić protokół, zgodnie z normą PN-HD 60364.6:2008. Kopię protokołu należy załączyć do oświadczenia o zakończeniu budowy i wniosku składanego w Starostwie o pozwolenie na użytkowanie.
Natomiast do RDE nalezy skierować tzw. protokół O-W, sporządzony przez uprawnionego elektryka, który własnoręcznym podpisem zaświadczy, że instalacja wykonana jest z godnie z przepisami i normami, że ją sprawdził i pomierzył, że protokoły z pomiarów przekazał Inwestorowi.
Potem ten elektryk własnoręcznym podpisem (z podaniem nr uprawnień) zaświadcza, ze instalacja jest bezpieczna i że można bezpiecznie podać na nią napięcie. I dopiero wtedy RDE instaluje licznik i załącza prąd.
Wtedy, jeśli w razie coś się stanie, to elektryk idzie do pierdla.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jasne, że powiem! Instalację powinno wykonywać się w oparciu o projekt instalacji, zgodnie z przepisami prawa, normami i wiedzą techniczną. Po wykonaniu instalacja powinna przejść tzw. sprawdzenie odbiorcze, zakończone pomiarami, z czego należy sporządzić protokół, zgodnie z normą PN-HD 60364.6:2008. Kopię protokołu należy załączyć do oświadczenia o zakończeniu budowy i wniosku składanego w Starostwie o pozwolenie na użytkowanie.
Natomiast do RDE nalezy skierować tzw. protokół O-W, sporządzony przez uprawnionego elektryka, który własnoręcznym podpisem zaświadczy, że instalacja wykonana jest z godnie z przepisami i normami, że ją sprawdził i pomierzył, że protokoły z pomiarów przekazał Inwestorowi.
Potem ten elektryk własnoręcznym podpisem (z podaniem nr uprawnień) zaświadcza, ze instalacja jest bezpieczna i że można bezpiecznie podać na nią napięcie. I dopiero wtedy RDE instaluje licznik i załącza prąd.
Wtedy, jeśli w razie coś się stanie, to elektryk idzie do pierdla.



Odi69, ujmując wypowiedź Retro od strony inwestora, i upraszczając niczego nie ujmując - musisz mieć protokół odbioru instalacji. Zaś żeby go mieć, muszą być zrobione pomiary instalacji. Ma działać i spełniać normy. I tego bez elektryka z ODPOWIEDNIMI uprawnieniami nie przeskoczysz.

Samodzielnie zrobić możesz naprawdę dużo, niemal wszystko, ale:
- od groma informacji musisz opanować, no, nauczyć się trzeba
- narobisz się jak wół, nie mając wprawy. Od kładzenia kabli - łapska odpadają.
- zdrowia stracisz i niekoniecznie będzie... ładnie. Choćby nawet działało bez zastrzeżeń.
- Projekt - zatrzęsienie obliczeń, jeśli nie masz doświadczenia. I pamiętać trzeba o mnóstwie spraw.
- potrzebujesz na to mnóstwo czasu. To pracochłonna dłubanina... jeśli nie masz wprawy.

...a mimo to z pewnością samodzielnie nie zrobisz pomiarów i nie wystawisz protokołu odbioru.
I ma działać, i spełniać normy.

A wiesz, dlaczego?

Ano dlatego, że te wszystkie zabezpieczenia, pomiary, protokoły mają chronić nie tyle nas, użytkowników, choc nas owszem, też, ale przede wszystkim... źródło zasilania!! Elektrownię! System Matrixa!
My jesteśmy tylko żuczki-robaczki maleńkie, co łaskawie korzystać mogą z dobrodziejstwa Źródła, ale tak, by źródła nie zmącić.

Dlatego uważać trzeba bardzo, gdzie się łapska pcha.
I pracować w rękawiczkach, coby nie pokopało.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...a mimo to z pewnością samodzielnie nie zrobisz pomiarów i nie wystawisz protokołu odbioru.
I ma działać, i spełniać normy.

