Skocz do zawartości

radziula

Uczestnik
  • Posty

    54
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    2

radziula last won the day on lipca 28 2023

radziula had the most liked content!

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

radziula's Achievements

Początkujący

Początkujący (1/4)

2

Reputacja

  1. Zostawię jak jest, dziękuję za rozwianie wątpliwości.
  2. Mam taki dylemat. Elektryk wykonał podział PEN poprzez wprowadzenie tego przewodu bezpośrednio na listwę PE, z której wykonany jest mostek na listwę N. Następnie z listwy N przewód poprowadzony jest na blok rozdzielczy, z którego rozprowadzone jest zasilanie pomiędzy RCD. Trochę mnie to zdziwiło, ponieważ na listwie N mam wpięte tylko dwa przewody - 1) łączący listwę z blokiem rozdzielczym, oraz 2) mostek do listwy PE. Co chciałbym zmienić: usunąć listwę N wraz z mostkiem pomiędzy nim, a szyną PE, a przewód łączący szynę N z bloku rozdzielczego wpiąć bezpośrednio w listwę PE. Tym samym usunąłbym dwa połączenia po drodze na przewodzie neutralnym. Elektryk stwierdził, że podział w jego wykonaniu jest jasny i czytelny i tak to zaleca zostawić. Ja z kolei jestem osobą, która uważa, że ilość połączeń powinno się redukować do minimum. Czy taka modyfikacja to dobry/zły pomysł? Poniżej uproszczony rysunek, tak aby pokazać samą ideę:
  3. Możesz mieć rację, bo nawet zimą uchylenie okna sprawia że wilgoć szybko znika. Tylko tak trochę nieprzyjemnie jest brać kąpiel/prysznic przy uchylonym oknie. A teraz tego nie zweryfikuję, bo okno może być zamknięte, a wilgoci w łazience i tak nie ma. Czekać do zimy też nie mogę, bo chciałbym łazienkę wykończyć, a to oznacza że muszę wiedzieć czy ten wentylator tam będzie czy nie i np. doprowadzić do niego przewód 5x1.5mm2.
  4. Myślę, że to nie jest coś o czym by się cały czas pamiętało. Owszem z początku każdy będzie zwracał na to uwagę, a za jakiś czas wszyscy domownicy zaczną to ignorować. Tak już w życiu jest.
  5. Podejrzewam, że wentylator poprzez podcięcie w drzwiach zaciągnie do łazienki powietrze z sąsiednich pomieszczeń, ale z jakich i jakie jest ryzyko zaciągnięcia spalin niestety nie wiem i nie wiem jak miałbym to sprawdzić/zweryfikować. Natomiast z dotychczasowej dyskusji nasuwa mi się wniosek, aby jednak takiego wentylatora nie zakładać.
  6. Nie, mam dwie łazienki. Rozkład pomieszczeń względem komina wygląda jak na rysunku. Na chwilę obecną tylko dolna łazienka na parterze jest aktywna. Łazienka na piętrze posiada tylko rozprowadzone instalacje. Patrząc na kanały w kominie obecnie wygląda to tak: 1. Kotłownia - wentylacja 2. Kuchnia 3. Łazienka parter 4. Kotłownia (kocioł) 5. Łazienka piętro Ale kanały 1 i 2 zostaną zamienione miejscami, tj pierwszy kanał będzie w kuchni, a drugi w kotłowni.
  7. Tak drzwi do łazienki posiadają kratkę wentylacyjną. Raczej nie jest mała - drzwi nie były jeszcze wymieniane, od czasu budowy domu, a dawniej dawali sporych rozmiarów metalowe kratki 5 kolumn x 5 wierszy. Problem występuje w zasadzie tylko zimą, czyli w okresie kiedy do wanny leje się wodę o zdecydowanie wyższej temperaturze niż latem. Łazienka jest wówczas cała zaparowana. Nie próbowałem w trakcie kąpieli uchylać okna - natomiast otworzenie go po kąpieli powoduje usunięcie wilgoci w ciągu kilku minut. Kanał jest drożny i dedykowany dla tego pomieszczenia. Komin jest jeden, posiada pięć kanałów (2x łazienka, kuchnia, 2x kotłownia). W kuchni podłączona i używana jest kuchenka gazowa, natomiast w kotłowni jeden kanał używany jest do wentylacji, natomiast w drugi wsadzony jest przewód powietrzno-spalinowy (rura w rurze) do której podłączony jest gazowy kocioł kondensacyjny z zamkniętą komorą spalania. Dodatkowo w kuchni wykonany jest przepust przez ścianę pod okap. Niestety nie wiem jak miałbym zweryfikować czy uruchomienie wentylatora będzie miało wpływ na możliwość zassania spalin. Tak jak pisałem, w kuchni jest kuchenka gazowa, więc chyba takie ryzyko istnieje. Tylko, że wentylator raczej nie ma zaciągać powietrza do łazienki, tylko na odwrót, tj. zasysać wilgotne poweitrze i wypychać je przez komin na zewnątrz.
