-
Posty
25 663 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
503
Wszystko napisane przez retrofood
-
Napisze wam tak. Moja wspólnota Leśna ma 60 członków i jest właścicielem coś ok. 40 hektarów lasu. Co roku urządza się wyrąb i kazdy przywozi z lasu swój udział. Mnie na przykład drewna wystarcza na całą zimę. Wy liczycie tak, że 40 ha podzielić na 60 i w rok lasu nie ma. A tu gospodaruje się inaczej, wyrąb jest co roku od czasów CK Franciszka Józefa, i Wspólnota wciąż włada 40 hektarami lasu!!! Umiecie, kuwwa, liczyć? też. Ale tam te z ropy i wungla.
-
Ty naprawdę nie potrafisz liczyć? Nie wierzę... Ja spalam jedno, sąsiad jedno, sąsiadka również... Ale sto milionów w tym czasie rośnie! I pobiera do rośnięcia spaliny! Za rok każde z tych stu milionów będzie starsze o rok i jeszcze urosną nowe w tych miejscach, z których wycięliśmy te do spalenia. Stare chłopy, ale nigdy nie byli we Wspólnocie Leśnej to i liczyć nie potrafią. Jesli nie, to jakim do cholery nędzy cudem, w Polsce jest więcej drzew niż było 50 lat temu? Matematyka zawodzi? Każda dwu, trzyletnia szkółka co roku rośnie i lat jej przybywa. Ja też w wieku lat siedmiu łudziłem się, że za dwa lata dogonię swoją starszą siostrę (starszą o dwa lata). I do dziś mi to, cholera, nie wychodzi... Czyli opadają na pola i lasy...
-
Właśnie, to jest niedowzrost! Naprawdę ciężko zepsuć, tylko czekać trzeba znacznie dłużej niż na ogórki. Ja dzisiaj wypiłem ostatnią buteleczkę poświątecznego czeronego. trzeba będzie nowy nastawić.
-
PS. No i zauważ, że mnóstwo drewna ze związanym smogiem pozostawia go dłużej w stanie związanym. Takie meble na przykład. Drewno związało ile potrafi, ścięto je i zrobiono meble, więc nic nie emituje, a nowe rośnie w tym miejscu i czyści atmosferę. Czysty zysk. Nauczcie się poprawnie liczyć. A te zawieszone opadają na glebę, nie wiszą wiecznie. Drzewa pochłaniają również te zawieszone, które pochodzą z ropy, węgla i gazu. I ten dwutlenek węgla też.
-
Więc weź mi wytłumacz jak to się dzieje, że zalesienie kraju wzrosło od 24% w latach 60-tych do 32% obecnie? Jeśli uczciwie policzysz, to więcej smogu drzewa wyłapały niż wprowadziły do atmosfery, bo spala się jedno drzewo, a w tym czasie sto tysięcy wyłapuje dwutlenek węgla z atmosfery. Czyli bilans spalania drewna w kraju jest mocno dodatni. Podkreślam, w kraju, bo np. w takiej Amazonii tak dobrze nie jest. Tym niemniej, spalanie drewna to i tak bardzo maluteńki pikuś w stosunku do spalania paliw kopalnych.
-
Opowiadasz, czerwone buraki są po złotówce. też odchudzają
-
Czemu zaraz "hejtują"? Ja bym napisał "powątpiewają w realność".
-
Ja myślę, że nawet nie walkę. Oni traktują to jako okazję. W wąskim, prywatnym przedziale czasowym, na zasadzie "po nas choćby potop!" Ich najważniejszym i jedynym celem jest utrzymanie władzy, nieważne jakim kosztem. No i uprzyjemnianie życia sobie i tylko sobie. Stąd walka z wiatrakami, bo się jednej pindzie nie spodobały. Jeden widok na chmury jej zasłaniał, dlatego w Polsce ma nie być wiatraków. To taki bardzo typowy przykład. Podobny jest z węglem. Aby tylko mieć spokój od strony najbardziej zatwardziałej konserwy, bo ten elektorat jest na tyle obfity, że może zapewnić sukces w kolejnych wyborach. I nie liczy się nic innego. Nieważne, że to szkodliwe dla kraju, będą kłamać w żywe oczy aby tylko pozostać przy żłobie. Najbardziej obrzydza mnie u tych polityków obłuda, jaką prezentują na co dzień. Żałosny jesteś w tych bredniach.