A wiesz, dlaczego?

Ano dlatego, że te wszystkie zabezpieczenia, pomiary, protokoły mają chronić nie tyle nas, użytkowników, choc nas owszem, też, ale przede wszystkim... źródło zasilania!! Elektrownię! System Matrixa!
My jesteśmy tylko żuczki-robaczki maleńkie, co łaskawie korzystać mogą z dobrodziejstwa Źródła, ale tak, by źródła nie zmącić.



To nie do końca tak. To ma chronić obydwie strony. Dostawcę energii też. Bo on nie chce odpowiadać za to, co i jak zrobimy se w domu. Przecież piekarz też nie odpowiada za to, czy klient bułkę zje, czy się nią udławi.
A dostawca dba też o to, żeby złe korzystanie ze źródełka nie powodowało zakłóceń u sąsiadów i innych znajomych. Bo dopiero ludzie by na niego narzekali.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Samodzielnie zrobić możesz naprawdę dużo, niemal wszystko, ale:
- od groma informacji musisz opanować, no, nauczyć się trzeba
- narobisz się jak wół, nie mając wprawy. Od kładzenia kabli - łapska odpadają.
- zdrowia stracisz i niekoniecznie będzie... ładnie. Choćby nawet działało bez zastrzeżeń.
- Projekt - zatrzęsienie obliczeń, jeśli nie masz doświadczenia. I pamiętać trzeba o mnóstwie spraw.
- potrzebujesz na to mnóstwo czasu. To pracochłonna dłubanina... jeśli nie masz wprawy.

...a mimo to z pewnością samodzielnie nie zrobisz pomiarów i nie wystawisz protokołu odbioru.
I ma działać, i spełniać normy.


zgadzam się w 100%, mój małżonek cały dom od fundamentów zbudował sam z pomocą mojego teścia, ale na elektrykę to już się nie porwał ( brak odwagi czy cuś icon_wink.gif ) w każdym razie nawet hydraulikę robi sam a prądu nie chciał. Więc może faktycznie to działka dla specjalisty icon_question.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AKTUALIZACJA 14SIE2011:
Chyba zwariowaliśmy... na razie na trzy dni, z hotelu. Znajda, nikt się nie zgłosił od dwóch tygodni, choć ogłoszenia wiszą na słupach i w sieci.
Kosmos... Szaman... Dragon...













Podobno zaczyna się od jednego.
Potem pojawia się drugi.
Aż nie wiedzieć kiedy ludzie jeżdżą zaprzęgiem...

To czyste szaleństwo. Sam nie wiem. Na trzy dni, na próbę.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

dwa takie robią za całe stado .... icon_biggrin.gif
ale w sumie - zajmą się sobą , nie będą się nudzić .... znaczy - powinno być łatwiej niż z jednym ... icon_biggrin.gif
chyba .... icon_rolleyes.gif icon_lol.gif


Potwierdzam łatwiej z dwoma niż z jednym, ale czasu więcej trzeba im poświęcać bo na dwa dzielić, ale teraz gdyby został jeden to drugiego w trymiga bym dobrała psiury w stadzie nawet tylko dwuosobowym szczęśliwsze są.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do instalacji elektrycznej się wypowiem... Jako, że swemi małymi delikatnemi rączkami ja kładłam....

FAZA 1 (wrzesień - listopad 2009)
Wiedza: księgi opasłe mojego ojca... rozrysowanie projektu instalacji z określeniem ilości punktów... proste... zakup przewodów w odpowiedniej ilości podstawowego w zasadzie 3x2,5, 3x1,5 2x1,5, antenówka, skrętka i linki do sterowań i alarmu (bo lepiej już położyć wsie kable niż później pruć ściany)...

