Skocz do zawartości

podczytywacz

Uczestnik
  • Posty

    8 700
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    139

Wszystko napisane przez podczytywacz

  1. Wykładzina PCV o grubości 1,3 mm jest w cenie prawie równej cenie paneli 6 mm z licznych promocji i jestem pewny, że panele dłużej zachowają swój wygląd i wytrzymałość... Pod wykładzinę, nawet na najrówniejszej, deweloperskiej posadzce, konieczne będzie wylanie samopoziomu, który tani nie jest... Jeśli chcesz mieć podłogę na dłużej, to nie zaoszczędzisz na materiale ... W tapety winylowe raczej nie wchodź - zrób płytki w kabinie prysznicowej i przy umywalce, resztę pomaluj dobrą farbą i będzie na lata... Szukaj firm spoza Warszawy, są takie, które dojadą i zrobią nie gorzej niż te warszawskie, a na pewno taniej... Ja, mieszkając w Puławach kilka razy robiłem remonty w stolicy, i to takie o większym zakresie, niż Ty planujesz...
  2. W tej studzience powinna znaleźć się klapa zwrotna... Przeczytaj jeszcze raz powoli mój post... Jeśli nic nie zrobi, to oprócz "zapachu", może znaleźć goowno w piwnicy...
  3. Dodatkowo - jak już zaopatrzysz się w te akumulatory, nie dwa, nie trzy przecież - to, jak tak wygląda palące się coś z połową tony akumulatorów: to jak będzie paliła się ta stacja akumulatorów w Twoim domu, czy obejściu?
  4. To odpowietrzenie jest w którym miejscu - zlikwidowanego pionu, czy tego pozostawionego? Tak w ogóle w tej rozmowie brakuje mi jakichś konkretnych rysunków, planów, bo dywagujemy o swoich przypuszczeniach... Moim zdaniem powinieneś przeciągnąć dalej rurę 110 na zewnątrz i tam ją połączyć z kanalizacją zewnętrzną, a w piwnicy połączyć PO LUDZKU i wtedy nawet kosztem większych wydatków finansowych i robocizny... Obudzisz się z ręką w nocniku, jak któregoś pięknego dnia przytka się gdzieś na zewnątrz budynku kanał ściekowy i całe goowno z okolicy zamelduje Ci się w piwnicy...
  5. Sorry, nie doczytałem: Odszczekuję wszystko co napisałem...! Jest
  6. A co to za mieszkanie? jaki budynek? które piętro? Co jest pod nim - nie było w tych pomieszczeniach jakichś przeróbek/remontów?
  7. Trzeba usunąć te kawałki najbardziej "dźwięczące", uzupełnić ubytki zaprawą wyrównującą - tak w miarę do poziomu, a potem, tak jak planujesz
  8. A gdzież Ty marmolit widzisz??? Toż to cement został, którym, jak to w tych czasach było, przyklejano glazurę... ta odpadła prawie wszędzie...
  9. MOCNO przesadzasz!!! Wilgoć widać tylko na kancie wanny, bo była pachwina źle zaizolowana... ściana wyżej jest normalnie sucha... Płytki 15x15 kładzione niezbyt umiejętnie pewnie w dziewięćdziesiątych latach na cement, fuga "na zapałkę", miały prawo odpaść... Teraz trzeba usunąć resztę fugi, wysuszyć i chemicznie wytruć grzyba, zagruntować ściany i normalnie, na klej, nakleić nowe płytki, no i solidnie zafugować i zasilikonować... Nie jest to takie proste, może lepiej wziąć kogoś kumatego niż samemu się bawić, choć podobno nie święci garnki lepią... Docinki płytek, otwory pod zawory... potrzebne jakieś podstawowe narzędzia i wiedza - trochę większa niż ta z filmików z YT...
  10. A gdzie? W Szczecinie, czy w Ustrzykach?
  11. Nie podejrzewam, że kiedykolwiek będziesz używała tego okapu z pełną wydajnością jego wentylatora, chociażby ze względu na hałas... Nie powinno być odcinków przewodów wentylacyjnych, w których powietrze miałoby mieć kierunek, niż do góry - przy rurach "poziomych" też powinien być wzrost do góry w kierunku do kratki - tu pracujący WENTYLATOR da sobie radę... Grawitacja nie da rady, hamowana dodatkowo niemal do zera przez filtr tłuszczowy, czy też węglowy okapu... Nawiewniki okienne są higrosterowalne?
  12. A ta druga kratka to jest wentylacja grawitacyjna?
  13. No i sprawdzone od lat maty wygłuszające, czy pianki profilowane na ściany i sufit...
  14. Jak dopilnujesz tego, żeby wentylacja była sprawna, to grzyba nie wyhodujesz...
  15. Ale będzie TOBIE oszczędniej, cieplej!!! Za jakiś czas sąsiedzi Cię dogonią w grubości styropianu...
  16. Odpuść sobie tą wodę w podłogówce... dodatkowe straty ciepła, ta cała instalacja rurowo-rozdzielaczowa... a i tak grzejesz prądem... może i drogim, ale chyba najprostszym inwestycyjnie... Myślisz, że ma taką kalkulację?
  17. https://www.fakt.pl/wydarzenia/szczytno-lokatorzy-tego-bloku-sami-produkuja-sobie-prad/lkcsqv3 Część prawdy...
  18. No, ale chwytasz o co chodzi...
  19. Do brania między nogami i odprowadzania do kanalizacji moczu...
  20. Jaka zagadka??? Toż to damski pisuar do sikania na stojąco
  21. Zrezygnowałem po lekturach i przemyśleniach... Są tu userzy, którzy mają opanelowane gospodarstwa - gospodarstwa, nie mieszkania - i chwalą sobie to rozwiązanie, ale na taką naszą skalę per saldo - moim zdaniem - nie warte zachodu... Co do spółdzielni - to też jest problematyczne... jest wiele różnych wymagań do spełnienia... W zamieszkałych budynkach spółdzielczych prąd jest najbardziej potrzebny wtedy - z grubsza mówiąc - kiedy panele najmniej go produkują... Nie da się całkowicie odciąć od sieci elektrycznej, sprzedaż/kupno energii, nie konsumowanej w większości na miejscu oraz bez olbrzymiego "magazynu" wyprodukowanej energii, zupelnie się nie kalkuluje, dlatego spółdzielnie nie walą drzwiami i oknami do firm, które instalują panele... Są oczywiście wyjątki, z różnymi doświadczeniami...
×
×
  • Utwórz nowe...