Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 715
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    507

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Pozornie masz rację. Ale mocowanie haków do krokwi inaczej pracuje przy obciążeniach rynien, co wyraźnie widać w zimie, kiedy na dachu masz zlodzony śnieg i zaczyna się odwilż. Wtedy wkręty haków muszą wytrzymać cala masę znajdującą się na dachu. Wkręty w deskach są wtedy wyrywane. A w krokwiach pracują wtedy na ścinanie, I wytrzymają o wiele więcej.
  2. Kora na wszelkich elementach drewnianych jest niedopuszczalna. Pytanie, czy haki z rynnami stanowią jakiś system czy kupowałeś oddzielnie? Bo ja miałem na budynku gospodarczym trochę podobny problem, ale haki poprawiałem, znaczy inaczej wyginałem i musiałem wiercić dodatkowe otwory. Właściwie tych moich poprawek nie widać, ale trochę roboty przy tym było, bo to żelastwo jest jednak oporne. Folia ma zdaje się wchodzić do rynien.
  3. Jakbyś dał fotki albo jakieś rysunki, to by było lepiej, bo nie całkiem Cię rozumiem.
  4. Jeden z uczestników jest już w drodze. Z odpowiednim zapasem, rzecz jasna.
  5. ale na bandaż. Pytanie też jak ta krawędź jest zamocowana do ściany, bo zaszpachlowanych wkrętów w rzędzie nie widać, więc co jest pod spodem? Jeśli krawędź wisi w powietrzu to spoina zawsze będzie i tak pękała.
  6. Wszystko przyniesione z zimnego "się poci", tylko nie wszystko podłącza się później do prądu. Dlatego takie prądowymagające ustrojstwa przed ich podłączeniem muszą się zagrzać, aby same obeschły.
  7. Poczytaj https://budujemydom.pl/instalacje/ogrzewanie-podlogowe-i-grzejniki/a/113349-nagrzewnica-powietrza-elektryczna-olejowa-gazowa-kiedy-i-gdzie-sa-niezbedne
  8. To ładnie wygląda na fotkach reklamowych, ale w codziennym użytkowaniu jest porażką. Nie mówiąc już o tym, ze poprawne wykonanie takiego oświetlenia przekracza możliwości amatorów.
  9. Jak druty nie sterczą naokoło to też nie podziurawi. Dlatego wspominałem, żeby końcówki owinąć taśmą.
  10. Wszystko zależy od okoliczności i wszystko da się zrobić, tylko trzeba trochę pogłówkować i nie bać się. Przeglądnąłem stalki do wciągania przewodów na alledrogo, są od kilkunastu złotych do kilkuset. Te droższe są z włókna szklanego, nimi na pewno niczego nie zakaleczysz. Ale i zwykłą stalową też raczej nie, największe zagrożenie jest ze strony końcówek żył przewodów.
  11. I nie tylko z tego. On w dodatku gwiżdże na wszystko. Na wszystkich też. Sam słyszałem!
  12. Nie zgadzam się. Troszkę uwagi, nie robić nic na hura i da się. Pewnie tak, od przewodu centralnego, bo taka możliwość jest najłatwiejsza. Natomiast odnośnie otworów. Przy ich wierceniu otworówkami trzeba po prostu uważać przy kończeniu otworu. Może nawet ostatni milimetr dociąć nożem? Może na płycie jest wełna a dopiero na niej folia? To trzeba wyczuć, skoro nie wiemy co jest nad płytą. Kolejne będą pewnie łatwiejsze do wykonania. A odnośnie "żelastwa" to bez przesady, Stalka ma zawsze na końcu albo kulkę, albo na okrągło zarobiony koniec, aby nie zaczepiał o nic przy przeciskaniu. A żyły przymocowanego do niej przewodu zabezpiecza się na końcach taśmą izolacyjną, aby właśnie niczego nie kaleczyły. :Poza tym tu nie będą jakieś wielkie odległości, najwyżej kilka metrów, takie rzeczy robiłem bez wielkich przygotowań i da się zrobić, zapewniam. Przy "oczkach" to czasami odległości są takie, ze z drabiny da się schwycić rękami obydwa końce przewodu. PS. Wiertło centralne do otwornicy trzeba skrócić aby nie sterczało więcej niż kilka milimetry nad poziom ząbków.
  13. Czy ten sufit na fotografiach jest podwieszony czy płyty g/k są klejone do sufitu właściwego? To pytanie zasadnicze, chodzi o to czy jest przestrzeń do prowadzenia przewodów. Bo jeśli taka przestrzeń jest, to wybierasz sobie rodzaj i ilość punktów oświetleniowych, trasujesz ich położenie na suficie i rozprowadzasz przewody w tej przestrzeni. Jak to zrobić? Ano wiercisz otwory i wsuwasz stalkę tak, aby dotarła do drugiego otworu i tam ją wyciągasz. Przewody doczepia się do stalki. Jeśli płyty g/k są przyklejane, to nie ma innego wyjścia jak wycinać w nich kanały do rozprowadzenia przewodów. Miejsca na lampy wpuszczane w sufit określasz omijając profile konstrukcyjne (ich przebieg masz wyznaczony przez zaszpachlowane wkręty). Lampy wypuszczane odwrotnie, starasz się mocować do profili, to jest pewniejsze niż wszelkie "wynalazki" do mocowania w płycie g/k. Jeszcze jedna uwaga. Lampy sie grzeją i przy lampach wpuszczanych w sufit ja stosowałem zabezpieczenia folii przed ciepłem w postaci zwyczajnych, ceramicznych doniczek, Trzeba je włożyć nad sufit w miejscu wpuszczanego "oczka" oświetleniowego tak, aby zmieścić ją pod folią. Przy zastosowanej wełnie mineralnej i tak nie pogorszy warunków chłodzenia lampy, a zapewni odsunięcie folii na bezpieczną odległość, aby ciepło od lampy nie powodowało filii jakiejś szkody. Otwory na wsuwanie doniczek trzeba wyciąć, a po ich włożeniu ponownie załatać, nie ma innego wyjścia. Przy lampach wypuszczanych nie ma tego problemu.
  14. A wiesz jak wiatr wpływa na gwizdanie z gęstości i z temperatury? Dzisiaj wieje, więc w piecu mi huczy nawet kiedy jeszcze nie rozpaliłem, tylko otwarłem drzwiczki. Z wentylacją jest podobnie. I podgrzewanie można sobie schować.
  15. Ożesz kurna... nie wiedziałem, ze grawitacja zależy od temperatury. Człowiek zawsze się uczy. Niczym jakiś prezydent...
  16. Deski pod papą są dobrze zakonserwowane, bo smród z papy skutecznie trzymał wszelkie żyjątka na większą odległość. Szkoda je teraz wyrzucać. Dokładnie tak. OSB muszą leżeć już równiutko, a kwestia co pod nimi to już w zależności od potrzeb. Z tym że OSB 12 mm to chyba za mało. Będą mało sztywne.
  17. Ależ skąd! To kolor pustyni w pochmurny dzień...
  18. Tak dostaniecie jak ja dostałem Mój Prąd 6,0. Rok mija od złożenia papierów i ani be, ani me, ani kukuryku.
  19. Zrób jakiś szkic bo to co napisałeś nie jest jednoznaczne. Albo opisz dokładniej.
  20. Kurna, poważnie? Czyli, wg Ciebie, to odpływ najlepiej zrobić w dnie?.
  21. A jak u Ciebie z grzybami? Już sie pojawiły?
×
×
  • Utwórz nowe...