FAZA 2 (grudzień 2009)
Młotowiertarka w ręku, drabina (tylko lepiej kupić ze stopniami niż ze szczeblami), dresik w kwiatki z chińskiego marketu, plastikowe uchwyty do kabla, wiertło 6, 7,8,10,12 na SDS, 2 rozmiary otwornic, poziomica długa (2,5m), ołówek murarski, dłuta na SDS i zejść i wejść i zejść i wejść

FAZA 3 (styczeń - luty 2010)
przerwa technologiczna - na dworku -20 st. C, w chałupie z kozą w salonie - 10 st.C. Bez rękawic paluchy grabieją, w rękawicach brak uchwytu

FAZA 4 (marzec - kwiecien 2010)
Zapitalanie z instalacją przed tynkami... ZASADa JEDNA - zachowaj kąty proste i nie ciągnij na skróty, bo później nie znasz dnia ani godziny

FAZA 5 (maj - wrzesień 2010)
tynki i ich zacieranie.... i wspominanie instalacji - bo taka przyjemna robota to była....

FAZA 6 (luty 2011)
koszt fazy - 400 zł... Przyszedł Pan... tu wsadził, tan korki wywaliło, tam wsadził, zabezpieczenie w szafxce wywaliło... powkładał dziwne rzeczy w gniazdka, pozapalał ii pogasił, coś mu się tam wyświetliło. Czas trwania 0,5h. Tydzień później papier do odbioru....

I flaszka wódki...


Co do instalacji elektrycznej się wypowiem... Jako, że swemi małymi delikatnemi rączkami ja kładłam....

FAZA 1 (wrzesień - listopad 2009)
Wiedza: księgi opasłe mojego ojca... rozrysowanie projektu instalacji z określeniem ilości punktów... proste... zakup przewodów w odpowiedniej ilości podstawowego w zasadzie 3x2,5, 3x1,5 2x1,5, antenówka, skrętka i linki do sterowań i alarmu (bo lepiej już położyć wsie kable niż później pruć ściany)...

FAZA 2 (grudzień 2009)
Młotowiertarka w ręku, drabina (tylko lepiej kupić ze stopniami niż ze szczeblami), dresik w kwiatki z chińskiego marketu, plastikowe uchwyty do kabla, wiertło 6, 7,8,10,12 na SDS, 2 rozmiary otwornic, poziomica długa (2,5m), ołówek murarski, dłuta na SDS i zejść i wejść i zejść i wejść

FAZA 3 (styczeń - luty 2010)
przerwa technologiczna - na dworku -20 st. C, w chałupie z kozą w salonie - 10 st.C. Bez rękawic paluchy grabieją, w rękawicach brak uchwytu

FAZA 4 (marzec - kwiecien 2010)
Zapitalanie z instalacją przed tynkami... ZASADa JEDNA - zachowaj kąty proste i nie ciągnij na skróty, bo później nie znasz dnia ani godziny

FAZA 5 (maj - wrzesień 2010)
tynki i ich zacieranie.... i wspominanie instalacji - bo taka przyjemna robota to była....

FAZA 6 (luty 2011)
koszt fazy - 400 zł... Przyszedł Pan... tu wsadził, tan korki wywaliło, tam wsadził, zabezpieczenie w szafxce wywaliło... powkładał dziwne rzeczy w gniazdka, pozapalał ii pogasił, coś mu się tam wyświetliło. Czas trwania 0,5h. Tydzień później papier do odbioru....