  8. Takie właśnie miałem przeczucie. Ciężko znać wszystkie przepisy, więc zawsze warto zapytać. Dziękuję za rozwianie wątpliwości.
  9. Komin oddziela od siebie dwa pomieszczenia. W piwnicy, jest kotłownia z kotłem kondensacyjnym. Nad kotłownią jest wspomniana łazienka, a po drugiej stronie komina kuchnia z kuchenką gazową. Nad łązienką, jest druga łazienka. Jeżeli dobrze interpretuję te przepisy, to nie mogę (legalnie) podłączyć wentylatora.
  10. Łazienka to pomieszczenie z oknem oraz dostępem do komina. Jest bezpośrednie dojście do jednego z kanałów, który pełni funkcję wentylacji grawitacyjnej. Zimą raczej bierze się cieplejszą kąpiel niż latem, do tego nie otwiera się okna w trakcie kąpieli, a dopiero po jej zakończeniu.To doprowadza do sytuacji, że np lustro jest zaparowane, czy w niektórych miejscach kafle na ścianie wilgotne. Otwarcie okna przyśpiesza odparowywanie. Pomyślałem, że gdybym w kanale zamontował wentylator, to może pomógłby on wypychać na zewnątrz nadmiar wilgoci z łazienki. Czy rzeczywiście w czymś pomoże nie wiem. Stąd to pytanie. Jest to oczywiście dom jednorodzinny. Niestety nie wiem, jakie informacje w tym temacie mogą jeszcze pomóc.
  11. Cześć, Chciałem dopytać, czy w łazience w kanale wentylacji grawitacyjnej można zamontować wentylator uruchamiany podczas włączania światła? Zastanawiam się nad tym pod dwoma aspektami: 1. Czy nikt (np. kominiarz) się później nie doczepi? 2. Czy to wogóle coś pomoże i łazienka będzie mniej parować w trakcie kąpieli (w szczególności zimą)?
  12. Dziękuję, położę YDYpżo 3x2.5. Przewód będzie i tak prowadzony głównie wewnątrz + przejście przez ścianę zewnętrzną. Przewodu zostawię lekki zapas, abym w razie czego mógł docelowe gniazdko przesunąć. Gdyby się okazało, że będę musiał jakiś odcinek poprowadzić na zewnątrz, to wykonam bruzdę i w niej umieszczę przewód, a następnie zakleje go, tak że nie będzie wystawiony na bezpośrednie działanie wody i słońca. Na wierzch przyjdzie dodatkowo styropian i puszka zaproponopwana przez @animus. Jeszcze raz dziękuję.
  13. Serio, trzymałeś kiedyś w ręce oryginalną złączkę Wago? Bo dziś Wago mówi się na każdą złączkę tak jak na wszystkie pieluchy mówi się Pampersy. Ja taką trzymałem, co więcej widziałem testy takiej złączki - prąd przez nią płynący musiał być wielokrotnie większy niż dopuszczalny przez producenta, aby z przewodu stopiła się izlowacja i plastikowa obudowa spłynęła ze złączki - a zacisk sprężynowy nadal trzymał. A słyszałeś o zimnym lucie? Sorry, ale lutować to trzeba jednak potrafić.
  14. Do tego raczej trzeba mieć wprawę. Autor takowej raczej nie posiada (skoro o to pyta) i elektryka raczej także nie zamierza zatrudnić. Więc polecanie takiego rozwiązania raczej nie jest odpowiednie. Moim zdaniem powinien sięgnąć po Wago, z serii 2273 wytrzymują bodajże 24A, a te z serii 221 wytrzymują nawet 32A. W przypadku autora mówimy o obwodzie oświetleniowym, zapewne zabezpieczonym wyłącznikiem nadprądowym 10A. Także jakąkolwiek złączkę by nie wziął, będzie dobrze.
×
×
  • Utwórz nowe...