-
Takie rzeczy to można projektować gdy się wszystko widzi. Mnie na przykład Twoje tłumaczenie niewiele daje. Nie mam wyobraźni przestrzennej, nie potrafię sobie wyobrazić tego co opisujesz. Więc daj rysunek albo fotografię. Parę lat temu robiliśmy ze szwagrem poddasze, ale owszem, belki drewniane bywały wykorzystywane jako podtrzymanie całości, jednak płyty g/k nie były do nich mocowane w żadnym miejscu. Ani jednym wkrętem. Wyłącznie do profili. Belki czy słupy drewniane są zbyt nierówne aby mocować do nich g/k bezpośrednio.
-
Ja wracałem o 18.30 z Leżajska, jeszcze było na plusie. Ale już nie jest.
-
Przed chwilą przyjechałem do domu. Droga zasypana.
-
Wanny z hydromasażem - pytania i odpowiedzi
retrofood odpisał Pomocnik w kategorii Budujemy Dom - komentarze
To nie wiesz? Znaczy... Ty nie jesteś fachowiec! -
Na uziom fundamentowy nie ma sensu stosować bednarki z ocynkiem, bo cynk rozpuści się z czasem i tak. Dość szybko zresztą. Dlatego szkoda kasy. Lepiej zastosować zwykłą, czarną stal. Mogą być nawet pręty żebrowane zamiast taśmy, byle pospawane, a nie skręcane. A przed korozją chroni sam beton, dlatego wspomniałem o minimalnej warstwie otuliny. Wymaga się co najmniej 5 cm, ale starałbym się dać więcej. Z dziesiątkę co najmniej.
-
Przecież śnieg sam leci z góry, to i wszędzie doleci.
-
Nie bij się w cudze piersi, spójrz na siebie. Poza tym nie uprawiaj demagogii. To że Trump anulował podpis USA nie oznacza, że USA mają to wszystko w nosie. Tam politykę energetyczną uprawiają gubernatorzy i oni w zdecydowanej większości zadeklarowali respektowanie warunków porozumień. Nie oglądają się więc na "onych" lecz sami robią co mogą. Chińczycy też mają już dość smogu w swoich miastach i ich myślenie zmieniło sie w ciągu ostatnich 10 lat i to bardzo. Władzom również. Status najbardziej zatrutych miast świata zupełnie im nie pasuje. Poza tym niczyje grzechy nie usprawiedliwiają grzechów naszych. Czas to wreszcie zrozumieć.
-
Adam, nie mieszaj pół- czy godzinnych zabiegów z życiem w takich warunkach 24h/dobę i 365 dni w roku. Krioterapia owszem, leczy, ale nikt nie proponuje ludziom życia w takich warunkach. W krioterapii miejscowej temperatura stosowana to minus 100 - 150 stopni Celsjusza. Tak piszę, bo te kilkadziesiąt lat w stosunku do okresów w dziejach Ziemi to jest nic. To oznacza, że początek końca będzie właśnie ZARAZ, za chwilę, jeśli tylko człowiek nie przestanie robić na Ziemi szklarni.
-
To jeszcze poszukaj danych jaka musi być zawartość tlenu w powietrzu aby człowiek żył. I jakiej nie należy przekraczać, bo się układ oddechowy degeneruje. Ja coś o tym wiem, w szpitalu mnie uczyli. Mam w domu respirator i koncentrator tlenu. Musiałem się tego dowiedzieć, bym wiedział jak używać. A Ty znajdź to w necie sam, bo widzę, że zupełnie pomijasz moje argumenty i nie masz do nich zaufania. A gdy się już dowiesz, to dopasuj do swojego wykresu i wtedy zobaczysz, w jakich okresach możliwe by było życie ludzi. I przy jakich wartościach już nie będzie możliwe. To samo oczywiście z CO2. Przy jakich zawartościach układ oddechowy może się "odwrócić" i pobierać z powietrza w płucach CO2 wraz z tlenem, zamiast go odprowadzać z krwi do powietrza. Wtedy człowiek ląduje na OIOM-ie, jeśli zdążą dowieźć. Mnie jeszcze odratowali. Węgiel z CO2 lądował w kopalinach, związany i "wyjęty" z atmosfery. Teraz go atmosferze oddajemy, więc idziemy w stronę tej części wykresu przed Carbonem. Będziemy mieć 15% tlenu w powietrzu i szklarnię nad głowami. A właściwie ziemia będzie miała, bo nas już nie będzie.
-
Zastanów się nad tymi dachowymi. W lecie będzie piekarnik.