I flaszka wódki...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ZASADa JEDNA - zachowaj kąty proste i nie ciągnij na skróty, bo później nie znasz dnia ani godziny



To nie całkiem tak.
1. Większość oprzewodowania kładę w posadzce. Dlatego nie ma problemu z wierceniem ścian.
2. Wiadomo, że nad (albo pod) np. wyłącznikiem czy kinkietem musi iść przewód. Dlatego w tej linii nie wolno nic naruszać. I to samo dotyczy pasa ok. 30 cm od sufitu w doł. Bo to jest strefa układania przewodów i one mogą tam być, chociaż nie muszą.
3. Reszta ściany do dyspozycji.
4. Dodatkowo na etapie przed tynkami fotografuje się wszystkie ściany i zapisuje fotki na płycie. Można sobie w dowolnej chwili popatrzeć.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Foto-AKTUALIZACJA 27SIE2011

Elewacja północno wschodnia. Ostatnia do zrobienia.
20 sierpnia:


Dziś już ściana zaklejona jest do końca. Czekam aż odpuszczą upały, żeby ją zagruntować i otynkować.
Potem znowu nastąpi techno-przerwa, w której...

...jednocześnie, w przerwach technologicznych dłubiemy w ziemi...





...dokończymy ogrodzenie.
Zamówiona dziś została brama. Przesuwna.

Generalnie mamy REWOLUCJĘ.
Mamy dwa psy.
Dwa husky.
I mamy pościel (cokolwiek to znaczy):











A znaczy tyle, że mus ogrodzenie stawiać, bo stare, jak się okazało, wisiało na siatce i okolicznych gałęziach, miast na słupach stać.
A psy puścić by się chciało już luzem.

Ręce od wkopywania odpadają.
Tynkowanie to zaiste przeprzyjemność w porównaniu z noszeniem słupków betonowych i kopaniem dołków.

Fundamenty odkopałem, poznawczo, by zobaczyć jak wygląda ocieplenie bez folii kubełkowej.
I wygląda tak:



Humus warto usunąć, bo chwasty przez styropian orzenie puszczają.
I siatką z klejem warto zakleić, bo mrówki w styropianie gniazda robią.
I jaszczurki.
I lekko - podkreślam: lekko - myszy żrą.
A wszystko to do głębokości około 50cm pon.poz.gruntu.
Głębiej cisza panuje i spokój.
I chłód...





edit: kosmetyka.

I nie będziemy mieli siatki. Dragon...



...potrafi wspinać się po siatce. Jak to robi, nie wiem, ale podobno niecałą minutę zajmuje mu przejście przez ogrodzenie wysokości 1,8m. Z siatki. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Piotrek, gdzie i za ile kupowałeś bramę ???
Pozdrawiam


Moose, znalazłem na allegro.
Generalnie z bramami jest poruta.
Jak kupujesz bramę, co to górna krawędź miałaby być w łuczek, to Z CAŁĄ PEWNOśCIĄ podana wysokość będzie tą najwyższą! Więc czujność zalecam.
Pierwszy producent na allegro podał wys 160, potem 150, a w efekcie okazało się że ma 138!
Za transport WSZYSCY liczą dodatkowo albo sama sobie przywieź. W du.pach mają poprzewracane.

Blisko centrum ceny powalają.
Znalazłem fajnego gościa (wszystko przez allegro, bo inaczej to w necie cen nie ma), był z Kotliny Kłodzkiej i cena fajna, i gość do rzeczy, ale transport by wyniósł 540pln! Liczony w jedną stronę. Ci bliżej to w dodatku liczą tam i nazad!

W końcu ze świętokrzyskiego brama podeszła nam i ceną i wzorem. Rozmowa sensownie się ułożyła i padło zamówienie.
Ma brama przyjechać za około dwa tygodnie. Oby wszysto było OK.

BRAMA
Pierwotnieśmy chcieli 2skrzydłową, ale ostatecznie stanęło na przesuwnej - mniej kłopotu, a ostatecznie cena wychodzi podobna. Choć nieco wyższa.
Z początku mieliśmy kupić tylko szkielet przesuwnej, ale NIECHBY WRESZCIE COś BYŁO ZAPIĘTE DO KOŃCA prócz komina! Ile można mieć samo rozbabranie! Choć i komin nie ma kratek, co je mieć powinien... i odbioru nie ma.

Tak więc Moose - bramy z allegro.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...